| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Edek_2 | ![]() |
Rognar | ![]() |
Anetastp | 00:26:45 |
Landexpzglosy | 00:38:35 |
Julianaempat... | 01:22:06 |

Witam .. opiszę swoją sytuacje jak najkrócej się da.
Jestem z dziewczyną od wrzesnia tak na poważnie tzn wtedy zaczeliśmy się spotykac i juz wiedzialem ze to ta jedyna starala sie o mnie 4 miesiace A poznałem ją w czerwcu w internecie i tak zaczęliśmy pisać ze sobą.
Wszystko bylo miedzy nami dobrze do wczoraj... kazalem jej sie zalogowac na nk i pokazac wiadomosci . ona nagle sie rozryczala i powiedziala "nie bo ty bedziesz napewno zly jak to zobaczysz" caly czas jej mowilem zeby pokazala w tym czasie ryczala jak dziecko ale wkoncu ulegla.. i to co tam zobaczylem przerazilo mnie.. byly rozne rozmowy z listopada z grudnia kiedy juz bylismy ze soba i łaczylo nas uczucie , tresci byly m.in takie "hej jak chcesz sie bardziej poznac to zostaw swoj nr " albo do swojego bylego "szkoda ze nie mozemy odnowic swoich starych kontaktów" i kilka innych do innych chlopakow w celu poznania. ostatnia z konca stycznia wiad jakis koles do niej napisal czy nie chiala by sie poznac a ona napisala ze ma juz kogos i ze jest sliczny, ale po tej wiad napisala kolejna czy sie skads znamy, ( w tym okresie co niby odmówila wiedziala juz ze jest w ciazy i ze to moje dziecko ... nie moglem wgl w to uwierzyc ona caly czas mowila mi ze mnie kocha ze nigdy nie zostawi nie wyobraza sobie zycia bezemnie , mowila ze te wiadomosci nic dla niej nie znacza ze pisala je "tak sobie z nudów " jak nie raz nie mialem dla niej czasu ... nadal nie moge w to uwierzyc ona sama o mnie walczyla stara sie bo ja na poczatku nie chcialem z nia byc ale w koncu ja pokochalem no i teraz jeszcze to dziecko ... ona jest w drugim miesiacu ciazy wiem ze to moje dziecko (raczej napewno) ale po tym wszystkim jestem zszokowany i stracilem do niej zaufanie.. wiem ze to nie jest typowa zdrada łóżkowa bo jej nie przylapalem ale te wiad swiadcza o tym ze moglo tak byc lub jest do tego zdolna ... po tym wszystkim powiedzialem jej ze nie chce jej wiecej widziec ze mnie zawiodla ona zaczela strasznie plakac i przepraszac ze to juz wiecej sie nie powtorzy ze ona nigdy mnie nie zdradzila tylko pisala tak sobie . powiedzcie mi co ja mam zrobic? jeszcze to dziecko ... za szybko to wszystko poszlo ... kocham ja nadal tesknie za nia ale stracilem juz do niej zaufanie teraz caly czas pisze sms ze mnie kocha zebym wybaczyl ja nie odpisuje ale wiadomo ze nawet jak tego nie czuje to bedzie tak pisac bo laczy nas dziecko ...
ja ja kocham ale nie spodziewalem sie tego po niej ... nie potrafilbym jej teraz zaufać
nie wiem co mam robić...
Cóż, jakby na to nie patrzeć powinieneś o nią zadbać jest w ciąży, w takim stanie rzeczy żarty i nieżarty zupełnie na bok. Kwestia ojcostwa pewnie do wyjaśnienia, ale to zostaw na później. Mniemam, że jesteście oboje bardzo młodzi i ocierając się o dorosłe życie bliżej wam piaskownicy niż tego pierwszego. Słusznie się zastanawiasz nad konsekwencjami życia z kimś, kto tak łatwo żongluje sympatią do różnych osób w jednym czasie. Nie odczytuj jej zachowania jednoznacznie jako przekreślenie jej jako kogoś, kto nie ma szans okazać się kimś wartościowym, ale jeśli zwiążesz się z nią na stałe, to niestety potrzebne Ci działających na 100 % możliwości wszystkie 7 zmysłów.
Czyli zaciążyliście po 3 miesiącach "chodzenia" ze sobą.
No cóż, teraz trzeba skupić się na dziecku, musi się urodzić zdrowe, a matka musi być w dobrej formie psychicznej i fizycznej przed jak i po porodzie.
Sprawę ojcostwa dziecka - DNA lepiej sprawdzić, ( jak ise urodzi oczywiście)
Dopiero teraz poznajesz w realu, kobietę z internetu. Jaka jest jaka była.
Dlatego radziłbym powściągliwość w zmianie tego związku na ... małżeństwo.
Po roku, dwóch kiedy minie okres motylków w brzuchu...
Więc miałbyś sporo czasu do obserwacji jej zachowań, poznania jej znajomych itd.
Teraz, to sorry ale piwo nawarzone, trza się nim opić - pielęgnuj dzidzia żeby zdrowo się urodziło a potem rosło. Tak popstąpiłby prawdziwy facet, niezależnie jaką ***** okazałaby się jego partnerka. Ale moze nie będzie tak źle
Komentarz doklejony:
moja dziewczyna ma 19 lat ja mam 20 ...