byłem młody i naiwny budowałem nasz domek kochałem ją bardzo i nadal kocham. Nie widziałem tego co robi "kolega" widział i wiedział jak to zrobić.... rudy skurwysyn... Nie wiedziałem nic do chwili gdy miałem romans parę spotkań ale były. Szkoda bo była to wspaniała koleżanka. Sprawdziła mi komórkę i się walnęło. Myślałem że świat runął, ale drążąc temat wiele wyszło jej grzechów. Była aborcja wiem b ją po przytulałem a byłem przeciw tamu, lecz niczego nie wskórałem bo mogło być rude. Była w pracy w Niemczech i znowu pech koleżanka się upiła i moja żona dała mi telefon bym słuchał tego bełkotu. Jednak bełkot przerodził się w konkrety i ukazał się Józek, jak mam zapomnieć????
chcę wrócić do mojej kochanki jako kolega, ona mnie sprawdza jak to zrobić bezpiecznie bez zgryzów????
Dodane przez pedro
dnia październik 29 2008 15:04:20
4 Skomentuj ·
3361 Czytań ·
Komentarze
samira23dnia grudzień 10 2008 19:45:30
Trochę nie zrozumiałam twojej opowieści,a chciałabym ci pomóc:-)
alekssandra6dnia grudzień 14 2008 19:49:34
sory ale tu wogóle nie ma sensu....nie mam pojecia co i jak??? z kim i gdzie ???
lodadnia lipiec 15 2009 22:40:20
Zdrada! nie ma powrotu do przeszłości.Zdrada tkwi jak zadra w sercu osoby pokrzywdzonej.
Samotna37dnia sierpień 23 2009 20:38:39
Oj! Widzę,że nie tylko ja nie zrozumiałam kolegi
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
Reklama
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
brandy111 04/09/2010 05:59 W ogole nie znam, tym bardziej z OBDUKCJI, ale jak to czytam, dostaję OBSTRUKCJI
Isia 03/09/2010 18:35 Monika....z autopsji ...jeżeli już
monika135 03/09/2010 18:20 ZDRADZAM MOJEGO PARTNERA Z JEGO WLASNYM BRATEM. NIE WIEM, KTOREGO ZNICH WYBRAC. ZNA TO KTOS Z WLASNEJ OBDUKCJI?
Hera 02/09/2010 23:37 Chcę podziękować wszystkim którzy pomogli mi w tych najtrudniejszych chwilach. Jestem bardzo wdzięczna za okazaną pomoc, życzliwość i zrozumienie. Dziękuję. Przede wszystkim dziękuję Odyseuszowi.
jakich wiele 01/09/2010 18:28 Kaśka, jesteśmy z Tobą i wciąż trzymamy kciukasy