Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 61
Użytkownicy Online: Yorik

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,298
Najnowszy Użytkownik: Halinka
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Pytanie za 100 punktów
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Pytanie za 100 punktów
Jeśli słyszysz... jeśli widzisz...
Sprawdź czy Twoja żona Cię zdradza?
Dziękuję Wam kochani 😊
Zdradzony przez żonęWitam,
Mam 48 lat, 23 lata po slubie, 3 dzieci 5, 10, 16 lat, sami chlopcy. W marcu 2014 odkrylem zdrade zony. Myslalem, ze jestem wyjatkowy ale widze, ze moja historia to jak setki innych. Ale od poczatku.
Moja zona byla moja pierwsza dziewczyna, znalismy sie przed slubem kilka lat. Slub w 1992. Niestety w 1999 roku to ja poplynalem czyli zdradzilem moja zone. Wydawalo mi sie wtedy ze to wielka milosc i narobilem niezlego bigosu w rodzinie. na dodatek zona zaszla w ciaze (w trakcie jak ja zdradzalem). Dodam, ze pilem wtedy duzo, moze nie moglem sobie z tym poradzic, moze zagluszalem sumienie. Ciezko mi to teraz analizowac. Zona walczyla o mnie a ja uwazam ze ze mnie byl wtedy kawal c***a. Skonczylo sie jednak tak ze wrocilismy do siebie, ja poszedlem na terapie dla uzaleznionych a zona dla wspoluzaleznionych (juz wtedy nie potrafilem sobie poradzic z moim piciem i mnie to dobijalo).
Nie pije od ponad 12stu lat. Zaczynalo sie ukladac, w trakcie terapii urodzil sie nasz drugi syn, prowadzilismy wspolny biznes. Wyjazdy, wakacje... super. W grudniu 2010 urodzil sie nasz trzeci syn, przecudowny i kochany i dla mnie byl to jakis sygnal ze w koncu mamy szczescie i stabilizacje. Sam stwierdzilem, ze chyba prawdziwym facetem i ojcem zostaje sie dopiero po 40stce. W 2012 mielismy duze problemy finansowe, uwazam ze z mojej winy poniewaz pozwolilem sie oszukac na duza kwote pieniedzy (jeden z biznesow podupadal, chcialem go sprzedac. Uzyskalem nizsza kwote nniz bym chcial lecz i tak byla opcja puszczenia za darmo). Nasz najmlodszy syn mial wtedy 1,5 roku. Nie wyslalismy go do zlobka wiec ja zajmowalem sie trojka chlopcow i troche pracowalem we wspolnym biznesie a zona wiecej czasu spedzala w pracy. Rok 2011 byl naszym ostatnim kiedy to na wakacje i ferie wyjechalismy wspolnie.
Nastepne wakacje, ferie, dlugie weekendy zabieralem chlopcow sam a zona zostawala w Warszawie "zeby sie odkuc finansowo". Mialo to dla mnie sens. czesto zabieralem tez dzieci znajomych zeby chlopcy mieli sie z kim bawic (wyjezdzalem z piatka dzieci - mialem pseudonim Pani Doubtfire).Nie protestowalem a nawet powiedzialem sobie ze bylem kiedys ku***em wiec teraz ja zajme sie dziecmi i domem a moja zona niech troche pozyje i odsapnie.
W 2012 zaczela chodzic na kurs salsy, na yoge, pilates, spotykac sie z kolezankami. Absolutnie mi to nie przeszkadzalo. Cieszylem sie ze odzyla, ze ma pasje i jest szczesliwa. Na poczatku 2014 moj najstarszy syn powiedzial "tato uwazaj bo mama duzo pisze z Leesem". Zapytalem o co chodzi lecz powiedziala, ze nie czuje potrzeby posiadania innego mezczyzny. Uspilo mnie to tym bardziej ze o takim nazwisku byl tez u nas pracownik i czasem pisalismy wiadomosci do siebie. W tym okresie pojawily sie tez wyjscia zony na imprezy salsowe "musze sie podszkolic i sprawdzic co umiem" z jej najblizsza kolezanka Viola. Imprezy konczyly sie najpierw kolo 23, potem 24 a juz pod sam koniec 3-4 rano. Zeby dziewczynom nie bylo zimno sam je tam zawozilem. Potem juz nie odbieralem ale "kolega Violi nas odwozi".
Tesciowie zaczeli mi sygnalizowac, ze "puszczasz ja tak sama" ja natomiast twardo po jej stronie, ze jesli jest szczesliwa i to lubi to ja nie mam nic przeciwko. Szwagierka w sierpniu 2014 zaczela mnie ostrzegac, ze "jej sie ta Viola nie podoba i jej nie ufa". Nie zareagowalem poniewaz Viola byla w zasadzie naszym przyjacielem domu, czesto u nas i wspolnie gdzies wychodzilismy. Bronilem zony jak lew i nie dopuszczalem mysli, ze cos moze sie dziac, ufalem jej bezgranicznie.
Po wakacjach 2014 zona stwierdzila, ze chce odpoczac i z Viola wyjezdzaja do Turcji. Pomyslalem sobie, ze ja ciagle wyjezdzalem z dziecmi to niech i ona odpocznie. Znalezlismy super hotel 5* all inclusive. Ona wyjechala z Viola (zawiozlem je na lotnisko) ja na 2 tygodnie zostalem sam z praca i 3ma chlopcami. Chcialem poprosic tesciowa zeby chociaz pomogla mi przy gotowaniu lecz zona powiedziala zeby nie niepokoic mamy i nikogo "to bedzie taki nasz sekret". W pazdzierniku zona wyjechala. I tu powoli sie zaczynalo (wtedy w/g mnie). Po powrocie seksu coraz mniej "mam cos na szyjce i jajnikach, boli mnie" wiec w zasadzie tylko oraz pod prysznicem ale taki troche w stylu "zeby z niego zeszlo i dal spokoj". Ja dzielnie czekalem kiedy przestanie bolec. Ale nadal wszystko cacy, ja nadal ufam.
I w marcu2015 wielkie booom. Zupelnie przypadkiem wpadl mi w rece telefon zony (niczego nie szukalem, nie czailem sie) z jej otwarta poczta. I tu standard jak u wszystkich: szok, bol, zlamane ego, uraza, nienawisc i milosc. Rozmowa z zona "ona nie wie bla, bla, bla...", sprawdzanie wszystkiego, poinformowanie rodziny, rozmowy w domu raz spokojne raz nie.
Zona totalnie zakochana w "Wojowniku" (taka ma u niej ksywke). Zaczelo sie namierzanie goscia, jego zony i takie schematy jak zwykle. Ja rozmowy z wieloma ludzmi, znajomymi, wizyty u psychologa. Bylem totalnie rozwalony.
Zona z kolei stwierdzila lakonicznie "szkoda ze sie wydalo. Nie chcialam zebys cierpial". Na moje pytanie ile chciala to ciagnac - "nie wiem".
Pare slow o "Wojowniku" - facet ma zone, druga juz. Zadnych dzieci z pierwszego i drugiego malzenstwa. Pierwsze malzenstwo rozlecialo sie poniewaz notorycznie zdradzal zone i juz pekla. Jego druga, obecna zona byla zreszta jego kochanka (kolejna) jak byl z pierwsza. Juz w czasie narzeczenstwa jego obecna zona odkryla ze ja zdradza ale lampka jej sie nie zapalila. Moja obecna zona jest jego czwarta! kochanka w trakcie jego drugiego malzenstwa (4-roletniego). Gosc ma duzo kasy bo jest radca prawnym w dawnej firmie farmaceutycznej Ab***t przejetej obecnie przez My**n. Jezdzi duzo sluzbowo po Europie, sluzbowa A6. Jest mega elokwentny i czytajac ich maial widzialem jak potrafi laske zmanipulowac (nie deklarujac przy tym milosci i kokretnych planow)
Probowalem jej to wytlumaczyc lecz nic nie dociera. Moja znajoma (w malzenstwie 24 lata, po rozwodzie, trojka dzieci, maz zdradzil) powiedziala mi ze tez rozmawiala z mezem lecz zrobila jeden blad "do osob w takim stanie obledu romansowego nic nie dociera. Drugi raz juz bym z nim nie rozmawiala". Nic do mojej zony nie docieralo "on mi juz wszystko wytlumaczyl"
Zeby bylo jasne, uwazam ze naszego malzenstwa juz nie ma i nie ma co ratowac. Zona powiedziala, ze bedzie sie z nim spotykac, nie jest moja niewolnica, jest dorosla i robi co chce, jestem zlosliwy (material na kolejna opowiesc), szpieguje ja, ona chce byc szczesliwa, mam sie zajac soba i nie ogladac na innych, nienawidzi mnie, NIE ZDRADZILA MNIE BO NIE MOZNA ZDRADZIC KOGOS Z KIM SIE NIE JEST (sic!), malzenstwo to tylko papierek i ma to w dooopie.
Kilka razy rozmawialem z nia i mowilem, ze jesli juz oglasza wszem i wobec, ze juz nas nie ma, ze planuje przyszlosc z kims innym to niech zlozy pozew o rozwod, jej "Wojownik" niech pokaze ze ma jaja i tez niech zlozy i beda razem szczesliwi do konca. Co dziwne on tez nie chce sie rozwiesc z zona (wiem o tym bo mam z nia kontakt).
Zona jeszcze o tym nie wie lecz ostatnio odkrylem ze facet ma oprocz mojej zony jeszcze 4! laski. Takie w odwodzie. Dwie w Polsce i dwie za granica. Ale nawet nie chce jej o tym mowic.
A TERAZ PYTANIE ZA 100 PUNKTOW!!!
DLACZEGO OSOBY, KTORE ZDRADZAJA, KTORE PRZESTAJA KOCHAC, KTORE CHCA BYC Z TYM DRUGIM/DRUGA NIE SKLADAJA POZWU O ROZWOD? DLACZEGO W 99% POZWY SKLADAJA OSOBY ZDRADZONE? DLACZEGO ZDRADZAJACE OSOBY CZEKAJA? NA CO? PRZECIEZ IM SZYBCIEJ Z UKOCHANYM/UKOCHANA TYM LEPIEJ.
Moze ktos ma jakis pomysl?
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
impac1 dnia styczeń 14 2016 14:33:27
Gwoli scislosci. W miedzyczasie dowiedzialem sie, ze moja zona (jeszcze) wyjezdzala z "wojownikiem" na dlugie weekendy i wakacje zimowe/letnie w czasie gdy ja wyjezdzalem z chlopcami. Trwalo to od 2014 roku. Nic o tym wtedy nie wiedzialem. Potem bylo "jade z Viola". Na dodatek miala dwie kolezanki ktore o wszystkim wiedzialy. Oprocz nich nie wiedzial absolutnie nikt.

ana23 dnia styczeń 14 2016 14:57:24
I co da Ci odpowiedź na to pytanie? Ważniejsze dla Ciebie powinno być to, że Twoja żona ma Cię 'gdzieś' i wasze małżeństwo jest już skończone - na szczęście dla Ciebie. Chociaż myślę ze trochę z Twojej winy - ostrzeżenia od teściowej, szwagierki, puszczenie żony na kilkudniowy wypad. Zostaw wredotę natychmiast - pozew rozwodowy złóż Ty z orzeczeniem o winie , i tyle, niech żonka się 'przejedzie'z babiarzem.
Ale jeśli koniecznie chcesz znać odpowiedż to "Kobiety są jak małpy - nie puszczą jednej gałężi, póki nie chwycą drugiej".

Deleted_User dnia styczeń 14 2016 17:03:08
czy kobiety czy faceci gatunek ten sam... Współczuję. Nie ma w zasadzi co dodać, wszystko chyba dla Ciebie jasne, sam zresztą zdradzałeś więc mechanizm chyba jest dla Ciebie jasne...

jagodalesna dnia styczeń 14 2016 18:04:24
W 1999 r. otwarłeś furtkę w Waszym związku i zaprosiłeś obcą osobę/kochankę. Znosząc tym samym wyłączność, wierność, lojalność w Waszym związku.
Jak zareagowała żona?

"Zona walczyla o mnie a ja uwazam ze ze mnie byl wtedy kawal c***a." A może żona nie walczyła o Ciebie, ale o byt dla siebie i dziecka?
Może przez tyle lat żyłeś w pozornej szczęśliwości?

Deleted_User dnia styczeń 14 2016 18:17:12
chcesz potwierdzenia, że ona zdradziła z powodu zranionej miłości?

BETKAA dnia styczeń 14 2016 19:09:23
Pytanie za pytanie dlaczego nie rozwiodłeś się z żoną tylko ją zdradziłeś ....smileysmiley

impac1 dnia styczeń 14 2016 21:21:11
Betkaa
Też o tym wiele razy myślałem. Uważam że byłem strachliwym gnojem chociaż wtedy uważałem się za macho. Alkohol zrył moją psychikę. Skrzywdziłem żonę i kochankę bo obiecałem jej wspólną przyszłość. Jak każdy facet który zdradza zresztą. Chociaż przyznam że byłem wtedy zakochany. Motyle w brzuchu na maksa. Myślę że byłem bardzo niedojrzałe choć miałem ponad 30 lat. Teraz jestem o 17 lat i trójkę dzieci mądrzejszy. Zdrada jest okropna. Wiem co wtedy czuła żona. Wierzę że i ona czuje to co ja wtedy. Wyrzutów sumienia nie da się zagłuszyć.

reaktywacja dnia styczeń 15 2016 08:41:34
Impact1 z zaciekawieniem przeczytałam Twoją historię. Napotkałam po drodze na różne swoje emocje. Byłam na Ciebie zła, czytając jak zdradzałeś swoją żonę. Współczułam Jej czytając o tym jak potrafiła o Ciebie zawalczyć, oraz zazdrościłam Jej, że się udało (mi się nie udało). Później oczywiście sytuacja się odwróciła. Zastanawiam się dlaczego opisałeś to tak szczegółowo, używając nazw firm, stanowiska faceta, opisu jego pracy etc. Czy oby nie chodziło Ci o to, żeby to dotarło do jego współpracowników, znajomych etc? Szczególnie informacja o 4 innych kobietach do Twojej żony? To dalsza część tej gry?
"Trochę Twojej winy" nie ma dlatego, że nie słuchałeś szwagierek, teściowych etc. Jeśli związek ma polegać na byciu aniołem stróżem to chyba nie trzeba tego nawet komentować. Mądrości ludowe o tym, że kobiety są jak małpy tez należy włożyć między bajki. Nie zdradzają tylko kobiety, zdradzają po prostu ludzie.
Odwrócę pytanie i spytam Cię, dlaczego w czasie gdy zdradzałeś żonę nie złożyłeś po prostu pozwu rozwodowego i nie odszedłeś, zamiast ją oszukiwać?
Przestań być złośliwy, bo cały czas zachowujesz się jak tamten 30 letni szczeniak. Skoro uważasz, że małżeństwa nie ma, złóż pozew z orzeczeniem Jej winy i tyle.
Współczuję Ci, bo myślę, że ludzie nie powinni przeżywać takich rewolucji w swoim życiu, że to trudne i czasem straszne emocje. Kolejny powtarzany przez ludzi bzdet brzmi "co nas nie zabije, to nas wzmocni" ja dodam, że nas zszarga, upokorzy i zostawi blizny. Niestety wszystko wraca. A może stety? Może to właśnie szansa dla Ciebie, żeby zbudować coś nowego od podstaw, bez zaszłości z przeszłości? Może to właśnie jest szansa.

Komentarz doklejony:
Przepraszam, nie przeczytałam przed wysłaniem, nie współczułam że potrafiła zawalczyć, ale emocji które musiała przeżyć walcząc. Szkoda, że nie można edytować wysłanego postu.

Deleted_User dnia styczeń 15 2016 18:53:15
Z mojego punktu widzenia mechanizm zadziałał bardzo prosto.
Wasze małżeństwo było bardzo burzliwe. Zdradzałeś i piłeś. Dostarczałeś żonie porządnych stresów, z którymi radziła sobie w formie walki. Walki o Ciebie i o wasze małżeństwo. Wkraczając w takie życie, człowiek powoli uzależnia się od owego stanu. Dalej nastąpił spokój istna sielanka. Żona wypoczywała psychicznie. Cisza i spokój z czasem okazała się bylejakością. Monotonia, zero adrenaliny. Trzeba było coś z tym zrobić........ Pojawił się kochanek.

axxa71 dnia styczeń 16 2016 12:49:59
Fajnie poczuc smak wlasnego g .... ? Smacznego ! Byles pierwszy. Sam zniszczyles rodzine . Zdrady sie nie zapomina . Zona odplacila Ci tylko pieknym za nadobne. Co nie pasuje ? Nie bedziesz walczyl tak jak kiedys ona ? Zalosne to to .

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
pytanie
gorsza czy lepsza oto jest pytanie
zdradzony, co dalej, pytanie również do Kobiet
odpowiedź na pytanie czy warto wybaczyć zdradę!!!
nie chodzi tu o zdradę raczej.... pytanie do publki ;)
Cały czas tylko to jedno pytanie: "jak mogłam"
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
17 lat razem i 3 lat...
rok po zdradzie nie ...
zrobiła to po latach...
Zdrada emocjonalna b...
Co zemną nie tak?
Stara rana
Zdrada emocjonalna
Jest mi siebie tak b...
Podejrzenie zdrady
Intymne rozmowy w in...
Potrzeba rozmowy
Proszę o radę
Zdrada po alkoholu
To już trójkąt czy nie?
zdradzona kochanka
Byłem szczęśliwy
Proszę o ocenę sytua...
zmarnowalam 10 lat ż...
Zdrada w rodzinie - ...
Czy warto
Moja historia i moja...
Kiedy to minie
Bo rozeszlismy się w...
Za co?
Jestem masochistka!!!
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

amor
19/01 20:05
Mogę prosić o poprawę wpisu w wątku WG? Bo słownik mi przekręcił 'dlatego' na 'dlaczego', a nie mogę już wbić poprawy

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info