| Użytkowników Online |
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 3,215
Najnowszy Użytkownik: karolinka8619
|
|
 |
Jak nauczyć się żyć ze zdradą?! |
 |
Nie wiem od czego zacząć.... :( Poszedł do nowej pracy, od początku ukrywał moje instnienie. Zaczął pisać maile z koleżanką z pracy. Maile, smsy. Zanim natknęłam się na 'przeurocze' smsy spotykał się z nią intensywnie miesiąc. Odkryłam smsy. Postawiłam ultimatum - albo ja albo ona. Wybrał mnie. Spotkałam się z nią. Nie miała o mnie zielonego pojęcia. Potem była konfrontacja - ja, on i ona. Powiedział jej ze to był pomyłka, że kocha mnie i ze mną chce być. Od tego momentu minęło 3 tygodnie. Cały czas mam podejrzenia. Pracują w jednej firmie więc nie mogę się od nich odpędzić. Ponoć nic do niego nie pisze...on do niej też nie... Nie radzę sobie. Budzę się w nocy, płaczę. :(
|
|
 |
Komentarze |
 |
dnia grudzień 22 2009 14:34:23
Witaj, przykro mi, że kolejna osoba tu dołączyła z tym samym bólem. U mnie mija 4 tydzień po tym, jak się dowiedziałam. A jak teraz zachowuje się wobec ciebie twój mąż? |
dnia grudzień 22 2009 22:48:09
Narazie to mój narzeczony. A jak się zachowuje? niby normalnie, ale beż wylewności...to co się zmieniło i co mnie boli bo nie wiem dlaczego tak jest....to nie przytula mnie, nie bierze za rękę, nie całuje, nie mówi że kocha... Byłoby mi z tym łatwiej, lepiej. Zdecydowałam się ratować ten związek bo jest miłością mojego życia... Ale co ma mi dodawać sił jak nie jego starania na maxa? Nie wiem co już robić...  |
dnia grudzień 27 2009 13:04:17
...Nastąpiła zmiana. Wielka zmiana. Nie wiem czy to święta tak na niego wpłynęły, ale jest bardzo czuły...cały czas trzyma mnie za rękę, nie odstępuje na krok, przytula, całuje. Do tego rozmowny...jak nie on. Mam nadzieję, że to faktyczna zmiana a nie tylko chwilowy wpływ klimatu światecznego... |
dnia grudzień 28 2009 12:20:59
lenaaa1981 masz choć tyle szczęścia w nieszczęściu, że zmienił podejście do Ciebie. Tak jest łatwiej poradzić sobie z bólem. Ja cały czas wciąż czekam, żeby u mnie ta sytuacja uległa zmianie. Święta nie nastroiły mojego lubego niestety bardziej czule. Czekam... i nie przestaje boleć. Jego starania też dodałyby mi sił. |
dnia grudzień 29 2009 15:39:54
Trzymam za to kciuki JUTKA. Ja bardzo się boję każdego dnia jak idzie do pracy, bo wiem ze ja tam spotka.... A jak rzucic dobrze platna prace w dzisiejszych czasach...nie wiem placze sie w kolko z swoich myslach.... najchetnie to bym zniknela z tego swiata. |
dnia grudzień 30 2009 11:25:53
Najtrudniejsza będzie dla Ciebie teraz myśl, że ją tam widuje codziennie, tak jak dla mnie brak zainteresowania. To chyba nawet gorsze od samej zdrady, bo cały czas zasnanawiasz się i nakręcasz: dlaczego tak jest, a co bedzie jeśli, a co mogłabym zrobić, żeby ... Niekończący się natłok myśli. Nie wiem, jak Ty ale ja mam wrażenie, że moja głowa podzieliła się na 2 części, jedna wykonuje czynności dnia codziennego i zajmuje się bieżącymi sprawami, ale druga w tle ciągle o tym myśli, przewijają się obrazy, pytania, i niekończące się dlaczego i jak to możliwe, że on mógł mi to zrobić. Jednego dnia znajduję w sobie siłę, mówię, że będę miła, uśmiechnę się, pocałuję go, przytulę się i tak robię, ale kiedy on tylko przyjmuje to co ja daję, a sam nie wysila się na nic to następnego dnia odechciewa mi się wszystkiego. Dlaczego te sukinsyny nie mogą nas kochać takimi jakimi jesteśmy?! |
dnia styczeń 05 2010 21:31:23
lenaaa1981
Czy Ty mu ufasz? Wierzysz w to, że po ślubie się zmieni, będzie wiernym mężem?
Cleo |
dnia styczeń 05 2010 23:25:22
Póki co mu nie ufam tak jak powinnam... Ślubu kościelnego nie planuję już bo nie ma to sensu...jedyne co - ślub cywilny wchodziłby w grę. |
dnia styczeń 08 2010 12:16:19
Czemu chcesz, żeby On został Twoim mężem? - Zastanów się nad tym, tak konkretnie... Co znaczy "nie ufam tak jak powinnam". Czy myślisz, że jesteś w stanie ufać mu tak, jak przed zdradą - czy wtedy "ufałaś mu tak, jak powinnaś"? |
dnia styczeń 08 2010 13:57:14
Tak ufałam mu... nawet byłam dumna z tego że nie muszę się bać o jego wyjścia z kolegami, nie muszę czekać na telefon bo zawsze było tak jak mówił. A chcę żeby został moim męzem bo mimo wszystko go kocham i wierzę, że z czasem uporamy się z tym co się wydarzyło. Czas pokaże. Nie planuję ślubu już zaraz... |
|
 |
Dodaj komentarz |
 |
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
Oceny |
 |
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
| Logowanie |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
| Shoutbox |
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Archiwum
|
|