środa, Lipiec 23, 2014
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Filmy o zdradzie
Muzyka dla zdradzonych
Kontakt
CZAT (jest 2 zobacz kto)
~ baran138
~ Patryk1991

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 40
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 10,178
Najnowszy Użytkownik: doktorplama
Ankieta
Powody zdrady:

Rutyna, nuda w związku

Brak zaspokojenia seksualnego

Brak zrozumienia i wsparcia na co dzień

Ciekawość

Wrodzone k***o

Potrzeba dowartościowania się

Inne

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Reklamy..
Ostatnie Artykuły
Płeć zdrady
Zwyczajna zdrada
Elektroniczny dostęp...
10 problemów, które ...
Ucieczka w bezsilność
Twoje miejsce
Reklamy...
4 lata małżeństwa, 2 dzieci, 8 wspólnych lat
Zdradzona przez mężaWitajcie!
Mam 24 lata. Męża znam od 8, prawie 4 lata jestesmy małżeństwem, mamy jedno dziecko-3,5 roku i drugie w drodze. Wszystko zaczęło się od tego jak zaraz po ślubie znalazłam w komputerze męża na gg wiadomości do innych kobiet o podteksie erotycznym, potem wywęszyłam portal erotyczny na którym pisał, potem jeszcze, to,że dzwonił i pisał do innych kobiet...było ciężko...były awantury, brak zaufania....cały czas czułam, ze nadal jest coś nie tak. Pewnego grudniowego dnia w 2010 roku, mąż przyszedł podpity do domu. Pokłóciliśmy się. Przejrzałam jego kieszenie i znalazłam jakiś telefon, którego nigdy nie widziałam. Zaraz nakrzyczałam na niego co to jest, a on mi go wyrwał i zabrał. Szarpałam się z nim, krzyczałam, a że było późno..sąsiedzi zadzwonili po policje. wiedziałam, że w tym telefonie jest coś...jet pewnie dowód zdrady męża...policja zabrała męża i on poszedł z nimi. Maż nie odzwyał się do mnie..ja błagałam go by wrócił, przepraszałam, prosiłam...nie wrócił na świeta, dopiero w ostatni dzień swiąt wieczorem przypomniał sobie o dziecku...i przyjechał do domu z prezentami. wkurzyłam się i go wyrzuciłam. i znów się do mnie nie odzwywał. wiec pojechalam do jego rodziny. tam dostałam ochrzan, że go poszarpałam wtedy, że az policja przyjechała...a potem on powiedział, że to koniec, to zaczęłam krzyczec, ze się zabije... i jakoś odwiózł mnie do domu i został...w sylwestra obecalismy sobie, że wszystko od nowa zaczniemy...powiedział, ze tamten telefon wyrzucił i mówił, że tak miał go sobie..ze nie ze mnie zdradzał.i niby zaczelismy. jakos sie układało powoli raz gorzej raz lepiej. wzielismy kredyt, mamy mieszkanie, staralismy sie o drugie dziecko i jestem w ciazy...ale cały czas czułam, że cos jest nie tak...czułam to, jakas kobieca intuicja...i tydzień temu znalazłam w jego samochodzie tamten telefon...ten co wtedy w grudniu 2010...przeczytałam wiadomosci- szok! spotykał się z innymi...czesto za pieniadze...jedną znał i spotykał się z nią zaraz od naszego slubu przez cały czas. Kochał się z nia bez prezerwatywy...i nagrał z nia filmik jak to robią. bylam w szoku jak go zobaczyłam. On ma 33 lata a ona...44! Oprócz niej były tez inne... Zdradzal mnie przez całe lata naszego małżeństwa...TERAZ JESTEM W CIAZY...I NIE WIEM CO DALEJ...CO ZROBIC?
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia kwiecień 25 2013 23:08:05
Samotne macierzyństwo nie jest końcem świata, za to przytargane choróbska mogą być zabójcze, również dla dziecka, które w sobie nosisz.
Jeśli można wyrokować, kto ABSOLUTNIE nie zasługuje na szansę, to z pewnością Twój padalec jest w czołówce perfidii. To typ recydywisty i zwyczajnego bydlaka.

Nie jesteś bez winy, niestety. Prosiłaś, przepraszałaś, brałaś winę na siebie. To męczeństwo to po co?
Pomysł z drugim dzieckiem...ech...

Przebadaj siebie i dziecko, jak najszybciej.

mloda1989 dnia kwiecień 25 2013 23:26:13
Wiem, ze zdrowie najważniejsze. Przebadałam sie na hiv, mam powtórzyc badanie za miesiac. reszte badan zleci mi ginekolog... ale nie wiem co dalej z moim małżeństwem.

Avenious dnia kwiecień 25 2013 23:40:52
Jeśli w pobliżu masz kogoś, komu ufasz; siostrę, mamę, chyba najlepiej kobietę, porozmawiaj z nią... To zrozumiałe, że jest to dla Ciebie szok i możesz działać pod wpływem silnych emocji. I to jest normalne. Ale za chwilę staniesz z nim twarzą w twarz, a przed oczyma będziesz miała ich... Oczywiście, w pierwszym odruchu powiesz: wynoś się. Naturalną reakcją w obronie własnej godności jest taka postawa. W moim przypadku, po 20 latach bycia razem, po jego zdradzie, zresztą, jak się okazało, nie pierwszej, kazałam mu odejść. Ale, czy zrobiłabym to 15 lat temu? Nie jestem pewna... Niestety, musisz z nim porozmawiać. Wiem, że to zabrzmiało groteskowo. Pewnie obieca Ci, że nigdy więcej, a Ty postarasz się zaufać i żyć z nim dla dobra dzieci. I pewnie też dlatego, że go kochasz. Tylko musisz liczyć się z powtórką... Czy jesteś w stanie to znieść? A jeśli odejdzie, czy jesteś gotowa unieść ciężar samotnego macierzyństwa? Wszystko zależy też od tego, jak na niego teraz patrzysz... Ja, ani przez moment nie żałowałam swojej decyzji. Zdrada jest dla mnie czymś najpodlejszym. Musisz rozważyć wszystkie za i przeciw. Wtedy zobaczysz, po której stronie jest przewaga. Jeśli możesz, pisz tutaj, a na pewno wszyscy będą Cię wspierać. Oczywiście, nikt nie podejmie decyzji za Ciebie, ale pomożemy Ci przetrwać, bez względu na to, jak ułoży się Twoje życie...smiley

mloda1989 dnia kwiecień 26 2013 00:13:36
spotkalismy sie juz...porozmawiac...był...miałam wrazenie bardzo szczery. przyznał się do wszystkiego...powiedział, ze nigdy ze mna nie potrafil rozmawiac....i ze pierwszy raz szczerze rozmawiamy. powiedzial, że bał się kiedys, że bedziemy na siebie krzyczec...no i..ze kiedys powiedziałam mu w kłótni, ze nasz syn nie jest jego. powiedziałam mu tak tylko po to by mu sprawic przykrośc...a on uwazał, ze go zdradzam i tak zaczął...a dalej juz tak poszło...przepraszał, prosił o wybaczenie...mowił, ze stracił wszystko...bo myslał, ze nie ma nic, a miał wszystko...no ale kurcze...jak sobie mysle...ze to nie bylo tak, ze przed slubem był super zakochany i nie zdradzał (mówi, że przed slubem nie zdradzał tylko pisał i dzwonił po innych) no ale zawsze cos robił...i teraz sytuacja ta sama + na seks z tymi kobietami...to ja już nie wiem...fajnie sie gadało, bo wciąż go kocham...ale nie wyobrazam sobie na dzien dzisiejszy wybaczenia...i zaufania mu

Deleted_User dnia kwiecień 26 2013 00:31:46
mloda1989
Ogarnij się.Spójrz prawdzie w oczy.Żadne tam jego sru tu tu,prawda jest taka że Twój mąż jest zwyczajną męską putaną (po polsku ****).
Po pierwsze natychmiast odstawiasz go od siebie,po drugie natychmiast wykonaj badania na wszystkie możliwe syfy które mógł w Tobie zainstalować.Po trzecie tak samo badasz dzieci,to nie urodzone tez.Po czwarte i ostatnie natychmiast pisz pozew o rozwód.
Posłuchaj rady Avenious-a,poszukaj oparcia w bliskich,którym ufasz.
Może nawet nie ogarniasz szamba w jakie wpakował Cię własny mąż.

Avenious dnia kwiecień 26 2013 00:55:21
Niestety, miłość często jest ślepa. Młoda1989 jesteś właśnie na tym etapie. A to bardzo utrudnia podjęcie właściwej decyzji. A właściwą jest jedna: rozstanie. Piszesz, że nie wyobrażasz sobie wybaczenia mu i zaufania. To jak mogłabyś z nim żyć? W ciągłym strachu z myślami pełnymi podejrzeń... Ty masz być pogodną, radosną kobietą, taką mamę mają widzieć Twoje dzieci. A dzięki temu będą rosły na dobrych, wartościowych ludzi. Jeśli, mimo wszystko, nie wyobrażasz sobie rozstania, spróbuj pomyśleć, że to na jakiś czas, na uporządkowanie myśli, na ostudzenie emocji. Bo takie słowa, jak ostatecznie, na zawsze, żegnaj, mogą w tej chwili wywołać u Ciebie panikę. A wtedy gotowa będziesz zgodzić się na wszystkie jego warunki i uwierzyć wszystkim jego słowom. Uwierz tym, którzy tutaj piszą; zdrajcy rzadko zmieniają się na lepsze, bo niby dlaczego? Nie mieli skrupułów wcześniej, dlaczego mają mieć teraz. Gdy w miarę zaakceptujesz zaistniałą sytuację, wtedy łatwiej Ci będzie postanowić, co dalej. Na razie wytrwaj bez niego. Naprawdę, maleńka, nie wart jest Twojej miłości...

Deleted_User dnia kwiecień 26 2013 01:01:51
Avenious
Czytam i podziwiam.smiley

Avenious dnia kwiecień 26 2013 01:15:10
smiley to trudne doświadczenia są autorem tych słów...
Czuję przemożny żal i zwykłą niemoc wobec nikczemności ludzi, by tak bez powodu, z premedytacją ranić... Od ponad tygodnia czuję się, jakbym oglądała jakieś show i nagle zdaję sobie sprawę, że to ja jestem w roli głównej. Że dokonało się coś, co zmusza mnie do narodzenia się na nowo. Nie ma gdybania, przypuszczeń, złudzeń. Są gołe ( o, ironio!), okrutne fakty. To nie koszmar, z którego się obudzę, to moje życie, które trwa, takie, a nie inne. Cóż mi pozostaje? Szukać tęczy... Dziękuję...

Komentarz doklejony:
Młoda1989
Jesteśmy z Tobą
Odezwij się koniecznie...

Deleted_User dnia kwiecień 26 2013 09:09:21
Twój mąż z waszego małżeństwa zrobił sobie przystań,do której zawsze będzie mógł wrócić.Wykorzystuje Twoje uczucia,znając Cię na wylot.I hulaj dusza,piekła nia ma.Popełniłaś kilka błędów,ale któż ich nie popełnia w imię miłości,dzieci i rodziny.Większość z nas je popełniła.Tylko,że niestety Twój mąż to egzemplarz niereformowalny.Nie wierz w to co on Tobie wmawia.Czy chcesz przez dalsze życie śledzić go,nie mieć zaufania.On co jakiś czas będzie chciał poczuć tę adrenalinę.Sama wiesz,że to co zakazane,lepiej smakuje.Życie nie polega na poświęcaniu się i wegetacji,ta sytuacja zniszczy nie jego,a Ciebie.A na wszystko będą patrzeć dzieci.Moim zdaniem na początek separacja prawna i wniosek o alimenty.Daj sobie czas na podjęcie jakiejkolwiek decyzji.Wiem,że kiedy wszystko w nas buzuje,uczucia przeważają nad rozsądkiem jest to wszystko bardzo ciężkie.Tym bardziej,że pod serduszkiem nosisz dziecko.Popieram również pozostałe wpisy.P.s.ot taki haremowy z niego logistyksmiley

Deleted_User dnia kwiecień 26 2013 11:18:54
taki haremowy z niego logistyk

...bardzo mi się podoba smiley


mloda1989, chyba musisz dostać bardziej po przysłowiowych literach, żebyś przejrzała na oczy. IMO powinnaś działać właśnie teraz, dopóki ten logistyk całkiem nie namieszał Ci w głowie.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Dramińska
www.wandadraminska.bulok.info
2 lata po zdradzie
22 lata po zdradzie
2 lata się męczymy
Zdradzana przez lata
Prawie 2 lata po...
2 lata po zdrdzie..chamstwo męża
2 lata po rozwodzie czyli czarna dziura zmienia się złoto
Zdradził mnie kilka razy!mam dzieci!pomóżcie!
Zdradził z 19 latką po 27 latach naszego małżeństwa
po 15 latach z trójką dzieci znajoma z okolicy zabrała mi męża
Zdrada po roku małżeństwa
Zdrada Żony po 3 latach małżeństwa wybaczyc?
Trwało to 4 lata
romans ponad dwa lata
Zdrada, pijaństwo i 2 dzieci
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
romans męża
jak sobie z tym pora...
droga bez wyjscia
mąż twierdzi że koch...
2 lata po zdradzie
zdradzoana podwójnie
kolejny oklamywany r...
CO DALEJ
zdrada
Koniec czy początek
Ehh.. czuję się podl...
I co teraz??
zdradza a ja nie umi...
na to nigdy nie ma d...
czy to już zdrada?
Jestem w domu.
22 lata po zdradzie
bledszy odcień szaro...
zdrada
oszukana i upodlona
czy ludzie moga az t...
jestem zniszczony
zdradzona przez meza
zdrada i smierc 2
i stało się
Reklamy
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

rekonstrukcja
23/07/2014 13:28
Lw-i , dużo zdrowia i siły smiley .

Archiwum
Reklamy p
Copyright © 2007-2013 www.zdradzeni.info