| TripleF | 12. Marzec |
| radeon | 12. Marzec |
| 1qazcu | 12. Marzec |
| ewcia200 | 12. Marzec |
| Ifka | 12. Marzec |
milyfacet | ![]() |
Jess | 01:47:32 |
Aga104 | 03:24:10 |
Landexpzglosy | 04:01:43 |
JamesTon | 04:04:23 |

Witam Was.. Sam nie wiem jak wam to opisać, bo to świeża sprawa i gubię słowa :( Jesteśmy parą ponad 5 lat.. Wszystko było ok, bez większych problemów (przynajmniej tak mi się zdawało) Starałem się, żeby wszystkie problemy były rozwiązywane w miarę na bieżąco i tak raczej było. Czasami zdarzało się, że nawarstwiło nam się kilka problemów i powstawało jakieś spięcie i po nim atmosfera się oczyszczała. W związku z pracą (organizuje konkursy motywacjne dla podwykonawców i później jedzie jako organizator razem z wycieczką) jaką wykonuje moja dziewczyna kilka razy w przeciągu roku wyjeżdża w różne miejsca na całym świecie maksymalnie na tydzień (przeważnie 3-7 dni). Za każdym razem jak poinformuje mnie, że jedzie jest we mnie niepokój, że coś może się jej stać.. Przeważnie pisze smsy, czasami zadzwoni.. Wraca i wszystko jest ok. Do ostatniego wyjazdu :( Od momentu jak wyjechała to napisała mi tylko kilka smsów w drodze do celu. Jak dotarła napisała, że jest na miejscu i jest wszystko ok.. I na tym koniec pozytywów... Później nie odpisywała lub odpisywała z bardzo dużym opóźnieniem.. Nie odbierała telefonu.. Ostatniego dnia pobytu przysłała mi smsa, że przeprasza, ale ma problemy z zasięgiem i pytała czy tęsknie?.. (tu się zaczeły moje podejrzenia, ponieważ jak była w tym samym miejscu rok temu nie miała takich problemów, dodatkowo jak dzwoniłem sygnał był i dostałem raporty, że smsy doszły).. Pojechałem ją odebrać i niby wszystko było ok.. Opowiadała jak było.. Później trochę padła bo lot był długi. Po powrocie do domu wykorzystałem chwilę i dobrałem się do telefonu.. Była jedna wiadomość od jakiegoś kolesia.. 'czekam na auto.. a myśli? wciąż o Tobie..' a po jakimś czasie przyszedł drugi 'napisz coś..' a po chwili przyszedł sms od jej koleżanki 'i jak? musi Ci być ciężko..' Przebrałem się i poszedłem do sypialni.. Ona cały czas siedziała w pokoju.. Jak poszła z psem na spacer jeszcze raz wziałem telefon i wszystkie wiadomości były usunięte.. Do sypialnie przyszła późno, nie odzywała się i poszliśmy spać.. O nic nie zapytałem. Dziś rano wstałem, pocałowałem w czoło i nic nie mówiąc wyszedłem do pracy.. Od wczoraj nic nie zjadłem i nic nie wypiłem (nic mi nie chce przejsć przez gardło).. Nie wiem co robić, czy czekać, aż sama coś zacznie mówić czy jak wróci z pracy to zadawać jakieś pytania.. Kocham ją bardzo mocno i nie chcę jej stracić. POMOCY!!! bardzosmutny P.S. przepraszam, że tak dużo czytania..