

Crusoe | ![]() |
Aga104 | 00:08:38 |
#
poczciwy | 00:39:29 |
JamesTon | 01:18:41 |
Julianaempat... | 05:44:44 |

Na początku powiem, że ciężko mi opisać ta całą sytuację, gdyż temat jest świeży również i bardzo mnie boli, mimo, że nie mieszkam z moją żona razem k jesteśmy w trakcie rozwodu z jej wystąpienia.
Poznaliśmy się w 2015 roku w pracy, od razu coś zaiskrzyło między Nami, w 2017 roku zaręczyliśmy się, moja partnerka zaszła w ciążę, byłem najszczęśliwszym facetem na ziemi, bo wiedzialem, że spotkałem ta jedyną... Kochałem ponad wszystko, w 2019 wzięliśmy ślub, byliśmy mega szczęśliwi, przy Niej serce biło mocniej, zawsze wracałem prosto do domu po pracy, odtracilem znajomych, by sprawić, że moja żona zawsze jest na 1 miejscu wraz synem. W 2021 roku zaczęło coś się sypać, odkryłem, że moja żona, zaczęła pisać ze swoim przyjacielem z dawnych lat, w listopadzie 2021 roku, powiedziała mi, że jedzie koleżanka robić paznokcie, gdzie tam nie dotarła, koleżanki dały jej alibi, że jest u Nich, dopiero po dwóch latach wydało się, że spotkała się z Panem D... W grudniu 2021r zaszła drugi raz w ciążę, ponownie nic nie podejrzewając byłem znowu najszczęśliwszym facetem na ziem, ciężko było mi wybaczyć, ale kochałem i wybaczyłem. Przejrzałem bilingi bo byłem nieufny już, więc gdy dowiedziała się, że jest z Naszym drugim synem w ciąży, to zerwałam kontakt z przyjacielem. Przechodziły mnie różne myśli, czy moje dziecko faktycznie jest moje, chciałem szczerze zrobić testy DNA, lecz odpuściłem, bo kocham syna. W tym roku, potknęła mi się noga, straciłem prawo jazdy na rok czasu, zostalem objęty dozorem elektronicznym, do końca lipca tego roku (nie za jazdę pod wpływem). W kwietniu żona zapytała mi się czy może jechać na spotkanie integracyjne z pracy. Zgodziłem się, po czym po dwóch dniach wszedłem na pocztę elektroniczną jej, gdzie ujrzałem rezerwacje hotelu tego dnia co była na spotkaniu integracyjnym. Gdy poszła się kąpać, wziąłem jej telefon i ponownie pojawił się Pan D, z którym tego dnia spędziła noc. Chciałem zakończyć ten związek, lecz łzy jej i przekonanie, że mnie kocha i że do niczego nie doszło, skłoniły mnie ponownie do przełknięcia sliny i dania Nam szansy, bo na prawdę kochałem. Minęła polowań maja, Pan D został zastąpiony Panem A. Żona 28 maja zostawiła mnie w domu z dwójką chorych dzieci, twierdząc, że jedzie do pracy, gdzie tam nie dotarła, gdyż na telefonie pojawiła się treść SMS od Pana A "Fajnie czasem potesknic, bo wiemy jak to smakuje i do czego będziemy wracać". Myślałem, że zapadnę się pod ziemię, następnego dnia żona gdy ja prosiłem by ogarnęła się dla Nas i dla dzieci powiedziała, że mnie nie kocha i nic nie czuję. Walczyłem do końca sierpnia, mieszkamy osobno, mimo, że mnie mega zraniła, to nadal ja kocham i chciałbym zawalczyć o Nasza rodzinę, mimo, zapewnień jej, że poinformuje mnie, że jeżeli ktoś się pojawi w jej życiu, to da mi znać, bo prosiłem by mnie poinformowała, gdyż chce wiedzieć, kto będzie miał styczność z moimi dziećmi. Dwa dni temu miałem synów przy sobie i starszy syn mi powiedział, że do mamy przyjeżdża Pan A... I spał z mamą, ponownie dostałem w twarz, gdyż po ostatniej rozmowie gdy żona odbierała dzieci, to płakała, że sama tego chciala i żałuję, że jest zazdrosna o mnie. Miałem cień nadziei, znowu zacząłem walczyć, ale już teraz nie mam siły. Nie potrafię sobie poradzić z myślą, że ktoś zastąpił moje miejsce. Kocham ja nadal, chciałbym odbudowac to co razem zrujnowalismy, chciałbym zawalaczyc o Nas, ale już nie mam siły. Nie potrafię przestać myśleć i tęsknić... Prosiłbym o pomoc, bo wieczorami przechodzą mnie głupie myśli... Powstrzymuje mnie fakt, że mam najcudowniejszych i najukochańszych synów...
Cytat
W tym wersie masz odpowiedź dlaczego ona uciekła z tego małżeństwa.
Zamiast bycia facetem wybrałeś drogę przyjaciółki z penisem.
Postawiłeś ją na piedestał.
Całkowicie porzuciłeś siebie, swoje życie.
To nie miało prawa się udać.
Na pierwszym miejscu powinieneś być Ty, zawsze! A nie żona.
Jeśli będziesz szczęśliwy sam ze sobą, będziesz mieć pasje, cele życiowe to kobieta chętnie wejdzie do Twojego świata a zobacz co zrobiłeś Ty...
Straciła do Ciebie szacunek a to oznacza koniec.
Na poczÄ…tek w trybie pilnym do przeczytania:
(nie)miły facet - Robert Glover
Wyjdz z tego omotania emocjonalnego i nazywaj rzeczy po imieniu. Twoja zona plakala tylko na pokaz, przysiegala tylko dlatego, ze byles jej opcja B, poniewaz opcja A jakos nie chciala sie zmaterializowac. Kiedy juz myslala, ze tak sie stanie, odeszla od Ciebie, ale znowu (no patrz, jaki zbieg okolicznosci) cos jej nie pyklo z ta opcja A, bo kto by sie chcial pakowac w uzywany towar z dwojka dzieci na zasadzie jawnych zobowiazan - nie zrozum mnie zle, ja pan nie obrazam, tylko przedstawiam punkt widzenia takich niedzielnych bzykaczy, co to wszystko sobie ruchna, tylko raz na tydzien, za darmo, a najlepiej tez i bez klopotow, zobowiazan. Jako dodatek do swojego zycia, to i owszem, ale jako chleb powszedni - dziekuje, postoje.
Twoja pani zostala na lodzie choc tego jeszcze nie okazuje. Wiesz cos wiecej na temat pana A ? Czy to stary kawaler pomieszkujacy z mamusia ? Chodzi mi o to, jak szybko znowu dowiesz sie, ze ona jednak by chciala wrocic do Ciebie, bo wielki blad popelnila, jaka to ona biedna, ze musisz sie teraz nia zajac. Czyli znowu jej opcja A nie wypalila.
Wiem, ze boli, kazdego z nas tu bolalo. W pierwszej kolejnosci, jak chcesz pozbyc sie bolu, to NIE zamiataj sprawy pod dywan. Ropnia sie nie pudruje, tylko usuwa, leczy. Rozumiesz ? Czytaj, co mapisal poczciwy, bo droga do polepszenia swojego zycia to droga naprawy WLASNYCH slabosci i nalecialosci z wielu lat. Musisz pogodzic sie z tym, ze Twojej zony juz nie ma - tej, ktora poznales i pokochales. Musisz przejsc przez okres zaloby po zdradzie i ulozyc w hlowie to, ze ona teraz jest kims innym. Jak wyzdrowiejesz, to sam sie przekonasz, ze kogos takiego nie chcesz. A milosc - to, co teraz tak butnie nazywasz swoim stosunkiem do zonki - to znowu nie jest tym, czym powinno byc. Wracam do poczatku - naucz sie nazywac rzeczy po imieniu, wyjdz z uzaleznienia i omotania.
Cytat
Poznali się w pracy, jest o 12 lat starszy, mieszka w hotelu, gdyż jest kucharzem nie pochodzącym z naszych stron, twierdził, że żona go zdradziła jak jeździł po delegacjach. Wydaje mi się jednakże, że było na odwrót.
Cytat
Staram się właśnie tak rozumieć, że byłem w tym całym przedstawienie opcją, a nie wyborem.
Cytat
Próbuje sobie to wmawiać każdego dnia od pół roku, lecz przez ten czas ona też wysłała mi złudne sygnały, że może jest o co walczyć .
Rozwód wniosła ona bez orzekania o winie, posiadam screeny z jej telefonu, rezerwacje hotelu, zdjęcia bilingów i nie których rozmów. W pozwie żona opisała mnie jako tego zlego, wypisała sytuacje które nigdy nie miały miejsca, oczywiście pomijając swoje postępowanie przez tyle lat, że uciekała do innego.
Dzięki za słowa wsparcia Panowie, postaram się uporządkować swoją głowę i odizolować się myślami dla mojego dobra psychicznego.
Mowie to jako osoba ktora wniosła o rozwód bez orzekania i teraz troche tego żałuje mimo, że maż przystał na wszystkie moje warunki.
Wałcz o rozwód z powodu zdrady. Zbieraj dowody jej winy.
Pokaż jej że jesteś mężczyzną i potrafisz zadbać o swoje interesy. Stan się sprawczy. Żony nie masz i małżeństwa też. Dla każdego następnego będzie tylko kobieta na numerek. Zapomnij o naprawianiu małżeństwa nawet jak przyjdzie błagac na kolanach. A to nastąpi prędzej niż później. Zadbaj o dzieci jeżeli są twoje. One muszą widzieć cię jako ojca i mężczyznę. Bo żona daje tylko przykład kurestwa. Doprowadż siebie do ładu bo też masz co naprawiać. Obroży nie dają w gratisie..... Masz dzieci i one są teraz dla ciebie najważniejsze. I moje ulubione,, nie ważne jak upadamy, tylko co robimy wstając i idąc dalej".
Masz rację wieczory są najgorsze nie ma na nie chyba złotego środka, może spróbuj znaleźć kogoś kto przeżył to podobnie jak ty abyś mógł w ciężkie wieczory napisać do tej osoby.
Doradzasz innym którzy pytają cię o opinie , czy za każdym razem mówisz nie mam zdania, nie znam się. Zadam pytanie które również zadałem na tym forum ,, czy idąc do terapeuty, pytasz czy zdradził lub był zdradzony ". Jeżeli nie ,to jak ma tobie pomóc?
Próbuje nadal to zrozumieć wszystko i stanąć na nogi, uciekam w wir pracy, w dzień wolny staram się zabierać dzieci do siebie, lecz nie potrafię nikomu na chwilę obecną zbliżyć się do siebie, bo gdy żona zobaczyła pewnego dnia będąc u mnie z dziećmi, że napisała do mnie znajoma z pracy, to zaczął się płacz, że ona też ma swoje uczucia i ja to boli, że ktoś do mnie pisze. Nie rozumiem jej podejścia, skoro nie kocha i nic nie czuje, to dlaczego okazuje zazdrość?
Ogarnij siÄ™- na to trzeba czasu.
Cytat
Słuszna postawa z Twojej strony lecz niestety nie masz na to większego wpływu, jak żona nie zechce Ci przedstawić nowego fagasa to nie możesz jej do tego zmusić ani zabronić mu kontaktu z waszymi synami. Plusem jest to, że synowie są już starsi, sami Ci wszystko powiedzą. Czytając Twoje wpisy dotyczące małżonki odnoszę wrażenie, że jeszcze dużo "wujków" pojawi się w życiu waszych dzieci
Cytat
Nie masz wpływu na jej zachowania i działania, ale na swoje i owszem i to jest dobra wiadomość dla Ciebie.
Mimo, że trudno to zrobić z uwagi na silne emocje jakie Ci towarzyszą, ale musisz swoją uwagę przekierować na siebie i dzieci.
Ona już nie istnieje poza Twoją głową.
Nie zadręczaj się pytaniami czemu nie chce walczyć itd.
To nie ma sensu i dziÅ› w zasadzie znaczenia.
Dokonała takiego a nie innego wyboru a Ty dokonuj swoich nie oglądając się za siebie.
Cytat
Dzięki za Twój komentarz bo dobitnie tylko potwierdza to o czym wszyscy tu wiemy a dla niewtajemniczonych jest wyjaśnione w zamieszonym filmie.
Poza tym masz problem z interpretacją komentarzy bo nikt nie napisał, że to jego wina. Nie siej gównoburzy!
Skoro przez tyle lat nie zrozumiałaś to dalej nie zrozumiesz i tak więc pominę produkowanie się.
Cytat
Iluzja rządzi Twoim światem.
Zresztą swoją historią odkryłaś idealnie swoje podeście do życia.
Pani już dziękujemy.
Zresztą sama zauważyłaś, że nie pasujesz tutaj i zadeklarowałaś zniknięcie stąd.
Chyba znów coś Ci poszło nie tak...
P.S. zanim coś zasugerujesz to podszkol się z tematu bo się kompromitujesz. Nie masz pojęcia o założeniach redpilla.
Problemem tkwi zupelnie gdzie indziej....wszechobecna i propagowana rozwiązłośc czy to w tv czy w zyciu codziennym, narzucony przez nas samych pęd w konsumpcjonicm wpedza nas w pułapke gdzie zapominamy o prawdziwych wartosciach..rodzinie... Ogolnie rzecz ujmując jest zle a bedzie jeszcze gorzej
Czy czerwona pigułką jest antidotum na to? Nie. Ale pomoże dużej ilości mężczyzn, którzy zaczerpną wiedzę nie popełniać błedow w relacji z kobietami. Kobiety,gdyby rozumiały swoją naturę i biologię rozwoju też może lepiej funkcjonowały w związkach i lepsze decyzje podejmowały
Ale nie zaśmiecamy wątku Red pillem.
Od mojego rozstania z żoną gdzie zostałem emocjonalnie, finansowo, materialnie przejechany walcem i do dziś nie zakończyłem wszystkich batalii sądowych minęło 8 lat.
A że nigdy na powodzenie nie narzekałem to w tym czasie przez moje życie przewinęło się wiele kobiet we wszelakich rolach.
Dwa poważne związki, kilka luźniejszych relacji, wiele tzw. łóżkowych partnerek.
Te doświadczenia życiowe pozwalają mi na wyrażanie opinii takich jakie wygłaszam.
W międzyczasie przerobiłem forum od początku do końca.
Jestem uczestnikiem różnych grup, którzy mają podobne doświadczenia życiowe i się nimi dzielą.
Przeczytałem ogrom książek stanowiących o psychologii od ewolucyjnej przez poznawczą, osobowości po kliniczną.
Setki odsłuchanych podcastów i nie tylko tych z "prawej" strony.
Tysiące artykułów, wypracowań.
I najważniejsze: relacje z doświadczeń przyjaciół, kolegów, znajomych.
Jeśli ktoś uważa, że to brednie to niech tak uważa.
Nie mam zamiaru go wyprowadzać z błędu.
Jeśli ktoś myśli życzeniowo i żyje w iluzji nie zauważając, że jest programowany społecznie od najmłodszych lat tylko po to aby być "użytecznym" i wierzy we wszystko co jest kreowane na potrzeby indoktrynacji to jego sprawa.
Trudno jednak oczekiwać, że ryba zdradzi nam sposób na jej złapanie, zwłaszcza, że tak naprawdę do końca nie rozumie swojej natury.
Oczywiście są wyjątki od reguły jak zawsze, ale to w dzisiejszych czasach naprawdę jak spotkanie kosmity.
Rozluźnienie społeczne i dostęp do szeroko pojętych mediów głównego ścieku i portali społecznościowych nie ułatwia zadania a tylko pcha relacje międzyludzkie w większą przepaść.
Tyle miałem do dodania.
I faktycznie nie zaśmiecajmy wątku