Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Julianaempat...05:17:55
bardzo smutny05:42:07
Pogubiony06:02:23
justynaaa06:29:15
Crusoe06:47:55

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

NowySzustek
29.03.2024 06:12:22
po dwóch latach

Zraniona378
21.03.2024 14:39:26
Myślę że łzy się nie kończą.

Szkodagadac
20.03.2024 09:56:50
Po ilu dniach się kończą łzy ?

Szkodagadac
19.03.2024 05:24:48
Ona śpi obok, ja nie mogę przestać płakać

Zraniona378
08.03.2024 16:58:28
Dlatego że takie bez uczuć jakby cioci składał życzenia imieninowe. Takie byle co

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Kochanka - dlaczego czasem warto nią byćDrukuj

Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansNa wstępie zaznaczam, że nie będzie tu płaczu ani lamentów. Będzie to rzeczowe przedstawienie niezobowiązującej relacji oczami kochanki (obecnie wolę stwierdzenie przyjaciółki). Mam 30 lat i trzyletni związek z mężczyzną, który nadal formalnie pozostaje w związku małżeńskim (już niedługo).
Poznaliśmy się w pracy, ja jestem pracoholikiem, on był przyjacielem syna mojego szefa (ufff...na szczęście stereotypowo nie był szefem :P ). Zaczęło się niewinnie, drobne wymiany uprzejmości, żarty, zaczepki, wiadomości. Od początku wiedziałam o żonie i dwójce dzieci. Nie wierzyłam, że jest z nią nieszczęśliwy (przecież każdy tak mówi, jak chce "wyrwać"). Zdarzyła się impreza firmowa. Doszło do pocałunków i tak się zaczęło....tak się zaczęła nasza miłość. Kochamy się. Nie od razu było uczucie. Na początku chodziło o zabicie samotności - ja miałam tylko pracę, on chłodną małżonkę. Odpowiadało mi takie luźne spotkanie. Potrzebowałam się poprzytulać, wygadać, nie chodziło tylko o seks. Tyle, że po dwóch latach oboje zaczęliśmy coraz bardziej potrzebować siebie. Mi zaczęła przeszkadzać jej obecność, jemu to że umawiam się z innymi przez internet (szukałam, naprawdę szukałam kogoś z czystą kartą). Wyznaliśmy sobie miłość. Zaczęliśmy budować plan jak być razem.
I ku ogólnemu zaskoczeniu będzie tu szczęśliwe zakończenie. On jej powiedział o nas, w tym roku wyjeżdżamy wspólnie za granicę. W międzyczasie ruszy rozprawa rozwodowa (dostał tam świetną ofertę pracy, dla mnie również, trochę ucieczka a trochę otwarcie nowej karty w przychylnym otoczeniu).
Piszę to dlatego że często widzę w internecie pytania co czują kochanki. Więc odpowiadam: czują to co każda, inna kobieta. Potrzebę bliskości, miłości, samotność, zazdrość. Czy żałują: czasami mają wyrzuty sumienia, boją się odrzucenia przez otoczenie, szykanowania. Żałują, jeżeli im się związek rozsypie.
Ja nie żałuję. Było ciężko. Momentami cierpiałam, bo nie wiedziałam czy mnie wybierze, czy mnie naprawdę kocha. Ale teraz jestem szczęśliwa. I dla niego przesłanym przez to wszystko raz jeszcze.
Tyle w temacie. Pozdrawiam,
Była kochanka, obecna dziewczyna mężczyzny mojego życia. ❤️
13728
<
#100 | poczciwy dnia 27.01.2023 18:39
Autorko,
Wyprowadzę Cię z błędu - metryka nie świadczy o dojrzałości emocjonalnej, nie mówiąc już o inteligencji emocjonalnej;

Cytat

Roszczeniowość a dociekanie sprawiedliwości to Twoim zdaniem to samo? Z przymrużeniem oka

Oczywiście, że jest to zupełnie co innego, słuszna uwaga; żona Twojego faceta docieka sprawiedliwości a Ty próbujesz w tym przeszkadzać poprzez swoją roszczeniową postawę; to można również nazwać pasożytnictwo;
Strażniczka moralności się znalazła, która wybiórczo ową moralność traktuje; żonie odmawiasz tego do czego ma zwyczajne prawo, ale sobie uzurpujesz do tego do czego prawa nie masz!
Po Twoim ostatnim poście jestem jeszcze bardziej przekonany o tym, że "jesteś zakompleksioną, bezczelną, wyniosłą i roszczeniową" . do tego z cechami klasycznej dulszczyzny;
15320
<
#101 | edek dnia 27.01.2023 18:46

Cytat

Wiem, że ma takie prawo co jest zwyczajnie śmieszne. Stąd dobry adwokat. Trzeba być przygotowanym.
Myślę, że większość osób się ze mną zgodzi, że alimenty na byłych małżonków to jakaś kpina i zupełna niesprawiedliwość.

Takie prawo nie wzięło się z niczego. Ogólnie jestem przeciwko alimentom na byłych małżonków którzy mogą pracować. Wiadomo nikt pijawek nie lubi (Isssaaabelll Marcinkiewicz).
Są jednak przypadki, kiedy małżonek uzależnia finansowo partnerkę (siedź w domu, zajmuj się dziećmi, ja na wszystko zarobię), a potem ją zostawia bez niczego. Albo żona dostaje załamania nerwowego, bo została sama z dziećmi, nie dość, że bez pieniędzy to nie ma jak do pracy pójść bo dzieciaki małe a ojciec ucieka za granicę i nie ma kto nimi się zająć.
Także te alimenty to wcale nie są takie "śmieszne" o czym zapewne się przekonasz.

A ta awantura i kłótnia to nie była czasem o to, ze znowu do kochanki bryka ?
15608
<
#102 | Klara1993 dnia 27.01.2023 19:20
Poczciwy: skoro tak mnie oceniasz. Twoje prawo. Ja znam swoją wartość na tyle, że te obelgi nie robią na mnie większego znaczenia. Chcialbym tylko wiedzieć do czego Twoim zdaniem nie mam prawa i dlaczego?

Edek: sąd zadecyduje. Każda ze stron przedstawi swoje racje. Być może się uda. Prawnik przewiduje możliwość pozbawiania jej alimentów. Myślę, że on się zna na tym lepiej niż my.
15320
<
#103 | edek dnia 27.01.2023 19:38
Wiadomo, że Sąd zadecyduje, dlatego bardzo dobrze robicie, że będzie z winy męża.

Mnie tylko zaciekawiło jedno z Twoich twierdzeń, bo niby nic Ciebie nie interesuje ta jego żona i za dużo o ich relacjach nie wiesz ale

Cytat

Wystarczająca długo ją utrzymywał.

tego to się dowiedziałaś. Skąd takie myślenie ?

Napisałaś, że jesteście zabezpieczeni finansowo, to po co chcesz walczyć w sądzie jak mu zasądzą na nią alimenty? Nie lepiej tą kasę po prostu jej dać a nie adwokatowi ?
15380
<
#104 | Tomek040184 dnia 27.01.2023 19:47
Klara i Edek moim zdaniem po to takie prawo żeby nie dawać satysfakcji kochankom i takim mężom że są wygrani. Popieram takie prawo z alimentami na żonę też!
Prawdziwy facet inaczej odchodzi. Edek najwyraźniej ty jesteś chłoptaś. Potem płaczą na forum takie osobniki. Było najpierw się rozwieźć, potem szukać kochanki Z przymrużeniem oka.
15320
<
#105 | edek dnia 27.01.2023 20:04
Tomek040184 - ty normalnie coś chyba czujesz do mnie, tak mnie zaczepiasz i zaczepiasz.. jako jedyny w tym wątku. Szkoda tylko, że nie czytasz ze zrozumieniem to co piszę. no ale widać taka twoja przypadłość, albo to za trudne dla ciebie.
15608
<
#106 | Klara1993 dnia 27.01.2023 20:44
Edek: to , że mamy pieniądze. I ja i on, nie znaczy, że mamy kogoś utrzymywać. Kto ma 40 lat i jest zdrowy fizycznie Szok jedno się nijak ma do drugiego. To nasze pieniądze. Dzieci to inna sprawa, do nich to wiadomo że musi i chce dokładać.
Tomek - nie zrozumiałeś dobrze. On się rozwodzi dla mnie. Zmotywowałam go do zmian Uśmiech wcześniej widocznie nie widział sensu całej tej batali. Żyłby sobie w tym jałowym małżeństwie lata. Tak podejrzewam.
15608
<
#107 | Klara1993 dnia 27.01.2023 20:48
Utrzymywał ją od początku. Nigdy nie chciało jej się iść do pracy. Nawet jak dzieci były w żłobku, w przedszkolu a teraz już w szkole. Nawet się z tym nie kryje. Sama to powiedziała, że będzie ją utrzymywał jak dotąd. Więc hmm.....nie będę źle o niej mówić. Po prostu się zdziwi na pierwszej rozprawie.
15320
<
#108 | edek dnia 27.01.2023 21:14
4 lata narzeczeństwa robić na wredną kobietę. Wziąć z nią ślub i kolejne 8 lat hajs pakować.. To musiała być prawdziwa miłość. Nie ma innej możliwości.
Może ona zdrowa fizycznie, ale po Twojej pomocy małżeńskiej psychicznie to już niekoniecznie.

Cytat

Więc hmm.....nie będę źle o niej mówić.

No wiadomo, w ogóle tego nie robisz. Ciekawe, że najpierw pisałaś jakbyś jej nie znała, potem, że miałaś okazję poznać ją w pracy (przypadkowo), a teraz wychodzi, że tyle o niej wiesz jakby Twoją koleżanką była.
13728
<
#109 | poczciwy dnia 27.01.2023 21:49

Cytat

To musiała być prawdziwa miłość. Nie ma innej możliwości.

A prawdziwa miłość zdarza się tylko raz Szeroki uśmiech także autorko ten teges...
15608
<
#110 | Klara1993 dnia 27.01.2023 22:03
Nie. Nie zdarza się raz Z przymrużeniem oka można się kilka razy porządnie zakochać, mało tego....można kochać kilka osób jednocześnie. Proponuję przestudiować psychologię Uśmiech
15608
<
#111 | Klara1993 dnia 27.01.2023 22:06
Widziałam ją dokładnie pięć razy w życiu. Ale wielokrotnie słyszałam..... jak się pyszczy do telefonu Szeroki uśmiech nie umiała uszanować, że rozmawiamy sobie spokojnie, ze sobą przez telefon. Totalny brak poszanowania!
13728
<
#112 | poczciwy dnia 27.01.2023 22:20
Napiszę w tym wątku po raz ostatni bo nie mam zamiaru poświęcać swojego cennego czasu na kogoś kto (przepraszam za kolokwializm) sra wyżej niż dupę ma;
Takich jak Ty było tutaj mnóstwo, ale tak butnych i pozbawionych pokory jeszcze nie; a każdy prędzej czy później będzie ponosić konsekwencje swoich wyborów, niezależnie od tego jakie sobie usprawiedliwienia wymyśli czy też uroi;
To, że poleciałaś nędzną ścieżką słabego człowieka to można zrozumieć - zdarza się nie takim, ale Tobie było mało i bez jakiejkolwiek refleksji i kompletnym braku choć odrobiny pokładów pokory usiłujesz narobić bydła kobiecie, w której życie weszłaś z buciorami - może kiedyś zrozumiesz;
Kobiecie z klasą, której się "zdarzyło" byłoby zwyczajnie się wstyd do tego przyznawać a co dopiero chwalić;
Gdybyś była mało bystrym betonem to pół biedy, ale na Twoje nieszczęście jesteś inteligentna - toteż kiedyś nadejdzie taki czas, że nabierzesz pokory, zdepczesz swoje napompowane ego a wtedy myślę, że cała "zetkowa" społeczność zazdrościć Ci nie będzie; realne mechanizmy zaczniesz widzieć, których dziś dostrzec nie chcesz; Twój prosty świat się skomplikuje a krystaliczny facet okaże się kimś innym niż sobie wyobrażałaś; to na szczęście będzie już tylko Twój problem;
Twoja wizyta na tym portalu też nie jest przypadkowa, a uzasadnienie dla swojego postępowania znaleźć musiałaś bo nigdy nie stałaś na rozstaju dróg - nie znasz tego uczucia i obyś nigdy nie musiała poznać;
Pojawiłaś się na portalu kreując się na osobę, która postradała wszystkie rozumy, wszystko wie i jest wszystkiego świadoma a prawda jest taka, że małą masz świadomość,( żeby nie powiedzieć kompletnie jej nie masz) wszystkiego; uważasz się za erudytkę a nawet zależności każdego z wpisów nie rozumiesz;
Jesteś butna, naburmuszona, pokory za grosz w sobie nie masz i dziwię się, że ludzie Ci jeszcze odpisują bo zwyczajnie na ich uwagę nie zasługujesz; mnie osobiście wisi w jakim punkcie będziesz za rok, pięć czy dziesięć pani mądralińska; nawet nie wiesz jak sytuacja szybko może się obrócić i zobaczymy co wtedy napiszesz; jeśli czegoś nie zrozumiałaś dziękować nie musisz; mimo wszystko życzę Ci dużo miłości i trafnych wyborów życiowych;
15380
<
#113 | Tomek040184 dnia 27.01.2023 22:27
Edek coś to nie jest spójne. Nie zazębia się historia. Lepiej olać temat. Szkoda czasu.
15320
<
#114 | edek dnia 27.01.2023 22:49

Cytat

Klara1993 dnia 27.01.2023 21:03
Nie. Nie zdarza się raz można się kilka razy porządnie zakochać

Życzę z całego serca Twojemu facetowi jeszcze wielu prawdziwych miłości. Zasługuje na to.
(piszę to bez zgryźliwości).

Cytat

Tomek040184 dnia 27.01.2023 21:27
Edek coś to nie jest spójne. Nie zazębia się historia. Lepiej olać temat. Szkoda czasu.

Jeśli chodzi Ci o historię Klary (a nie jakiś przytyk do mnie), to ja to wiem od początku. Ciągnołem temat żeby uzyskać trochę informacji. Tak naprawdę to interesowało mnie tylko ile jest jej naiwności, a ile perfidi i wyrachowania.

Spłętuję to tylko stwierdzeniem chłop trafił z deszczu pod rynnę.
15320
<
#115 | edek dnia 27.01.2023 22:53
Klara i tak na koniec zacytuję sam siebie, bo może tego nie zauważyłaś.
W pierwszym poście napisałem

Cytat

edek dnia 25.01.2023 22:27
(...) To na pewno scementuje Wasz związek na wieki ... tak jak ten jego poprzedni... i następny.


i to podtrzymuję, za parę lat wspomnisz czy miałem rację.
15608
<
#116 | Klara1993 dnia 27.01.2023 23:13
A ja zaskoczona nie jestem wcale. Mało tego - sprawiliście mi niekłamaną przyjemność poświęcając tyle czasu. Gdybym miała serce z czekolady to pewnie by się rozpłynęło od takiej ilości komplementów. Wyrachowana i inteligentna. Chyba mężczyźni lubią takie kobiety? Szeroki uśmiech
Ona po prostu miała pecha, że zetknęła się ze mną. Jej mąż przypadł mi do gustu więc go sobie zabrałam. Tym bardziej, że jakoś szczególnie przywiązany do niej nie był. Przy kości, starsza, a do tego niezbyt światła. Nie ona pierwsza i nie ostatnia. Ja go kocham, on mnie kocha. A ona.... cóż....jej życie biegnie już innym torem. Załatwimy tylko papiery. Ja zadbam, żeby odzyskał co swoje i stratny na niej nie był Pokazuje język życie jest ciężkie, inflacja, wojna.... trzeba dbać o każdy pieniądz.
W życiu nie można być ciamajdą, jak Ci coś życie daje to trzeba brać. Ja wygrałam miłość. On wygrał mnie Fajne
15608
<
#117 | Klara1993 dnia 27.01.2023 23:21
Trafiłam do tak wielu odbiorców, że na pewno w jakimś ułamku osiągnęłam to co chciałam. Wy pomagaliście komentując. Zwiększaliście ilość wyświetleń - więc w sumie dziękuję.
Post jest mój, historia moja, przesłanie moje więc wypada napisać coś na koniec.
"Słuchajcie moi drodzy, nie ważne jak trudne jest wasze położenie, czy jesteście kochankiem/kochanką a może mężem/żona którzy chcą opuścić toksyczne małżeństwo.....nie bójcie się. Warto ryzykować. Walczcie o uczucie, nie trwajcie przy kimś z przyzwyczajenia, nie rezygnujcie w obawie zemsty tamtej bądź tamtego. Nie patrzcie na to co wypada, co jest dobre. Liczy się wasze szczęście - tu i teraz. Drugiej szansy może nie być. Życie dało wam drugą miłość. Wykorzystajcie to"
Z gorącym uściskami
Klara - była kochanka, której się udało wygrać miłość ❤️
15320
<
#118 | edek dnia 27.01.2023 23:26
Tak jeszcze do wszystkich których nadal zastanawia dlaczego Klara to wszystko opisała konkretnie na tym forum. Wiadomo, że to nie jest przypadkowe.

To forum jest dla ludzi zdradzonych i to oni szukają tutaj informacji. Najlepsze miejsce dla obecnej żony jej partnera. Jeżeli będzie szukać informacji jak sobie poradzić ze zdradą męża o co zadbać to najprawdopodobniej tutaj trafi. Wtedy przeczyta jaka to była zła a Klara uratowała jej męża.
15608
<
#119 | Klara1993 dnia 27.01.2023 23:30
I tu się mylisz - to forum również dla tych co mają romanse Z przymrużeniem oka
15608
<
#120 | Klara1993 dnia 27.01.2023 23:32
Kategoria:
Zdradziłem/zdradziłam/mam romans.
W tej się wypowiedziedziałam - popraw mnie jeżeli się mylę Uśmiech
15320
<
#121 | edek dnia 27.01.2023 23:46
Klara mnie nie nabierzesz, po prostu wiem jaka jesteś. Opisałaś siebie dokładnie. W tym co robisz nie ma kszty naiwności... nie ma uczucia, bo Ty nie potrafisz czuć. Nie znasz uczuć i to jest Twój największy problem. Nie wiem czy Ci terapia pomoże, bo empatii nie da się nauczyć, ale może chociaż uda Ci się stłumić te negatywne emocje. Tego Ci życzę.
14926
<
#122 | obserwator dnia 28.01.2023 22:07
"Jej mąż przypadł mi do gustu więc go sobie zabrałam..."
No i sama siebie podsumowałaś właśnie, zero refleksji, rozmyślenia z twojej strony takiej nad całą tą sprawą. Więc jesteś mentalnie trochę taka jak te laski z youtuba które kręcą tyłkiem i dają jeszcze rady innym ,że też mogą przecież.

Można natrzepać jeszcze ze 300 komentarzy pod tymi twoimi przeżyciami życiowymi ale po co jak to bez sensu na dłuższą metę?
Ty niczego nowego nie odkryłaś i nie przecierasz żadnych szlaków. Dalej patrzymy na czubki własnych nosów, aby nam się dobrze działo i układało, kosztem innych nawet.
Pewnie będziesz nawet skowyczeć z zazdrości jak będzie chciał odwiedzać te swoje dzieci jak przystało na ojca ,a ty nie po co.. przecież tu masz dziecko,dzieci ze mną. Tamte są nieważne? Wystarczy że alimątka są płacone?
Młoda jesteś i wszystko zweryfikuje ci czas i samo życie ,a i on jak się dłużej na ciebie popatrzy ,po przebywa z tobą to się po prostu na tobie lepiej pozna. Kto jest kim..
15320
<
#123 | edek dnia 29.01.2023 13:03
Obserwator - nie ujmuj laskom kręcącym tyłkiem porównując ich do Klary. To całkiem inne osobowości.
Te od tyłka to szczere dziewczyny, otwarcie mówią czego oczekują i co mogą dać w zamian. Do tego dobre kręcenie wymaga wielu ćwiczeń i zaangażowania Z przymrużeniem oka
15593
<
#124 | mrdear dnia 30.01.2023 11:08
z deszczu pod rynnę...

Cieszy mnie fakt, że na siebie trafiliście Uśmiech
15380
<
#125 | Tomek040184 dnia 30.01.2023 11:46
No cóż... Teraz mogą sobie współczuć że on musi alimenty płacić. W końcu jego dzieci, jego sprawa jak to ładnie Klara ujęła.
15320
<
#126 | edek dnia 30.01.2023 20:54

Cytat

Klara1993 dnia 27.01.2023 22:13
Tym bardziej, że jakoś szczególnie przywiązany do niej nie był. Przy kości, starsza, a do tego niezbyt światła.


Chełpisz, się zwycięstwem jakbyś Mount Everest zdobyła, a tak naprawdę poszłaś na łatwiznę. Wybrałaś sobie najsłabszą przeciwniczkę jaką mogłaś.
Prawdziwych wyzwań zawsze się bałaś i tak Ci już zostanie. Lamerskie na maksa buahaha. Jaka gra była takie "trofeum" zyskałaś Pokazuje język.
15608
<
#127 | Klara1993 dnia 31.01.2023 00:51
Edek - Czy to prowokacja? Czyżbyś się za mną stęsknił i próbował nakłonić do kontynuowania dyskusji? Fajne
Obserwatorku - a nad czym mam rozmyślać, jak już mam moją cenną zdobycz? Z przymrużeniem oka On bardzo lubi ze mną przebywać, poznajemy się coraz bardziej i bardziej. Nareszcie wie chłop że żyje Szeroki uśmiech robię mu śniadanka, kolacje. Wspólne kąpiele, restauracje. Dla niego seksowne kiecki. On też wyprzystojniał, bardziej o siebie dba, ćwiczy. Służy nam to. Bardzo UśmiechNo i wiesz Edward, budowanie relacji, tworzenie więzi jednak wymaga odrobiny więcej zaangażowania niż kręcenie tyłkiem. Nie wierzę, że jesteś taki mądry a taki płytki by zachwycać się tego rodzaju erotyką....i jeszcze niedaj boże z niej korzystać SzokMr Dear - my też się cieszymy. Ale ja jestem zdania, za każdy wcześniej czy później znajdzie bratnią duszę UśmiechTomek - dzieci jego, będzie dbał i płacił. Mają więź. A może nawet i mnie polubią Szeroki uśmiech chociaż jestem co do tego sceptyczna i przynajmniej na początku będę w cieniu. A żonka....hmmm....jak już nie będzie formalnie jego to nie..... zdecydowanie nie będzie jej ciągnął za uszy. Niech dorośnie. To wyjdzie jej na dobre. Nauczy się samodzielności

Wszystkie informacje odpowiadając nawet różnym użytkownikom można umieścić w jednym poście a nie pięciu jeden po drugim; Przekleiłem wszystkie w jeden powyżej; poczciwy
15608
<
#128 | Klara1993 dnia 31.01.2023 13:14
No właśnie nie do końca mi się to podoba. Mieszanie w czyichś wypowiedziach i ich łączenie/przeklejanie. To może zaburzać przejrzystość wypowiedzi, sprawia, że tracę prawo decydowania o sposobie prowadzenia dyskusji. To ingerencja w to co napisałam. Smutek Oczywiście nie sugeruję, że którekolwiek ze słów zostało zmienione.....niemniej jednak wprowadza to pewnego rodzaju wątpliwość. Oznacza, że administrator bez mojej zgody może ingerować i zmieniać moje słowa.

To nie jest koncert życzeń tylko publiczne forum, na którym obowiązuje regulamin; zanim następnym razem postanowisz się skompromitować proponuję się z nim zapoznać; poczciwy
15593
<
#129 | mrdear dnia 31.01.2023 13:18

Cytat

No właśnie nie do końca mi się to podoba. Mieszanie w czyichś wypowiedziach i ich łączenie/przeklejanie. To może zaburzać przejrzystość wypowiedzi, sprawia, że tracę prawo decydowania o sposobie prowadzenia dyskusji. To ingerencja w to co napisałam. Smutek Oczywiście nie sugeruję, że którekolwiek ze słów zostało zmienione.....niemniej jednak wprowadza to pewnego rodzaju wątpliwość. Oznacza, że administrator bez mojej zgody może ingerować i zmieniać moje słowa.


Ty tak na serio?
15608
<
#130 | Klara1993 dnia 31.01.2023 14:14
Nie uważam, żeby wypowiedzenie własnego zdania na dany temat było kompromitacją. Proszę zwrócić uwagę, że skoro administratorzy mogą łączyć nasze wypowiedzi, sklejać, mogą również je modyfikować i wpływać na ich treść. Czy tylko mi wydaje się to niestosowne? Tym bardziej, że co nieco o wolności słowa i wypowiedzi wiem. Więc byłabym ostrożna z tego rodzaju zabiegami. To była moja osobista sugestia.
15608
<
#131 | Klara1993 dnia 31.01.2023 14:19
To, że istnieje regulamin nie oznacza, że jest on skonstruowany w sposób prawidłowy. Gdyby w regulaminie pisało, że przed napisaniem wypowiedzi trzeba się wylegitymować dowodem osobistym to też byście tak robili? Na innych forach nie spotkałam się z czymś takim. Usuwane bądź modyfikowane były jedynie komentarze wulgarne bądź obraźliwe.

Ty mnie chyba nie zrozumiałaś; ja nie będę z Tobą dyskutował o zasadności stosowania się do regulaminu; ja Cię informuję! chyba Ci się role pomyliły; sprawa jest prosta albo się do niego stosujesz albo zmieniasz otoczenie; poczciwy
15608
<
#132 | Klara1993 dnia 31.01.2023 14:41
"Użytkownicy powinni wystrzegać się pisania kolejnych myśli umieszczając je jedną pod drugą, mimo, iż na Portalu działa scalanie z automatu"

Powinni wystrzegać się nie równa się "jest zabronione i skutkuje zablokowaniem"

Ale ok. Nie mam zamiaru wchodzić w dyskusję. Twoje królestwo - Ty decydujesz. Z przymrużeniem oka
15320
<
#133 | edek dnia 31.01.2023 14:54

Cytat

Klara1993 dnia 31.01.2023 00:51
Edek - Czy to prowokacja? Czyżbyś się za mną stęsknił i próbował nakłonić do kontynuowania dyskusji?

Nie... ja do niczego nigdy nikogo nie prowokowałem. Zwłaszcza na tym forum Pokazuje język
Po prostu cisnę sobie bekę z Twojego osiągnięcia. Uważasz się za mądrą, młodą i pewnie urodziwą kobietę, a na "wolnym rynku" przez tyle lat nikt się Tobą nie zainteresował.
Wiem, że to Ciebie gnębiło, dlaczego Ty nie masz "szczęścia", a taka (tutaj Twój opis) je miała.
Postanowiłaś to zmienić, ale poszłaś na łatwiznę. Wybrałaś najłatwiejszą przeciwniczkę, najpodatniejszego faceta, a i tak zajęło Ci to lata. Teraz wszystko upiększasz, idealizujesz, ale ja widzę prawdziwy, bardzo niski poziom Twojej gry. Jak gra ma niski poziom to wygrana też i to mnie śmieszy. Szeroki uśmiech

Cytat

Edward, budowanie relacji, tworzenie więzi jednak wymaga odrobiny więcej zaangażowania niż kręcenie tyłkiem.

Ty nie tworzysz relacji (bo tego nie potrafisz) tylko zależności. On ma być zależny od Ciebie i robić to co Ty chcesz. Nie zrozumiałaś też o czym pisałem, a pisałem o szczerości. Dziewczyny kręcące tyłkiem są bardziej szczere od Ciebie, bo u nich masz wszystko jasne wiesz czego oczekują i co za to chcą.
Ty natomiast omotałaś faceta, dla realizacji swoich celów. To nie tylko było dokopanie żonie, ale coś jeszcze co chcesz zrealizować. Do tego Ci potrzebny ten facet. A On jest taki wspaniały, że od razu zaczęłaś go zmieniać haha.

Poza tym nie jestem Edward tylko edek.
15245
<
#134 | agd_123 dnia 31.01.2023 15:34
Klaro1993

Jestes jedna z tych, co mimo tego, ze widzi, ze ktos zdradza, to jeszcze dalej chce sie z tym kims wiazac na powaznie. Masz przynajmniej o tyle dobrze, ze wiesz czego sie mozesz spodziewac po swoim mezczyznie zycia, kiedy Ciebie potraktuje tak samo jak swoja zone.

Nie jestes w tym sama, wiele tu takich osob, co mimo, ze widza z kim tancza, to chca tanczyc dalej.
15608
<
#135 | Klara1993 dnia 31.01.2023 15:50
Edek - od zawsze fascynowali mnie dojrzali mężczyzni, koło 40-tki. A wśród takich ciężko o wolnych i z czystą kartą. Trzeba było kombinować. Cel uświęca środki. Odkąd zdecydowałam, że to właśnie ten zajęło mi rok uświadomienie mu co w życiu traci przy tamtej a co może zyskać przy mnie. Nie było to trudne, to prawda. Ale to już zasługa tego, że ona nie miała mu za wiele do zaoferowania. Niemniej jednak samo opracowanie jak powiedzieć rodzinie, znajomym, ludziom z pracy wymagało sporego zaangażowania. To nie jest takie proste.
Takie młokosy, prawniczki, świętochy to nie byli partnerzy dla mnie. Ja chciałam jego i mam jego Pokazuje język szczerze go kocham już teraz, on mnie też. Twoja niewiara w to, że można kochać wynika pewnie z jakichś urazów w przeszłości Pokazuje język

Agd_123 - mam nadzieję, że ten walc którego z nim tańczę będzie trwał do końca życia. To taki partner o którym kobiety marzą. Troskliwy, czuły, szalony. Nic, tylko kochać.
A jak ktoś nie potrafił go kochać to stracił - niech sobie teraz płacze. Nie mój biznes Pokazuje język ja doceniam i dbam!
15380
<
#136 | Tomek040184 dnia 31.01.2023 20:10
Klara mogłaś jednak wziąć prawiczka z czystą kartą.
Na pewno twoje historie są okraszone licznymi słowami.
Jeśli według ciebie zgred w wieku 40 lat który nie potrafi skończyć normalnie związku jest męski to nie mam więcej pytań Szeroki uśmiech. Brawo ty, jesteś wielka Z przymrużeniem oka
15320
<
#137 | edek dnia 31.01.2023 22:50
Tak.. tak.. fascynacja, pożądanie... zakochanie.. wielka miłość.. bratnia dusza a potem i tak wychodzi

Cytat

Klara1993 dnia 27.01.2023 19:44
To nasze pieniądze.
15608
<
#138 | Klara1993 dnia 31.01.2023 23:21
Edek - ewidentnie nie wierzysz już w miłość Krzywi się
Tomek - dla mnie jest ideałem. Dobrze mi z nim, dba o mnie. Tu chodzi o mnie i o niego a nie o to jak było z tamtą. Uśmiech
A prawiczek hmm..... nic do takich nie mam, ale to nie dla kobiet z moim temperamentem.
15320
<
#139 | edek dnia 31.01.2023 23:54
Klara, śmiem twierdzić, że większego romantyka ode mnie tutaj nie znajdziesz (i nie chodzi mi o wzrost). Ja w przeciwieństwie do Ciebie, wiem czym jest prawdziwa miłość i wiem z czego Ona się bierze.
Nie będę Ci tutaj tego pisał, bo i tak tego nie zrozumiesz.
Mogę Ci tylko napisać czym nie jest.

Miłością nie jest kilkumiesięczne mieszkanie razem, które jest owocem wieloletniego, wymuszonego, wymanipulowanego planu realizowanego przez pozbawioną empatii, upośledzoną emocjonalnie rozwydrzoną, jak przypuszczam jedynaczkę.
15608
<
#140 | Klara1993 dnia 01.02.2023 00:30
Poczciwy: przywołuję pkt 12 regulaminu forum "Zabrania się obrażania innych Użytkowników".
Zwrot "upośledzona emocjonalnie rozwydrzona " Pana powyżej ewidentnie rani moje uczucia. Czy ktoś coś z tym zrobi!? Pokazuje język Czy są tu równi i równiejsi? Krzywi się
Poza tym nie trafiłeś Edziu. Nie jestem jedynaczką, a siły miłości nie liczy się w czasie. To uczucie, emocje które mogą się zrodzić w każdej chwili. Moja miłość do faceta i jego do mnie może (oczywiście nie musi, bo nie ma na to reguły) być silniejsza niż ludzi z 40- letnim stażem małżeńkim. Uśmiech
15593
<
#141 | mrdear dnia 01.02.2023 09:15
Klara, w którym miejscu edek Cię obraża? Nie widzę, żeby zwracał się bezpośrednio do Ciebie, ani nazywał Ciebie w ten sposób.
Napisał czym nie jest miłość, ale skoro bierzesz to do siebie i się z tym utożsamiasz to chyba jednak coś w tym jest Uśmiech

edek, w punkt Uśmiech
15608
<
#142 | Klara1993 dnia 01.02.2023 13:11
Nie jesteś obiektywny, bo przemawia przez Ciebie gorycz zdrady. Więc wybaczam Ci to. Zależy mi wyłącznie na opinii osób będących w związkach pozamałżeńskich. Oni wiedzą o czym mówię Uśmiech osoby, które były wyłącznie po drugiej stronie mogą mieć problem ze zrozumieniem, że miłość nie opiera się na świstku z USC.

To czy doszło do naruszenia regulaminu niech ocenią administratorzy. Tylko tacy, którzy nie są stronniczy.
15320
<
#143 | edek dnia 01.02.2023 14:00

Cytat

Zwrot "upośledzona emocjonalnie rozwydrzona " Pana powyżej ewidentnie rani moje uczucia. Czy ktoś coś z tym zrobi!?

Które uczucia ? Religijne ? (tylko te są pod ochroną prawną)
W regulaminie masz o obrazie, a nie o uczuciach. Wiem, że to napisałaś prowokacyjne, bo w niczym Ciebie nie obraziłem Z przymrużeniem oka i chyba masz troszkę rozumu, żeby zobaczyć różnicę pomiędzy tymi dwiema kwestiami.
Co do jedynaczek.. to jeszcze się łudziłem, że może ta zaprezentowana osobowość była trochę "skrzywiona" przez środowisko. Niestety Ona jest taka "z natury", czyli praktycznie bez ogromnego wysiłku i chęci nie do zmiany.

Pewnie się zastanawiasz, czemu jeszcze temat drążę. Chciałem pokazać w miarę możliwości, co tak naprawdę u Ciebie się wydarzyło. Po części to się nawet udało. Zobacz jak przedstawiłaś historyjkę na samym początku, a jak ją przedstawiłaś na końcu.
Ze spontanicznego poznania i długo kiełkującej "miłości" oraz obecnego rocznego szczęścia, wyszło realizowanie wieloletniego planu odbicia nie do końca kumatego faceta innej kobiecie. Do tego plan jeszcze nie został do końca zrealizowany, bo brak rozwodu a całe szczęście trwa 2 miesiące, bo tyle razem mieszkacie. No i najważniejsze dla Ciebie, nie masz jeszcze dziecka. Także "do mety" masz jeszcze daleko hehe.

Rozumiem, że na tym swoim blogu czytelniczkom będziesz przedstawiać: Jak wybrać "odpowiednie" małżeństwo, które można rozbić. Jak sprawdzić czy jego żona to łatwa ofiara (niski poziom z jakim mamy jakąkolwiek szansę). Jak manipulować facetem i go urobić, żeby w końcu osiągnąć cel. Co robić, żeby go uzależnić od siebie Uśmiech
Wtedy to będzie coś wartościowego opartego na Twoim doświadczeniu, a nie takie pitu pitu o górnolotnej miłości której rzekomo doświadczyłaś.
15593
<
#144 | mrdear dnia 01.02.2023 14:41

Cytat

Nie jesteś obiektywny, bo przemawia przez Ciebie gorycz zdrady. Więc wybaczam Ci to.

Przemawia przeze mnie niechęć do manipulującego narcyza...
Czytając Twoje wypowiedzi, Ty nie masz pojęcia czym jest miłość. Nie dojrzałaś do tego uczucia, sama pisałaś, że wielokrotnie próbowałaś innych dróg, ale wybrałaś osłabioną ofiarę...

Wiesz jak nazywa się patogeny, które wybierają osłabione ofiary? Wirusy.
Taki może rozmnażać się tylko w zainfekowanej komórce. Tak jak pisałaś, byłaś w uśpieniu, zapracowana, "prawniczki" nie dla Ciebie, szukałaś aż znalazłaś, zainfekowałaś osłabiony organizm i teraz czerpiesz z tego korzyść. Na niektóre wirusy organizmy wytwarzają przeciwciała na inne nie, czas pokaże...
W sumie można to też nazwać pasożytnictwem, ale chyba wirus tutaj lepiej pasuje. Symbiozą raczej tego bym nie nazwał, bo korzyść masz tylko Ty, zobaczysz za kilka lat, o ile chłop w końcu wyhoduje sobie męskość...w co wątpię bo zdusisz go, przytłoczysz, zmanipulujesz, straci resztki poczucia własnej wartości... Zastąpisz go kimś innym...
15608
<
#145 | Klara1993 dnia 01.02.2023 16:15
Ahhh jaka jestem zła. Jak tak Was słucham. Szeroki uśmiech muszę prosić Buddę, żeby mi wybaczył, że układam sobie życie. Pokazuje język Ja wiem najlepiej z was czym jest miłość. Nigdy nikogo tak nie kochałam jak jego. Daję mu wszystko to, czego mu brakowało. Oparcie, bliskość, swój czas i przede wszystkim miłość. On oddaje mi to samo.
Rozumiem, że waszym zdaniem nie możemy się kochać bo....? Gdybym go nie kochała to bym go nie wyrywała z tamtego otępienia. Byłoby mi obojętne czy ona jeszcze na nim żeruje czy nie. Ponieważ jest mi bliższy niż ktokolwiek inny postanowiłam za wszelką cenę go uratować. To jest prawdziwa miłość!
13880
<
#146 | Crusoe dnia 01.02.2023 18:08
No dobra to Ty nie jesteś.W końcu roz......liłaś życie kilku osobom,zniszczyłaś rodzinę( o ile Twój Romeo Cię nie oszukuje).Nie są to dobre uczynki,chwalić się nie ma czym.Sobie też ale jeszcze o tym nie wiesz.Na razie żyjesz motylami,orgazmami i całą tą magiczną otoczką towarzyszącą romansowi.Ale to minie ,za rok ,dwa jemu też skarpetki zaczną śmierdzieć,puści bąka pod kołdrą ,Ty zaczniesz zrzędzić,spowszedniejesz.Raz poszukał atrakcyjniejszej kobiety,czemu nie zrobić tego znowu.Wtedy zrozumiesz co tu do Ciebie ludzie piszą.Na razie żyj,ciesz się chwilą,łap szczęście pełnymi garściami.Mimo wszystko pozdrawiam.
15608
<
#147 | Klara1993 dnia 01.02.2023 18:14
Wiesz dlaczego tak nie będzie? Bo atrakcyjniejsza ode mnie nie stąpa po tej ziemi Pokazuje język chwalić jest się czym. Uwolniłam człowieka z nieszczęśliwego związku, uświadomiłam jak był krzywdzony przez lata. Mi się wydaje, że jednak będę pierwszą, która pójdzie do nieba. Jestem szczera, pomagam i doradzam ludziom! Nie wątpię, że będą tacy, którzy po przeczytaniu mojej historii też odważą się zmienić swoje życie. I czyja to będzie zasługa? Na czyje konto Budda to zapisze? Szeroki uśmiech
13728
<
#148 | poczciwy dnia 01.02.2023 18:35
Ludzie, apeluję, przestańcie wspierać trolling;
Kobieta jest tak szczęśliwa, że co 20min wchodzi i loguje się na portalu, średnio 30 razy w ciągu dnia...
15320
<
#149 | edek dnia 01.02.2023 18:41

Cytat

#poczciwy dnia 01.02.2023 17:35
Kobieta jest tak szczęśliwa, że co 20min wchodzi i loguje się na portalu, średnio 30 razy w ciągu dnia...


Niestety muszę się z Tobą zgodzić. (a wiesz jakie to trudne Z przymrużeniem oka )
W większości co chciałem to sprowokowałem i ukazałem, także dla mnie EOT.

Dodam tylko, że Ona tak z tęsknoty za mną tak tu często zagląda.
13880
<
#150 | Crusoe dnia 01.02.2023 19:05
Piszesz,że jesteś wyjątkowa?Wiesz ile milionów takich wyjątków się rozczarowało?Ostatnio głośno o niejakiej Shakirze.Chyba słyszałaś? Parę lat temu była niezła,nawet dziś się nieźle trzyma ale znalazła się nowa ,świeża cielęcinka i Pique się skusił.Jesteś tak zafiksowana na romansie,że nie masz raczej planu B.A jak mu się odwidzi?Oj będzie dupsko bolało.To wszystko co miałem do powiedzenia w tym wątku,kupuję popkorn i czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki telenoweli pt: Burza zmysłów.
15608
<
#151 | Klara1993 dnia 01.02.2023 19:20
Wchodzę, bo pracuje zdalnie (dwa tygodnie przymusowego siedzenia w domu). Mam włączone forum na komputerze Pokazuje język mój facet też pracuje. Wiec jest czas posłuchać tego, jak świat się oburza wobec ludzi sukcesu, którzy biorą od życia co chcą. To wkurza, prawda? Pokazuje język Tym bardziej, że wypowiadają się głównie Ci, którym się życie rozpierdoliło Szeroki uśmiech
Poza tym zrozumiałam jedno - nie uwierzycie, uważacie za trolla.
Trochę mnie to bawi. Przyznaję się też, że już dawno miałam przestać się wypowiadać tu. Historia sama się świetnie się czyta, moje życie dobrze się kręci. Ale to sztuczne "oburzenie, potępienie, sugerowanie Z TOBĄ BĘDZIE TAK SAMO, albo oklepane teksty NA CUDZYM NIESZCZĘŚCIU.....albo takie troskliwe OBUDŹ SIĘ BO ON JEST ZŁY A TY NAIWNA po prostu mnie prowokuje Szeroki uśmiech Jesteście tak strasznie przewidywalni. Czekam czy ktoś mnie wreszcie zaskoczy Pokazuje język
15541
<
#152 | admiral dnia 01.02.2023 20:25
Po jaką cholerę wchodzicie w interakcje z trollem ?
15608
<
#153 | Klara1993 dnia 01.02.2023 22:25
Tak najprościej mnie zaszufladkować - troll. W ten sposób sugerujecie innym czytającym, że moja historia jest nieprawdziwa. Chcecie ich zniechęcić. Ale ludzie tacy naiwni nie są. Ten kto uważnie czyta zauważy, że mówię prawdę i będzie wiedział dlaczego ją mówię Uśmiech
11897
<
#154 | murka dnia 11.02.2023 09:03
Czekam na link do bloga. Najlepiej wystartuj z portalem. Co się będziesz dziewczyno ograniczać.
15380
<
#155 | Tomek040184 dnia 11.02.2023 09:34
Niech jeszcze swój wizerunek ujawni i swojego kochanka który z nią i żoną jednocześnie sypiał. Będę wiedział kogo omijać szerokim łukiem.
Wiadomo że szukała faceta, spotykała się z innymi, ale nie ma to jak stary sprawdzony kochanek.
15444
<
#156 | Kania dnia 11.02.2023 19:23
Mnie się nic nie "rozpierdoliło" zatem się wypowiem.

Brawo Klara! Zupełnie nie rozumiem, czemu ludzie są tak bardzo na "nie" względem twojego związku. Uratowałaś żywe stworzenie, sama, samiusieńka i owszem, należy to uważać za spory sukces. Nie jest łatwo pomagać ludziom. Czasem to kosztuje wiele czasu, wysiłku i tak jak to opisałaś, od ciebie wymagało szeroko zakrojonych działań by do sukcesu w końcu doprowadzić. Musiałaś się natrudzić, naczekać, przekonać do swojego pomysłu. Jestem pewna, że kilka nocek było zarwanych a i dni przebiegło na niepewności i planowaniu. To ogromne poświęcenie i mnóstwo energii. Uważam też, że zrobiłaś wszystko co mogłaś od początku do końca i bez ciebie absolutnie by się nie udało. Dlatego wielkie gratulacje. Mam nadzieję, że zatrzymasz trofeum jak najdłużej, oby już na zawsze, bo najgorzej by było, jakby za jakiś czas postanowił wrócić do żony. Wtedy to cała ta praca i wysiłek mogłyby zawisnąć na włosku albo nie daj borze szumiący zostać zaprzepaszczony.

Szczególnie, że na wdzięczność uratowanej ofiary nie możesz za bardzo liczyć. Przynajmniej na początku, z czasem może zrozumie jaki ogrom pracy włożyłaś w to, żeby ją wybawić z opresji. I doceni. Może nawet podziękuje.

Bo prawda jest taka, że nie ma nic gorszego w życiu niż pozostać w związku z kimś, kto w nim być nie chce. Z kimś, komu brakuje odwagi by coś naprawić. Z kimś, kto nie potrafi dostrzec, że nikt cię tak nie pokocha, jak ktoś, kto cię zna od lat.

I właśnie dlatego jestem ci wdzięczna, że uratowałaś jego żonę przez życiem z takim człowiekiem. Wzięłaś go na siebie i spróbujesz przerobić na coś, co się nadaje do użytku. W szczęściu i nieszczęściu, w zdrowiu i chorobie, w doli i niedoli. Może tobie się uda. Oby.
15320
<
#157 | edek dnia 11.02.2023 22:20
Ja mimo wszystko uważam, że to jakiś troll, bo nawet nick jakoś tak się kojarzy z Clara Chia
11897
<
#158 | murka dnia 12.02.2023 09:03
Klara nie jest trollem, i nie jest pierwszą dumną ze swojego sukcesu kochanką na tym forum. My jesteśmy przewidywalni Pokazuje język Uśmiech A mnie nieustannie, mimo upływu lat, fascynuje powtarzalność schematu w racjonalizowaniu zwyczajnego qrestwa
15444
<
#159 | Kania dnia 14.02.2023 12:31
Schemat racjonalizowania złych rzeczy, które robimy, bez względu na to czy chodzi o zdradę, luzy w kroku czy włamanie do sklepu, są dokładnie takie same. Nasza psychika zna prawidła, wie co jest złe a co dobre, odróżnia jedno od drugiego. Jednak chęć pójścia na łatwiznę, chęć posiadania czegoś, na co się nie zapracowało i egoizm, wygrywają w tej potyczce. Żeby jednak nie czuć się ze sobą tak źle, wymyślamy milion powodów, dla których nasze zachowanie jest uzasadnione i wartościowe.

Potem efekty tego zachowania kopią nas w dupę i tu następuje podział na trzy główne typy.
1. Typ z natury dobry, który zrobił coś złego. Ten typ dostrzega swój błąd, znajduje w sobie winę i dokłada wszelkich starań, żeby w miarę możliwości zadośćuczynić oraz nie popełnić podobnej głupoty w przyszłości. Szuka przyczyn w sobie i pracuje nad "złymi" cechami charakteru, które posiada. Ludzie tacy, nawet jeśli nie od razu, to w dość krótkim czasie są zdolni do refleksji nad sobą i jeśli zostali wykryci, uważają, że dobrze się stało bo byli zbyt słabi, by się mogli wyrwać z "samookłamywania". Część z tych ludzi, bardzo niewielka niestety, potrafi bez pomocy zrobić to samo i rozpocząć naprawę. Głównym modus operandi takich ludzi jest
2. Typ z natury zły, który zrobił coś złego. W tym przypadku winni są wszyscy, tylko nie sam sprawca a zło, które wyrządził, nie jest "złe", bo sprawca uważa, że jest w pełni uzasadnione czynnikami od niego niezależnymi. Jedynym złym elementem całej układanki jest fakt bycia wykrytym. Tego rodzaju ludzie nie dążą do naprawy, lub taką próbę symulują na krótko okres czasu. Wszystko by odsunąć od siebie czyjeś pretensje, które z resztą uważa za nieuzasadnione i rozdmuchane do irracjonalnych rozmiarów. Nie są zdolni do refleksji a ich poczucie winy ogranicza się do tego, że nie dość dobrze swój proceder ukrywali. Zdolni są do nauczenia się wyłącznie tego, jak w przyszłości zręczniej unikać odpowiedzialności za podobny występek.
3. Typ niedorozwinięty emocjonalnie. Robi rzeczy, które zaspokajają jego aktualne potrzeby i nie ogląda się w ogóle na to, czy robi źle, dobrze i czy ma to jakieś konsekwencje dla niego albo otoczenia. Można to porównać do kilkuletniego dziecka, które chce zabawkę więc zabierze ją innemu dziecku nie bacząc na płacz i protesty. A jeśli mu ją odebrać jest ryk, larum i koniec świata. Nie ma umiejętności przewidywania, ale też planowania, czyli robi złe rzeczy na zasadzie impulsu. Nie rozwinął po prostu niezbędnej empatii i umiejętności odróżnienia zachowań dobrych i nieprawidłowych. Jest to niestety typ dominujący i wmieszany często w dwa powyższe przynajmniej częściowo. Czasami w wyniku traumatycznych wydarzeń (jak wykrycie złego zachowania i konsekwencje) rozwija się w typ pierwszy, albo typ drugi. Czyli albo wytwarza brakujące elementy w osobowości, albo tego nie robi i tkwi w swoim świecie rozwijając tylko umiejętność udawania, maskowania i kłamstwa, by żyć jak najwygodniej.

Tak ja to sobie po analizach podzieliłam i jestem zdania, że ludzie o osobowości nr 2 i 3 powinni trzymać się razem, nie wciągać w swoje szambo osób postronnych. Dlatego ucieszyłam się szczerze, że Klara złapała takiego cymbała w swoje sieci i liczę, że go nie wypuści. Tym sposobem chronią przed sobą otoczenie, czyli nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło Z przymrużeniem oka
15444
<
#160 | Kania dnia 14.02.2023 12:33
*Głównym modus operandi takich ludzi jest dążenie do bycia lepszym.
13728
<
#161 | poczciwy dnia 14.02.2023 12:57
Powyższe,
Do wydrukowania i powieszenia u każdego w sypialni! ewentualnie na lodówceZ przymrużeniem oka
15320
<
#162 | edek dnia 14.02.2023 13:16
Kania - ja bym jeszcze dodał mieszankę tych typów w różnych proporcjach i osoby z zaburzeniami.
Taka "dwubiegunowość" częściej występuje niż nam się wydaje.
Są ludzie, których bierzesz za typ 1. bo tak się zachowywały i to nie raz udowadniały, a nagle robi się z nich typ 3.
15619
<
#163 | wiosna dnia 15.02.2023 23:45
A ja Ci Klaro chciałam bardzo podziękować i cieszę się, że są takie kobiety jak Ty. Kiedyś w moim życiu, też pojawiła się taka Klara. Dokładnie taka sama, arogancka z tą pewnością siebie, że jej się należy, po trupach do celu.... i zdobyła ten swój cel. Teraz z perspektywy czasu mogę jej dziękować i cieszyć się, że nie jestem na jej miejscu z długami i komornikiem na koncie. A wiodło im się super i nasze dziecko mogło, tylko pomarzyć o rzeczach jakie miało przyrodnie rodzeństwo. Dlatego jak już ktoś wspomniał, wygraną jest żona, tylko jeszcze o tym nie wie. Dlatego drogie Klary zabierajcie tych niewiernych walczcie o nich, bo robicie nam przysługę. I dla Ciebie autorko tematu taka mała rada uważaj, bo pycha kroczy przed upadkiem i obyś kiedyś nie wróciła na to forum...
13442
<
#164 | Elizzza dnia 21.02.2023 17:22
Boże bron nas przed takimi Klarami. Tobie powodzenia w tej cudnej misji pełnej zwycięstwa i triumfu. Ja jestem tą zdradzaną, oszukiwaną i moje dzieci Pan mąż też ma w dupie przy udziale takiej Klary. Czytam to co napisałaś i chyba nie masz 30 lat a jak "Klara" mojego ex męża ze 23. Ale do pewnych rzeczy i ja dojrzewałam latami i ty też dojrzejesz i zmadrzejsz z biegiem czasu. Powodzenia Ci życzę i wspólnemu waszemu dziecku. Związki się rozpadają to normalne, ale twoje podejście, zachowanie i ta cudna misja uświadamiania i chwalenia się po forach szczęściem,jestesmy pod wrażeniem. Szczęścia Klaro
15624
<
#165 | Wordi dnia 25.02.2023 17:20
Boją się "szykanowania"? Pochodzisz z jakiejś bardzo małej miejscowości co? no albo w takowej się wychowałaś. Co do poczucia winy - każdy jest swego rodzaju egoistą i wątpię aby się przejmował że jest czyimś problemem.
12891
<
#166 | pit dnia 25.02.2023 18:37

Cytat

Była kochanka, obecna dziewczyna mężczyzny mojego życia. ❤️


Normalnie nie mogę popłakałem się ze wzruszenia, Twoje wybory to bajka która zdarza się bardzo rzadko Z przymrużeniem oka
A kiedy ślub ? Oczywiście też taki z bajki Uśmiech
P.S.

Cytat

Piszę to dlatego że często widzę w internecie pytania co czują kochanki.

A co czujesz kiedy mężczyzna Twojego życia puszcza bąki pod kołdrą ? Szeroki uśmiech
15624
<
#167 | Wordi dnia 25.02.2023 23:48
kolejny... pewnie jesteś katolikiem co Pit
15652
<
#168 | Apostata dnia 08.04.2023 23:16

Cytat

Klara1993 osoby, które były wyłącznie po drugiej stronie mogą mieć problem ze zrozumieniem, że miłość nie opiera się na świstku z USC.
Może coś w tym jest. Za młodzieńczych lat zmieniamy partnerów nierzadko zakochując się w trakcie trwania poprzedniego związku. Chyba naiwnością jest że podpisanie papierka sprawi że się zmienimy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?