| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
JamesTon | 00:50:15 |
Landexpzglosy | 02:10:35 |
Urzekajaca444 | 04:45:35 |
Julianaempat... | 05:29:31 |
Aga104 | 06:58:03 |

Jestem pierwszy raz na portalu o takiej tematyce. Trudno jest pisać o takich rzeczach, tym bardziej, ze moja sprawa może być dla wszystkich jest niezrozumiała i godna politowania. Nie chce robić z siebie ofiary, ale liczę na pomoc.
Nazywam się Igor i mam ok. 30 lat. Jestem wykształcony i mam dobrą, satysfakcjonującą pracę w biurze. Wszystko się zaczęło kilka lat temu. Otrzymałem przez przypadek nr telefonu pewnej kobiety i za pośrednią namową przyjaciół i innych osób zacząłem pisać z pewną kobietą. Ta fascynacja przerodziła się po kilku miesiącach w miłość. Po spotkaniu okazało się że pomimo, ze nie wygląda jest o kilkanaście lat starsza. Piękna, naturalna i z dobrym sercem. Co ważne była także mężatką. Pracowała w biurze do którego często przychodziłem. Zaczęliśmy się spotykać, pisać, spędzać czas razem gdy tylko było to możliwe. Wszystko sprawiło, że moje życie stało się czymś pięknym z kimś dojrzałym i bardzo dobrze rozumiejącym. Zaakceptowałem całe ukrycie i bycie kimś tylko od czasu do czasu bo porostu czułem się kochany i szczęśliwy. Minęło trochę czasu i zamknięto poprzednie biuro. Założyła nowe i pomogłem jej w tym całym sercem. Zawsze wszystko robiliśmy razem. Wszelkie wyjazdy służbowe też razem. Ufaliśmy sobie i mogliśmy na siebie liczyć. Wiadomo, iż na czas przyjazdu męża z Anglii, na czas świąt, sylwestra, dni wolnych byłem sam. Pomimo to byłem cały czas przy niej. Pomagałem tworzyć i rozwijać jej marzenie czyli własne biuro konsultingowe. Zawsze utwierdzała mnie w przekonaniu, że nie śpi z mężem dla mnie. Kiedyś 2 lata temu powiedziała mi o tym szczerze, że zrobiła to jeden raz, że kochała się z nim ale widziała moją twarz. Wtedy mimo wielu łez wybaczyłem jej, bo była przy mnie wtedy cały czas. Czułem, że cierpi razem ze mną. Ale wszystko jej wybaczyłem i jeszcze bardziej zacząłem o nią dbać. Codzienne obiadki w pracy, piękne perły, wreszcie pierścionek z brylantem na dowód miłości i mojej wierności. Nie kochaliśmy się często, ale jeżeli już zawsze (sic) dochodziliśmy we dwoje. Po 4 latach od pierwszego smsa okazało się że jednak regularnie sypia z mężem. Wymogłem na niej tą odpowiedź podniesionym głosem. Potwierdziła to o czym za każdym razem myślałem, że jak mąż przyjeżdża to się po prostu z nim kocha. Wcześniej zauważyłem po bilingach, że jak jest sama wieczorami to pisze niby w sprawach firmowych do 2 w nocy. Po historii przeglądarki internetowej widać też było, że dużo mailuje. Teraz obraca to wszystko kolejny raz w słowa, że "jej jest też ciężko, że nie jest z kamienia, że jest mężatką, że to moja wina...itd". Wiecie co Wam powiem - ja ją dalej kocham, ja dalej o niej myślę. Płaczę, nie śpię nocami, zacząłem się objadać i zamknąłem się w sobie...może i mam depresję, tego nie wiem, ale wiem, że nigdy żadnych leków na to nie będę brał! Wiem już skąd ta oziębłość, skąd tylko małe przytulenia ostatnio albo wcale, skąd ten brak czasu. Wnioskuje, że może ma innych już przyjaciół. Wiem, że pomyślicie o mnie jak o głupcu, który uwierzył zajętej kobiecie. Prawdziwa miłość nie wybiera. Może nie zawsze jej pielęgnowałem w należyty sposób, ale naprawdę się starałem i poświęcałem jej i firmie całe wolne chwile. Nawet bylem zdolny do tego by wprowadzić pewną zasadę w życie, że "albo z Tobą albo w ogóle". Poczułem się jak zwykły kochanek. Nawet nie jak kochanek bo kochanek bierze co mu dają i znika. Poczułem się jakby ktoś niepotrzebny, wykorzystany, nic nie warty... Ból serca jest czymś nie do opisania. Nie chce się żyć. Proszę Was o rady. Ona nigdy nie chciała wytłumaczyć dlaczego i w jakich okolicznościach, czyli po prostu chyba chciała.... Czekam na Wasze opinie.
Ta kobieta, mężatka po prostu korzystała z życia że się tak wyrażę pełnymi rękoma.
Mąż daleko ale jednak bliski , no bo to mąż i za granicą pieniądz kosi.
Tutaj młody, gotowy na każde zawołanie kochanek. Wpatrzony jak w obraz, mający całkowicie zaburzony obraz tej kobiety.
Nic- tylko korzystała z Ciebie, z męża i Bóg wie kogo.
Swoją drogą to jakie Ty miałeś prawo do wyłączności na tą kobietę. takie prawo miał jedynie i wyłącznie jej mąż.
Prawdziwa miłość nie wybiera. daj spokój Igor, to nie bajka i opowieść o barbi czy innej królewnie z lasu. To twarde życie i historyjka o zwykłym pasożycie jakim była ta kobieta.
W jakiś sposób jest mi Ciebie szkoda bo popłynąłeś. jedyna rada to zapomnij i to dla swojego dobra jak najszybciej, zwiewaj z tego chorego układu.
Przykro mi odzierać Cie ze złudzeń ale ze strony tej baby miłości żadnej nie było. I nie będzie
Cierpienia młodego Wertera w plastikowej wersji pop - banał.
A na otarcie łez :
http://www.youtube.com/watch?v=HIAztE...IAztEjbsmE
Przepraszam za umieszczanie linków do tego typu arcydzieł , ale nie mogłem się powstrzymać.
Zakazany owoc lepiej smakuje,co? Wiesz co to moralność?
Komentarz doklejony:
Sorki za błędy z komórki pisze. Ale nie ma co, masz super znajomych jeśli Cię namawiali do romansu z mężatka
Człowieku obudź się. Znajdź sobie kobietę, która będzie bardziej Twoja, bo latka Ci lecą.
Bzykałeś facetowi żonkę a teraz się mażesz jak zwykła bez mózgowa Gnida.
Podaj namiary to przyjadę i sprzedam Ci kopa z buta - takiego budowlanego, wiesz z oblachowanym czubkiem.
Liczyłeś na inne ? Na takie ? :cacy .... to raczej nie na tym portalu.
Pomyśl teraz jeszcze raz na spokojnie :
Poznałeś wspaniałą kobietę, zakochałeś się, ożeniłeś ale chciałbyś zapewnić Wam lepsze życie. Wyjeżdżasz za granicę aby zarobić na lepsze jutro a Twoja ukochana żona rżnie się pod Twoją nieobecność z jakimś osiemnastolatkiem !!!! Wróciłeś z walizką pieniędzy a osiemnastolatek jest zrozpaczony bo go jego miłość zostawiła dla męża.
Jak myślisz ? Kogo żal ? Osiemnastolatka ?
Masz 30 lat, Ty nie jesteś wykształcony Ty jesteś jedynie może oczytany i nauczony bo osobiście nie ważne jakie studia skończyłeś, świadectwa dojrzałości bym Ci nie dał - przykro mi ale taka jest prawda
Twoja "wybranka" traktowała ciebie jak zapchaj dziurę i chłopca do zakupów i pomocy (gdy mąż był zajęty), po prostu baba gościnna w kroku. Większość zdradzających w czasie zdrady odsuwa się od małżonka wręcz unika go fizycznie co robiła ona bzykała się z Tobą i ze swoim mężem. Po prostu babsztyl gościnny w kroku nic więcej. dowartościowała się znajdując młodego kochanka. Gdy zobaczyła że kochaś zbyt się zaangażował i robi się niebezpiecznie po prostu go spuściła jak śmiecia. Bała się że mąż się dowie. Od Ciebie miała jakąś tam "pomoc", ale podejrzewam że mąż był głównym sponsorem z którego nie chciała zrezygnować.
Wlazłeś z buciorami w jego małżeństwo i nie wiem czego oczekujesz że ludzie będą Tobie współczuć.
Pomijam fakt że Twoje zasady moralne pozostawiają wiele do życzenia. Wiesz co daj już sobie z nią spokój na 100% jestem pewien że wkrótce ta wywłoka znajdzie sobie nowego "pomocnika". Jedyne co Tobie pozostanie to będziesz mógł z kumplami przy piwku opowiedzieć jak posuwałeś mężatkę gdy głupi łoś na nią pracował (jej mąż). W sumie bardzo mnie ciekawi jak zachował by się maż gdyby dowiedział się o wyczynach jego żonki. Wiesz co może powiedz mu że kochasz jego żonkę ona chyba też Ciebie kocha (tylko nie wie co wybrać). Jeżeli nie obije ci twarzy wykaże się dużą tolerancją. Tylko nie zrobisz tego. Dlaczego bardzo proste jesteś żałosnym typem faceta (w najgorszym znaczeniu słowa). Po prostu tchórzem który potrafi być tym trzecim.
Proszę nie pisz więcej w taki sposób poczytaj regulamin
:adminpatrzy
Komentarz doklejony:
Administratorze FENIX pozwól pisać ROCCO 1971 to co myśli. Zależy mi na obiektywnych ocenach, nawet tych najbardziej trudnych, wyrażonych w dosadnych słowach:kapitulacja
2.Dlaczego Twoja wybranka nie wzięła rozwodu dla Ciebie, abyście mogli być razem?
3.Jak długo wyobrażałeś sobie,że będzie trwał ten związek?
4.Myślałeś czasem,że robisz po prostu źle i nieetycznie,i że Twoja wybranka jest zwykłą dziwką?
Pytań nasuwa się mnóstwo, bo ja nie mogę tego ogarnąć rozumem.
Nie miałeś przy boku kogoś rozsądnego,kto w prostych słowach powiedziałby Ci,że tak się najzwyczajniej w świecie nie robi?
Masz za dużo czasu to idź do jakiegoś hospicjum, pomóż, popatrzysz sobie na prawdziwe cierpienie, na prawdziwe tragedie to przestaniesz stękać i kwękać.
Tak, miłość jest piękna i jak się kocha to się wspiera partnera we wszystkim, tak na tym polega miłość ale ty popełniłeś ogromny błąd już na wstępie podczas wyboru obiektu Twoich uczuć. I teraz masz pretensję- to tak jakbyś kupił sowę, a potem płakał, że nie śpiewa jak kanarek. Weź się ogarnij
Ale obrażać nikogo nie wolno
Wszedłeś w życie jakiejś rodziny , zaprosiła Cię do tego związku kobieta ktora składała przysięgę
Wchodząc w ten układ , nie myślałes ile bólu możesz sprawić jej mężowi
Jeżeli on dowie się o zdradzie będzie cierpieć jak Ty
może nawet mocniej
Bo zapewne za granicą jest po to żeby jego rodzinie było lepiej
To będzie Go bolec bardziej niż Ciebie
Ty świadomie dokonałes wyboru , świadomie krzywdziłes
I "miłośc " tego nie usprawiedliwia
Jesteś młody mogłes poszukać wolnej kobiety
Nie powiem że mi żal Ciebie , raczej ten jeden raz uważam że jakaś sprawiedliwośc istnieje skoro Ty tu jesteś
Ty placzesz i cierpisz
Mam nadzieję tylko że jej mąż udźwignie to co ona mu zaserwowała
Weź się w garśc , przestań mazać i kwękać
Powtórzę , wyboru dokonałes sam , bawiłes się kosztem jakiegoś fajnego faceta
Zbierasz co zasiałes
trochę klasy chłopie , bo dzidzia z Ciebie wyłazi
A na przyszłość pokochaj wolna dziewczynę i nie przykładaj ręki do gnoju
Wyobraz sobie ze ja mojemu tez wszystko dawalam, ze byl miloscia mojego zycia, dalabym sobie reke odciac ze jest mi wierny, ze widzi moje starania, bylismy ze soba pare lat, wierzylam mu ufalam i myslalam ze jest porzadnym chlopakiem i prosze jaka niespodzianke czlowiek czlowiekowi zrobic potrafi.
Wiesz czasem mysle o tym jak ta kobieta mogla zrobic mi takie swinstwo (nie mysl ze go tutaj w jakis sposob tlumacze!) on i ona sa lajdakami, mimo tego ze jej maz nie jest lepszy skoro daje zone rznac innemu chlopakowi, to jednak to co oni robia jemu, jest obrzydliwe, a to co zrobili mi to juz w ogole nawet nie da sie opisac, bo slow brak.
Rozumiem ze ja kochales, ze wierzyles iz bedzie uczciwa kobieta dla wlasnego meza, ze moze z Toba bedzie, tylko mysle ze zamiast pakowac sie w trojkacik milosny, powinienes od niej zarzadac zeby byla z mezem szczera i odeszla od niego, zanim sie cokolwiek wydarzy.
Wiesz kobiety niektore sa puste, czasem wystarczy od kogos mile slowo zeby lasila sie taka do faceta aby dostac wiecej... nawet to ze jestes mlody nie tlumaczy Twojego zachowania, powinienes byc madrzejszy, postawic sie chociaz raz na miejscu jej meza, a wierzac w glupoty ze ona z nim nie sypia... wiesz chyba jestes niebieskooki
Przez tyle lat by nie spala z mezem? I co niby miala mu mowic? Nie wiem jak naiwnym trzeba byc.
Jednak mam wlasnie taka nadzieje ze mojego ex zabije to ze jego `KOBIETA`sypia z mezem, ze byc moze ma nowych kochankow ze Zbiornika i puszcza sie tak jak robila to do tej pory.
To jest takie male pocieszenie, ze taki ktos przynajmniej przez chwile poczuje smak zdrady.
Nie mi jest Ciebie osadzac, nie wiem ile lat wtedy miales jak zaczeles sie z nia spotykac, moze ten dreszczyk emocji, ze spotykasz starsza od Ciebie dal Ci to ze chciales to ciagnac ze moze myslales ze ta kobieta mysli z Toba na powaznie, zaluzmy ze byles mlodym i naiwnym chlopakiem i ze ona Cie wykorzystala, to masz teraz wlasnie swoja odpowiedz, ONA SIE TOBA BAWILA, BAWILA SIE MEZEM I MYSLALA TYLKO O TYM JAK CZUC SIE KIMS WARTOSCIWOWYM I JAK SUPER JEST MIEC DWOCH KOCHANKOW, TEGO KTORY, NA NA PRACUJE I TEGO KTORY DAJE JEJ WIERZYC W TO ZE JEST JESZCZE PIEKNA I GODNA PORZADANIA.
Niestety Ty byles kims kim ona sie chetnie zabawila, bo przeciez milo miec mlodego przytojnego chlopaka , ktory jest na kazde zawolanie i cieleco wpatruje sie z uwielbieniem w kogos kto tylko czeka na podziw.
Wiem ze bedzie Ci ciezko o niej zapomniec, ale powinienes to zrobic, badz madrzejszy od niej, ja nawet nie mowie zebys szedl do meza, moze tym ze zyje w niewiedzy, jest lepiej.
Zostaw to, nie ogladaj sie za siebie, poszukaj sobie kiedys kogos kto jest wolny i zacznij zyc od nowa.
Bedzie ciezko, ale odejdz i nie mysl o niej jak o jakies Kolowej, jak o kims bez kogo zyc nie mozesz, bo kiedys jej nie znales i zyles a jak teraz znal nie bedziesz to tez nie umrzesz.
Widzisz się w szczęśliwym związku z "ukochaną" za kilka lat ??
Okropnie mi się podoba stwierdzenie, że jest " Piękna, naturalna i z dobrym sercem. "
Serce widać ma ogromnie pojemne. Kocha cały świat
A serio - te kilka lat temu zabrakło Ci rozumu - teraz proponuję zweryfikować stan Twoich szarych komórek i najnormalniej na świecie zacząć myśleć.
Zastanów się jaki masz CEL. Jaki rodzaj związku Cię satysfakcjonuje. Czy może kiedyś byś chciał mieć rodzinę i nie spędzać świąt samotnie.
Wyjdzie Ci, że utknąłeś w relacji bez przyszłości.
Sprawy moralności jakby zostawiam innym - chyba już odpowiednio wiele zostało na ten temat napisane powyżej.
Serio - tak niewiele potrzeba - aby wybrać prawidłowo.
Zacznij myśleć
PACE AND LOVE
Komentarz doklejony:
Szczerze... to wspolczuje Ci tak troche, chociaz sama nie wiem, wiem ze wiedziales co robisz, ale z drugiej strony ja sama wiem jak to jest miec mlodszego faceta, to jest fajne uczucie miec kogos kogo mozna tak wiele nauczyc z kim mozna sie beztrosko smiac, dlatego mowie wlasnie ze ona nie myslalal o Tobie na powaznie, nigdy,
Nie potepiam Cie, chyba ze ona ma dzieci i mimo wszystko niszczyla swoja rodzine, chociaz sam fakt zdrady meza jak dla mnie jest obrzydliwy.
Jak wiesz ja tez zostalam zdradzona, lazdy zostal ale rzadko przychodzi ktos kto wiedzial ze ktos z kims jest a jednak wpakowal sie w trojkat.
Jednak wierze ze boli Cie to tak samo jak kazdego z nas to boli, dlatego nie powiem na Ciebie zadnego brzydkiego slowa, nie wyzwe od degenetatow czy cos w tym stylu.
Odejdz i nie szukaj z nia kontaktu, jesli jej zalezy, to bedzie szczera z mezem i mu wszystko powie, wtedy przyjdzie do Ciebie, ale tak miedzy nami, nie czekaj na to, bo byles w jej lapkach tylko zabawka, umilaczem czasu... tak jak M jest w lapach Magdy kims takim.
Sugeruje żeby nie używać wulgaryzmów .Zamiast apelować do Fenix o dopuszczenie tego typu postów to podaj Rocco adres na PW.Jeżeli szukasz wrażeń ta droga jest bardziej efektywna.
dlatego właśnie łatwo przyszło i łatwo poszło...
Napisałem po prostu że że ona nie czuwała by przy nikim - ktoś nastawiony tylko na branie, bardzo wyrachowane coś z tej Twojej gwiazdy (w sumie nie Twojej).
Mikołaj :brawo:brawo:brawo:brawo.
Dobrze że nie śledził jej nie szpiegował i w końcu nie przeprowadził meskiej rozmowy z mężem że mąż niszczy ich miłość :rozpacz:rozpacz
Komentarz doklejony:
Chłopie napisałeś w shoutbox'ie "napisana z myślą o pomocy" w czym mieli byśmy Tobie pomóc? W sumie jeden pomysł mam. Przestań jęczeć i zachowywać się jak byś zamiast tego co masz w gatkach miał skarpetę. Raz zachowaj się jak facet i powiedz mężowi co wyprawia jego żonka gdy on sap... za granicą. Tylko niestety ale trzeba mieć cojones a ty ich niestety nie masz. Jak każdy boczniak. Jedyne co potraficie to bzykać cudze żony na boku. Myślę że dorównujesz swojej b. partnerce egoizmem. Trafił swój na swego. Dobrze że zobaczyłeś jakie to uczucie szkoda tylko że puszczalskiej się upiekło.
Cwana bestia z tej Twojej kobiety. Po trupach do celu.
Nie wiem Igor kiedy przejrzysz na oczy, ale z naszego punktu widzenia-"to zła kobieta była".
Uczciwszy układ miałbyś ze zwykła prostytutką, bo ona by chociaż Cie nie oszukiwałą i nie wmawiała miłości,której nie czuje do Ciebie.
To jak mamy się ustosunkować do Twoich motywów?
Komentarz doklejony:
Pracujemy razem....mam zrezygnowac z pracy, którą kocham i w której się spełniam??:rozpacz
Jako specjalista znajdziesz inną prace,z dala od ex-kochanki.
Jeśli chcesz się zrehabilitować przed samym sobą, to tak zrób.
Bo chyba nie tylko o pracę tu chodzi,co?
Komentarz doklejony:
Ja straciłem nagle wszytsko, choc tak naprawdę nic nie miałem... Uwierzcie ciężko samemu poradzic sobie z tą pustką a jeszcze trudniej z tymi myslami....:niemoc
Komentarz doklejony:
Ja straciłem nagle wszytsko, choc tak naprawdę nic nie miałem... Uwierzcie ciężko samemu poradzic sobie z tą pustką a jeszcze trudniej z tymi myslami....:niemoc
Nic nie straciłeś,bo nic nie miałeś.
Miałes luźny układ,podejrzewam że z większym zaangażowaniem z Twojej strony,i tyle.
Jest takie mądre przykazanie:
"Nie pożądaj żony bliźniego swego,....."
To powinno Cie ostudzić na samym początku,nie miałbyś teraz kłopotów emocjonalnych.
To tak jak z ruchem drogowym-jak widzisz zakaz wjazdu,to się do niego stosujesz,jeśli nie,licz się z konsekwencjami.
Jestes zwykła Gnida.Zygac sie chce jak sie to czyta.
Jestes kwintesencja tego co kazdy z tego portalu nienawidzi.Fujjjjjjjjjjjjjjjj!
Komentarz doklejony:
@bestrayed40 poligamistka albo poliamorystka niektórzy oddzielają seks od uczuć.
Tacy według mnie są bardziej wartościowi od takich co w czasie zdrady oddalają się od swojego partnera/ki
W sumie mam teraz dwie one tez z sobą uprawiają seks i ze mną we dójkę jedna jest oficjalną żoną druga nie choć się zamieniły bo nie dawno wzięliśmy prowizoryczny rozwód
By Ania nie cierpiała ;D
czekasz na brawa?
A od Agusi to się kolego odczep.
Komentarz doklejony:
O widzę, że Ty Drewno napisałeś to samo.
Piosenka o tobie: http://youtu.be/vpKjRW06trU
Żak mi Ciebie trochę i takie cos jak Ty nie jest w stanie mnie obrazić a nawet nie jesteś w stanie podnieść mi adrenaliny.
A że bierze wolnych... Tu nie o to chodzi człowieku, tu chodzi o to ze może się zakochać i z zabawy zrobi się problem. Teresa z dotarło do Twojego mozdzku?
Komentarz doklejony:
Cholera moja komórka rządzi
Szczerze mówiąc AdrianD, to co tu robisz jak cuckolding lubisz? Chyba pomyliłem zdradzonych ze ZBIORNIKIEM.. No faktycznie i to ma Z i tamto też
Komentarz doklejony:
Agusia a ja bardzo Cię proszę, byś nie czytała wpisów tej osoby (nie wiesz przecież czy to facet, czy kobieta, czy kpiarz jakiś), nie komentuj tego, co on pisze i nie denerwuj się, bo ani Ty nie przekonasz tej osoby do niczego, ani ten/ta nie przekona Ciebie. ignoruj te wpisy - co Ciebie obchodzi to z kim on sypia? To jego sprawa, wyskoczył jak filip z konopii- nie wiadomo o co chodzi temu człowiekowi. nie czytaj go.
Niestety takich ludzi nie biore na serio, jak ktos lubi schodzony towar to jego sprawa, ja w zycie seksualne czy tez upodobania nie ingeruje.
To jest zachowanie szczeniackie, a panu Adrianowi proponuje ogolenia jaj i powrotu do przedszkola
Melchizedek napiszę krótko:
Wierzysz osobie, która zdradza? Skoro uwierzyłeś złodziejowi, kłamcy i zdrajcy to się teraz z tym męcz chłopie
Cytat
Przecież byłeś zwykłem kochankie, TYLKO kochankiem.
Nie ma wobec Ciebie żadnych zobowiązań.
To, że coś tam obiecywała, szeptała nie ma żadnego znaczenia. To taka gra oszukiwaczy, którzy oszukują męża/żoną. Jesteś taki aż dzieciak, że nie potrafisz tego zrozumieć ?
Cytat
No to poczułeś się jak jej mąż, którego chciałeś wykolegować.
Podstępem, z ukrycia mamiłeś jego żonę i dostałeś kosza.
Boli... bo nie myślałeś o tym kiedy dorabiałeś rogi jej mężowi.
Boli.. bo nie miałeś empatii, nie mialeś wyrzutów sumienia kiedy bajerowałeś jego żonę, odciągaleś ją od rodziny, od odpowiedzialności którą wzięła na siebie.
Wykorzystała Cię i powiedziała : Pa !
A no co liczyłeś ?
Widocznie znalazł się ktoś lepszy od Ciebie. :cacy
Rada - nie wkładaj "palcy" ( i nie tylko
Pocieszenie : może wreszcie poczujesz co czuje facet którego przez Ciebie zdradzała. Obyś nie doświadczył tego z Twoim związku, prawdziwym związku nie w romansie z zjaętą kobietą.
Jeszcze jadna rada - módl się żeby jej mąż się nie zachciał Ci przypomnieć o starej zasadzie - nie zabieraj się za kobietę innego faceta.
"Prawdziwa miłość nie wybiera." - kolejny raz spotykam się z tym, że osoby które postępują z pominięciem wszelkich zasad moralnych rzucają jakimiś bezsensownymi frazesami. Czy to jakaś forma obrony?
Melchizedek powiedz mi o co chodzi, jesteś wyksztalcony, na koncie sukcesy zawodowe a treść posta infantylna?
Jak to się stalo że uroileś sobie tą niby milość?
Zacznijmy od początku, dlaczego Twoi znajomi namówili Cię na znajomość z tą kobietą? Oni wiedzieli dobrze że to zdzira ale dlaczego Ciebie w to wciągneli? Czy Ty byleś aż tak zdesperowny? Czy masz jakieś problemy z kobietami? Czy byleś wcześniej w jakimkolwiek związku?
Ta kobieta stala się Twoim calym światem, tak jakbyś nie mial swojego wlasnego życia. Czy masz jakieś hobby, ulubione coś poza pracą i chorą "milością"? Jak to jest z przyjaciólmi i rodziną. Jak widać przyjaciele są do bani, skoro wciągneli Cię w takie szambo.
Twoje łózko mnie nie interesuje
Natomiast Twój post jest nie na miejscu
Pomyliłes portale
Swoje wyzwolenie propaguj wśród tych którzy maja takie poglądy na małżeństwo i życie jak Ty
:adminpatrzy
Komentarz doklejony:
Słuchajcie postanowiłem jej przebaczyć. Oczywiście wszystko urwę i się rozstaniemy w spokoju i ciszy. Wiem, ze źle postąpiłem, nawet jeśli poświęciłem temu całe życie. Najgorsze jest to, że tak naprawdę nic nie straciłem, bo nigdy nic nie miałem. Uważam, że jestem na tyle mocny by dopracować jeszcze w tej pracy do końca roku na normalnych zdrowych i ludzkich zasadach. Później odejdę. Żyłem w przekonaniu, iż największym poświęceniem i największą miłością można wszystko usprawiedliwiać. Spróbuje się na nowo odbudować... w końcu nie wiem jak u Was ale u mnie mamy piękną polską złotą jesień
Cytat
- niewykonalne.
Ty nie masz jej co wybaczać, nie masz powodu do poczucia zawodu.
Chcesz jej wybaczyć to, że przestała zdradzać ??? :szoook
Bo seks z mężem to przecież nie zdrada ale wierność, normalność w małżeństwie.
Kazdy czlowiek poswieca sie w zwiazku, mysle ze byles pewien ze masz z nia cos prawdziwego i ze ona umiala Cie tak zmanipulowac ze byles pewien ze masz z nia cos wiecej niz tylko romans.
Nic sie nie martw swiat jest pelen kobiet, znajdziesz sobie kogos kto jest wolny i kto doceni Twoje starania, bo bycie w trojkacie kiedys by Cie zabilo, na jej temat sie nie wyslowie, bo nie mi jest oceniac, kogos kogo nie znam.
Ale dobrze mowisz ze konczysz to, zycze Ci duzo sily!
Komentarz doklejony:
a tak naprawdę sam i na własne życzenie wpakowałeś się w to bagno- miałam napisać sam siebie okradłeś, ale chyba dwie myśli nałożyły mi się na siebie w tym samym momencie i wyszła tylko połowa, więc uzupełniam swoją wypowiedź
Cytat
Tacy według mnie są bardziej wartościowi od takich co w czasie zdrady oddalają się od swojego partnera/ki
Swoją drogą upodobania to masz dziwne. Osobiście nie rozumiem swingersów ale cóż tych co robią to ze zwierzętami też nie rozumiem :niemoc
Melchizedek I ostrzeżenie, drugiego nie bedzie:
Cytat