| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Julianaempat... | 00:20:37 |
Edek_2 | 00:20:44 |
Rognar | 00:30:04 |
jacksparrow | 01:47:07 |
soighlah | 02:04:15 |

Cześć, nie wiem od czego zacząć, nigdy nie byłem w takiej sytuacji i nie czułem się tak podle... Zacznę od tego, że mam 38 lat, jestem razem z kobietą 10 lat. Często w weekendy zapraszałem kolegę na piwo i tak sobie siedzieliśmy w trójkę. Od jakiegoś roku, zacząłem zauważać niepokojącego w ich zachowaniu, dziwne spojrzenia, podteksty, to się po prostu czuje. Aż do wczorajszego poranka, dzień wcześniej mieliśmy małą imprezę w domu i trochę wypiliśmy i oczywiście był wspomniany kolega. Coś mnie natknęło by sprawdzić jej telefon a nigdy tego nie robiłem wcześniej, pin trafiłem za pierwszym razem bo akurat był taki sam jak do jej karty płatniczej. Gdy zobaczyłem wiadomości, ugięły się pode mną nogi. Były wyznania miłosne, wzmianki o odbytym stosunku i pieszczotach dzień wcześniej... Powiedziałem jej, że wiem że mnie zdradza i zapytałem ile to trwa. Zaczęła zaprzeczać z uporem maniaka, że wymyślam i jestem zazdrosny. Przestała w momencie gdy zacytowałem kilka słów, jakie tam przeczytałem i przywołałem kilka sytuacji. Przyznała się i powiedziała, że trwa to 2 lata i chciała to skończyć. Dwa pieprzone lata zapewniała, że mnie kocha a ten kolega podawał mi rękę i udawał dobrego kumpla a dmuchał mi kobietę w międzyczasie. Teraz ona zerwała wszelkie kontakty z tym kochankiem i płacze i prosi mnie o szansę... Nie umiem jej zaufać bo wyobrażam sobie ich razem w łóżku. Nie jestem w stanie zapomnieć o tym.
Mam nadzieje, ze tak, bo jesli nie to najpewniej przepadlo...
Tymczasem nie ma powodu bys jej ufal, bo ona jeszcze nie udowodnila, ze warto jej zaufac.
Jedyne czwgo zapewne zaluje to tego, ze sie wydalo i siebie samej, bo nie wie co dalej z nia bedzie (a moze wie i tylko pieknie gra).
A szanse to ona miala przez minione 2 lata i co? Jak szanse na bycie z Toba wykorzystywala?
Tymczasem maksymalnie odsun sie od niej. Jesli nie macie alubu i dzieci, a mieszkanie jest Twoje to rydzien na spakowanie i wyprowadzke, a jak bedzie oponowala to 3 dni 😁
Jesli jej mieszkanie to sam sie wyprowadz.
I zero wyplakiwania sie przy niej, zero pokazywNia slabosci. Zimny jak glaz masz byc, bo szybciej wowczas ogarniesz swoje emocje.
Cytat
Dokładnie o to zapytałem, tłumaczy się że nie wiedziała jak to skończyć itd. Że on jej dawał ciepło, poleciała na piękne słowa.
Mieszkanie wynajmujemy, jestem w trakcie pakowania swoich rzeczy, ona płacze i błaga żebym został... Nie umiem jednak jej zaufać i twardo mówię, że nie ma takiej opcji żebym został bo to nie był jednorazowy skok w bok, tylko jazda na 2 fronty przez 2 lata. Przyznam tyle, że bardzo dobra z niej aktorka a umięjętność kłamania, wyssała chyba z mlekiem matki.
Cytat
Czułeś, że coś się dzieje między nimi a mimo to w dalszym ciągu zapraszałeś tego kolegę?
Cytat
Nie wiedziała jak? A teraz nagle doznała objawienia pańskiego?
Nie napisałeś nic o tym czy macie jakieś wspólne zobowiązania? Kredyty? Dzieci? To bardzo istotne;
Cytat
Tak, nawet zapytałem ją o ich relacje, wyśmiała mnie i powiedziała, że to tylko kolega i że mogę być spokojny, uwierzyłem...
[Nie wiedziała jak? A teraz nagle doznała objawienia pańskiego?][/quote]
Tak, doznała objawienia jak przedstawiłem jej dowody zdrady..
Cytat
Nie mamy żadnych wspólnych zobowiązań, ona ma córkę w wieku 14 lat z poprzedniego związku.
Zniszczyles jej teki piekny ukladzik...
Przy Tobie bezpieczenstwo, przy koledze emocje...
Mozesz byc niemal pewien, ze jakbys nie dokonal tego odkrycia (przestala sie na moment pilnowac) co cala ta jej ustawka mogla by trwac jeszcze baaaardzo dlugo.
Moim zdaniem dobrze robisz konczac to juz na tym etapie. Jakkolqiek emocje w Tobie na pewno teraz niezle szaleja to odejscieydje sie byc jedynym dobrym rozwiazaniem.
Boli... Rowniez dlatego, ze sami mamy o sobie lepsze mniemanie niz inni, ktorzy czasem potrafia pokazac nam kim naprawde dla nich jestesmy.
Emocje opadna tylko ich nie podkarmiaj rozpamietywaniem, bo ono co najwyzej przedluzy Twoje cierpienia.
Recz w tym, zebys nie wymiekal.
Pozostnie nia i "wybaczenie" jest niejako "strzalem w stope".
Mylisz się - TO JEST PROSTE.
A im dłużej będziesz zwlekał, im bardziej będziesz dzielił ,ten ,,włos na czworo", tym większe ,,poroże" Ci będzie rosło.
Ona 2 lata się PUSZCZAŁA z Twoim kolegą. Z TWOIM KOLEGĄ (a przynajmniej tylko tyle wiesz, ale to może nie być wszystko). Pomyśl jak nisko Cię ceniła, pomyśl kim Ty dla niej byłeś, pomyśl jaki brak szacunku do Ciebie wykazała.
Statystyki są bezlitosne - na 98% ktoś kto raz zdradził -zdradzi ponownie.
Bowiem : Kto się RAZ s****ił - ****ą umrze.
A w kim właśnie jak nie w rodzicach należy w takim przypadku szukać wsparcia?
Cytat
A od kiedy zapraszałeś go do domu?
On est samotny?
Cytat
Cytat
Tak, nawet zapytałem ją o ich relacje, wyśmiała mnie i powiedziała, że to tylko kolega i że mogę być spokojny, uwierzyłem...
I wiedząc że coś podejrzewasz nie zerwała romansu tylko nadal on trwał. Musieli mieć niezły ubaw.
Dziwię się że po tym nadal go zapraszałeś.
Dowiedziałeś się gdzie to robili, czy aby nie u was w mieszkaniu?
A powodem jej wcześniejszego rozsypania związku jaki był?
Cytat
A co lata mają z tym wspólnego, to są Twoi rodzice a Ty jak się spakowałeś to wyjdź bo ona będzie mydliła Ci oczy.
Jesteście małżeństwem ?
Usunięty dubel; poczciwy
Cytat
Kiedyś gunio napisał pod którymś z postów, że żałuje, że został z żoną. Po 40 latach od zdrady. Bo może byłby jeszcze szczęśliwy, a nie czytał po nocach forum o zdradach.
Mam podobnie tzn dużą rekompensata jest mój syn
Cytat
Mnie zastanawia jedno, skoro tamten jej bardziej pasuje to co ja jeszcze trzyma przy Tobie? Potrzebuje Cie bo oplacasz rachunki? Gotujesz jej obiady? Sprzatasz mieszkanie, a jej sie nie chce?
No właśnie co was łączy
Cytat
To masz nerwy chłopie jak dałeś radę tyle wytrzymać ci powiem i domyślać się ,że coś jest nie halo.
Dwa lata to dużo i raczej wątpię by chciała to skończyć czy żeby o tym myślała, po prostu było jej dobrze jak było. Czyli ty nic nie świadomy i ona tak sobie uzupełniała pewnie to wszystko na zasadzie ,że ty byłeś bardziej zabezpieczeniem od normalnej strony życiowej, a kolega od sfery motylków bardziej, no i seksu też no bo jak kochać jest w zasięgu ręki można powiedzieć, nie że mieszka na drugim końcu polski czy ileś km od domu to co nie korzystać.
Teraz nagle potrafiła niby zerwać kontakt z dupcyngielem, płacze,prosi byś został bo co sama bidulka zrobi w domu na wynajmie z jej córką nastoletnią. Urywa się jej stabilność finansowa to zaczyna się kociokwik.
Nie masz z nią ślubu ani wspólnych zobowiązań to chyba najlepszą opcją by było zwinąć żagle i iść w swoim kierunku. Bo żyć dalej z taką osobą ze świadomością tego wszystkiego to by była jakaś katorga i droga przez mękę. Jeszcze te typowe gadki usypiające w stylu kochanie co ty gadasz, jesteś zazdrosny,wydaje ci się ,przesadzasz, śpij dalej spokojnie, nic złego się nie dzieje.
Serio wielu ludzi wybacza bo niby dzieci, kredyty,bo tyle lat razem,bo tak wypada, bo co powie rodzina,bo szkoda tego wszystkiego ale co z tego jak stają się diametralnie innymi ludźmi, już nie tymi co byli kiedyś, coś się psuje bezpowrotnie i zostanie to w ich głowach (w jakiejś tam części) przez długie,długie lata. Ty masz okazje jeszcze ułożyć sobie życie i być szczęśliwym nie analizując tego co było,dlaczego mnie to spotkało czy może jeszcze się wydarzy w przyszłości.
Tylko szkoda tej dziewczyny bo jaki ona przykład daje na przyszłość dla niej tym swoim postępowaniem bo podejrzewam dziewczyna też głupia nie jest i przez ten czas mogła też zaobserwować dziwne zachowanie swojej matki. Dzieciaki są dobrymi obserwatorami raczej i czegoś mogą się domyślać, widzieć gdy ty np. byłeś poza domem w pracy np.
,,W punkt" :tak_trzymaj:tak_trzymaj:tak_trzymaj
Eltigro - podłe bardzo z ich strony : gościsz kogoś, kto dmucha Twoją kobietę, jeszcze sobie na aluzje pozwalają, geniusze kalamburów, psiakrew.
W imię czego masz się męczyć? Jesteś wrażliwym facetem i czemu ma Cię życie czy godzenie się boleć? Jest masa pań z przeszłością, które mogą docenić wrażliwego pana. 10 lat i utrata zaufania musi wyboleć.
Znajdziesz super kochankę i to Ci przyćmi Twoje wyobrażenia o obecnej z boczniakiem. Może jeszcze super kochanka okaże się świetną partnerką.
Jakie to słabe: oszukiwać, doopczyć się po kątach, ekscytować się własnym sprytem :_jezyk
Proszę, nadal bądź konsekwentny i twardy. Nie ma nad czym się roczulać, co najwyżej opłakać to, że samemu było się dobrym partnerem.