Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 49
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,203
Najnowszy Użytkownik: malwa91
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Mętlik
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansWitam

Nie wiem od czego zacząć, a wiec zacznę od początku. Tak jest chyba najlepiej.

Jestem z moją kobietą od 7 lat. Ja mam 25, a Ona 36 lat. Przez cały okres naszego związku różnie bywało. Z racji tego, że jest miedzy Nami jakaś różnica wieku przez większość czasu ukrywaliśmy to wszystko w tajemnicy. Wiadomo jacy są ludzie, zaraz zaczełoby się gadanie, że małolat ze starsza itd.itd. ja jako facet podchodziłem do tego z przymróżeniem oka, zwłaszcza, że nie obchodzi mnie to co mówią ludzie. Bardziej kierowałem się tutaj tym aby Jej oszczędzić przykrej krytyki czy coś takiego. Ale mniejsza o to. Przez cały nasz związek czyli 7 lat zdarzało się, że starałem sobie wmówić, że "to nie ma sens","przecież i tak to się kiedyś skończy"."może czas znaleźć partnerke w równym wieku"."czym prędziej tym lepiej". I tak o to znajdowałem sobie inne kobiety średnio raz w roku były nazwijmy to skoki w bok. Spotykałem się z moja partnerką, mówiłem Jej, że kogoś mam, to koniec itd. Ona nigdy nie umiała przyjąć tego do wiadomości (za co dzisiaj Jej bardzo dziękuje) Non stop dzwoniła, prosiła o spotkania, pisała, czasem nawet "przypadkiem" spotykała mnie na ulicy. Nigdy się nie poddała, zawsze walczyła do końca. I tak też zawsze było, że moje spotykania się z inną kobietą trwały jakiś, krótki czas po czym wracałem skruszony bo dochodziłem do wniosku, że tak naprawde żadna inna kobieta mnie nie rozumie tak jak Ona, nie umie rozbawić, oczarować, dotknąć w taki sposób, że wariuje od samego dotyku dłoni. Nadszedł czas w którym dojrzałem emocjonalnie, zdałem sobie sprawe z tego co jest dla mnie prawdziwą wartością i co tak naprawde do Niej czuje. Ostatnie kilka miesiecy było wspaniałe. Lecz przyszedł taki czas, że tak jakby Ona się zmieniła. Tak jak codziennie, przez te 7 lat dzwoniła do mnie codziennie, pisała "milion" smsów, nigdy nie robiła kwasów tak teraz.. owszem mamy kontakt codziennie, lecz nie w takim stopniu jak jeszcze niedawno. Do tego zaczeła chodzić na ćwiczenia do trenera personalnego. Co się okazało-mój kolega. On wie, że ja i Ona się znamy itd. ale nie wie, że jesteśmy razem. Na początku było mi to obojętne, myślałem sobie "chce niech chodzi". Ale z czasem zauważyłem, że gdy ze sobą rozmawiamy to czasem powie: "dzisiaj na treningu robiłam to i to, a on do mnie, że fajne mam majtki", że czasem jak rozmawiają ze sobą podczas treningu to rzuci jakimś zartem z podtekstem seksualnym. Raz powiedziała, że w wakacje będzie biegać bo on zaproponował, że bedzie biegał z Nią. Ja generalnie też ćwicze, ale jakoś tak nigdy mi nie powiedziała, że "ładnie masz wyrzeźbione ręcę". A ostatnio usłyszałem od niej (też w rozmowie, przypadkowo), że " ale kuba ma ładnie ręcę wyrzeźbione". Raz wpadłem do nich na trening zobaczyć jak to wszystko wygląda, to raczej nie mam wiekszych zastrzeżeń. A wpadłem bez zapowiedzi, tzn.mówiłem mojej partnerce, że później wpadne, ale chyba mi nie uwierzyła, a jak już przyszedłem to oboje byli zdziwieni moim widokiem, ale nie zastałem ich w jakiejś jednoznacznej sytuacji :) Musze też zaznaczyć, że nie chodzi do niego regularnie, np.umawia się na poniedziałek, a potem pisze, że nie może i umawia się na wtorek i też nie przychodzi bo coś jej wypadło. Natomiast nigdy nie sprawdzaliśmy sobie tel. ostatnio jakoś tak mi przyszło do głowy i powiedziałem jej aby dała mi swój tel.bo chce sprawdzić z kim pisze, na co Ona od razu odp. że pewnie chce zobaczyć czy pisze "z trenerem" i skończyło się tak, że nie zobaczyłem tel.a jeszcze się pokłóciliśmy. Jak o niego pytałem co o nim sądzi, czy jej się podoba itd. to powiedziała mi kiedyś (jak pytałem na samym poczatku jak zaczeła chodzić do niego) i teraz to samo, że nie jest w jej typie, że facet musi mieć "to coś", że "nie lubie facetów w jego typie", "że jest strasznie pewny siebie" itd.itd. i ze generalnie to tylko ćwiczą. Lecz ja jakoś tak mam niespokojną głowę i ciągle o tym myślę, że może mnie z nim nie zdradziła, ale coś się zaczyna dziać.. może łapią ze sobą kontakt itd.itd. Jak myślićie? Przepraszam za ten chaos, ale jakoś dawno nie pisałem takiej rozprawki :)
Komentarze
Deleted_User dnia luty 01 2013 19:18:51
Przepraszam czy Ty się nie przejęzyczyłeś pisząc, że ona Cie zdradza. Zastosowałeś regułę otwartego związku, ale tylko dla siebie, nie traktuj kobiety przedmiotowo, to ona jeśli ma to coś, tą wartość i jest kobietą kompletną odwzajemni Ci tym samym, niezależnie od różnicy wieku, bo to akurat marginalny aspekt. To trochę prześmiewcze, że użyłeś stwierdzenia, iż dojrzałeś. Coś tu nie gra, ale to Ty kolego jesteś słabym ogniwem. Przykre, ale prawdziwe. Kali ukraść, zresztą znasz ciąg dalszy. 7 lat to kawał czasu i cóż uczciwie mówiąc zaczynałeś jako dzieciak, (chciałoby się napisać Ms.Robinnson o Twojej partnerce, to tak na marginesie) hmmm naprawdę pora dojrzeć.

rogacz76 dnia luty 01 2013 20:04:05
Tezeusz
Nic dodać nic ująć.

santarinia dnia luty 12 2013 22:22:38
Ciekawa historia, tylko musisz znaleźć te zdradę

Ekhangel dnia luty 12 2013 23:13:23
Jako młody, nic nie wiedzący gówniarz osobiście nie mogę pojąć, jak jakikolwiek stary, wszystko wiedzący niegówniarz mógłby bez niedwuznacznego grymasu na twarzy przyjąć od oblubienicy serca komentarz typu "ale Kuba ma ładnie wyrzeźbione ręce". Podejrzewam, że za 5 minut włączyłbym TV, i specjalnie głośniej podkreślił atrakcyjność ud wychodzącej akurat na scenę modelki.

Albo z tymi majtkami... Czy wy w ogóle nie macie jaj?! Myślałem, że jak już się jakąś samicę poweźmie na wyłączność, to egzekwowania pewnych standardów obyczajowych można chyba wymagać.

Róbta co chceta, ja bym posłał ukochaną do "trenera personalnego" o tej samej płci, co trenowana - dla świętego spokoju. Choć w sumie, ostatnio podobno w modzie jest biseksualizm, więc ja tam już nie wiem.

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
mętlik w głowie
mętlik w głowie...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Nie śpij, bo Cię okr...
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Zdrada chlopaka
Zdrada mężą
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info