Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,732
Najnowszy Użytkownik: apolonia
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Nadzieja
Zdradzony przez żonęWitam. Jak w opisie jestem jeszcze w związku z żoną ktora zdradziła mnie po 22 latach znajomości z czego 21 małżeństwa. Małżeństwo nasze borykało się zawsze z żebrakiem pieniędzy różnymi kłótniami itd. jak u większości małżeństw. Jednakże po tych latach dorobiliśmy się domu oczywiście na kredyt dzieci już dorosłych i dwóch psiaków za którymi moja żona dała by się zabić. Powodem kłótni najczęściej był alkohol przed którym się nie broniłem jak też nasze charaktery .Ten pierwszy doprowadzil do tego że moja żona zaczęła uczeszczac na terapię dla wspoluzaleznionych. Ja natomiast wtedy nie widziałem takiej potrzeby. Przestałem nawet pić przez 8 miesięcy niestety wróciłem do tego. Problemy spowodowane moim piciem dotknęły również moje dzieci, córka wpadła w depresję i się samookaleczyla z synem miałem zły kontakt. To było parę lat temu. Obydwoje z żoną jesteśmy nerwosami co nie pomagało we wszystkim. Mam świadomość garaż że zje....lem im życie.Od trzech lat jestem na emeryturze mundurowej.wyjechalem do Niemiec w celach zarobkowych, podreperować budżet domowy. To był dobry okres naszego małżeństwa ,tak mi się wydawało.Bylo o wiele mniej alkoholu z mojej strony ale niestety dalej był. Odbilismy się od dna finansowego zaczęliśmy wyjeżdżać na wakacje ,żona przyjeżdżała do mnie do Niemiec, nawet obrączki odnowiliśmy rok temu. Trzeba nadmienic że moja żona mimo wieku 42 lat jest piękna kobietą na którą mazczyzni zawsze zwracali uwagę. Zawsze lubiła ładnie wyglądać i podobać się innym. To ją chyba dowartościowalo. Ja chyba za mało w tym okresie naszego życia za mało okazywałem jej uczuć , nie wspierałem jej, została sama ze wszystkim. Nie kontrolowałem, ufałem, bo przecież myślałem że wszystko jest ok, mimo tego że nie raz mi mówiła wcześniej w okresie kiedy naprawdę dużo piłem że mnie zostawi.Na początku lutego tego roku jak co miesiąc przyjechałem do domu. Zauważyłem pewien dystans z jej strony.Po dwóch dniach oświadczyła że myśli o rozwodzie po dalej pije itd. po czym oświadczyła że poznała kogoś i mu na nim zależy. Mój świat się zawalił ponieważ nigdy jej nie zdradziłem i bardzo ja kocham, życie bym oddał za nią. Okazało się że poznała kogoś na FB i ten ktoś mieszka w USA. Po kilku dniach przyleciał do Polski do domu rodzinnego oddalonego od naszego jakieś 150 km. Chcąc ratować wszytko pojechałem do niej do pracy ratować małżeństwo , okazało się że on tam był. Moja żona postawiona przed ścianą odnośnie wyboru wybrała rozwód i niego. Nie będę opisywał co się ze mną działo bo każdy wie . Nadmienie iż odstawiłem alkohol zgłosiłem się na terapię dwa dni po przyjedzie moim do kraju gdy tylko usłyszałem o rozwodzie. Po upływie około tygodnia czasu kłótni i tłumaczenia w domu moja żona się wyprowadziła oświadczając iż potrzebuje czasu do namysłu, tym samym dając mi jakąś nadzieję. Jak się później okazało wyprowadziła się z myślą pozostania z nim. Zostałem z dziećmi sam. Glupialem jedzilem kontrolowałem , okazało się że spał u niej kilka razy w mieszkaniu. Jednakże zaprzeczała dopóki nie przedstawiłem dowodów. Po jakimś czasie na pytanie o rozwód odpowiedziała abyśmy się wstrzymali bo nie wie co będzie. Jej wybranek wiedział wszystko na temat naszego życia mówiła mi wszystko co się między nami działo wszystkie brudy naszego życia i o czym na bieżąco ze mną rozmawia. Był młodszy od niej o 6 lat rozwodnik. W.g niej bardzo dobry człowiek wręcz cudowny ,mimo że to przystojnych facetów nie należał. Po około dwóch tygodniach wróciła do domu do dzieci nie do mnie,wdedy okazało się . Jemu tak tłumaczyła, natomiast mi aby dać nam szansę. Chce zobaczyć że naprawdę się zmieniłem i zależy mi na rodzinie. Ja faktycznie robiłem wszystko aby było dobrze, nie obiecywałem już nic bo za dużo w życiu obiecywałem i dałem za każdym razem ciała. Po jakimś czasie zaczęło być między nami lepiej, po drodze były kłótnie jeszcze i sprzeczki spowodowane zawsze przez obecnością jego w naszym życiu. Choć wyleciał do Stanów nie dawał za wygraną pisał dzwonił bo się w niej zakochał na zabój tak jak ona w nim. Mówiła mi abym dał jej czas zakończyć wszystko i się odkochać. Od momentu powroty do domu z dystansem podchodziła do mnie . Były przytulania pocałunki ale nie mówiła.mi że mnie kocha. Ja natomiast każdego dnia wyznawałem jej miłość i robiłem wszystko aby widziała że naprawdę mi zależy. Dzisiaj jak to piszę jest super między nami. Z nim przestała utrzymywać kontakt, w sumie to on chyba zerwał wiedząc że nic z tego już ni będzie. Ja się cieszę i nie ma wreszcie między nami tajemnic. Wiem że to za szybko aby powiedzieć że tak będzie do końca naszego życia ale obydwoje się staramy , spędzamy ze sobą dużo czasu tęsknimy za sobą zachowujemy się tak jakbyśmy się na nowo poznawali. Piszę to ponieważ chcę wszystkim innym powiedzieć że zawsze jest szansa ,nie wolno się poddawać, stosować nie które zasady z 34 , być dobrej myśli i jak to powiedziałem mojej żonie szanować każdy dzień bo jutrzejszego może nie być.
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Romanos dnia maj 02 2021 18:06:25
Paszka, Paszka...
Ja Wam zycze jak najlepiej, ale zebys za jakis czas aie nie zdziwil smiley
Skad wiesz z jakiego NAPRAWDE powodu zoba wrocila? Oczywiscie, moze powod ktory podala jest prawdziwy, a moze na przyklad nie byla do ko ca pewna wiec wolala "wrocic na stara galaz".

Widzisz, ona juz wie, ze "jak zechce to chetny sie znajdzie", uchylila te furtke i nawet na chwile "wyszla z posesji". Wrocila - fakt - ale moze tylko do kolejnej, lepszej okazji?
Duzo pracy przed Wami jesli naprawde chcecie to odbudowywac. Przed Wami, a nie tylko przed Toba. Czy nir sadzisz, ze to smieszne iz ona swoja dalsza wiernosc warunkuje tym na ile sie Ty bedziesz staral? Przeciez zawsze, nawet jakbys sie na gloqie krexil i uszami klaskal, moze powiedziec, ze ma kogos nowego, bo "jefnak za malo sie starales".

Komentarz doklejony:
Zdejmij z nosa te rozowe okulary i zacznij patrzec na zwiazek i zyc realniej.

aster dnia maj 02 2021 19:56:47
Mam świadomość garaż że zje....lem im życie

Miałeś świadomość tego jak wielką krzywdę robiłeś swojej rodzinie i żadne sygnały z ich strony (depresja córki, walka żony o Ciebie, zły kontakt z synem) nie przekonywały Ciebie, żeby się zmienić. Widać musiało do tego dojść (jej zdrada), żebyś w końcu się ocknął.
nie raz mi mówiła wcześniej w okresie kiedy naprawdę dużo piłem że mnie zostawi

Nie rzucała słów na wiatr w przeciwieństwie do Ciebie, nadarzyła się okazja i mogła to zrobić, kto wie czy nie zrobi?... Warto żebyś zaczął naprawiać co psułeś przez tyle lat, paradoksalnie dostałeś szansę od losu. Skorzystaj. Następnej możesz już nie dostać.

Paszka dnia maj 02 2021 20:49:14
Zgadza się co piszecie, dostałem druga i wiem że ostania szansę , obiecałem dzieciom że alkoholu nie tknę , bo inaczej stracę wszystko . Czy będzie dobrze zobaczymy, kilka razy powiedziała mi ,że czego nie byłem taki kochany wcześniej że nigdy w życiu nie szukała by innego itd. wierzę jej. Chciałem opisać moją historię jako przestrogę dla innych którzy jeszcze mogą coś naprawić w swoim życiu . Nie koniecznie w małżeństwie, bardziej chodzi o swoje życie naprawy tego co się niszczyło wcześniej tj. alkoholu , podejścia do drugiej bliskiej osoby,rodziny a przede wszystkim siebie samego. Żonie wybaczyłem ale nie zapomniałem bo trudno jest zapomnieć, przychodzą takie chwilę załamania jak tylko uswiadomie sobie że była z kimś innym ,że mu się oddała i kochała ,( może dalej kocha kto wie). Ale wiem wiem co odpieprzalem wcześniej jak piłem, nie miała ze mną lekko nie raz płakała, co z tego że potem przepraszałem. Tak ja pisałem wcześniej żyje dniem dzisiejszym i cieszę się że mam rodzinę . Czas pokaże co dalej.

poczciwy dnia maj 02 2021 21:00:01
Napisałeś, że zawsze jest szansa, tylko pytanie na co?
Na to, że żona ponownie Cię pokocha? Swoją drogą solidnie pracowałeś na to; przerzucenie uczuć na kogoś innego było tylko kwestią czasu i znalezienia okazji; nawinął się pierwszy lepszy i popłynęła
Zastanawiałeś się co tak naprawdę uratowałeś?
Co tak naprawdę Was jeszcze łączy poza sentymentem?
Nie poszło jej bo gość daleko mieszka; nie da się utrzymać na odległość żaru; a co się stanie jeśli kolejny będzie z sąsiedztwa?
Jesteś pewien, że byłeś jej wyborem czy tylko złem koniecznym? Lepszy rydz niż nic; W moim mniemaniu troszkę za szybko wygłaszasz tryumf, ale życzę Ci abym się mylił.

Romanos dnia maj 02 2021 21:30:53
Paszka,
Wiesz jaki jest najprostszy sposob na "powtorke z rozrywki"?
Nic nie robic, tylko spoczac na laurach.
Oboje musicie ostro wziac sie za siebie i Wasz zwiazek. Teraz przezywacie cos na ksztalt "drugiego miesiaca miodowego". Jest euforia, jest zaangazowanie, ale to nie potrwa wiecznie. Za kilka tygodni, najdalej miesiecy, dopadnie was znow znozenie, zmeczenie i szara codziennosc i jesli nie zaczniecie "kuc zelaza poki gorace" i pracowac naf Waszymi relacjami to moze sie wowczas okazac ze jest duzo gorzej niz bylo przed zdrada.
Wiec tak, ciesz sie, ze daliscie sobiw druga szanse, ale nie zmarnuj... Nie zmarnujcie tego.

Paszka dnia maj 02 2021 22:44:22
Wiem Romanów i trochę boję się tego aby w nasze życie nie skradła się nuda i normalność. Ale przede wszystkim chodzi o to żebym nie wrócił do alkoholu. Tego najbardziej boi się moja żona. Odchodząc ode mnie na mieszkanie nie miała zamiaru wrócić bo mi nie wierzyła. Chciała zostać z nim dawał jej poczucie bezpieczeństwa. To ją musiałem i wciąż muszę pokazywać że się zmieniłem na lepsze . Dać jej to czego wcześniej nie dawałem. Prawda jest taka że zawsze ją kochałem , były i lepsze dni w naszym życiu jednakże te gorsze je przyćmiły ,tak uważa żona. On wrócił do Stanów bo powiedziała mu że to koniec z czym nie mógł się pogodzić. Przyleciał dla niej bo za nim przyjechałem Niemiec obiecała mu wspólne życie i rozwód ze mną. Na tą okoliczność nawet będąc już w Polsce kupił jej pierścionek zaręczynowy, który nie przyjęła. Jest szczera opowiedziała mi wszystko. Nie musiała a jednak zaufała. No i najważniejsze długo się broniła żeby mówić mi że mnie kocha ponieważ nie była do końca mnie pewna i mojej zmiany. Zdarzyło się jednak coś co doprowadziło do tego gdzie powiedziała że zawsze mnie kochała ale miała dość mojego picia .

Komentarz doklejony:
Poczciwy z tego co mi dzieci przekazały i potem żona a mam już dorosłe jedno z nich, on miał szerokie plany w stosunku do mojej żony ,pozostać w Polsce kupić dom i razem zamieszkać. Także jestem pewien że tak by było gdyby mnie nie kochała. Z smsów wysyłanych do niej które mi pokazała wszystko się zgadzało. Jedynie co to ją nie mogę tego zepsuć

Romanos dnia maj 03 2021 00:01:21
Paszka,
Ja mysle, ze nie z powodu "nudy i normalnoaci" on od Ciebie odeszla tylko raczej z powodu nadmiaru "atrakcji" ktore jej - chocby i za duzo pijac - fundowales.
Nuda i rutyna w zwiazku maja swoje zalety i miejsce 😁 Daja pewne zakotwiczenie, przewidywalnosc.
Piszesz, ze zawsze ja kochales, ale sam pewnie przyznasz, ze okazywales to w dosc osobliwy sposob.
Moze wlasnie poleciala na tamtego faceta, bo on dawal nadzieje (chocby i w dlszej perspektywie) na te "nude i normalnosc"? A potem sie wystraszyla i zabraklo jejj odwagi na tak radykalna zmiane w zyciu.
No i tak naprawde nie wiesz czy ona jest dzis wobec Ciebie szczera wiec bacznie obserwuj...
Czeka Was - powiem to kolejny raz - bardzo ciezka praca nad zwiazkiem. Was oboje, bo oboje jakby nie patrzac wobec siebie zawiniliscie: ona zdrada, Ty swoja "zdrada" z butelka.

aster dnia maj 03 2021 06:32:19
Paszka podoba mi się Twoja postawa, potrafiłeś zawalczyć, oby tylko starczyło Ci sił do końca.
Zobacz... planowała życie z gościem nie wiedząc tak naprawdę co ją czeka, miała tylko nadzieję; z Tobą wiedziała na co się pisze a jednak Ciebie wybrała, mimo że straciła już nadzieję na lepsze jutro. Doceń to.
Jesteście mocno poharatani, wszyscy, cała rodzina. Rany wasze będą się jeszcze odzywać i sączyć... warto by było coś z tym zrobić. Wy najlepiej będziecie wiedzieć co, gdzie się udać aby móc je wyleczyć. Chciałoby się wam życzyć jak najlepiej i tak życzę, jednak jestem realistką i wiem jak trudna droga przed Wami i jeszcze upadki będą się zdarzać. Trzeba wtedy wstać, otrzepać się i iść dalej... i nie oglądać się za siebie. Warto

Paszka dnia maj 03 2021 06:39:32
Romanos dokładnie tak jak piszesz doszła do tego rozloka gdzie ja byłem w Niemczech, a to małżeństwu naszemu się nie przysłużyło. Co z tego że przyjeżdżałem co miesiąc na te kilka , kilkanaście dni jak w tym czasie zawsze towarzyszył mi alkohol. Nie były to ilości nie wiadomo jakie ale jestnak jakiś tam drink,piwo a że żona jest anty nastawiona ( uprzedzona doświadczeniami rodzinnymi) swoje zrobiło. Patrząc na jej atarania mogę śmiało powiedzieć że jest ok. Oby tak dalej, ale jak sam powiedziałeś przed nami jeszcze długa droga. Na triumf jeszcze za wcześnie tak jak ktoś powiedział ale małymi kroczkami do przodu. Po jakimś czasie odezwę się na forum i obym opisał pozytywnie swoją przygodę. Dzięki za radę wszystkim ,którzy tu opisywali swoje uwagi i spostrzeżenia.

Komentarz doklejony:
Aster dzięki za radę będę dalej walczył tylko żeby sił starczyło mi o jej. To że jest ze mną to zasługa również moich dzieci pomimo tego że są młodzi podeszli z pełnym profesjonalizmem do problemu. Zwłaszcza córka która zamierza studiować psychologię, a doświadczona naszym życiem a przede wszystkim swomi problemami głównie spowodowanymi przeze mnie, wiem że da sobie radę w życiu. To ona pomogła mi w tych trudnych dniach wstać z kolan i zawalczyć. Jeszcze raz dzięki.

aster dnia maj 03 2021 08:22:44
będę dalej walczył tylko żeby sił starczyło mi o jej.

Jej siła jest w Tobie, na Tobie spoczywa (zawsze spoczywało) dawanie poczucia bezieczeństwa.
Owszem żona też ma swoje do przerobienia i swoje zadania w tym małżeństwie.

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
nadzieja matka glupich..?
Nadzieja dla zdradzonych
nadzieja po zdradzie
nadzieja
po zdradzie szansa i nadzieja
Jest dla nas nadzieja....
nadzieja
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Mąż zdradza emocjona...
Co myślicie
Kolejny uszczęśliwio...
Co dalej robić? Moj...
Zawsze może być lepiej
Historia jakich wiele
Nadzieja
Prosze o porade
Manipulacja, gra, bo...
dwa razy prawie to samo
Czy można szczęśliwi...
Zdrada emocjonalna
Śmieszna zdrada
Drugi (ostatni) raz
Praca magisterska na...
potrzbuje pomocy
Błagam poradzcie
Zdrada po 14 latach ...
Nie rozumiem...
zdradzony przez kobi...
Zycie w trojkacie
💔
najgorsza swinia ze ...
Zdradzony i okradziony
18 lat razem
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Tomi33
24/05 12:55
Witam wszystkich. Dobry terapeuta w Trójmieście dla zdradzonego, żeby pójść razem po wybaczeniu?

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info