

| zagubionaa | 18. Styczeń |
| Amelie | 18. Styczeń |
| pawel28 | 18. Styczeń |
| aneta_zdradzona | 18. Styczeń |
| Trusia | 18. Styczeń |
Rognar | 00:11:56 |
Anetastp | 00:20:17 |
Julianaempat... | 02:47:05 |
Landexpzglosy | 04:12:09 |
#
poczciwy | 04:37:50 |

Witam wszystkich chciałem prosić o rade gdyż sytuacja jest dość dziwna a ja nie wiem czy o nią nadal walczyc. A wiec to bylo 6 miesięcy temu poznaliśmy się w szkole.Zaczelismy się spotykać jednak ona cały czas gadała o innym.Mimo tego spotykałem się z nią dalej az uczucie rosło poszlismy razem do lóżka .Tydzien później rzuciła mnie dla kolegi z klasy ... Pokłóciłem się z nią i to bardzo mocno poniewaz bylem wsciekly za to co mi zrobila dodam ze chodzimy do tej samej klasy 3 technikum Bylo bardzo ciezko biorąc pod uwage że on tez do niej chodzi.Miesiąc później jej chlopak dla którego mnie rzuciła,rzucił ją.Postanowiłem że wróce do niej i poprosze ja o drugą szanse o która to ona powinna mnie prosić w kazdym badz razie odpowiedziala mi ze nie ona nie chce kochac i byc kochana ze nie jest mnie godna itp. zalamalem sie nerwowo gdyz bardzo ją kocham i tu jest moje pytanie czy walczyc o nią dalej? czy jest sens i jak sie ona zachowala. Dziekuje
Kiedy byłem w Twoim wieku,w stosunkach damsko-męskich liczyło się.lekko zmienione prawo Ohma.Mianowice,nie chodzisz z jedną a z wieloma.Tylko trening z nowymi koleżankami,zrobi z Ciebie mistrza.No i szkoda czasu na łzy po rozlanym mleku.
Poza tym nie licz na uczciwość koleżanek czy kolegów.To ty musisz być w porządku.