Mętlik
Dodane przez mush89 dnia Luty 01 2013 17:42:31
Witam
Nie wiem od czego zacząć, a wiec zacznę od początku. Tak jest chyba najlepiej.
Jestem z moją kobietą od 7 lat. Ja mam 25, a Ona 36 lat. Przez cały okres naszego związku różnie bywało. Z racji tego, że jest miedzy Nami jakaś różnica wieku przez większość czasu ukrywaliśmy to wszystko w tajemnicy. Wiadomo jacy są ludzie, zaraz zaczełoby się gadanie, że małolat ze starsza itd.itd. ja jako facet podchodziłem do tego z przymróżeniem oka, zwłaszcza, że nie obchodzi mnie to co mówią ludzie. Bardziej kierowałem się tutaj tym aby Jej oszczędzić przykrej krytyki czy coś takiego. Ale mniejsza o to. Przez cały nasz związek czyli 7 lat zdarzało się, że starałem sobie wmówić, że "to nie ma sens","przecież i tak to się kiedyś skończy"."może czas znaleźć partnerke w równym wieku"."czym prędziej tym lepiej". I tak o to znajdowałem sobie inne kobiety średnio raz w roku były nazwijmy to skoki w bok. Spotykałem się z moja partnerką, mówiłem Jej, że kogoś mam, to koniec itd. Ona nigdy nie umiała przyjąć tego do wiadomości (za co dzisiaj Jej bardzo dziękuje) Non stop dzwoniła, prosiła o spotkania, pisała, czasem nawet "przypadkiem" spotykała mnie na ulicy. Nigdy się nie poddała, zawsze walczyła do końca. I tak też zawsze było, że moje spotykania się z inną kobietą trwały jakiś, krótki czas po czym wracałem skruszony bo dochodziłem do wniosku, że tak naprawde żadna inna kobieta mnie nie rozumie tak jak Ona, nie umie rozbawić, oczarować, dotknąć w taki sposób, że wariuje od samego dotyku dłoni. Nadszedł czas w którym dojrzałem emocjonalnie, zdałem sobie sprawe z tego co jest dla mnie prawdziwą wartością i co tak naprawde do Niej czuje. Ostatnie kilka miesiecy było wspaniałe. Lecz przyszedł taki czas, że tak jakby Ona się zmieniła. Tak jak codziennie, przez te 7 lat dzwoniła do mnie codziennie, pisała "milion" smsów, nigdy nie robiła kwasów tak teraz.. owszem mamy kontakt codziennie, lecz nie w takim stopniu jak jeszcze niedawno. Do tego zaczeła chodzić na ćwiczenia do trenera personalnego. Co się okazało-mój kolega. On wie, że ja i Ona się znamy itd. ale nie wie, że jesteśmy razem. Na początku było mi to obojętne, myślałem sobie "chce niech chodzi". Ale z czasem zauważyłem, że gdy ze sobą rozmawiamy to czasem powie: "dzisiaj na treningu robiłam to i to, a on do mnie, że fajne mam majtki", że czasem jak rozmawiają ze sobą podczas treningu to rzuci jakimś zartem z podtekstem seksualnym. Raz powiedziała, że w wakacje będzie biegać bo on zaproponował, że bedzie biegał z Nią. Ja generalnie też ćwicze, ale jakoś tak nigdy mi nie powiedziała, że "ładnie masz wyrzeźbione ręcę". A ostatnio usłyszałem od niej (też w rozmowie, przypadkowo), że " ale kuba ma ładnie ręcę wyrzeźbione". Raz wpadłem do nich na trening zobaczyć jak to wszystko wygląda, to raczej nie mam wiekszych zastrzeżeń. A wpadłem bez zapowiedzi, tzn.mówiłem mojej partnerce, że później wpadne, ale chyba mi nie uwierzyła, a jak już przyszedłem to oboje byli zdziwieni moim widokiem, ale nie zastałem ich w jakiejś jednoznacznej sytuacji :) Musze też zaznaczyć, że nie chodzi do niego regularnie, np.umawia się na poniedziałek, a potem pisze, że nie może i umawia się na wtorek i też nie przychodzi bo coś jej wypadło. Natomiast nigdy nie sprawdzaliśmy sobie tel. ostatnio jakoś tak mi przyszło do głowy i powiedziałem jej aby dała mi swój tel.bo chce sprawdzić z kim pisze, na co Ona od razu odp. że pewnie chce zobaczyć czy pisze "z trenerem" i skończyło się tak, że nie zobaczyłem tel.a jeszcze się pokłóciliśmy. Jak o niego pytałem co o nim sądzi, czy jej się podoba itd. to powiedziała mi kiedyś (jak pytałem na samym poczatku jak zaczeła chodzić do niego) i teraz to samo, że nie jest w jej typie, że facet musi mieć "to coś", że "nie lubie facetów w jego typie", "że jest strasznie pewny siebie" itd.itd. i ze generalnie to tylko ćwiczą. Lecz ja jakoś tak mam niespokojną głowę i ciągle o tym myślę, że może mnie z nim nie zdradziła, ale coś się zaczyna dziać.. może łapią ze sobą kontakt itd.itd. Jak myślićie? Przepraszam za ten chaos, ale jakoś dawno nie pisałem takiej rozprawki :)
Rozszerzona zawartość newsa