Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 50
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,733
Najnowszy Użytkownik: apolonia
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zły omen
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Banał
Happy end?
Zły omen
Zdradzeni w innych związkachWitam, jakiś czas temu radziłam się Was w kwestii podjęcia ryzyka względem mężczyzny, który mi się spodobał. Link do wątku: http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=4121 Ponownie chciałabym zasiegnąć Waszej opinii, gdyż jesteście konkretnymi osobami i w istocie bardzo pomocni. Problem pojawił się wraz z zapoznaniem się z jego towarzystwem. Jest leakrzem, robi specjalizację. Tak więc obraca się wśród fartuchów i pielęgniarek. Na jednym ze wspólnych spotkań, jedna z pielęgniarek oznajmiła mi, że R. nic do mnie nie czuje, jestem jedynie ładną laską, jedną z wielu, z którą można sie pokazać, ale jak wszystko - uroda przeminie, a on zwiąże się na stałe z jedną "ze swoich": lekarką/pielęgniarką. Nie musze dodawać, że dziewczyna ta sama chętnie zajęłaby moje miejsce. Tak czy siak - zabolało. Rozważam zakończenie znajomości, by oszczędzić sobie w istocie przykrości w przyszłości. Ze strony R. nigdy jednak niczego takiego nie odczułam. Czuję, że jego intencje wobec mnie są szczere. Spotykamy się od 3 miesięcy, jedyne na co pozwoliłam to przytulanie i pocałunki. Nie nalega na zbliżenie, uważa, że to dobrze o mnie świadczy i utwierdza go w przekonaniu, że jestem wartościową osobą. Moja przyszłosć również rokuje dobrze, z tym, że ja zajmuję się sferą psychiczną. Śmiejemy się, że on leczy ciało, ja duszę. Na długi weekend zaproponował mi wyjazd do jego domu rodzinnego, chce mnie przedstawić rodzicom. A ja nie chcę sobie robić złudnych nadzieii. Co o tym myślicie? Zrezygnować? Walczyć? Warto w ogóle zaprzątać sobie czymś takim głowę? Obawiam się, że jego srodowisko lekarskie nie pozwoli nam na happy end, stąd moje rozterki i chęć wycofania się..
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia sierpień 12 2014 10:35:55
jedna z pielęgniarek oznajmiła mi, że R. nic do mnie nie czuje, jestem jedynie ładną laską, jedną z wielu, z którą można sie pokazać, ale jak wszystko - uroda przeminie, a on zwiąże się na stałe z jedną "ze swoich": lekarką/pielęgniarką. Nie musze dodawać, że dziewczyna ta sama chętnie zajęłaby moje miejsce. Tak czy siak - zabolało. Rozważam zakończenie znajomości


Must Ty absolutnie do siebie nie bierz słow zazdrosnej kobiety. Nie pozwól na to by osoba postronna sączyła Ci jad do ucha.
Zakończenie znajomości ?- no co Ty , dlaczego? Facet z tego z co piszesz jest mądry, odpowiedzialny, zaradny i czuje do Ciebie coś więcej niż tylko pociąg seksualny.

Tej pani i innym paniom które które syczą Ci do ucha musisz odpowiadac z innej pozycji- nie zastraszonej zahukanej panienki, której sie co powie i ona rozplacze się w kącie Musisz im odpowiadać jak kobieta pewna swego- np Dziękuję bardzo że się pani tak troszczy przekażę narzeczonemu pani uwagi i na pewno bedzie mial w tej sprawie co ciekawego do powiedzenia. A na koniec roześmiej się babiszonowi w twarz.
Pamietaj s tacy ludzie co zazdroszczą szczęścia i nigdy absolutnie nigdy nie daj się takim sprowadzic do parteru , wyśmiej ich i miej sie na baczności bo zawsze gdzies krążą jak sepy.
Absolutnie nie rezygnuj z tego mężczyzny i popracuj nad poczuciem wartości własnej.
Pozdrawiam

kaz dnia sierpień 12 2014 11:20:04
Oj, ty to masz talent do komplikowania sobie życia. Tak jak piszę lisbet nie przejmuj się gadaniem jakieś wrednej baby, oceniaj jego postawę. Chce cię przedstawić swoim rodzicom to dobrze wróży,pierwszej lepszej się do rodzinnego gniazda nie sprowadza. Żyj teraźniejszością a co będzie za rok,dwa tego nawet gdybyście teraz żyli samą miłością nikt nie przewidzi. Szczerze powodzenia życzę 3mam kcuki

rekonstrukcja dnia sierpień 12 2014 11:41:17
Widocznie pokrzyżowałaś szyki tej pielęgniarce. Chciała zostać doktorową, a tu jakaś pacjentka się wepchała bez kolejki smiley .


Ale przynajmniej ta sytuacja naświetliła, z czym masz swój osobisty problem ( brak wiary w siebie ) , który prędzej czy później zniszczy każdy związek. Nawet najlepszy facet na świecie, będzie miał dość życia na ostrzu noża.

Deleted_User dnia sierpień 12 2014 12:35:42
Oj, ja Ciebie pamiętam- chodziło o lekarza, który Ci się podobał i jak się okazało, z wzajemnością z jego strony. Ja zalecałam Ci nawet, żebyś nie wychodziła za bardzo przed szereg, bo skoro facetowi będzie zależało, to na pewno znajdzie sposób na to, by zbliżyć się do Ciebie.
Absolutnie nie przejmuj się gadaniem tej pielęgniarki, bo nie jest to osoba Tobie życzliwa, lecz zwykła intrygantka, która dybie na Twojego faceta.
Patrzcie, jaka to przyjaciółka się znalazła- fałszywy babsztyl.
Na jednym ze wspólnych spotkań, jedna z pielęgniarek oznajmiła mi, że R. nic do mnie nie czuje, jestem jedynie ładną laską, jedną z wielu, z którą można sie pokazać, ale jak wszystko - uroda przeminie, a on zwiąże się na stałe z jedną "ze swoich": lekarką/pielęgniarką. Nie musze dodawać, że dziewczyna ta sama chętnie zajęłaby moje miejsce.
Głupie gadanie i tyle. Omijaj tę "przyjaciółkę" szerokim łukiem.
Bardzo dobrze postępujesz z tym facetem- jesteś super dziewczyną.
Patrz na czyny tego człowieka i na to, jak on Ciebie traktuje, a gadaniem zawistnych ludzi wcale się nie przejmuj.
Też mi argument, że wokół lekarza pełno jest pracujących z nim kobiet. Jeden lubi gruszkę,a drugi jabłko.
Złego i kościół nie naprawi,a dobrego i karczma nie popsuje.
Wchodź sobie spokojnie w ten związek i bądź dobrej myśli i zawsze postępuj tak, by to facet Ciebie zdobywał, nawet po dziesięciu latach albo po dwudziestu- zawsze pozostawiaj dla siebie swój kawałek świata, nie zatracaj się dla żadnego faceta, niech on zabiega i stara się, a niczego nie będziesz musiała się obawiać.
Będzie dobrze.

Deleted_User dnia sierpień 12 2014 17:23:45
Hej must...
Pamiętamy
Twoja historia była promykiem radości i nadziei na tym portalu, balsamem na nasze serca...
Chce Cię przedstawić rodzicom...no, no...to już coś!
Ach, ta Twoja niepewność!
Zależy Ci na nim? To się nie wahaj!
I przemyć nam słówko, jak byłosmiley

B40 dnia sierpień 12 2014 19:34:55
Must mnie pewnie pamiętasz to ja wyciąłem fotę udaną zresztą przyznam (ale opaska, mimo że przypadkowa była nieakceptowalna) smiley

Wracając do tematu. Pani pielęgniarka to głupia pinda. Niestety znam to środowisko - małżonka jest lekarzem. Bardzo częsta praktyka. Lekarze wiążą się albo z innymi lekarzami, często z pielęgniarkami. Nie chcę urazić dziewczyn wykonujących ten zawód ale tak często jest . I związek z reguły podyktowany jest zabiegami żeńskiej strony.

Z tego co opisujesz facet wydaje się być OK. Osobiście gdybym miał ocenić intensywność kontaktów intymnych wręcz o niewielkim doświadczeniu. Jak myślisz jakim by był kąskiem dla tej lampuciary?

My faceci jesteśmy inni jeżeli taki ktoś nie doświadczony na początku pozna "mistrzynię świata" nie pozwoli mu odejść. Zatrzyma go zwykłym "bunga, bunga".

Powiedziała to Tobie z życzliwości?? Nie zwykła chęć pozbycia się konkurencji. Jesteś zagrożeniem bo: dobrze wyglądasz, jesteś niegłupia i doktor dobrze czuje się z Tobą. Ogólnie dobrana para. Jedyny powód niewybrednych uwag.

Mono napisała:

Głupie gadanie i tyle. Omijaj tę "przyjaciółkę" szerokim łukiem.
Bardzo dobrze postępujesz z tym facetem- jesteś super dziewczyną.
Patrz na czyny tego człowieka i na to, jak on Ciebie traktuje, a gadaniem zawistnych ludzi wcale się nie przejmuj.
Też mi argument, że wokół lekarza pełno jest pracujących z nim kobiet. Jeden lubi gruszkę,a drugi jabłko.
Złego i kościół nie naprawi,a dobrego i karczma nie popsuje.


i tak to wygląda z pozycji obserwatora. Dziewczyny do bara bara nie przedstawia się rodzinie. Nie w sposób jaki chce to zrobić. Napiszę brzydko olej tą łajzę.

Pomyśl w drugą stronę. Pan Dr jest bawidamkiem, lovelasem w skrócie ****rzem. Chciała byś zająć miejsce jego partnerki?
Pytasz co zrobić:
zrezygnować - nie ma powodu
walczyć - z tego co piszesz masz fajnego faceta nie musisz o niego walczyć, gdyby było coś z tym nie tak pani lampuciara dała by Tobie do zrozumienia że jesteś jedną z wielu. Tego jednak zrobić nie może. Bo nie jesteś.
Nie dramatyzuj więcej wiary w siebie.

Komentarz doklejony:
I jeszcze jedno zacytowałaś pindę:

jedna z pielęgniarek oznajmiła mi, że R. nic do mnie nie czuje, jestem jedynie ładną laską, jedną z wielu, z którą można sie pokazać, ale jak wszystko - uroda przeminie, a on zwiąże się na stałe z jedną "ze swoich": lekarką/pielęgniarką


Daj mi jej namiary tzn. że z racji jej zawodu jej to nie dosięgnie (starość, utrata urody). Zgłoszę gwiazdę do nagrody Nobla (nie wiem w jakiej dziedzinie) Błyskotliwość na poziomie mojej 4-letniej córki.

must dnia sierpień 12 2014 21:42:28
Czytam Wasze komentarze i uświadamiam sobie swoje braki w relacjach damsko-męskich. Jest to jednak podyktowane przykrymi doświadczeniami z przeszłości. Brak mi wiary w siebie. To prawda. Staram sie tego nie pokazywać, ale w środku trwa walka. Zasiała ziarno niepwności. Potrzebowałam kopa motywacynego. Dostałam go, za co Wam dziekuję.

Fenix dnia sierpień 13 2014 19:22:27
No patrzcie i nawet NFZ nic nie wskórał utrudniając dostęp do lekarzy w postaci rocznych kolejeksmileysmileysmileysmiley
Idź Kobieto za ciosem , najwyżej serce posklejasz
Lepiej chyba próbowac i co najwyżej żałować ( czego absolutnie nie życzę) , niż nie próbować i żałować że się nie spróbowało
Trzymam kciuki

zgryzolowaty dnia sierpień 13 2014 23:59:42
popieram koleżeństwo a zwłaszcza Fenixa... skoro los sprzyja, trzeba spróbować bo potem jest żal, że nie próbowałaś... tej pani prosze powiedziec dziękuje albo trochę bardziej ostro... że co, chciałaby ale się nie załapała... no i powiedziec panu drowi bo ten typ kobiet będzie próbował za pomoca wyskoku z majtek na nocnym dyżurze... czy w innych okolicznosciach... życze powodzenia

must dnia sierpień 14 2014 17:59:04
Nie chciałam go o tym incydencie informować, pomyślałam, że to dziecinne. Uznałam to za ostrzezenie i jednocześnie wyzwanie. R. zauważył anomalię w moim zachowaniu (dystans). Wiercił \dziurę w brzuchu. Zmuszona opowiedziałam mu o tej sytuacji (smiejąć się, udając, ze mną to nie wzruszyło). Wiedział, że kłamię. Z jego strony sprawa jest prosta. Dziewczyna nie tylko z nim próbowała nawiązać bliższą relację. Poluje. Ma opinię frywolnej. Opowiadając mi o tym zaczął sie smiać. Przytulił i z pobłażaniem pocałował w czoło. Poczułam się jak małe dziecko przyłapane na gafie. Zapytał czy wierzę w miłośc od pierwszego wejrzenia. Zaskoczył mnie, ale bardziej zaskoczyła mnie moja odpowiedz: wierzę w przeznaczenie. Sprawy nabierają rumieńców. Dziś wieczorem ruszamy w jego rodzinne strony. Teraz dopiero odczuwam stres. Boje sie tego co o mnie pomyślą jego rodzice. Jesli oni oczekuja u boku syna lekarki, a nie kogoś spoza zawodu medycznego? Jesli zaczną mu odradzać związek ze mną? Wszystko mnie przeraża. Kurcze się.. Trzymajcie kciuki.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zawsze może być lepiej
Mąż zdradza emocjona...
Prosze o porade
Manipulacja, gra, bo...
Nadzieja
dwa razy prawie to samo
Czy można szczęśliwi...
Zdrada emocjonalna
Co dalej robić? Moj...
Śmieszna zdrada
Drugi (ostatni) raz
Praca magisterska na...
potrzbuje pomocy
Błagam poradzcie
Zdrada po 14 latach ...
Nie rozumiem...
zdradzony przez kobi...
Kolejny uszczęśliwio...
Zycie w trojkacie
💔
najgorsza swinia ze ...
Zdradzony i okradziony
18 lat razem
Pogubiona
Co myślicie
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/04 12:21
Baran138 jak co roku, 105Lat Bliźniak

Archiwum
Reklamy
Masaż Wadowice
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info