

Crusoe | ![]() |
#
poczciwy | 00:26:58 |
JamesTon | 01:06:10 |
Aga104 | 01:32:48 |
Julianaempat... | 05:32:13 |

Jesteśmy 3 lata po ślubie a byliśmy ze sobą 10 lat przed ślubem, gdy sie poznaliśmy ona miała 16 ja 17 lat. Zdradę żony odkryłem przypadkowo w jej telefonie, były to wiadomości od typa którego poznała na weselu gdy miala 15 lat. W przeszłości widywałem ze czasami ma z nim kontakt telefoniczny ale zawsze to było usprawiedliwione ze to kolega i ze jest za granicą. Bardziej sie w to nie wtajemniczalem a lata leciały. W grudniu tamtego roku znowu znalazłem od niego wiadomości które były do niej wulgarne i z treści wynikało ze ją zastrasza, gdy zacząłem przeszukiwać telefon znalazłem dwa ich wspólne zdjęcia z czerwca , nie wytrzymałem i zapytałem o co chodzi i wtedy żona wyjawiła mi swoją mroczną tajemnice. Powiedziała, ze zostala przez niego zgwałcona gdy miała 15 lat a później gdy byliśmy juz razem zaczął ją zastraszać wyjawieniem mi tego, kazał sie jej spotykać i uprawiać seks, jej było wstyd dlatego sie do tego nie przyznała poza tym twierdzi ze bała sie ze mnie straci. Te spotkania trwały 12 lat. Na początku w to w ogóle nie wierzyłem kazałem sie wyprowadzić lecz po czasie zrozumiałem że to do końca nie jest jej wina. Próbujemy poskładać w całość nasz związek choć nie jest to proste. Ja też zdradzałem i sie do tego przyznałem wybaczyła mi i widzę ze ona lepiej sobie z tym radzi a mi jest naprawdę ciężko zaufać po tylu latach kłamstw. Dodam ze sprawą zostala zgłoszona na policję lecz przez brak dowodów zostalo wszystko umorzone, ponieważ uznali że odzyskiwanie wiadomości z iPhone jest kosztowne. Taka mamy polska policje. Pozdrawiam
Mój komentarz w pierwszym odruchu miał być inny, ale kiedy doczytałem do końca to mogę napisać tylko tyle:
Macie remis a to, że Ty go gorzej znosisz to niestety już tylko Twój problem. Bez względu na okoliczności Twojej zdrady bo one są nieistotne. Liczy się fakt.
Nie naprawicie małżeństwa, nie naprawiając siebie. Nie zawiazesz buta, gdy masz pęknięte sznurowadła.
Żona musi poznać swoje deficyty, bo jeżeli została tak wykorzystana to bez pomocy specjalisty nie da sobie rady. Przez tyle lat była szantażowana i nie potrafiła tego zatrzymać. Ty też zdradzając nie potrafiłeś dotrzymać danego jej słowa. Tak więc.... Praca, praca, praca..
Czy za np. 2 lata jak będziesz miał okazję zdradzić , lub będziesz przechodzić kryzys, zdrada żony nie będzie dla Ciebie alibi do powtórki?
Dlatego uważam że terapia też jest ci potrzebna.
Jak pisał poczcziwy. Wyzerowaly się wam liczniki.
Jeżeli chcesz powalczyć o związek to terapia jest Tobie potrzebna. Masz problem z zaufaniem do żony. To było by normalne, gdybyś jej nie zdradził.
A tak, czy ona również ma teraz zaufanie do ciebie? Na razie czyje się winna, bo wyszła jej zdrada. Ale za jakiś czas? Ona była na terapi, zaczęła pracę nad sobą, a ty co zrobiłeś dla poprawienia relacji? Będziesz stał na stronie szkrzywdzonego? Kiedy też skrzywdziłeś . Terapia też jest Tobie potrzebna . Na koniec wspólna. Takie jest moje zdanie. Chyba że się rozstaniecie......
Poznała gościa gdy miała 15 lat, została niby zgwałcona ale kolejne 12 lat utrzymywała z nim kontakt? Jeżeli została zgwałcona i przymuszona to dlaczego nie zmieniła chociaż nr telefonu? Dlaczego nie zagroziła mu policją? A może ona chciała utrzymywać ten kontakt?
Cytat