| TripleF | 12. Marzec |
| radeon | 12. Marzec |
| 1qazcu | 12. Marzec |
| ewcia200 | 12. Marzec |
| Ifka | 12. Marzec |
Jess | 00:57:19 |
Aga104 | 02:33:57 |
Landexpzglosy | 03:11:30 |
JamesTon | 03:14:10 |
NieOddycham | 04:26:19 |

Mam 26 lat moja dziewczyna 22. Trzy lata razem , od 1,5 roku mieszkamy razem. Będąc pół roku w związku ze mną moja dziewczyna zalogowała się u mnie na nk , zapomniała wykasować wiadomości i jakiś koleś się jej pytał o numer by się poznać , a ona mu go dała. Wtedy płakała , mówiła,że nie wie czemu to zrobiła itp - wybaczyłem. Drugi raz ta sama sytuacja tylko inny portal , znów wybaczyłem , chociaż w sumie nie wiem czemu.
Teraz sedno sprawy po ośmiu miesiącach bycia razem pojechaliśmy na wesele jej siostry , na poltrze dałem trochę w palnik , poza tym była temperatura 1 stopień celcjusza i polter był na dworzu w namiocie i ostro wymarzłem. Spałem po tej nocy 4 godziny bo jej rodzeństwo mnie obudziło a jest z rodziny wielodzietnej więc w domu zawsze głośno. Gdy doszło do wesela było mi dość zimno bo w domu było słabo napalone i nie miałem humoru gdyż byłem wymarznięty to też mało tańczyłem , o 24 poszedłem spać i się pokłóciłem z moją dziewczyną o to ,że nie mam humoru i nie che tańczyć a ja byłem wymarznięty i nie wyspany. Wróciła z wesela i była na mnie obrażona. Przez sen mówiła imię pewnego kolesia a ja myślałem,że jej się coś śni. Na 2 dzień wkurzony pojechałem do domu, w sumie to kolega po mnie przyjechał. Ona siedziała tam kilka dni tzn w domu matki. Po powrocie nie chciała do mnie przyjść na noc na film itp mimo,że się pogodziliśmy a pomieszkiwała pół na pół u mnie albo w pokoju wynajmowanym z siostrą.Co się dowiedziałem ten koleś , którego imię mówiła przez sen dużo z nią tańczył na weselu, robili sobie nawet zdjęcia ,że ona go niby całuje w policzek na poprawinach.Jak przyszła do mnie pisał do niej w nocy o 24 (chyba specjalnie abym czasem nie widział),że nie może spać bo ciągle o niej myśli itp . Ona mu pisała na nk komentarze w stylu bardzo ładnie itp. Jeszcze jak była tam kilka dni po weselu u matki to wpadł na wódkę z kolegami do niej , jej brata i koleżanki - pili u niej w pokoju. Nawet jej matka była przy tym. Do tego to on ją odwiózł do domu do mojego miasta i został u niej na kawę a ona później spotkała się ze mną i była wymalowana - teraz już wiem,że dla niego. Pierw mówiła ,że dla mnie się wymalowała - wtedy nic nie podejrzewałem jeszcze.
Jak się już dowiedziałem wszystkiego po tym powiedziałem,że nie chce być z nią , nie będę po nią do pracy przychodził i nie wyobrażam sobie bycia dalej razem. Wtedy kilka dni spotykałem się z kolegami , ona przychodziła pod mój dom , płakała ,wsadzała mi nogę w drzwi bym ją tylko wysłuchał, przepraszała itp Przyznała się ,że numer wzięła od niego na weselu , że żałuje i ja głupi znów jej wybaczyłem. Po tym przez 2,5 roku sobie żyliśmy raz lepiej raz gorzej , co jakiś czas wracałem do tego tematu i się kłóciliśmy o to. Aktualnie przeanalizowałem sobie to wszystko, gdyż ona chciała zaręczyn po 3 latach a ja nie mogę bo zbyt wiele mam wątpliwości. Zalogowałem się tutaj gdyż są tu ludzie po przejściach , rozwodach z dziećmi ,bardziej doświadczeni życiowo więc mogą lepiej ocenić sytuacje w , której się znajduje.
Po przeczytaniu Twojej historii, odnoszę jednak wrażenie,że coś się w Tobie wypaliło ...a może od początku nie grało ?
może ciągniecie ten związek na zasadzie jest jak jest,byle trwało ?, nic nie wspominasz o uczuciach,kochasz ją ?
.... być może oboje nie jesteście gotowi na to żeby spędzić życie razem.Twoja dziewczyna szuka wrażeń na boku,Ty niby cały w emocjach z jednej strony,z drugiej pełen wątpliwości czy to na pewno ta jedyna .... zaręczyć się ( ona nalega,to też o czymś świadczy ) bo tak wypada po tych kilku latach związku ? ...byłoby wielkim błędem.
Ogólnie same znaki zapytania.
Zastanów się czy nie nastąpiło " zmęczenie materiału " i czy faktycznie oboje do siebie pasujecie.Może mijacie się w oczekiwaniach.
Moja dziewczyna się cieszyła ,że jestem na tym weselu ale nie potrafiła zrozumieć,że spałem 4 godziny , polter był na dworzu i byłem wymarznięty i musiałem iść spać. Myślę , że to nie powód by sobie robić zdjęcia z innym kolesiem w pozach ,że całuje go w policzek a później umawiać się z nim na wódkę w jej rodzinnym domu.
Z tego co piszesz to doskonale do siebie pasujecie. Ja mam 43 lata i wierz mi takich kobiet w swoim życiu spotykamy niewiele( ja max. 4 niestety wszystkie zajęte). Gwarancji wierności nigdy nikt ci nie da.
Komentarz doklejony:
Jeżeli ją kochasz patrz w przyszłość nie babraj się przeszłości. Żona to nie rodzic, żon można mieć kilka
Ona wie ,że w przeszłości mnie zdradziły 2 dziewczyny i przez to się rozeszłem z nimi. Nigdy mi nie powie że mnie zdradziła bo boi się,że ją spotka taki sam los czyli ją zostawie. Poza tym gdy się spotykaliśmy a nie byliśmy ze sobą to widziała,że kilka koleżanek się kręci obok mnie i zawsze mi mówi: pewnie sobie szybko znajdziesz zapchaj dziurę jak mnie zostawisz itp .
Minęło 2,5 roku jak piszesz i jeśli nie było z jej strony żadnych innych wybryków ,to daj sobie spokój z domysłami.Zamęczysz siebie i ją ciągłym wypominaniem aż któreś z Was " pęknie " nie wytrzymując presji. Kochasz to daj jej odetchnąć...
" Co było a nie jest,nie pisze się w rejestr " - powinieneś wziąć na serio to powiedzenie i zająć się przyszłością.
Jednak jedna sprawa jest pewna: NIE DA SIĘ ZBUDOWAĆ SZCZĘŚLIWEGO ZWIĄZKU BEZ ZAUFANIA!!!
Rozumiem, że miałeś przykre sytuacje w przeszłości, ale atmosfera ciągłych podejrzeń do niczego nie prowadzi. Albo zapominasz o tamtym incydencie, nigdy już o nim nie wspominasz i przyjmujesz, że skoro mówi, że Cię nie zdradza to tak jest. Albo uznajesz, że nie jesteś w stanie zapomnieć i wtedy ją zostawiasz. Musisz sam ze sobą odbyć taką rozmowę i podjąć decyzję jak najszybciej. Inaczej ciągnąć związek, w którym nie jesteś w stanie w 100% zaufać wykończysz i siebie i ją. Nie pozwól aby demony przeszłości zniszczyły Twoją przyszłość.
Pozdrawiam
Oczywiście zaufanie to podstawa i do tego pogodzenie się z jej przeszłością. Musicie być w stanie opowiadać o tym beznamiętnie. Dopóki będzie to budziło emocje, to bomba będzie nierozbrojona.