Dlaczego tak się dzieje...
Dodane przez Monika222 dnia Grudzień 20 2018 06:56:15
Witam wszystkich... Spotykamy się od roku i ośmiu miesiący, mieszkamy zupełnie w innych miastach lecz mimo odległości widujemy sie często, ja nie ukrywam nie zawsze byłam ( miła..) w sensie czepiałam sie o głupotki...on zawsze ale to zawsze wszystko znosił...Któregoś razu chciał przyjechać w tym czasie miałam ( gorsze dni) nie chciałam go widzieć nie odbierałam nawet tel od niego on sobie tłumaczył to tym ze pewnie mam kogoś...( Może i to tak wyglądało) Po paru dniach przeprosiłam i poprosiłam by przyjechał...lecz tego nie zrobił poniewaz rozłożyła go grypa...Więc pierwsza moja mysl.. JA jadę...i pojechałam bez zapowiedzi..Gdy sie zjawiłam ( niby) ucieszył się spędziliśmy dwa dni...Gdy wróciłam do domu on po dwóch dniach wylądował w szpitalu, dzwoni ale juz nie tak często... Mówi ze kocha... Ze teskni...Lecz dlaczego ja od paru dni czuję że coś jest nie tak...Miał przyjechac do mnie za parę dni i poprostu boję się zapytać czy to aktualne...Co robić w takiej sytuacji???? Brać pod uwagę swoją intuicję??? Swoje przeczucia??? Czy może sama sobie to wszystko wkręciłam...przed obawą ze mogę go stracić...Czy poprostu czekać...??? Tylko to czekanie na dalszy rozwój jest okropne. DORADZICIE??? Dziękuję.
Rozszerzona zawartość newsa