Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
zdrada i smierc 2
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Zdrada i smierc
zdrada i smierc 2
Rok pozniej
Zdradzona przez partnera/chłopakaBardzo dawno mnie tutaj nie bylo, nie potrafilam wejsc i czytac tych wszystkich podlych zdrad, ae moze nawet nie tylko to, co bardziej nie moglam juz zniesc faktu ze tak wiele osob chcialo mi pomoc i na tylu osobach jeszcze bardziej sie zawiodlam.
Byla chwila euforii kiedy to myslalam, nie jestes sama, sa ludzie po podobnych przezjsciach, byc moze nie rozumieja tego co przezywasz do konca, bo sama zdrada jest juz czyms perfidnym a co dopiero strata wlasnego dziecka, sam fakt ze traci sie kogos tak waznego, nieodwracalnie.
Dzis po tylu miesiacach od tego co sie stalo, nadal nie umiem byc soba, nadal nie potrafie zrozumiec faktu dlaczego cos takiego sie dzieje.
Nie wstaje juz rano ze smutkiem, nie mysle o nim bo wiem ze ulozyl sobie czy tez uklada zycie z kims innym, jednak to pytanie dlaczego zostawil syna nie daje mi spokoju, mimo ze wiem ze on chyba tak naprawde nigdy nie bral naszego zwiazku na powaznie, ale slyszac ostatnio od znajomych kolejnych podlosci, mysle ze powinien zostawic mnie u pamiec naszego dziecka w spokoju.
2 dni temu uslyszalam, ze dobrze sie stalo, poniewaz on moze zaczac zycie od zera, przeciez ma teraz czysta kartoteke, troche sprzecze to wszystko w sobie jest, poniewaz przed smiercia naszego dziecka slyszalam inne bzdury.
Nawet jakbym chciala w 100% zapomniec to on na to nie pozwoli.
Nie bola mnie juz obrazy w glowie, jak wchodzi tym ludziom do lozka, bola mnie te kiedy wyobrazam sobie jak zajmowal sie ich dzieckiem, kiedy to nasze potrzebowalo g najbardziej, takich rzeczy sie nie wybacza.Zycze mu wszystkiego dobrego, ale jak bedzie czul sie jak w siodmym niebie to zycze mu stracenia tego, zeby poczul chociaz raz jak moglam sie czuc czy tez jak sie caly czas czuje.Moze to beda krotkie sekundy to jednak byc moze wtedy dotrze do niego, jak zniszczyl wlasna rodzine oraz moje zycie.
Mam zal, myslalam ze jednak 19 lutego sprobuje sie skontaktowac, bylyby 2 urodziny naszego synka.Myslalam ze moze dziadkowie czy tez siostra jego, jednak nic takiego sie nie stalo, wiem, nie powinnam czekac bo zycie nauczylo mnie juz lepiej i nie powinnam oczekiwac niczego od tej rodziny, to jednak dziwie sie za kazdym razem ze jego mama, siostra, obie sa matkami, nigdy nie postawily sie w mojej sytuacji.
Nadal nie potrafie zyc jak kiedys, nie wiem czy kiedykolwiek bede umiala zaufac, czasem udaje wesola bo nie chce pokazywac co tak naprawde we mnie jest,Sa dni kiedy jedynym rozwiazaniem jakie mam w glowie jest skonczenie tego wszystkiego zeby juz nie czuc tego bolu i przestac sie wstydzic ze bylam kims gorszym, kims kogo mozna zostawic i kogo mozna oszukac, wyrzucic na smietnik i zapomiec.
Zastanawiam sie czy czasem chociaz przez ulamek sekundy ci ludzie mysla o tym jaka krzywde mi wyrzadzili, czy poprostu zyja wlasnym zyciem i udaja ze nic sie nie stalo.
Nie szukalam ani razu zemsty, bo jestem kims lepszym niz oni. Nie umialabym zrobic nikomu krzywdy, chociaz sama zostalam tak bardzo skrzywdzona.Staram sie isc do przodu, drepczac w miejscu i wracajac malymi krokami do tylu, jednak nie uzalam sie do nikogo, pokazuje ze zycie toczy sie dalej, jednak tylko ja wiem ze tak naprawde nie jest.
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Lw-i dnia marca 01 2014 18:54:11
Sądzę że potrzebujesz pomocy specjalisty. Nie bój się, nie gryzą a mogą Ci pomóc.
Nasz portal to zdecydowanie za mało.

Mogę Ci tylko napisać że reakcje jakie opisujesz są dosyć typowe. A wiem to niestety z doświadczenia. Może się to nam nie podobać ale tak ludzie reagują.

agusiakag dnia marca 01 2014 19:18:45
Masz rację, tylko pech chce ze ja sama jestem specjalistą w tej dziedzinie i jednak nie potrafię znaleźć zadowalające odpowiedzi.
Nikt jej nie znajdzie. Ja sama wiem jak mogę sobie pomóc i codziennie od nowa właśnie to robie.

Deleted_User dnia marca 01 2014 19:51:07
Znasz "lekarzu, nie lecz się sam"?
Moja przyjaciółka ma siostrę psychoterapeutkę, która jest w tak czarnej przysłowiowej, że już ciemniej być nie może. Jednocześnie, jako specjalista w swojej dziedzinie jest fantastyczna. Rozumiesz, co mam na myśli?
Myślę, że tu bardziej niż o znalezienie odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, chodzi o zwyczajne pogodzenie się, może wybaczenie...
Próbowałaś zasięgnąć opinii i rady kogoś, kto nie zna Cię na gruncie prywatnym?

B40 dnia marca 02 2014 01:17:26
agusia podejrzewam że jesteś psychologiem. Opinie są różne na temat psychologów. Osobiście zawsze mówię - PSYCHIATRA ale b. dobry. Sama sobie nie poradzisz. My możemy podnieść Ciebie na duchu. Ale po tym co ciebie spotkało to za mało. Wiem co mówię skontaktuj się i to szybko z dobrym psychiatrą. Nie bój się nie gryzą. Sam chodziłem. Kiedyś gdy zwierzyłem się przyjacielowi że chodzę powiedział ja też. I niestety ale "proszki" bywają pomocne. To co Ciebie spotkało.... Znam tylko jedną podobną historię. Nie wiem jak się skończyła - user nie wchodzi już na forum. Możliwe że z podobnych powodów.
Agusia życie toczy się dalej czy tego chcemy czy nie. Nie potrafię sobie wyobrazić Twojego bólu bo nie byłem w takiej sytuacji. Ale powoli małymi kroczkami. A była rodzina? Interesuje Ciebie dlaczego coś zrobili lub nie. Ludzie bez zasad ze zgniłą psychiką. Oni nie myślą o nikim innym tylko o sobie. Znam takich. Powtarzam wizyta u psychiatry i to szybko.

Komentarz doklejony:
A tak w ogóle jako facet z miłą chęcią obił bym miłośnika zbiorniczka myślę że kilku chętnych też by się znalazło.

skat dnia marca 02 2014 01:31:15
To prawda , musisz poszukać dobrego psychiatry, z polecenia . W Warszawie jest taka osoba , co nawet zaczeka na pieniądze jak ktoś akurat nie ma . Pomogła mi i to bardzo , ale najbardziej chyba ,, proszki ,, . U mnie od razu trafiła z dobraniem , i po dwóch tygodniach zaczęłam widzieć słońce , po prostu żyć . Twoje doświadczenia są gorsze , podwójne i dlatego sama nie dasz rady . Powinnaś zdawać sobie z tego sprawę . Pomóż sobie. Zadbaj o siebie , bo ty możesz to zrobić najlepiej .

Życzę dużo sił , nadejdą , tylko pozwól sobie pomóc , a poczujesz się lepiej , zrobisz to dla siebie .

Ramirez dnia marca 04 2014 02:50:10
Sa dni kiedy jedynym rozwiazaniem jakie mam w glowie jest skonczenie tego wszystkiego zeby juz nie czuc tego bolu i przestac sie wstydzic ze bylam kims gorszym, kims kogo mozna zostawic i kogo mozna oszukac, wyrzucic na smietnik i zapomiec.


Tobie może pomóc tylko nowa miłość i dużo dzieci, lub... Prozak. Twój błąd, że patrzysz w przeszłość i nie umiesz o nim zapomnieć, że w pewnym sensie, gad zdołał Cię od siebie uzależnić jak od morfiny. Gdzieś przez mgłę pamiętam Twoją historię, jakaś swingerska para i Twój były, coś strasznego.

I wiesz już co powiem - nie możesz w porównaniu do nich czuć się gorsza - bo to oni są upadli, a niżej już nie ma nic, nawet rzecznego mułu.

Utrata dziecka jest dla każdej dziewczyny szokiem i bólem straszliwym, ale nie wynaleziono jeszcze innego lekarstwa na to, jak kolejne dzieci, oby jak najwięcej.

Ja mam podobny problem, tylko odwrotny - żadnej nie udało mi się w życiu zrobić dziecka i umrę bezpotomnie.

Tamtego życia nie masz co zazdrościć im - Ty musisz mieć swoje własne, nowe, z kimś innym, komu będziesz mogła zaufać.
Wiem - trudne - czasami tkwi się w tak ciemnej d***, że nie widzi się szans na wyczołganie z niej. Stąd te myśli, by już skończyć ten ból, ale... to byłby błąd. Bo gdzieś na świecie jest i Twoja połówka - tylko jeszcze się nie odnaleźliście. Na razie nie masz siły jej szukać, ale to przyjdzie z czasem, musisz tylko odrobinkę chcieć. I z nią musisz mieć jeszcze dużo dzieci.

agata123 dnia czerwca 13 2014 09:46:02
Przeczytałam Twoją historię...bardzo mi przykro, naprawdę...ja też zostałam zdradzona po 4 latach, ale nie śmiem nawet porównywać swojej historii z Twoją...

Dajesz siłę mnie i innym zdradzonym dziewczynom...Bądź silna, zresztą już jesteś...bo mimo że piszesz, że masz dni kiedy myślisz o najgorszym, żyjesz dalej...Nie daj się dziewczyno, będzie dobrze...Czego Tobie i sobie życzę...

Deleted_User dnia czerwca 14 2014 15:43:48
Próbuje sobie wyobrazić, jak musisz cierpieć..... Ale pewnie nigdy nie poczuję tego co ty, bo nie byłam w podobnej sytuacji. Dlatego jedno kołacze mi po głowie; Może powinnaś poszukać jakiejś grupy wsparcia? Tam, gdzie są ludzie/kobiety o podobnych doświadczeniach? Mysle, że tam będą takie które to najgorsze mają już za sobą, zapewne wiedzą, czego potrzebujesz i jak Ci pomóc. Nie wiem gdzie mieszkasz, bo postarałabym znaleźć takie miejsce i ludzi i podać Ci gotowy namiar, a nawet umówić Cię tam. Jestem przekonana, że nie możesz się zamykać w tej swojej tragedii, a jednocześnie wiem, że rady niewłaściwych osób mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Zostajemy jednak przy tym, że musisz podjąc takie działania sama, i bardzo Cię o to proszę!
Jest taki ogólnopolski telefon interwencji kryzysowej, znajdziesz go pewnie bez problemu w internecie. Ja nie wiem, czy mogę go tak bezpośrednio podać w tym liście (jakies posądzenie o reklamę albo coś). Jest on całkowicie bezpłatny z każdego telefonu. Rozmówcami są tylko psychologowie, na pewno Ci pomogą i odpowiednio skierują.
Musisz się mocno zmotywować, aby znaleźć w sobie siłę do działania i zycia!
Myslę, że Twój synek chciałby, abys znalazła w końcu spokój.
O Twoim partnerze nie będę nic pisać, szkoda mi sil na takiego bydlaka!
Mam nadzieję, że kiedy już przez to wszystko przebrniesz, to sama będziesz pomagać takim ludziom jak Ty. Czasem z takiego cierpienia rodzi się przesłanie i wskazówka na dalszą drogę w życiu.

Serdecznie Cię pozdrawiam i wciąż jestem myślami z Tobą. Może to doda Ci mocy.
Odezwij się czasem, proszę i napisz co u Ciebie.
Jestes wspaniała, mądra i wrażliwa. Takie kobiety zasługują na szczęście.
Wiem, że po tym co Cię spotkało, już nic nigdy nie będzie takie samo, ale jest to też doświadczenie które doda Ci sił na resztę życia. Tylko pozwól sobie pomóc!!!

Fenix dnia czerwca 14 2014 16:16:00
aga kosmosu nie odkryję
Idź po leki ..
Wiem że trudno jest przestać patrzeć w tył
Ale nie da sie iśc przed siebie z głową odwrócona do tyłu
Nie ma takiej możliwości , bo za każdym razem musi nastapić potknięcie

Wiem po sobie , że zastanawianie się dlaczego on mi to zrobił , dlaczego jego rodzina również do niczego dobrego nie prowadzi
Nie myślę już o tym dlaczego TO WSZYSTKO się wydarzyło
teraz myślę co zrobić , żeby zacząć żyć dobrze na nowo

Do cytatu JW dorzucę takie popularne "SZewc bez butów chodzi"

kaz dnia czerwca 15 2014 13:19:51
Cześć. Ile to czasu minęło 8 miesięcy, rok to całkiem naturalne( jako psycholog powinnaś o tym wiedzieć), że te myśli powracają. Pewnie nie są już tak natrętne jak kiedyś ale są. Daj sobie sobie jeszcze trochę czasu i absolutnie nie podejmuj żadnych radykalnych decyzji. Co do postawy jego rodziny może po prostu wstyd im,że mają u siebie takiego gówniarz. To,że mu włosy gdzieś wyrosły to nie znaczyło, że był dorosły ale fakt łatwo się pomylićsmiley.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdrada w małżeństwie i brak zufania
Śmieszna zdrada
Śmieszna zdrada
Zdrada po 14 latach małżeństwa
zdrada i przebaczenie
Zdrada emocjonalna
zdrada w ciąży
Zdrada na początku związku
Zdrada emocjonalna
zdrada, dzieci, mieszkanie, 9 lat związek nieformalny...
Zdrada
Zdrada po wypadku
Zdrada po 8 latach
zdrada czy nie zdrada?...
Kryzys, zdrada, wielki powrót
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info