Zdradzana podczas ciąży
Dodane przez TragiKomedia dnia Kwiecień 03 2019 19:41:16
Witam wszystkich. Jestem tu nowa, ale od jakiegoś czasu czytam Wasze forum. Nie sądziłam że kiedykolwiek trafię w takie miejsce... Ale jestem, bo zostałam zdradzona, pierwszy raz w życiu. Byłam w 5 miesiącu ciąży kiedy partner zaczął mnie zdradzać z 22 letnią koleżanką z pracy. My mamy po 38 lat. Dowiedziałam się 3 tygodnie przed porodem od byłego już partnera tej dziewczyny. Na początku nie wierzyłam, bo za mohego faceta dałabym sobie rękę uciąć. A jednak... To nie była tylko zdrada, lecz romans, a mój facet planował ucieczkę z tą dziewczyną i jej dzieckiem, po moim porodzie. Gdy już urodziam, złapałam go pid jej domem, i to mi wystarczyło, wyrzuciłam go z domu. Nasza córeczka ma 5 tygodni. Tylko jej mi żal, faceta ani trochę. Facet ma 2 dzieci z małżeństwa, rozwód w trakcie, separacja od 3 lat. Rozmawiałam z jego żoną, okazało się że facet zdradzał ją przez całe ich małżeństwo, czyli 6 lat, miał liczne romanse. Wszystkim kobietom kłamał obiecywał i uwodził, potem porzucał. Jako jedna z wielu nabrałam się na jego miłość, wszystko wyglądało tak szczerze i prawdziwie. On teraz mieszka z tą kochanką i jej dzieckiem, u swojej jeszcze żony! Przyjęła ich do siebie. Chore. Ja teraz sprzątam bałagan po nim, długi, bo go utrzymywaam jak nie miał pracy, popsuty samochód, wstyd przed moją rodziną, bo romsns odbywał się w pracy gdzie pracuje też moja rodzina. Boli mnie tylko jedno, jak łatwo mu przyszło zostawienie naszej kochanej maleńkiej córeczki, i ofrunięcie za byle miłostką. On do tej pory nawet złapany pod jej domem, nawet przy pokazaniu mu nagrań rozmów, nie przyznaje się, mimo że z nią mieszka. Nie rozumiem dlaczego facet się nie przyznaje? Ja mu mówiłam żeby odszedł, nie chciał, kłsmał że nie zdradza i kocha mnie i dziecko i chce być z nami, a tamtej mówił że będzie jego żoną. Mi też tak mówił. Mam wrażenie że facet ma jakieś zaburzenia, bo kto normalny tak postępuje? Mnie się nie przyznał, natomiast przyznał się żonie, że niby się tak bardzo zakochał, a jego żona twierdzi że on sir tak zakochuje regularnie i rozwala sobie życie biegnąc za kolejną miłością swojego życia. Jużvsię odkochałam. Mam tylko jedno pytanie, które nie daje mi spokoju, dlaczego on mi to wszystko zrobił? Dlaczego nie mógł rozstać sie ze mną normalnie? Po prostu odejść, a nie kłamać miesiącami że kocha... Chciałabym to zrozumieć.
Rozszerzona zawartość newsa