| Użytkowników Online |
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 3,215
Najnowszy Użytkownik: karolinka8619
|
|
 |
ja żyję :) |
 |
|
Witam Wszystkich serdecznie (jak to brzmi :)). Jestem tutaj już dość długo, niektórzy znają moją historię i historię ile razy dawałam szanse mojemu mężowi. Zawsze myślałam, że on w końcu opamięta się, że jednak mnie kocha. Niestety nie. On chciał i mnie i ją. Czy w modzie jest życie w trójkącie ? Widać nie nadążam za modą. Kiedyś myślałam, że on jest dla nie wszystkim, że nie będę w stanie się z nim rozwieść. Wystarczyła jedna chwila, żeby go znienawidzieć. Trwało to ponad 3 lata, ale jednak wiem, że on nie jest najważniejszy. Teraz to ja jestem ważna. Sprawe rozwodową mam niedługo, czekam na nią, już bym chciała aby była :) Wiem, że będzie mi kłaść kłody pod nogi, że będzie chciał mnie zniszczyć, myślę że dam rade z nim walczyć. Ale chciałam powiedzieć wszystkim, że warto dawać drugą szanse, po to tylko, żeby później można było sobie spokojnie i z uśmiechem spojrzeć w twarz i powiedzieć _ jesteś wspaniała, cudowna, zrobiłaś wszystko co tylko na świcie aby ratować małżeństwo. Jeżeli dla nigo jest ważniejsza obca baba, trudno. Jeszcze nie jest koniec świata. Tego wszystkiego zrozumiałam po rozmowie z bliską mi osobą z rodziny, która mnie przebudziła, która mi wytłumaczyła kim ja jestem, a kim on. ON jest NIKIM !!! Pozdrawiam wszystkich, którzy mi tutaj pomagali i dodawali otuchy :) Dziękuję
|
|
 |
Komentarze |
 |
dnia styczeń 13 2010 22:39:52
Droga Muszko!!
Czytając Twego posta , to tak jakbym czytała siebie samą. Doskonale rozumiem co teraz czujesz bo i ja jestem na podobnym etapie..Sprawa niedługo i też w porę obejrzałam się, że mąż absolutnie nie jest mnie wart!!!Zaczęłam żyć z nadzieją, że już może być lylko lepiej!!!Pozdrawiam i życzę powodzenia. |
dnia styczeń 14 2010 01:10:54
muszka:)
Ktoś , kto nie przeżył tego co my, powiedziałby:naiwne, słabe...kobiety. Uważam, że wbrew pozorom jesteśmy mądre, odważne, i wiemy co to prawdziwa Miłość- bo potrafimy wybaczać.Wiem przez co przeszłaś... Czuję Twój ból! Ale ile razy można wybaczać? ile możemy znieść w imię miłości? Wiem jak trudno jest Ci teraz... Dasz radę! Wygrasz! Wierzę gorąco, że w życiu każdy płaci za swoje błędy, "ZDRADZACZE" TEŻ!
Życzę CI powodzenia, szczęścia i miłości. Trzymam kciuki.Pozdrawiam |
dnia styczeń 16 2010 22:33:25
*STAROSC NIE CHRONI PRZED MILOSCIA. ALE MILOSC CZASEM POTRAFI NAS OCHRONIC PRZED STAROSCIA* Kieruję te słowa do wszystkich oszukanych, którzy mają cały czas nadzieję na to, że w końcu zdradzacz się opamięta i wróci do nas. Ale trzeba także pamiętać, że oni się bawią a nam czas ucieka, przelatuje przez palce. Oni będą żyć szczęśliwi z nową miłością, a my dalej będziemy rozpaczać. Do każdego przyjdzie taki czas i zrozumie, że czas żałoby się skończył i trzeba pomyśleć o przyszłości swojej. Starość czeka każdego, ale nie musimy do późnej naszej starości płakać. Możemy dojść do starości z Wielką Miłością, czego wszystkim życzę z wielkiego serca. Wszyscy, którzy tutaj są i byli ze mną to wspaniali ludzie i zasługujecie na najlepsze. beata1402 i antonina, dziękuję za wsparcie. Mimo, że jest mi coraz lepiej na sercu i w głowie to i tak bardzo potrzebuję Waszego wsparcia, wsparcia wszystkich. Dziękuję Pozdrawiam i życzę wszystkim uśmiechu i oby starość nadeszła do wszystkich z Wielką Miłością, a wówczas okarze się, że to nie starość tylko drugia Młodość.   |
|
 |
Dodaj komentarz |
 |
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
Oceny |
 |
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
| Logowanie |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
| Shoutbox |
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Archiwum
|
|