

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Edek_2 | ![]() |
Rognar | ![]() |
Anetastp | 00:27:39 |
Landexpzglosy | 00:39:29 |
Julianaempat... | 01:23:00 |

Bylem z dziewczyna powinienem napisac z kobieta gdyz miala 30 lat nasz zwiazek trwal dwa lata zostal zakonczony 22.09.14 wiec cala historia jest swieza. Codziennie spedzalismy ze soba wolny czas, spedzalismy go na rozne sposoby: wyjazdy nad morze, puby, spacery, aqua park, rowery, bieganie wg mnie jak tylko to bylo mozliwe. Pierwszy raz w zyciu bylem pod wrazeniem ze udalo mi sie poznac taka osobe. Bylem pewien ze mam wszystko, przede wszystkim ze mam dojrzala emocjonalnie partnerke, ze to co jest co udalo nam sie stworzyc jest pewne i nic nie jest w stanie tego zachwiac. W marcu pojawila sie szansa ze na okres wakacyjny wyjade do pracy za granice do rodziny nie bylo zadnych dyskusji ze ma cos przeciwko zaakceptowala to. Wiec wyjechalem na 3 miesiace bylo mi tam ciezko bo nie mam najlepszych relacji ze swoja rodzina i przez ten caly czas odliczalem dnia do powrotu. Mielismy kontakt ze soba telefoniczny sms czasami dzwonilem albo przez facebooka. Pod koniec mojego pobytu widzialem ze jest cos nie tak ale myslalem ze jest poprostu smutna z tak dlugiej rozlaki bo tez mnie to dotknelo i myslalem ze po powrocie to sie poprostu nadrobi. Lecz jak wrocilem poplakala sie i nie wygladalo to na lzy szczescia. Pozniej zaczela sie powazna rozmowa. Zaczela mi wypominac ze prawie w ogole nie dzwonilem ze nie mialem potrzeby uslyszenia jej glosu ze wszyscy u niej w pracy sie dziwili jak tak moglem wyjechac zapytala sie mnie czy ja zdradzilem czego oczywiscie nie zrobilem jak widze nasza przyszlosc kiedy bedziemy mieli dziecko i zamieszkamy razem a przeciez studiuje i mieszkam jeszcze z rodzicami to jak moge wiedziec kiedy? Po czym sie rozstalismy na krotko bo po 15 min znow bylismy razem ale pozniej mi powiedziala ze jak byla na urlopie nad morzem to zdradzila mnie z kims kogo znala 2/3 dni jak mi powiedziala ze tez sie dziwil jak moglem wyjechac. Przeciez pojechalem pracowac a nie opalac sie. Boli mnie to strasznie i dziwie sie jeszcze ze kolezanki z pracy ktore sa mezate przynaly jej jeszcze racje ze miala prawo bo pojechalem pracowac. Jestem w glebokim dolku nigdy nie sadzilem ze tak sie na niej zawiode ze przekresli nasze wspolne dwa lata dla kogos kogo znala 3 dni i potem pewnie sie juz nie zobacza bo byl z innego regionu polski a moze i nie bo prawdy sie nie dowiem. na zakonczenie dodam ze jestem strasznie zawiedziony jej postawa bo myslalem ze jak ma 30 lat to powinna wiedziec co wolno a co nie i jeszcze sie ludzi sluchac.
Cytat
Masz jakieś dziecinne podejście do życia. Nie takie rzeczy miały nie runąć. W życiu wszystko jest możliwe, ciekawe czy już to do Ciebie dotarło.
Cytat
Cytat
Cytat
Ale jaja. Może i ktoś tak mówił, na zasadzie, że jest tak cenną księżniczką, ze trzeba ją pilnować, zeby jej ktoś nie porwał;
To po co Ci taka, która sama nie wie czego chce i trzeba jej pilnować?
A teraz uczepiła się niby logicznego wytłumaczenia, które ma ją usprawiedliwić i zwalić winę na Ciebie, bo sama jest małym dzieckiem, które nie wie co robi; Beznadzieja.
Cytat
A co wiek ma do tego, doświadczenie życiowe się liczy nie to ile ma się na liczniku; Wtedy uznała, że warto zaszaleć i położyć na wagę to co miała; widocznie nie było wtedy aż tak cenne;
Nawet nie wiesz, jak dobrze, ze wyjechałeś. Potraktuj to jako sprawdzian dla was, którego ona nie zdała; W końcu ją poznałeś.
To nawet nie jest bardzo dziwne, że dziewczyna sobie zabalowała, może szukajac substytutu Ciebie, ale na starcie pokazałą, jaka jest słaba. Za jakiś czas wystarcy, ze wyjedziesz na weekend i powie, ze nie powinieneś jej zostawiać i wszyscy się będą Tobie dziwić
Szukaj takiej, która wytrzyma dłużej, a więc będzie jej bardziej zależeć.
Teraz nauczyłeś się, że wiek nie ma znaczenia! Czasem spotyka się nad wyraz dojrzałą dwudziestolatkę, i głupią jak but trzydziestolatkę!
Moja rada?
Wypisz się z tego związku czym prędzej! Szkoda Ciebie i Twojego czasu na kretynkę.
Tyle jest fajnych, miłych i samotnych dziewczyn w Twoim wieku... Rozejrzyj się.
Jeszcze raz powtórzę; Uciekaj gdzie pieprz rośnie od takiej kobiety!
Jeszcze nie zaczęło się dla was wspólne życie, nie macie naprawdę problemów, a ona już w wyrze z jakimś fagasem?
Nie dasz rady na przyszłość...Ty będziesz się starał, a ona będzie ciągle niezadowolona... Jak powiedziały niby koleżanki...Ma prawo..
Po ilu kolesiach "na ślizgacza" zbrzydnie Ci ten ****?
Sorry, ale czasami tak trzeba.
Masz szczęście chłopie, żeś bez dzieci.
Idź własną drogą, szukaj szczęścia gdzie indziej.
Przy niej nabawisz siÄ™ tylko nerwicy.
Bądź mądry, odejdź............
Cytat
Chciała, chciała i nic nie zrobiła. G... prawda. Nigdy nie mówią. Nigdy się nie przyznają. Jedynie do tego czemu nie mogą zaprzeczyć.
Cytat
Tylko nie rozumiem co oznaczalo ,,nie chce Ciebie stracic" jak odchodzilem
Już wyjaśniam, myśli że jej wybaczysz. Nie rób tego. Ktoś kiedyś o tym pisał wybaczenie to droga przez mękę (szczególnie w początkowej fazie). I niestety często się nie udaje. Nie masz dzieci kredytów wspólnego majątku
Zastanów się dobrze, czy chcesz aby taka osoba była matką Twoich dzieci.
Porady dostales dobre wiec czas odpuscic bo z tego juz nic nie bedzie, nawet jesli sprobujesz cos odbudowac to Twoja panna obalila filar o nazwie zaufanie a to podstawa w zwiazku. Odejdz jak mezczyzna poki nie ma dzieci, kredytow, wspolnego mieszkania itd bo pozniej bedzie tylko gorzej, strach nie pozwoli Ci normalnie funkcjonowac, juz nigdy nie bedzie jak kiedys.