Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 18
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
czy można przyjaźnić się po zdradzie? 8lat związku
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam :) To dosyć długa historia... Już sama nie wiem jak to dokładnie było. W każdym bądź razie niewesoło :( moja bajka zaczęła się w wieku 14 lat. Dziś mam 22 lata i za sobą niespełna 8letni związek. Wiadomo, że zaczynając spotykać się w tym wieku byliśmy swoimi jedynymi partnerami w łóżku. Teraz wyszło 1-0 dla mojego ex. Mimo tego istnieje paradox naszej znajomości: Staramy się pielęgnować przyjaźń i teraz proszę Was powiedzcie mi czy zwariowałam czy powinnam być z siebie dumna, że jestem w stanie tą przyjaźń ciągnąć. W zeszłym roku 6 września mój chłopak został u mnie na noc. On już spał kiedy przyszedł do niego sms. Odruchowo odczytałam, nigdy nie mieliśmy z tym problemów, bo nie było tajemnic. Sms był od koleżanki jego brata... Jak się okazało jeszcze bliższej dla mojego faceta :( ten sms kończył bardzo długa rozmowę, z której widać jak na dłoni że do siebie świrują. Że właśnie oto mój jedyny badał sobie grunt. Tak więc burzliwa rozmowa łzy przeprosiny obiecanki że już nigdy tak nie będzie... niestety już kiedyś zdarzyło mu się wypisywać niestosowne wiadomości do innych dziewczyn (ach ten facebook xD). Więc teraz zerwałam z nim, ale mieliśmy kontakt dalej i starał się jak mógł żebym wróciła. Wyjechał za granicę. 4 miesiące go nie było. Właśnie we Francji dzwonił do niego ojciec tamtej laski z pretensjami że ona się przez niego próbowała zabić, jego błąd, że nie powiedział mi tego od razu dopiero gdy się sprawa rypła... ale odtąd znowu zaczął się ich kontakt. Mój ex miał niespecjalne towarzystwo ogólnie przerąbane od dzieciaka, wpadł w narkotyki. Raz go z tego wyciągnęłam i wiedział, że nigdy więcej nie może pokazać mi się po jakichś amfetaminach chociaż i tak gdzieś od czasu do czasu mu się zdarzyło z kolegami. Wrócił do Polski w grudniu. Ja wróciłam do niego on złapać krechę a potem znowu ją. Także fizycznie zdradził mnie po raz pierwszy zaraz po tym jak do niego wróciłam. Do tej pory nie rozumiem czemu? Obstawiam ciekawość, ale mniejsza o to i tak nie ma tu usprawiedliwienia. Kiedy był drugi raz sam nie potrafi mi powiedzieć, tyle wiem wylądowali razem tym razem w łóżku nie w samochodzie jak za pierwszym razem (romantycznie prawda:P) tylko nie wiem czy zimą przed jego wyjazdem za granicę czy jak wrócił teraz w wakacje. W lipcu za to na pewno była już gorąca sytuacja ale w połowie on się rozmyślił. Nie chciał tego dalej ciągnąć? Nie wiem w sumie czy to prawda, bo to jego wersja:) Ja byłam niczego nieświadoma. za długo go w Polsce nie było więc nie zdążyli się wsypać :) Wyjechał w styczniu a potem znowu wrócił w lipcu. Wyjechaliśmy na wakacje nad morze. Wtedy przyszedł do niego sms kiedy spał (znowu haha)... i znowu ta sama dziewczyna "Ty już masz na mnie całkiem wylane" odpisałam ja w jego imieniu. Wyskoczyła mi z prawdą, a przynajmniej z częścią. W każdym bądź razie z tym że mnie z nią zdradził. Na początku chłopak się wypierał. Opowiedział mi historię o tych jej samobójstwach i że ona zrobi wszystko żeby nas rozdzielić. Nie uwierzyłam zerwałam znowu. Dwa dni później sms od tej dziewczyny tym razem do mnie pisała że kłamała. że nic nie było. Biedna go sobie odpuściła, jak zobaczyła jak ex wyglądał gdy z nim zerwałam i wyświadczyła mu przysługę. Że to niby wszystko odkręci i ja do niego wrócę. I tak im to w sumie nie wyszło, dobrze że zanim zdążyłam się zastanowić co dalej przyszedł przy mnie znowu do niego sms, bo mogłabym w sumie jej uwierzyć "I co teraz jesteś szczęśliwy. Okłamałam ją dla ciebie. Nie masz wyrzutów sumienia?" Taki trochę problem bo to dzień jego wyjazdu i moje urodziny. Dzwonił płakał chłopacy musieli mieć z nim piekło po drodze :) Potem na skype przyznał się do wszystkiego sam mi opowiedział co się kiedy działo. Wybaczyłam mu to wszystko niech ma spokojne sumienie. Ale zapomnieć nie mogę. Wiem że nigdy nie będziemy razem nie potrafię zerwać z nim kontaktu. Za dobrze się dogadujemy jako przyjaciele, ale wiem że przez tą przyjaźń gdzieś tam tli się nadzieja z jego strony (zastanawiam się powoli czy przypadkiem i nie z mojej) i żadne z nas nie ułoży sobie życia. Jak na razie trwamy w tym od sierpnia ale czuje momentami że wysiadam. Jakby nie było kocham go i ciężko się z tym wszystkim ogarnąć. Zwłaszcza kiedy on ma chwile załamania i mi napisze że on mnie kocha. Pierze to strasznie rozum, bo to jest coś czego chciałabym najbardziej, ale wiem że miłość z jego strony jest złudzeniem... Nie da się kochać kogoś i zachować tak jak on. W sumie zaczynam łapać wyrzuty sumienia że tego nie skończyliśmy raz a dobrze, bo nasz kontakt jest teraz moim wyborem i chociaż teraz wszystko boli to nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy nie mogłabym się zwrócić ze swoimi problemami do niego... i vice versa... Nie wiem czy jest to przejaw mojej głupoty, czy ciągnąc to nie pogmatwamy wszystkiego bardziej? Co Wy o tym sądzicie?
Komentarze
Nox dnia października 16 2014 20:06:01
dla mnie przyjaźń to uczciwość,szczerość,wzajemne wsparcie,czasem wspólne spędzanie czasu bez słów.Z twojego opisu widzę że chłopak mógł na ciebie liczyć ale czy był twoim przyjacielem,czy liczył się z twoim cierpieniem,czy był uczciwy w stosunku do tamtej dziewczyny?jak myślisz?Z całą pewnością można się przyjaźnić z byłymi szczególnie gdy z związku są dzieci ale do tego powinny być podstawy.Twoje zwierzanie się ,potrzeba pocieszania,głaskania itd +wspomnienia utrudniałoby/moim zdaniem/definitywne zakończenie związku.

AcidRain dnia października 16 2014 20:27:58
Widzisz z mojego punktu widzenia kto kłamał to dobrym przyjacielem być nie może ....w przyjaźni tak jak w miłości nie ma miejsca na kłamstwo ...

Kochasz go dalej i takie wmawianie sobie że będziemy tylko dobrymi przyjaciółmi nie przejdzie na dłuższą metę ... on znowu kogoś pozna a ty znowu będziesz cierpiała ...
to takie błędne koło bo ty będziesz żyła złudzeniami w przerwach między jego kolejnymi dziewczynami ..

nika1317 dnia października 17 2014 00:36:04
hmm czy się liczył z uczuciami tej dziewczyny? na pewno nie. Ta dziewczyna jest jak grypa więc tym bardziej byłam zdziwiona że mój ex tak nisko upadł smiley przejął się dopiero gdy zaczęła cyrki odstawiać smiley nigdy jej nie obiecywał że będzie z nią itd w sumie sama sobie nawkręcała Bóg wie czego (to wiem od niej) smiley Wobec mnie też zachował się jak świnia. Będę o tym pamiętać i niech się wali pali nigdy już z nim nie będę, nie wiem jak wielka byłaby moja nadzieja że się zmienił, to chociażby ze względu na swoją godność osobistą. Ale to że z nim rozmawiam i gdy czuję, że pękam w nią nie godzi. Chociaż, owszem myślę że to żałosne z naszej strony smiley Pomagają mi rozmowy z nim co jest największym paradoxem smiley I jemu też chociaż on sobie zasłużył na płacz i zgrzytanie zębów. Generalnie kontakt pozostał tylko dlatego że ex wyjechał do pracy gdzie był sam na sam ze swoim poczuciem winy i bałam się żeby nic nie odwalił... poza tym chciałam usłyszeć całą prawdę od niego, zrozumieć jak i dlaczego wyszło jak wyszło. Myślę, że do tego zrozumienia jeszcze daleka droga, ale prędzej mi śmignie kiedy źródełko mi sam złoży wyjaśnienie.

Yorik dnia października 17 2014 03:41:37
Nie wierzysz, ze się facet zmieni ?
hmm..;widocznie musisz mieć duzo testosteronu smiley

nika1317 dnia października 17 2014 10:22:03
czemu ja testosteronu?? xD wierzyłam że się zmieni kiedy zerwałam z nim po tych ich słodkich rozmówkach. Po tym jak do niego wróciłam a on ją przeleciał uświadomiłam sobie swoją głupotę smiley Wy wierzycie że w takiej sytuacji ktoś może się zmienić? Ogólnie jeszcze takie jedno nurtujące mnie pytanie czy można zdradzić w takim stylu i kochać??

kakinka78 dnia października 17 2014 11:09:45
Nika - zdobyłaś doświadczenie, ale nie wyciągasz wniosków. Ani to przyjaźń, ani miłość, ani nawet sympatia... to jest toksyk i prosta droga w dół. Narkotyki, panienki, kłamstwa... wierzysz, że w przyszłości będzie lepiej? Nie będzie. Ty już jesteś uzależniona - poczytaj co sama napisałaś - wybielasz i tłumaczysz go - a że nieciekawe towarzystwo, że przerąbane dzieciństwo, że tamta dziewczyna jest jak grypa, że się boisz się, żeby niczego nie odwalił. Co to jest? Piszesz, że on z tamtą nisko upadł - sama upadasz bardzo nisko - po co Ci on i te wszystkie problemy, które Tobie przynosi? Jesteś kulawa, garbata, masz jakiś dekfekt? Zamiast nad nim i nad tą relacją, zastanów się nad sobą. Czego oczekujesz od życia, jak ma wyglądać Twoja przyszłość za lat 10, 20, 30? To Ty musisz wiedzieć czego chcesz dla siebie. Dajmy na to, niech to będzie faktycznie "przyjaźń" z chwilami załamania, a Ty poznasz kogoś wartościowego, kto będzie traktował Ciebie poważnie? Jak sobie to wyobrażasz - dalej będziesz ciągnąć relację z ex? Nikt zdrowo myślący nie będzie się na to godził Nika. Da sobie z Tobą spokój. Więc radzę - daj sobie z tym typkiem spokój i zacznij myśleć o sobie i swoiej przyszłości. Bo z takimi przyjaciółmi, jak Twój ex to daleko nie zajedziesz.

Nox dnia października 17 2014 15:46:38
Kakinka rację masz.Nika czy zdradził i kocha?jasne zdradził z miłości do.....siebie mając za nic przyjaciółkę,dziewczynę,8lat związku-to wszystko dlatego że kocha.

nika1317 dnia października 20 2014 10:32:06
Kakinka78 masz racje że go tłumaczę... chyba z tego względu, że wiem jak ciężko jest się wyrwać z czeluści bagna ulicy... Rzuciłaś mi prosto w twarz prawdę więc podziękowała za to :* Sama na razie nie wiem czego chcę i generalnie to chyba mój największy problem aktualnie xD Chyba jako typowa męczennica tego, żeby on nie zwalił sobie reszty życia, bo mimo wszystko wierzę że może chłopak wyjść na ludzi smiley i są już jakieś sukcesy bo odważył się porozmawiać z psychologiem smiley chyba rzeczywiście to uzależnienie :/ nie podoba mi się ^^ A odnośnie ewentualnych związków myślę, że żebym mogła pozwolić się poznać komuś wartościowemu muszę najpierw dojść do ładu z samą sobą więc póki co ten aspekt mogę sobie odpuścić smiley Samotność mi służy smiley

kakinka78 dnia października 20 2014 11:46:38
Co to znaczy Nika typowa męczennica? Jeżeli masz dobre, wrażliwe serce i chcesz pomagać - to pomagaj - ale tam, gdzie tej pomocy ktoś faktycznie potrzebuje - są możliwości - hospicja, domy spokojnej starości, schroniska dla zwierząt, a może ktoś w Twoim pobliżu jest samotny i nie radzi sobie - tak możesz pomagać. Komuś okażesz serce i sama będziesz szczęśliwsza. Ten Twój były chłopak nie potrzebuje Twojej pomocy - on sam odpowiada za swoje problemy, Ty mu nie pomożesz, a co gorsza sama sprowadzisz na siebie takie kłopoty, że będziesz potrzebowała pomocy. Jesteś młodziutka, całe życie przed Tobą - przyda Ci się odrobinka zdrowego egoizmu. Wiesz co może dać temu Twojemu ex impuls do zastanowienia się nad sobą i zmiany w życiu - to, że go kopniesz w tyłek, że bezpowrotnie straci coś wartościowego. Ale Niko kochana - nie pozornie, tylko faktycznie. Uwolnij się od myśli o nim, niech Ci będzie obojętny - to jedyny sposób. Żyj sobą, kształć się, rozwijaj swoje zaiteresowania, pracuj, baw się - żyj... Masz tylko jedno życie, w dużej mierze to Ty decydujesz, czy będzie ono szczęśliwe, czy stracone. Nie wolno Ci tego zmarnować...

annahelena dnia października 20 2014 16:20:24
nika dla mnie to jest uzależnienie od tego faceta, a nie miłość. Z obu stron. Toksyczna relacja, która narodziła się wśród narkotyków i kłamstw.
Nie potrafisz tego zerwać bo lubisz się czuć ważna w jego życiu, czuć się odpowiedzialna za to jak toczą się jego losy. To nie przyjaźń a zwykłe pasożytnictwo.
Jesteś młoda masz szansę stworzyć z kimś innym zdrowe relacje, ale musisz go sobie odpuścić. Inaczej pójdziesz na dno razem z jego kłamstwami i zdradami. Będzie tylko gorzej.
I zgadzam się z każdym słowem kakinki. Tylko uwolnienie się od niego da możliwość na lepsze życie dla ciebie, a być może i dla niego.

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Po zdradzie
Dowiedziałem sie o zdradzie sprzed lat
Czy można szczęśliwie uratować związek po zdradzie?
rok po zdradzie nie daję rady
jak zaufać po zdradzie /klakow/
Po zdradzie
Prawie 4 lata po zdradzie nadal w tym samym miejscu
zamęczałam po zdradzie? To ja straciłam szanse?
Czy można uwierzyć po zdradzie?? /Lutiola/
Jak podniesc sie po zdradzie?
3 miesiące po zdradzie
4 lata po zdradzie, nowy zwiazek i...
6 tygodni po zdradzie..
Mąż wrócił po zdradzie
NIE WARTO CIAGNAC ZYCIA PO ZDRADZIE
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info