Julianaempat... | 01:47:52 |
Quanta1670 | 04:10:44 |
Crusoe | 05:26:59 |
SS20 | 06:16:08 |
NieOddycham | 07:12:45 |
Wróciłem po dłuższej przerwie, żeby podzielić się z Wami moim ostatecznym podsumowaniem i drogą, którą przeszedłem.
Wiem, jak to gówno potrafi człowieka przeczołgać, dlatego zostawiam Wam ten tekst, ku pokrzepieniu i jako twardy dowód, że z mentalnego dna da się wyjść na sam szczyt.
Michał Wiśniewski to Ty?
A na poważnie: To co napisałeś to w zasadzie nic szczególnego, ot prosta recepta, ale recepta, która działa - z autopsji.
Gratuluję miejsca, w którym jesteś i wniosków do jakich doszedłeś a z nami się nimi podzieliłeś.
Pamiętam dobrze Twój pierwszy wątek, cierpiałeś okrutnie wtedy..
Trzy lata realnej pracy nad sobą mogłoby się wydawać długo, ale zestawiając to z przeciętnie kilkudziesięcioletnim życiem to w zasadzie tylko chwilka, a jak bardzo zmienia życie.
Twoje wątki to swoiste świadectwo drogi cierpienia z pozytywnym zakończeniem i metą o nazwie samoświadomość.
Niech to bedzie ku pokrzepieniu serc, że czasami się udaje.
Jestem typem zadaniowca i zrobiłem, co należało zrobić. Doprowadziłem sprawy do pomyślnego końca
Powodzenia
chcesz szacunku zacznij szanować sam siebie
jeszcze ogólniejsza prawda jest taka, że one zdradzają nas nie dlatego, że my jesteśmy słabsi lub gorsi od ich fagasów, tylko dlatego, że karmią się atencją tychże. Czyli tą zewnętrzną. One będą nas zdradzać zawsze, choć byśmy, k*a, stawali na uszach. Jedyną naszą obrona przed niszczycielską siłą zdrady jest świadomość, że jeśli jesteśmy normalnymi facetami, bez chorych odchyłów, TO ZDRADA PRAWIE NIGDY NIE JEST O NAS.
Miejcie tego świadomość każdego pieprzonego dnia, a zejdzie z Was giga cieżar. One zaś, jesli z wami zostaną, będą się wstydzić tego, co zrobiły, do końca swoich dni
Cytat
Chciałeś napisać jeśli my z nimi zostaniemy…
Cytat
Cytat
Cytat
Cóż nie masz dobrego zdania o kobietach ale się z Tobą zgadzam.
Ktoś kto podjął decyzje o zdradzie decyzji nie żałuje co najwyżej może żałować czasem niektórych konsekwencji