

| osintowiec | 12. Grudzień |
| Damon | 12. Grudzień |
| malakasia | 12. Grudzień |
| smutnomi | 12. Grudzień |
| Marlenka33 | 12. Grudzień |
soighlah | 00:06:12 |
Runio | 00:11:20 |
JamesTon | 01:14:28 |
Anetastp | 01:18:28 |
Julianaempat... | 02:19:43 |

Małżeństwo dla mnie było ok, mąż twierdzi, że czuł się niekochany, niedoceniany, odrzucany... Hmmm, jak w większości historii. Ja cały czas aktywna zawodowo, zaraz po macierzyńskich odrazu do pracy, dom i dzieci na mojej głowie, on często praca na wyjazdach.
Cytat
Jeśli ktoś jest szczęśliwy sam ze sobą to po co ma wchodzić w jakiekolwiek relacje? Poza biznesowymi oczywiście.
Widocznie jesteś jeszcze w takim miejscu w swoim życiu, że nie pojmiesz tego więc żadne moje argumenty nie są w stanie do Ciebie dotrzeć.
Prócz oczekiwań jest jeszcze coś takiego jak potrzeby zwłaszcza socjalne jako, że człowiek to istota stadna;
Partnerstwo to coś co powinno być miłym, ale jednak dodatkiem do własnego szczęśliwego życia a nie jego podstawą i to jest clou odpowiedzi na twoje pytania.
Cytat
Rozumiem, że w Twoim rozumowaniu szczęście może dać Ci tylko druga osoba? Nie dziw się zatem dlaczego Twoje małżeństwo się rozpadło i czemu tak bardzo nie potrafisz tego przetrawić;
Cytat
Oczywiście, że tak! To powinien być priorytet każdego zanim wejdzie w relację z płcią przeciwną; zwłaszcza po tak traumatycznych przeżyciach i doświadczeniach;
Tylko, żeby to tak się stało należy wyjść ze swojej strefy komfortu psychicznego co łatwe nie jest;
Teraz spotykam się z kimś, ale właśnie bez specjalnych oczekiwań i presji; to zupełnie inny wymiar relacji;
Zrozumcie, że podstawą do szczęśliwego życia jesteście Wy sami. Nikt Wam tego nie jest w stanie dać.
Cytat
a potrafisz sobie wyobrazić siebie na jego miejscu? Czy tylko interesuje Cię Twój punkt widzenia. A jeśli on da ci dowód zaufania i przepisze dom na ciebie a za 2 ,3 lata ty się zakochasz w innym?
Cytat
Oczywiście ze jestem gorszy i głupszy od Ciebie.
Twój mąż będąc z Kowalską nie zastanawiał się nad konsekwencjami , poczuł motylki , doświadczył zakazanego owocu, podniety.On wygrał...Teraz wrocił do żony i bawi się w rodzinę.
Nie wiem jak Wy ale ja bym nie potrafił kogoś takiego przyjąć z powrotem.Szkoda życia na osobę która wykazała taki brak szacunku.Życie jest zbyt krótkie na lata traumy...W dodatku i tak mu nigdy nie zaufasz.
Cytat
Masz ogromną łatwość dowolnej interpretacji tekstu pisanego pod swoją wizję a do tego próbujesz wmówić mi coś czego nie napisałem;
Ale ok skoro uważasz, że jesteś głupszy to niech tak zostanie. Naprawdę nie mam ochoty i zamiaru przekonywać Cię, że jest inaczej;
Ty bądź szczęśliwy po swojemu ja będę po swojemu
Cytat
Oczywiście, że tak, tak właśnie było. Kiedy spotkał się z nią pierwszy raz, mimo, że jeszcze o tym "oficjalnie" nie wiedziałam, zauważyłam w nim zmianę, ekscytację i "jestem na fali", ale już ich drugi weekend był zjazd...
[/quote]Nie wiem jak Wy ale ja bym nie potrafił kogoś takiego przyjąć z powrotem.Szkoda życia na osobę która wykazała taki brak szacunku.Życie jest zbyt krótkie na lata traumy...W dodatku i tak mu nigdy nie zaufasz.Nie wiem jak Wy ale ja bym nie potrafił kogoś takiego przyjąć z powrotem.Szkoda życia na osobę która wykazała taki brak szacunku.Życie jest zbyt krótkie na lata traumy...W dodatku i tak mu nigdy nie zaufasz.[quote]
Może zaufam, a może nie zaufam, dopuszczam możliwość, że popełnił błąd, że nasze rozmowy o rozstaniu potraktował bardziej poważnie niż ja. Zazdroszczę Ci, że masz pewność, że nie umiałbyś przyjść takiej osoby, ja nie wiem. Mam dla niego wciąż uczucia, różne i skrajne, ale te dobre mimo wszystko też... No i znów zasłonię się dziećmi, pracuję z dziećmi, i znam ich sporo z rozbitych rodzin... Nie chciałabym moim dzieciom gotować takiego losu. A ja? Oczekiwań nie mam
Ja bym po cichu zbierała kasę, żeby on o niej nie wiedział.
Tak na wszelki wypadek.
Obserwowalabym jak się zachowuje w stosunku do Ciebie , daj mu możliwość wykazania się.
Życzę Ci żeby udało sie uratować małżeństwo .
Ale nigdy nie wiadomo czy Ty za kilka się poddasz czy on coś odwali. Żebyś się nie obudziła za późno.
Myślę że więcej zarabia. To niech więcej dokłada na życie.
TY SWOJE ODKLADAJ.
Cytat
pewnie tak ale silnym wyznacznikiem sukcesu dzisiaj jest szczęśliwy związek i rodzina posiadanie tego =posiadanie szczęścia i siłą rzeczy uzależnia się swoje szczęście od drugiej osoby. jak się nie ma 50 lat tylko 20 to się idzie podłożonym schematem ktory się obserwuje na co dzień wszędzie, kulturowym(szczęśliwa rodzina 'miłość' do grobowej deski) podszytym silnym biologicznym popędem.
Cytat
Bingo!
Lecimy schematami i fałszywymi przekonaniami, którymi jesteśmy karmieni na każdym kroku, zwłaszcza przez media głównego ścieku.
dostał od Ciebie jasny sygnał, że nie jest Ci obojętny więc się uaktywnił bo dostrzegł promyk nadziei.
Pytanie jak długo potrwa ten okres demo...
Ja się domyślam, ale nie powiem
To będzie trwać do momentu aż nie poczuje się pewnie.
Gdy sytuacja będzie pod kontrolą wszystko wróci do "normy"
Pamiętasz jak się z nim poznałaś tzw. okres demo?
Z tym, że wtedy on był autentyczny bo wywołany przez hormony.
Teraz jest prawdopodobnie bardziej wynikiem chłodnej kalkulacji i lęku prze utratą statusu quo.
Bądź po prostu czujna i nie daj sobie nawijać makaronu na uszy.
Twardo stÄ…paj po ziemi.
W taki sposób nie przestraszysz go, ale też ochronisz siebie przed kolejnym rozczarowaniem.
Zdradzisz co powiedział?
Ale przyjmuję też jego tłumaczenia, przynajmniej w jakiejś części, że czuł się w małżeństwie beznadziejnie, odstawiony na bok, a między nami komunikacja była żadna. Dopiero teraz szczerze rozmawiamy, po 20 latach... Powiedział, że myślał, że znajdzie w świecie to czego brakowało u nas, ale nie znalazł... Może jestem naiwna, ale chciałabym wierzyć, że po prostu popełnił błąd.
Kobieta nic nie warta, panosi się z żonatym po znajomych.
Ciekawe czy się pochwaliła, że jest żonaty.