Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 56
Użytkownicy Online: miumiu, LordLachdanan

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,220
Najnowszy Użytkownik: fullreset
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
podwójna zdrada
Zdradzona przez mężaWitajcie,

Chciałam podzielić się z Wami moją historią. Dobry pomysł z tym portalem, daje możliwość wsparcia tym osobom, których nie stać na psychoterapeutę.
Mąż zdradził mnie po raz pierwszy, o którym jestem w 100 % pewna 5 lat po ślubie. Wcześniej po raz pierwszy zapaliła mi się lampka kontrolna kiedy był zauroczony i miał słabość do naszej sąsiadki. Po ostatniej próbie przebaczenia, rok czasu od pierwszej zdrady kiedy próbowałam wszystko posklejać ze względu na dzieci i prośby męża, zapewnienia o jego miłości i chęci ratowania naszego małżeństwa dowiedziałam się o kolejnym romansie, który trwał od co najmniej 3 lat. przebaczyłam po raz kolejny mężowi ale cena jaką za to płacę jest bardzo wysoka.... codziennie toczę walkę między przebaczeniem a świadomością bólu który mi sprawił...no i jeszcze jedna ważna rzecz zaufanie, którego już chyba nigdy nie odzyskam, mam wrażenie, że prędzej czy później to wszystko się rozleci :-(

Przeniesione z innego wątku. Yorik
Aneta134 dnia styczeń 31 2019 13:43:21
"narcyzi i psychopaci bardzo zle znosza krytyke, wywyoluje to u nich zlosc i agresywne reakcje oraz odwracanie kota ogonem w czym sa mistarzami "
trafione w sedno, jakbym widziała swojego męża i poprzedniego partnera - takich niestety przyciągam, za co do dziś płacę wysoką cenę...
Męża poznałam w trudnym dla mnie momencie życia, kiedy rozstawałam się z poprzednim partnerem, obecny mąż był w trakcie rozwodu ze swoją pierwszą żoną, którą zdradził pół roku po ślubie ( nie za mną oczywiście... ) nie rozumiałam jak można tak szybko zdradzić, dopiero co po ślubie bez dzieci?!lecz widząc skruchę swojego męża, fakt jak bardzo to przeżywał pomyślałam, że nigdy w życiu na pewno już nikogo nie zdradzi, jak się okazało po 8 latach naszego małżeństwa bardzo się myliłam :-( Wydawało mi się że mamy udane życie, 2 zdrowych wspaniałych dzieci, którym obydwoje bardzo się poświęcaliśmy...Na jednym z licznych wyjazdów służbowych mojego męża przez przypadek odkryłam pierwszą zdradę ( zostawił synkowi stary telefon do gier i zapomniał skasować wszystkie ślady, czytając te wszystkie obrzydliwe rzeczy opadłam na schody, byłam w szoku - nam? mi? przecież przez te wszystkie lata nigdy nie okłamywałam swojego męża, dawałam z siebie wszystko dla niego i dzieci. Skonfrontowałam zdradę z jego kochanką, z którą do dziś mam dobre relacje. Wybrał sobie na ofiarę samotną matkę mieszkającą za granicą i sprzedawał jej o mnie nieprawdziwe i krzywdzące mnie informacje. Myślałam że zwariuję ale dzieci trzymały mnie w ryzach. Rok czasu składałam się do kupy, starając się wybaczyć, nie chciałam też fundować rozbitej rodziny dzieciom, przecież był wspaniałym ojcem. Musiałam się złamać kilka razy w obawie ze jeśli przestaniemy razem sypiać on znów pójdzie na bok - czułam się wtedy jak dziwka!!! chodziliśmy na psychoterapię za jego namową zresztą, bo miał świadomość jak bardzo mnie skrzywdził blablabla, że chce się zmienić, ze już nigdy więcej i po ponad roku kiedy zaczęłam wstawać z kolan dostałam w ryj po raz kolejny! zadzwoniła do mnie jego kolejna kochanka, z którą miał stały romans od ponad trzech lat. Powiedziała ze już dluzej tak nie może bo z nas obydwu robi idiotki ale to co przeczytałam na swój temat z ich korespondencji mnie rozłożyło... dzięki Waszym wpisom teraz rozumiem, że robiłtak żeby uspokoić swoje sumienie ale tekst typu " Ze mnie kiedyś zajebie jak boga kocha"?! jak można w to wszystko jeszcze boga wciągać?!człowiek który nie czuje się odpowiedzialny za czyny i słowa kompletnie. Miałam zupełnie inne wyobrażenie o swoim mężu, myślę sobie z kim ja przez tyle lat żyłam? Kazałam mu się spakować i wyprowadzić ale widząc cierpienie moich dzieci i swoją bezradność za namową rodziny przebaczyłam mu po raz kolejny w święta- magia świąt ;-)
Minął miesiąc i mam totalnie mieszane uczucia, momentami czuję obrzydzenie do niego, a życie wbrew sobie jest konsekwencją poświęcenia dla dobra rodziny. Nie chcę jednak żyć w smutku, otaczam się ludźmi, którzy są bliscy memu sercu, w drodze do siebie bardzo pomogła mi również joga kundalini i książka Dagmary Skalskiej: " Żyj pozytywnie " staram się skupiać na tu i teraz, czas zweryfikuje czy była to słuszna decyzja...jestem przygotowana na kolejny policzek, który wiele by mi ułatwił...

Aneta134 dnia luty 01 2019 12:22:35
wiele razy wybaczałam w życiu ale cierpienie, z którym przyszło mi się zmierzyć ostatnio przeszło moje najśmielsze oczekiwania, mimo to dźwigam się po drugiej zdradzie męża, o której dowiedziałam się rok czasu po odkryciu jego pierwszej zdrady. Miał 2 kochanki jednocześnie, kazałam mu się wyprowadzić jednak widząc cierpienie moich dzieci dla których był dobrym ojcem, postanowiłam w te święta mu przebaczyć. Mieszkamy razem ale to jest tak jakbym toczyła walkę ze sobą każdego dnia. Cena jaką płacę jest bardzo słona. zrobiłam to głównie dla dzieci, miały świadomość życia w szczęśliwej rodzinie a tu nagle BUM! Ja również medytuję i bardzo mi to pomaga, znam doskonale to oczyszczające uczucie, kiedy spod zamkniętych powiek czujesz ciepłe łzy na swoich policzkach....
Komentarze
Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
dirty dnia luty 04 2019 10:05:35
Ty przebaczyłas - to pięknie ?!
A on coś musiał wogole robić ?

poczciwy dnia luty 04 2019 11:32:27
Strasznie lakoniczny opis. Napisz coś więcej..
Pytanie, które zadał dirty kluczowe - jakie podstawy miałaś do wybaczenia?

Aneta134 dnia luty 04 2019 13:18:23
podstawy do wybaczenia? - dwoje małych dzieci, dla których jest dobrym tatą ( miały świadomość życia w szczęśliwej rodzinie ) presja mojej rodziny żeby nie rozbijać małżeństwa, jego błaganie o przebaczenie, deklaracja zmiany - cały czas uczęszcza na psychoterapię no i magia świąt... miałam poczucie że życie wielu osób zależy teraz od mojej decyzji. Nie chciałam nikogo krzywdzić.Momentami było mi nawet żal mojego męża tłumacząc go w ten sposób, że ma zaburzenia osobowości wynikające z dzieciństwa - jego ojciec postępował podobnie. Nienawidząc go zatem w dużej części się nim stał...więc moja empatia jest kolejnym powodem dla którego staram mu się wybaczyć, a wychodzi mi to z różnym skutkiem

Komentarz doklejony:
jest jeszcze jeden egoistyczny powód, o którym zapomniałam napisać - strach przed samotnością! Niełatwo jest samotnej matce z dwójką małych dzieci odnaleźć odpowiedniego partnera do życia...

dirty dnia luty 04 2019 14:58:37
nie wszystko da się wypracować na psychoterapii... k... nie wyplenisz, a trochę nim wieje.
Presja rodziny? - czemu oni z nim nie chcą żyć, może niech się zgodzą na puszczalstwo swoich partnerów... Oni mają przeżyć za Ciebie Twoje życie...
co Ty sobie robisz? Ile masz lat, że ktoś wybiera za Ciebie i mówi Ci jak masz żyć?


więc moja empatia jest kolejnym powodem dla którego staram mu się wybaczyć, a wychodzi mi to z różnym skutkiem

By dokonało się wybaczenie, które co podkreślę wcale nie musi oznacza wspólnego życia, muszą zostać spełnione warunki, ale z tego co piszesz:
- jeszcze niczego nie odpracował,
- pytanie czy choć wyznał winy do końca ale i w to wątpię
- nie naprawił błędów,
- nie zadośuczynił,
- nawet nie poniósł konsekwencji (trochę wstydu nie załatwia sprawy, zresztą wstydu... wybierając po raz kolejny z premedytacją czy odczuwa wstyd...)
Bez tych elementów nie ma przebaczenia - tylko Ty odgrywasz Chrystusa Narodów / Prometeusza / zwał jak zwał...

Boisz się samotności ?- to czas się z nią zaprzyjaźnić .... wtedy ją zrozumiesz i zrozumiesz poczucie wolności...
Boisz się samotności ???
Rozejrzyj się teraz jesteś samotna - co takiego się stało, że masz nadzieję na zmianę tego stanu... bo idzie na kolejną psychoterapię? Czy może Ty dasz radę i teraz częściej będzie miał seks w domu to nie pójdzie się puszczać?
Jaką jeszcze nagrodę mu wręczysz ?

Nie chciałam nikogo krzywdzić.

A teraz kogo krzywdzisz ?

Romanos dnia luty 04 2019 18:38:45
To moze j odrobine inaczej zapytam...
Co wobec Ciebie po zdradzie zrobil Twoj maz, ze postanowilas mu wybaczyc?
Jaki sposob zadoscuczynil krzywdzie, ktora Tobie wyrzadzil?

amor dnia luty 05 2019 05:41:37
jakbym widziała swojego męża i poprzedniego partnera - takich niestety przyciągam

mówią, że podobieństwa się przyciągają smiley
a tak na poważnie, to zastanawiałaś się kiedykolwiek nad tym, dlaczego takich osobników do siebie przyciągasz?

Aneta134 dnia luty 05 2019 08:37:26
Dziękuję Wam za komentarze :-) - pouczające dla mnie bardzo, teraz rozumiem dlaczego przyciągałam do siebie trudnych mężczyzn - od kiedy pamiętam zawsze miałam tendencję do naprawiania świata i ludzi po bałaganie jakie zostawiło mi w psychice dzieciństwo...ale dostałam lekcję od życia żeby na przyszłość unikać zakompleksionych mężczyzn i to samo będę starała się kiedyś przekazać mojej córce kiedy dorośnie.
Dirty - masz rację teraz najbardziej krzywdzę siebie... i w dalszym ciągu nie czuję zadośćuczynienia, bo zbyt szybko wpuściłam męża ponownie do domu - nie poniósł jeszcze wystarczająco kary. Kiedy widzę że jest zadowolony i relacje z jego strony i strony jego rodziców wyglądają jak przedtem - nie czuję zadośćuczynienia. u niego w rodzinie zresztą zawsze trudne sprawy zamiatane były pod dywan, po prostu były i nikt tego nie przerabiał. Wierzę w dalszym ciągu że wszystko jest po coś i to moje niby przebaczenie również, żeby dojrzeć do emocji nieodwracalnych, które noszę w sobie po zdradzie, czasu żeby dojrzeć do pewnych decyzji. Może kiedy dzieci podrosną sam zrezygnuje z jakości naszego związku, gdyż nie jestem w stanie po tym wszystkim dać mu tego czego potrzebuje, choć sama tak bardzo potrzebuję miłości. Jedynym zadośćuczynieniem dla mnie był jego smutek i łzy, którym poczułam się w pewnym momencie osaczona, czułam się odpowiedzialna za jego emocje i reakcje :-( chyba gdzieś tam w środku cały czas chcę być dzieckiem bo tego dzieciństwa niestety prawie nie miałam i wiecie co, to niesamowite jak konfrontacja z ludźmi, którzy mają podobne przeżycia na nas wpływa. te parę zdań dało mi znacznie więcej niż wizyty u psychoterapeuty, podczas których czułam, że to on jest usprawiedliwiany, szukanie przyczyn blablabla, a z moim cierpieniem robiono niewiele. Na jednym z takich spotkań powiedziałam jasno p. psycholog iż oczekuję od niego samokontroli, odpowiedzialności za własne czyny i słowa, a p. psycholog na to: iż nie chciała żeby był teraz stawiany pod ścianą na ostrzał, no tak ja już dawno zostałam stracona. zresztą to było na jednej z wizyt po pierwszej zdradzie zanim wydał się kolejny wieloletni romans. Czujecie? on nawet psycholog okłamał, która pytała: czy to na pewno wszystkie kłamstwa, którymi karmił pan żonę bo jeśli ma pan jeszcze jakieś niezamknięte sprawy to nie mamy o czym rozmawiać i przez łzy wtedy kłamał, płakaliśmy obydwoje, a on patrząc na mnie z premedytacją kłamał dalej. Moja ufność została we mnie zabita!

dirty dnia luty 05 2019 09:01:31
Aneta - to zadośuczynienie jest czymś głębszym niż tylko łzy i cierpienie, które sama opisujesz, że można odegrać... lub nawet przez moment poczuć się szczerze źle - ale to nie głęboka postawa chęci zmiany... to tylko jednorazowa akcja nic nie wnosząca...
Zadośuczynienie musi być procesem... musi być codziennością ... to efekt ciągły... nie wciągnięcie SZATNDARU NA MASZT... szopka nic nie zmienia... jest nadal szopką...
jak łatwo być obok ludzi na chwilę, jak łatwo dać 10 zł do puszki wosp czy innej organizacji... ale trudno być wrażliwym na codzień - widzisz różnicę..
Do zadośuczynienia nikogo nie zmusisz....
a co robisz?
Zadośucznienie to nie KARA - jak wypływa z chęci kary, to jest spalone.
Z czego powinno wynikać ?
Przecież wiesz to ?
czemu nie chcesz powiedzieć ?
czego się naprawdę boisz?
Tylko w jego rodzinie były sprawy zamiatane pod dywan? A Ty co zamiatasz? Terapia w Waszym przypadku to generalna przebudowa czy ogarnięcie z wierzchu?
Co zamiatasz ? bo zamiatasz!
dzieciństwo smiley
czego w nim brakowało ?
czego szukasz teraz ?
jakie schematy przeniosłaś ?
czymś się różni umiejscowienie w relacjach z innymi - Anety dziecka i dorosłej ?

Aneta134 dnia luty 05 2019 09:10:14
i jest jeszcze jedna istotna kwestia, mój mąż wyjeżdża kilka razy do roku na zagraniczne delegacje, które trwają co najmniej po tydzień czasu oraz wyjazdy w kraju. Nie mam pewności co on tam na nich robi i chyba mieć nie będę. Ostatnim razem kiedy miał wyjechać rzekomo w delegację miał zaplanowany wyjazd z tą wieloletnią kochanką i jej adoptowanym dzieckiem do Warszawy, dokąd i mnie zabrał parę miesięcy wcześniej zanim ten drugi romans wyszedł na jaw. W głowie mi się nie mieści to kure..wo! i choć mówią, żeby nie wracać do tematu, nie odgrzewać go, mi wciąż w głowie to wszystko siedzi a zmieścić się nie może. Oczywiście kiedy wieloletnia kochanka dowiedziała się o kochance w trakcie trwania ich romansu od razu mi wszystko wypaplała, ponieważ jak to mówiła: poczuła się zdradzona hahaha rozumiecie ona zdradzona? doskonale wiedziała ze mamy dwoje małych dzieci, nowy dom, w którym mieszkamy od niedawna, przecież pracowali razem. Tylko że po tym wszystkim co on jej o mnie opowiadał, że był nieszczęśliwy w małżeństwie, że wraca tylko dla dzieci, omotał ją totalnie. Czytałam ich korespondencję, kiedy pisał, że ją kocha...rzekomo to wszystko po to żeby się nie wypaplała, gdyż twierdzi że przez ostatni rok go szantażowała :-)

Komentarz doklejony:
Dirty - to mocne i otwierające na siebie o czym mówisz i o co pytasz. Dziękuję. Sama nigdy sobie takich pytań nie zadawałam ale myślę, że w dzieciństwie bardzo brakowało mi ojca, a nawet kiedy jeszcze w nim istniał bardzo brakowało mi poczucia bezpieczeństwa. Ciągłe awantury, wizyty policji, nagle zaczęli pojawiać się inni mężczyźni w naszym domu i słyszenie zza ściany intymnych spotkań matki z tymi mężczyznami to było obrzydliwe, pamiętam jak zasłaniałam wtedy uszy i w pewien sposób jej nienawidziłam. później stały partner mamy, ich rozstania i powroty, awantury po raz kolejny przechodziłyśmy z siostrą przez piekło. Bardzo brakowało nam stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. W pewnym sensie widziałam to w mężu, zanim dowiedziałam się o jego kłamstwach. Zawsze był opiekuńczy, dbał o dom, o dzieci, o finanse. Nigdy nie był wylewny ale akceptowałam to, czułam się przy nim bezpieczna. Myślałam że skoro zdradził swoją pierwszą żonę pół roku po ślubie to już nigdy się tego nie dopuści, że czegoś nauczyła go ta sytuacja, bardzo się myliłam...

dirty dnia luty 05 2019 09:46:35
Zadośucznienie to nie KARA - jak wypływa z chęci kary, to jest spalone.
Z czego powinno wynikać ?
Przecież wiesz to ?
czemu nie chcesz powiedzieć ?
czego się naprawdę boisz?


????

Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Zdrada internetowa
Zdrada chlopaka
Zdrada mężą
Zdrada w pracy
Zdrada po 10 latach małżeństwa
Zdrada
Czy to zdrada ?
Czy to już zdrada??
Zdrada Narzeczonego
Zdrada czy oszustwo,?
Zdrada z rehabilitantem
Interesujące info - zdrada
Zdrada po 17 latach zwiazku
Zdrada emocjonalna ale.. poczytajcie sami. Szok.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Naiwność
Jak z tym skończyć
Samotna Mama
Byłem szczęśliwy
Zdradzona
Nie śpij, bo Cię okr...
nie wiem co mam zrobić
rok po zdradzie nie ...
To było nieuniknione?
No to i moja historia
Zdradziłem wirtualnie
Historia jak wiele t...
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LeceBoChce
14/09 17:04
LordLachdanan to chyba przez tą pełnie smiley

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info