| osintowiec | 12. Grudzień |
| Damon | 12. Grudzień |
| malakasia | 12. Grudzień |
| smutnomi | 12. Grudzień |
| Marlenka33 | 12. Grudzień |
JamesTon | 00:10:19 |
Anetastp | 00:14:19 |
Julianaempat... | 01:15:34 |
Mari1999 | 01:46:12 |
Rognar | 01:57:44 |

Czesc, pozwolcie ze wam opisze moja hostorie z nadzieja ze dostane dobra rade. :) troche czytania i bledow moze byc wiec z gory przepraszam.Imiona osob wmieszamych sa przypadkowe, nie chcialem podawac prawdziwych.. Poznalem dziewczyne w 2012 i do 2013 przyjaznilem sie z nia. W 2013 zebralem sie na odwage o powiedzialem co do niej czuje. Okazalo sie ze ona to samo no i stalismy sie para. Z pol roku bylo dobrze, strasznie ja pokochalem i stala sie dla mnie calym swiatem. No i zaczelo sie nagle cos psuc. Pierw powiedziala mi ze traktuje mnie jak Brata i nie wie jak to bedzie dalej. Zabolalo fest.. mialem przyjaciela z ktorym przyjaznilem sie 3 lata wiec radzilem sie go, wspieral mnie itd. Okej. Minal z miesiac kolejny. I nagle jeb. Moja dziewczyna do mnie z tekstem. "Chyba czuje cos do Twojego przyjaciela, Macka" zabolalo mega mocno :) ale oki.. staralem sie z nia zyc dalej, majac ta mysl w,glowie. Pewnego dnia postanowilem i powiedzialem "jezeli go kochasz i bedziesz szczesliwa to idz, kocham Cie wiec zalezy mi n twoim szczesciu" z nim sie spotkalem i powiedzialem "obiecaj ze bedzie szczesliwa" on obiecal a ja odszedlem. Zaczeli,byc ze soba. Nie powiem, ryczalem jak glupi, ale myslalem ze jest szczesliwa. Nagle po tygodniu pisze ze mnie kocha o ze blad popelnila. No to mowie jej zerwi z nim kontakt, a ona ze nie potrafi. Spotykala sie ze mna, mowila ze mnie kocha. Po spotkaniach ze mna do niego jechala. Z nim cpala, z nim pila. Nie byla szczesliwa, a ja spotykalem sie z nia tylko z,powodu ze myslalem ze wreszcie z nim zakonczy i wrocimy do siebie. I tak minely 4 miesiace. W czasie tych 4 miesiecy potrafila sie z nim calowac przy mnie. Mowic mi ze sie z nim przespala tlumaczac sie ze zaluje bo,nacpana byla. Mydlila mi oczy totalnie a ja w to wszystko wierzylem. Bedac z nim chciala sie ze mna przespac, ale powiedzialem wprost ze mimo wszystko nie zroboe tego mackowi. Po 4 miesisacach poznalem dziewczyne, ale nic nie czulem do niej bo wciaz kochalem tamta. Gdy nazwijmy ja Marta(moja byla) dowiedziala sie ze z kims sie spotykam,nagle zerwala z mackiem i prosila mnie o wybaczenie. Przebaczylem jej i znow sie zeszlismy. Tylko ze tym razem roznica byla spora, inaczej juz ja traktowalem. Mniej ufalem i podejrzewalem, balem sie ze znow mi to zrobi. Przez co juz ja no wrecz zle traktowalem, podejrzeniami i,wgl. Ale mialem powody. Wiele razy widzialem ze wciaz ma kontakt z mackiem, pare razy spotkalem ja z mackiem, ale na wszystko miala wytlumaczenie. I tak wszystko sie toczylo az do lutego tego roku. kochalem ja, dbalem o nia, przytulalem ale czesto mialem,podejrzenia. Przez co sie rozstalismy. Kazala mi sie zmienic i walczyc o siebie. Wiec to robilem caly luty caly marzec. Biegalem za nia, prosilem o wybaczenie, zabieralem to tu to tam. No mega sie staralem . Plakalem za nia kazdego dnia. Zapomnialem tez napisac ze jakas od 4 miesiecy podejrzewalem ja ze ona z moim drugim przyjacielem, ale tym juz najlepszym cos kreca. Ale ciagle mi,mowila ze glupi jestem ze to tamto. I on mi tez tak mowil. Przeprosilem go za podejrzenia mowiac ze no przeciez 9 lat sie z nim przyjaznie. Doslownie 9 i to taki nprwde bliski przyjaciel. Ale kontynujac walke o nia. Walczylem walczylem i walczylem. Ona mowila ze mnie kocha i ze chce zmiany we mnie zobaczyc. Przelamalem wszystko w sobie by sie zmienic. Zapytalem wiec mojego przyjaciela co mam jeszcze zrobic. A on nagle mi smsa ze glupi jestem. Zapytalem czemu i wyslal mi mojej dziewczyny i go zdjecia z lozka. Okazalo sie ze 2 tyg. Po rozstaniu ona poszla do niego do lozka. Ze ciagle mnie oklamywala ona i on. Najwiekszy cios jaki moglem,dostac. Wiedziala jak traktuje tego przyjaciela, ze jest mi najblizszy, wiedziala jak mnie bolalo po tamtym a mimo wszystko znow mi to zrobila. Tlumaczy ze nie bylismy razem. Ale no kurde. Po 3 latach zwiazku. 2 tyg po rozstaniu i do lozkaz moim najblizszym przyjacielem. Swiat mi sie zawalil, stracilem momentalnie wszystko i na dzien dzisiejszy nie mam kogos z kim chcialem byc cale zycie i przyjaciol. Okazalo sie tez ze np. W czasie gdy o nia walczylem. Gdy mowila mi ze mnie kocha, po spotkaniu ze mna jechala do niego. Z nim zerwalem kontakt, a z nia mi ciezko, mowi ze zaluje ze tym razem, pijana byla, ze nigdy juz tego nie zrobi. Ze nikogo nie pokocha jak mnie. Wciaz ja kocham,nad zycie, i nadal jest dla mnie wszystkim. Mowia tego kwiata jest pol swiat, ale ona dla mnie jest roza wsrod dmuchawcow. Mimo wszystkiego nie wiem. Serce krzyczy mi ze mam byc z nia, przebaczyc. Ale rozum mowi ze nie jest warta mnie. Co mam zrobic?
Cytat
Kobiety uwielbiają rozumem słabych facetów bo łatwo nimi manipulować, ale podświadomie nimi gardzą. To odruch - jak odruch obrzydzenia na wszelki przejaw słabości czy choroby. One taką mają naturę. Ty starasz się, zabiegasz, zdobywasz - a tu łup - poszła do łóżka z kolegą. Za chwilę mamy scenę w stylu: walczcie o mnie, zobaczę może, który z was silniejszy. Dlaczego? Kobieta idzie do łóżka pod wpływem emocji, a te kreuje nie część świadoma kobiety, ale podświadomość, która mocno rozwinięta, zamienia się w podprogram decyzyjny.
Kobieta będzie mówić, że poszła do łóżka bo była pijania, naćpania, niepotrzebne skreślić, ale jej emocjonalna część chciała być zdobyta przez najsilniejszego samca w okolicy i jemu się oddać. Od wieków tak rozmnażały się tylko najlepsze genotypy!
Tak też i było - a że akurat on był tym, który był pod jej nosem najwspanialszy w okolicy, to trudno.
Do czasu, aż nie zrozumiesz, co to znaczy być silnym facetem - a jest to sztuka, bo tu wcale nie siłkę chodzi - to będziesz tracił kolejne kobiety na rzecz innych samców - one mają wrodzony pociąg do silnych samców w sensie psyche, a do słabych odczuwają podświadomą pogardę. Rozumem będą kochać dobrego misia, a podświadomie będą go nienawidziły za to samo. :niemoc
Cytat
Słaby mężczyzna w rurkach nie ma prawa do samicy - silny bierze ją, bo ona tego chce. Zawsze chce silnego samca, a nie płaczącego Romea z bajki, w dodatku zmuszającego ją do MYŚLENIA z kim ma być, który chłop jest silniejszy - stąd jej wołanie, byś się... ZMIENIŁ!!! Ale Ty nie wiesz jak masz się zmienić, bo nie masz prawidłowego wzorca męskiego, żyjąc w świecie lewackiej dominacji i fałszywych pojęć, nazywających wszystko w pokręcony sposób i zupełnie na odwrót, siłę nazywając słabością, a słabości siłą.
Silny chłop pokazuje, że on jest najsilniejszym brutalem w okolicy i że każdy inny jej wybór będzie złem!
Dobrze trafiłeś. Jest szansa, że gdy przeczytasz wszystkie historie na tym portalu, to wyciągniesz wnioski, wydoroślejesz i przestaniesz robić głupoty. Nie piszę tego złośliwie, a bardziej, jak zatroskana matka. Nie wiem, ile masz lat, z opisu to chyba 15, a tak serio?
Powiem Ci, że to portal twardzieli
Cuda? Nie! Jedynie porządny kop od podobnych im ludzi, których życie boleśnie doświadczyło.
I, którzy już zrozumieli, że bezradność i lament, to najgorszy sposób na wyjście z problemu. Do których dotarło, że bycie łatwowiernym i naiwnym, wręcz do granic głupoty, co właśnie u Ciebie się dzieje:szoook, to fundowanie sobie życia pełnego rozczarowań, zawodów miłosnych czy konfliktów z innymi, jak również z samym sobą.
Tak, Koobec, taką lękliwą, wręcz poddańczą postawą, stwarzasz idealne warunki, by Cię ruchano z każdej strony! Skąd się to u Ciebie wzięło? Masz jakieś negatywne doświadczenia z dzieciństwa? Jakim byłeś dzieckiem? Czy wyrastałeś w poczuciu wartości, wyjątkowości?
Bo każdy z nas jest właśnie taki! Wyjatkowy! Więc nie pozwalaj nikomu, by niszczył Twoją godność!!!
Najbliższe Tobie osoby zrobiły Cię w ch...a. No, cóż, za ich morale nie odpowiadasz. Ale odpowiadasz za siebie. I zbrodnią na samym sobie jest dawać tak po sobie jeździć!
Więc od dzisiaj, od teraz zaczyna się Twoja przemiana!
Gotowy?
To...złap się za krocze! Jest tam coś w ogóle?!........Naprawdę?!
Hurrra! Ten chłop ma jaja! :brawo
Więc teraz miej odwagę pokazać je wszystkim! Zwłaszcza tym złamasom, którzy zakpili sobie z Ciebie!
Jak?
Olej ich! Odetnij się od nich! Na amen! Wyautuj z telefonu, facebooka, omijaj miejsca, gdzie możesz ich spotkać, dla Ciebie oni umarli. Boleć będzie, ale dasz radę. Jak jesteś mądry, to może z miesiąc.
Miej jakieś wartościowe hobby, zajmij się sportem, inwestuj w naukę, spotykaj z wartościowymi ludźmi, czytaj, rozwijaj się...
Zobaczysz, jak to zadziała. Znów cud? Nie... Najnormalniej w świecie odbudujesz poczucie wartości, zaczniesz się cenić, nie dasz ponownie omamić kłamcom i ćpunom! I to, o czym napisał apologises: pokochasz siebie! I, jak magnes, zaczniesz przyciągać wartościowych ludzi i...i...i...wspaniałe, mądre, dobre dziewczyny!
Oczywiście, ten proces wymaga sporo pracy, samodyscypliny, konsekwencji, samozaparcia.
Ale warto, bo tu chodzi o całe Twoje życie!
I przypominam, czytaj historie "starszych" kolegów. I ucz się od nich.
Powodzenia!
:tak_trzymaj
Lepiej rozstac sie teraz niz po 15, 20 latach zorientowac sie ze pol zycia stracone na niewlasciwa osobe. Miales okazje poznac sie na niej wiec wykorzystaj te wiedze. Nie badz rogaczem, nie badz jedna z malp w jej cyrku.
Cytat
O tak: takich kwiatuszków jest pełno na świecie- nazywają się chwasty i rwie się je z korzeniami. Nie wrzucaj do jednego worka uczciwych kobiet i tej imitacji kobiety, bo któraś mogłaby się obrazić, że na równi stawiasz z puszczalską mendą. Weź daruj sobie ją bo tylko zmarnujesz kawałek życia, a młodość piękna jest. Szkoda latać za tym puszczalskim dmuchawcem, który daje jak tylko kiecka jej się podwieje.
A przyjaciel powinien być skreślony na miejscu, że śmiał tknąć nie swoje, nawet jak teoretycznie nie byliście ze sobą. Chociaż na pożegnanie możesz mu podziękować, że uwolnił cię od wydmuchanego dmuchawca.
Koobek jesteś więcej wart niż ta dwójka razem wzięta. Widać swój ciągnie do swojego. Niech się taplają we własnych kłamstwach i zdradach.
Komentarz doklejony:
Takie pytanie, czy powiniennem czuc sie winny, ze tak sie potoczylo? Czy byc raczej wdzieczny ze tak szybko?
Masz doświadczenie na przyszłość, by baczniej dobierać kobiety i przyjaciół. Nie sądź z góry, że wszyscy ludzie są tacy wybrakowani moralnie jak oni.
Winny będziesz jak przyjmiesz te bezsensowne tłumaczenia twojej ex za prawdziwe.
A czujesz się w jakiś sposób winny?
Daj spokój...
I zablokuj ją w telefonie, bo coś mi się zdaje, że za często tam zaglądasz i, bynajmniej, nie po godzinę
Rozczuliłeś mnie, gdy po własnym komentarzu, pogłaskałeś się po głowie
I tak ma być! Ty sam masz zadbać o siebie i swoje życie, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi.
:tak_trzymaj
Oni też muszą się swoimi podzielić i nie mieć pretensji;
Uratowali Cię od stryczka, masz u nich dług wdzięczności.
Czasem chodzi mi po głowie, że zdradzane są właśnie takie dupy wołowe...
Nie trać nawet sekundy na rozpamiętywanie byle gówna!
Czego Ci chłopie żal? No, co takiego miała, czego inne nie mają?! Zwykła przeciętniara, której się fartnął fajny facet, a ona nie wykorzystała szansy! Bo jest durna! Bo ma kiełbie we łbie!
Nie zawracaj sobie nimi głowy, nie wyobrażaj. Lepiej wyobrażaj sobie siebie w nowej roli. Wolnego, silnego, dumnego faceta, przed którym świat stoi otworem! Jesteś panem siebie! Jesteś wolny! Z dala od patoli!
No.
:tak_trzymaj
3maj się i nie trać czasu na ludzi dla których nic nie znaczą twoje uczucia...
Jelenie zrzucają poroże do końca marca, to jeszcze się załapiesz!
Pozbądź się go i nie pozwól, by Ci kiedykolwiek znów je dorobiono!
To tak w żartach, a na serio, to Twoja determinacja mnie zdumiewa.
Dodam tylko, żebyś był przygotowany na różne niespodzianki swojej psychiki. Bo to wszystko jeszcze świeże.
Nie chcesz być ponownie rogaczem; blokuj każdą jej próbę kontaktu.
Cytat
Mowia tego kwiata jest pol swiat, ale ona dla mnie jest roza wsrod dmuchawcow.
A jest dokładnie odwrotnie.To dmuchawiec wśród róż.
I jeszcze jedno: marihuana to narkotyk. I, niestety, wbrew temu, co dotąd sądzono, uzależnia i psychicznie, i fizycznie. Zwłaszcza, że w obecnych czasach to już nie poczciwa gandzia, a pełna różnych domieszek trucizna.
I straszliwie pieprzy we łbach. Zwłaszcza poraża motywację.
To tak na wszelki wypadek, gdybyście mieli ją za przyjaciela...:niemoc
Ty naprawdę wiesz co to miłość? Jak można kochać się w kimś, kto daje d... innemu samcowi? Normalny facet po takiej akcji swojej kobiety czułby do niej obrzydzedzenie a nie "był ciągle zakochany". Czy ty jesteś w ogóle mężczyzną? Masz jakiś kręgosłup i osobistą godność? Dziwię się stałym uczestnikom tego forum, że chcą ci dawać jakiekolwiek rady. Tak naprawdę ktoś cię powinien kopnąć w d..., żebyś otrzeźwiał.
Daleko z betonu świat.
Jak porażeni, bosko zmęczeni.
Posłuchaj, muzyka na smykach gra.
Do Ciebie po niebie szła.
Tobą oddycha,
płonie i znika...........
Komentarz doklejony:
A i jeszcze jedno. Ja nigdy nikomu zle nie zycze, to samo wroci do tej osoby, a obic morde komus za to ze moja dziewczyna mnie zdradzila to tak jak bic sie o kawalek gowna
>>>