Wykorzystywana ANIELSKA CIERPLIWOŚĆ
Dodane przez vip-kate dnia Stycznia 09 2015 17:51:00
Cieżko żyje sie z kims kto ma[b][u] zaburzenia osobowości nieprawidłowej[/u][/b]. Jednak porwałam się na to na poczatku nieświadomie. Początki jak zawsze idealne, sam partner ciepły, kochany, pomocny, wyrozumiały, zwykła czysta sielanka, w zasadzie z małymi tajfunami to trwa ponad rok. Z jedną małą wadą, z czasem okazało się, że wszystko co słyszałam (poza rzekomą milościa do mnie ktora nie była udawana) okazało się kłamstwem. Człowiek kłamie na każdym kroku właściwie. Co gorsza, te kłamstwa wynikają z braku ukierunkowania, wskazania wartosci zycia, a przede wszystkim z chęci wypadnięcia idealnie w oczach innych. Nie rozumiem historii wymyslanych, czemu nie lepiej powiedziec ze mialo sie nudne zycie?! Wiele łez wylanych, wiele przezytych złych i dobrych dni, ale czy da się z takim człowiekiem życ? Z pozoru nieśmiały, ciężko by sie otworzył, a zeby juz urządzić erotyczne pogawędki to tylko przy seksie i to z mojej strony... Kiedys szukajac linka w historii natknełam sie na znaną ****** Słyszałam, ze to w celu poznania nowych sformułowan i wprowadzenia nowosci w zycie erotyczne. Pozniej mialam sie na bacznosci, co najciekawsze, kazdy wyjazd do innego miasta zostawial slad w historii w postaci dziewczyn z *******z danego miasta. Przy kłótniach nigdy nie zarzuciłam mu zdrady a on sam wymyslal ze oskarzam go o chodzenie na dziwki.... Jestem bardzo tolerancyjna i otwarta w seksie ale tylko wtedy gdy dotyczy on Nas, bez osob trzecich. Przeczucie mnie nie myli, pewnego wieczoru wział 300zł zeby komus oddac i pojechał. Wrócił po niespełna 3h, wieczorem doszło do zblizenia, ale jak poprosiłam wolniej to zrobił awanture i poszedł spac na podłoge. Po bilingach okazało się ze wychodzac z domu zadzwonił do dziwki, przed wejsciem i po wyjściu od niej wykonał do mnie telefon, utwierdziło mnie to tylko w tym, że chciał sie oczyścic.... Nie mowilam, ze wiem, skrywam to. Tuz po tym zajsciu Nasze zycie erotyczne uleglo poprawie o milion %! Nietstey chwilowo. Jako, ze partner cierpi na owe zaburzenia sa dwa tygodnie spokojne, tydzien nerowowy i tydzien wiecznego czepialstwa. Gdy zbliza sie nerwowy tydzien wtedy wszystko jest moja winą, nawet samolot ktory rozbił sie tez przeze mnie. Ostatnio siedziac na tablecie zasłanial co czytał, nie chciał pokazac tłumaczac ze oglada poro, ale wiedzialam ze cos kreci. W koncu nie widze problemu zeby cos z nim obejrzec.... Zaczał czatować, wygadal sie przypadkiem. Wczoraj wieczorem gdy zasypiajac przytual mnie do siebie rowniez czatował. Tak sie wciągnął, że spokojnie mogłam czytac co pisze, ewidentnie na własne oczy widzialam jak facet, ktory ma dola nie ma ochoty na seks pisze mega erotyczne teksty co by robił itd... Paranoja! Mam juz dość takiego zycia, oddałam sie, jestem mega tolerancyjna a w zamian za to co otrzymuje? Tłumacze sobie ze jest chory, ze przeciez wiem, ze mnie kocha, ale czy sa szanse na zmiane? Kiedy probuje z nim rozmawiac słucha chwilowo, potem zatyka uszy bo marudze. Mam sposob o swoich odczuciach pisze na katce i zostawiam to na scianach gdzie sie tylko da.... Już sama nie wiem co robić.... ;-(
Rozszerzona zawartość newsa