Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 49
Użytkownicy Online: Romanos

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,297
Najnowszy Użytkownik: Adka1978
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
zdradzona, oszukana i porzucona
Zdradzona przez partnera/chłopakaPonad rok temu poznałam w pracy cudownego mężczyznę, na początku przyjaźniliśmy się, ale z czasem on zaczął starać się o coś poważniejszego niż tylko przyjaźń. Ja nie chciałam zmieniać naszych relacji (kolega z pracy), bałam się, że coś może się nie udać i co wtedy? Ale on był taki wspaniały, pomocny, czarujący... Mówił tak pięknie, pisał, dzwonił codziennie, aż się zakochałam. Po dwóch miesiącach spotykania koleżeńsko - flirciarskiego zaczeliśmy się spotykać już jako chłopak - dziewczyna. Całe wakacje spędziliśmy praktycznie razem, przyjeżdżał do mnie nawet 4 razy w tygodniu, mówił, że bardzo kocha, że życia sobie beze mnie nie wyobraża, że chce spędzać ze mną każdą wolną chwilę i tak też było. Zabierał mnie w różne piękne miejsca, na super wakacje, poznałam jego rodzinę, często zabierał mnie do siebie do domu, mówił o wspólnym życiu, małżeństwie, dzieciach... Byłam taka szczęśliwa, kochałam go coraz bardziej, snułam plany na przyszłość. Był jednak o mnie zazdrosny ponieważ czasami pisał do mnie mój były narzeczony, z którym rozstałam się kilka miesięcy wcześniej. Nic mnie od rozstania już z nim nie łączy, tylko czasami sms, ponieważ od mieszka obok mnie i nie chciałam, żeby była nienawiść po sąsiedzku. Myślałam, żeby mu nie odpisywać, ale mój ukochany też utrzymywał kontakt z różnymi koleżankami, byłymi... Od września wróciliśmy do pracy i coś się zaczęło zmieniać (psuć). Mój ukochany miał dla mnie coraz mniej czasu, tłumacząc to pracą, złym samopoczuciem itd, ale nadal mówił, że kocha i że wszystko jest dobrze między nami. Tak było do listopada. Od listopada było jeszcze mniej czasu dla mnie, już tylko w soboty wieczorem. A od grudnia przestał mi mówić komplementy i wyznawać miłość, nie dzwonił już codziennie, mało pisał. Pytałam co się dzieje, ale on, że nic, że ja marudzę i źle to odbieram. Więc wierzyłam, ale dziwne to było dla mnie. Później zaczęła pisać do mnie jakaś dziewczyna, która jednocześnie pisała z nim, ostrzegała mnie, że on się tylko mną bawi. Powiedziałam mu o tym, zapytałam, czemu to ukrywa to stwierdził, że ja go sprawdzam i pewnie to moją koleżanka z nim pisze-a tak nie było. Ale uwierzyłam i dalej cieszyłam się każdą minutą z nim. Chociaż jak denerwował mnie jego brak czasu to często mu docinałam mówiąc o byłym narzeczonym (czego bardzo żałuję), że on miał dla mnie czas... Mój ukochany zaczął wyciszać telefon na czas naszych spotkań, pytałam dlaczego, ale mnie zbywał. Kiedyś przyszedł sms od jego byłej, chciałam go zobaczyć, ale mi nie pozwolił, powiedział, że jestem wścibska i skasował esa. Później zaczął chować tel a to w samochodzie, a to w kurtce, byle by nie miał go przy sobie. Pytałam czemu, ale mnie zbywał. A jeszcze przez ten czas kiedy się spotykaliśmy to czesto mi pisał, żebym go odwiedzała ja a nie tylko on mnie, lecz ja nie chciałam bo na początku naszego związku powiedział mi, że on miał wcześniej dziewczyny tylko dlatego, że do niego przyjeżdżały. Ale wracając do tematu 14 lutego wręcz wymusiłam na nim spotkanie, ponieważ zaczęły się nam ferie i on miał jakieś pilne wyjazdy beze mnie oczywiście. Ale męczyłam go i przyszedł w te walentynki. Wyszłam na chwilę z pokoju, na wieszaku w korytarzu była jego kurtka i coś się w niej świeciło, moja ciekawość była tak silna, że wyjęłam jego telefon z kurtki i przeczytałam smsy. Pisał do kilku kobiet, z niektórymi ostro flirtował, tak jak kiedyś ze mną, zapraszał je na kawę, pisał, że przytuli, że wpadnie do nich itd. Byłam w szoku, zawołałam go i zapytałam co to ma być, kim ja jestem dla niego, kim są te kobiety?! A on wściekł się, że ruszyłam bez pozwolenia jego tel, że nie miałam prawa, że go zraniłam itd. Powiedział, że te smsy nic nie znaczą, że to takie głupie pisanie, posiedział jeszcze troche, stwierdził, że żałuje, że przyjechał skoro go tak potraktowałam i pojechał do domu jakby nigdy nic. Później już się do mnie nie odzywał. Więc ja zaczęłam się dobijać, chciałam szczerej rozmowy, jakichś wyjaśnień, zgody. Ale on nie chciał rozmawiać, ani nawet pisać, tel ode mnie nie odbierał. Pojechałam do niego, to wyjechał mówiąc, że nie ma teraz czasu ani ochoty na rozmowe i tak przez 3 tygodnie, ja się dobijałam, a on mnie zbywał. W pracy zaczęłam z nim rozmawiać, ale też nie za bardzo chciał. Po 3 tygodniach przyjechał do mnie, ale nie chciał wejść do domu, zabrał mnie do restauracji, pogadaliśmy przez dwie godziny tak ogólnie, ale nie poruszaliśmy tematu sms i tych kobiet. Kolejny tydzień on do mnie zaczął pisać jako pierwszy, sam w kolejną sobotę zaproponował spotkanie (była to sobota po dniu kobiet). Zabrał mnie na romantyczną kolację, kupił serce z czekoladkami, był fajny, miły, mówił do mnie ''kochanie''. Zapytałam jak jest między nami, powiedział, że już jest dobrze. Nie wracałam do tematu tamtych kobiet, chciałam o tych esach zapomnieć i ratować nasz związek. Odwiózł mnie do domu, pożegnaliśmy się jak zawsze i odjechał. A następnego dnia zerwał ze mną kontakt, nie pisał, nie odpisywał, nie odbierał tel. Jak się bardzo dobijałam to coś odburknął w sms. W pracy zapytałam co się dzieje, to powiedział, że ma dużo spraw na głowie. Więc na tydzień dałam mu zupełnie spokój, nie dzwoniłam, nie pisałam, on też nie. Po tygodniu jednak zaczęłam pisać, ale on tylko odbąkiwał. Nie spotkaliśmy się w sobote, później w kolejną też nie. Napisałam mu co czuję, że chce, żebyśmy ratowali nasz związek. Zapytałam o jego uczucia, ale on nic. A jak się zbytnio dobijałam to napisał, żebym mu dała spokój. Wypomniał mi byłego narzeczonego, że o nim wspominałam, że nie chciałam do niego jeździć, że on sam nie wie czego chce, że czuł się zmanipulowany. W święta również się nie spotkaliśmy, chociaż ja zaproponowałam mimo wszystko spotkanie, nawet nie odpisał. Nie odpisuje na moje esy, tel nie odbiera. Ja nie wiem co mam rozbić? Jestem załamana, tak bardzo go kocham. Od walentynek nie ma dnia, żebym nie płakała, nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić. Nie wyobrażam sobie mojego dalszego życia w takiej sytuacji, mijamy się w pracy jak obcy ludzie, a mi serce pęka. Ja chce tylko szczerości, rozmowy... Przecież dał mi nadzieję, a potem ją zabrał, jak do niego dotrzeć? Pomocy...
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
zawiedzionyfac dnia marzec 30 2016 18:11:37
Witaj w dorosłym życiu smiley tak juz jest jak spotykasz na swojej drodze kogoś kto tylko z pozoru zasługuje na względy, i raczej się ciesz że pokazał jakie jest jego prawdziwe oblicze teraz, bo jakby faktycznie były juz dzieci to problem byłby bardziej poważniejszy. Wiesz jaki zrobiłaś błąd? Pokazałaś że jesteś gotowa za nim ganiać, nie na tym polega miłość. Za szybko mu wybaczyłaś. Może nie takiego komentarza oczekiwałaś, ale masz to na własne życzenie dałaś się zmanipulować on pewnie dostał to co chciał i Cie olał, on Twoją miłość ma w głębokim poważaniu i nic na to nie poradzisz. Najlepiej o nim zapomnij to najlepsze wyjście.

Nox dnia marzec 30 2016 19:27:48
Jak długo i jak bardzo chcesz się poniżać?
Nie widzisz że ex był tylko pretekstem?Jaki zakochany człowiek bajeruje obcą kobietę?a ten kilka .Bo się zmusza-bo zawiniłaś???NIE ,bo taki jest.
Szkoda że jak się zmył to w pracy nie powiedziałaś mu że TY kończysz bo....jest beznadziejny w łóżku tylko robisz z siebie widowisko.
On szczerość ci pokazuje.Kochać możesz chociaż jeżeli przeczytasz ze zrozumieniem co napisałaś to do północy powinnaś się odkochać.
Wyjdź ze znajomymi na imprezę,jedź z koleżanką do SPA idz do kina ale nie zmuszaj nikogo by cię kochał bo to się nie uda.Szanuj siebie .
Zanim go poznałaś żyłaś,funkconowałaś.Miałaś chłopaka 3-4msc i życia sobie bez niego nie wyobrażasz mimo że on od7msc ma cię w głębokim poważaniu.

elixa dnia marzec 30 2016 19:44:48
Napisałam mu co czuję, że chce, żebyśmy ratowali nasz związek.

Co tu ratować, jaki związek?
To nie była prawda z jego strony, to tylko gra. Podobną grę prowadził równolegle z innymi kobietami o czym mogłaś się przekonać czytając smsy.
Zdradzona, moja rada brzmi :wykarczuj czym prędzej to indywiduum z Twojeg serca.
Przecież dał mi nadzieję, a potem ją zabrał, jak do niego dotrzeć?

Ale po co Ci ktoś kto jest aż takim niegodziwcem? To zły człowiek.
Przecież on się bawi Tobą jak i innymi kobietami. Tu nie ma gdzie docierać.
Przecież nawet nie ma najmniejszych podstaw byś mogła mieć jakiekolwiek złudzenia, wszystko jest tak jasne jak słońce.
Aż dziwi że masz jeszcze nadzieję na cokolwiek....że w ogóle chcesz takiego człowieka w Twoim życiu.

flower dnia marzec 30 2016 20:13:37
bawi sie Tobą, bawi sie innymi kobietami i bedzie sie bawił, niestety.
Wybij sobie to "cudo" z głowy, tu nie ma juz mowy o związku, nie ma i nie bedzie.
Moze to brutalne co mowie, ale tak jest! Moj ex tez działał na kilka a nawet kilkanascie frontów, po kilku latach moj obraz: wrak emocjonalny, nerwica, szpital. A moj ex? Zarywa dalej, bawi sie swietnie i nadal wykorzystuje głupie gąski które myslą ze P. Boga za nogi złapały.
A błaganie, latanie za nim, ponizanie sie tylko Tobie zaszkodzi. W perspektywie czasu nie bedziesz mogła na siebie spojrzec, Twoja samoocena bedzie ponizej zera. Wiem co mowie bo sama tak robiłam. Im bardziej chciałam tym jasnie wielmozny bardziej mnie kopał. Jego rozbuchane ego rosło, za to ja zniżałam sie do partetu az w koncu wylądowałam w "piwnicy". I uwierz, nie moge sobie tego darowac, chyba bardziej to boli niż zmarnowane 19 lat z nim.
NIE BIEGAJ ZA NIM, NIE PROŚ O ROZMOWĘ, NIE BŁAGAJ!!!
Kopnij w cztery litery tego hu..ka i ciesz sie ze nie zmarnowałas tylu lat co ja

Atrakcja dnia marzec 30 2016 20:45:18
Jest tak jak napisali powyżej.
Powinnaś jak najszybciej odciąć się od tego faceta, dlatego, że im dłużej ciągniesz tą znajomość tym dłużej jesteś jego zabawką.
To jak on Cię traktuje to całkowity brak szacunku i nie powinnaś wzamian za to pierwsza wyciągać do niego ręki.
Odpuść sobie tego człowieka zanim zszarga Ci doszczętnie nerwy. Nie zmieni się, będzie robił to co robi dalej bo ten typ tak ma.
Pewnie jeszcze nie raz będzie zawracał Ci głowę, odzywał się bo... to taki typ, że nawija makaron na uszy. Nie bierz sobie na plecy tego ciężaru.
I niech zgadnę pewnie jest od Ciebie starszy, a Ty młoda, ładna i wierząca w dobro tego świata?

zdradzona89 dnia marzec 30 2016 22:54:31
Byliśmy ze sobą tak na poważnie (przynajmniej z mojej strony) od lipca i pewnie dalej udawałby, że jest wszystko ok i spotykał się ze mną, gdybym nie zaczęła ''węszyć''. Szkoda, że nie ma odwagi powiedzieć wprost, że dla niego to była gra. Tak jest starszy o 11 lat i ma dobrze gadane niestety...

zawiedzionyfac dnia marzec 30 2016 23:07:50
Atrakcja Ty zaś z tą różnicą wieku? Będę wredny smiley to że Tobie nie wyszło ze starszym to nie znaczy że nie wyjdzie innym smiley Dasz głowę że za kilka lat nie będziesz ganiać z młodszym od siebie facetem?? Jak czytam Twoje komentarze to mam wrażenie że zupełnie nie rozumiesz o czym piszesz. Po prostu są ludzie którzy nie nadają się do tworzenia trwałego związku, nie zależnie od wieku.
zdradzona89 jak napisała flower nie żałuj niczego bo dostałaś dar i nie jedna osoba z tego portalu mając takie doświadczenia chętnie by się z Tobą zamieniła smiley wielu nie straciłoby cennych lat z oszustami. A jak się ten gagatek pierwszy się odezwie to każ mu wypiąć porządnie tyłek bo chcesz mu zasadzić kopniaka smileysmileysmiley na pożegnaniesmiley

Komentarz doklejony:
zdradzona89 byłaś z nim bo miał gadane?? smiley smiley czas się uodpornić na wodolejstwo smiley

Atrakcja dnia marzec 30 2016 23:33:56
zawiedzionyfac,
Atrakcja Ty zaś z tą różnicą wieku? Będę wredny to że Tobie nie wyszło ze starszym to nie znaczy że nie wyjdzie innym

No tak, autorce tej historii na pewno wyjdzie z tym typem, o którym mówi.
Tu piszę konkretnie do autorki i na temat jej historii, a nie do wszystkich ludzi razem wziętych.

Komentarz doklejony:
Szkoda, że nie ma odwagi powiedzieć wprost, że dla niego to była gra.

Nie ma co od oszusta oczekiwać szczerości.
Jeśli Ty wiesz, że on gra i oszukuje to na co Ci jego szczere wyznania? smiley
Ten typ człowieka nie będzie szczery bo to mu się nie opłaca.

flower dnia marzec 31 2016 05:42:01
moj ex, nawet gdy dowiedział sie o rozwodzie to nawet w takim momencie mi kłamał. Zrozum, on nie bedzie juz nigdy szczery ani z Toba ani z zadną inną. Kiedyś ktos na tym forum mi powiedział: "on taki jest i sie nie zmieni" - ja to juz zrozumiałam. Ciezko cholernie sie z tym wszystkim pogodzic, ale niestety, tacy ludzie istnieją. Zapomnij o szczerej rozmowie z jego strony. Nie doczekasz sie nigdy. Przeczytaj uwaznie moja historie. Przeczytaj kilka razy a moze zrozumiesz co moze z Toba zrobic taki nic niewarty gnojek. Wpędzi Cie w lata, wykorzysta na maksa, zrujnuje psychicznie i fizycznie tez bo w koncu i ciało zaczyna sie w pewnym momencie buntowac.
Ciesz sie ze to TYLKO rok. I wiej od tego gagatka poki jestes mloda.
Ja wie ze chcialabys przeczytac cos innego, ze mialas nadzieje na jakis zloty srodek. Jedynym zlotym srodkiem jest kopniecie w zad prostaka bo taki nigdy sie nie zmieni.
Az strach sie bac ile tego badziewia łazi po tym swiecie. Ale niestety łazi tego od groma.
Odpuść dziewczyno, sluchaj rad innych tutaj bo wiedza co mowią. Wyrzuć drania ze swojej slicznej głowki i poszukaj kogos naprawde wartosciowego. Masz czas, masz duzo czasu zeby go marnowac na łajdaka

zdradzona89 dnia marzec 31 2016 06:42:18
Byłam z nim bo wydawał mi się dobrym człowiekiem. Starszy, poważnie myślący o życiu, mający dobre wykształcenie, dobrą stała pracę i nieskazitelną opinię wśród osób z jego otoczenia, biegający do kościoła, pomocny, miły, uprzejmy, wesoły. Czułam się przy nim bezpiecznie, kochana, rozumiana jak nigdy wcześniej. Wszyscy z mojego otoczenia również go bardzo polubili, wręcz mówili, że to ja się wszystkiego czepiam, bo facet zapracowany i dlatego nie ma dla mnie tyle czasu. Na początku nie wierzyłam w jego piękne słówka, ale po kilku miesiącach przyjaźni, w końcu zaufałam. Pokazał mi lepsze życie, lepszy świat, pomógł w kilku sprawach. Nigdy bym nie pomyślała, że to były kłamstwa. Chyba dlatego jest mi teraz tak ciężko i nie mogę tego zrozumieć.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdradzona zaraz po ślubie
Zdradzona
Zdradzona przez czat
Zdradzona
Zdradzona mężatka
Zdradzona z opiekunką
Zdradzona :(
Zdradzona poraz drugi!!!
Zdradzona i wciąż oszukiwana
Zdradzona
Oszukana
Zdradzona
Zdradzona przez męża
zdradzona po 14 latach
Zdradzona przez męża
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
zrobiła to po latach...
Zdrada emocjonalna b...
Co zemną nie tak?
Stara rana
Zdrada emocjonalna
17 lat razem i 3 lat...
Jest mi siebie tak b...
Podejrzenie zdrady
Intymne rozmowy w in...
Potrzeba rozmowy
Proszę o radę
Zdrada po alkoholu
To już trójkąt czy nie?
zdradzona kochanka
rok po zdradzie nie ...
Byłem szczęśliwy
Proszę o ocenę sytua...
zmarnowalam 10 lat ż...
Zdrada w rodzinie - ...
Czy warto
Moja historia i moja...
Kiedy to minie
Bo rozeszlismy się w...
Za co?
Jestem masochistka!!!
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

amor
19/01 20:05
Mogę prosić o poprawę wpisu w wątku WG? Bo słownik mi przekręcił 'dlatego' na 'dlaczego', a nie mogę już wbić poprawy

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info