Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Cry00:30:19
Jasmin197300:40:46
Hagi1001:09:40
acine01:51:18
# poczciwy02:19:43

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

NowySzustek
28.11.2022 23:28:10
Gdzie ten chat?

lIANKA
28.11.2022 21:27:18
witam

crap1966
17.11.2022 12:25:14
witam

Adept
15.11.2022 01:37:34
W Polsce mamy 1,5 miliona alkoholiczek. Ich główna grupa to wykształcone mieszkanki wielkich miast w wieku 25-40 lat, bezdzietne. To na pewno jest bez wpływu na ilość urodzin Szeroki uśmiech

gunio11
11.11.2022 09:29:20
Moim zdaniem nie ma co robić afery z byle gówna..Babki tak samo jak faceci jedne piją drugie nie, albo tylko trochę .A jaki to ma wpływ na ilość urodzin ?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

masaż erotycznyDrukuj

Zdradzona przez mężaWitam,
jestem mężatką od 16 lat ,mamy dwoje dzieci w wieku 15 i 10 lat,ostatnio odkryłam że mąż korzystał z usług masażystek erotycznych.Oczywiście na początku do niczego sie nie przyznawał ale nie miał wyjścia bo miałam dowody w postaci smsów,powiedział zeto były tylko dwa razy a okazało sie później ze bylo ich więcej ,więc znowu powiedział ze 4 razy ale ja mu nie wierze,jestem załamana ,nie wiem co mam robić .Mąż mówi ze do seksu nie doszło ze to tylko masaż odprężający ze brakowało mu bliskości dlatego skorzystał .Nie wierze juz mu ,czuje sie jak śmieć który sie znudził i wrzuciło sie do kosza,teraz chce wszystko naprawić ,obiecuje ze jak będziemy rozmawiać i mówić czego oczekujemy to juz więcej tam nie pójdzie.Co robić ,czuje sie taka beznadziejna:(Kocham go mamy dzieci ,czy przekreślić to wszystko .Prawda jest ze miedzy nami było słabo ale to dlatego ze on ciągle pracuje ,nigdy go nie ma ,nigdy nie ma czasu dla mnie ,nawet na rozmowę,odsunęłam sie od niego a on ode mnie.Najgorsze w tym wszystkim ze po tym wszystkim poszłam z nim do łózka bo tak bardzo pragnęłam przytulenia bliskości nie potrafiłam sie powstrzymać ,czuje sia jak idiotka mam wyrzuty sumienia ze to zrobiłam ,czuje sie brudna :(a jednocześnie tak bardzo go kocham ze nie potrafię przestać płakać ze tak bardzo mnie skrzywdził
13728
<
#100 | poczciwy dnia 30.09.2022 11:49
Jun_bor,
Po spotkaniu z terapeutą wyjdziesz bardzo zawiedziona a wiesz czemu? Bo myślisz, że to ma magiczną moc, jedno spotkanie i wyjdziesz odmieniona, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki; znów żyjesz iluzją i myślisz życzeniowo; pora zejść na ziemię; terapia to proces na wiele lat; zwłaszcza, że Ty masz nie tylko do przepracowania to co wydarzyło się teraz w Twoim życiu;

Cytat

boje sie ze gdy maz wychodzi na caly dzien to znowu skorzysta z uslug ,to chore,jak tu normalnie funkcjonować

Mas zamiar bawić się w strażnika teksasu? I co tak całe życie? Zrozum w końcu, że na to co on robi i myśli nie masz wpływu; dlaczego tak usilnie się na nim uwiesiłaś i uzależniasz swoje życie od jego wyborów? Jesteś podmiotem czy przedmiotem?

aster

Cytat

Czy miał jakieś oczekiwania, mówił o nich a Ty nie chciałaś z jakiegoś powody spełnić?

Nawet jak miał to w jaki sposób miał to zakomunikować skoro komunikacja między nimi nie istniała?
14578
<
#101 | aster dnia 30.09.2022 13:27
poczciwy

Cytat

Nawet jak miał to w jaki sposób miał to zakomunikować skoro komunikacja między nimi nie istniała?

tak wiem o tym... tylko, że moje pytanie miało bardziej dać do myślenia autorce bo odpowiedź to ja już znałam.
15517
<
#102 | Jun_bor dnia 30.09.2022 15:50
Wiem ze po jednej wizycie nic nie bedzie poniewaz juz chodzilam do tej pani terapeutki wczesniej ale po paru miesiacach wlasnie zrezygnowalam .No tak macie racje jak mozna bylo o czyms rozmawiac jak ta komunikacja byla do dupy ,uwiesiłam sie na nim faktycznie ,jak walnięta chyba jest we mnei strasznie duży lęk przed samotnością.Trzeba przyznac ze przez ten lęk tak sie zachowuje ,lęk samotnego życia mnie przerasta Smutek
15517
<
#103 | Jun_bor dnia 02.10.2022 16:10
Chyba nie dam rady,od wczoraj znowu poruszam temat prostytutek w życiu męża co chwile mam z tym problem i przychodzi kryzys ,tą złość wyładowuje na nim zeby tez poczuł sie gorzej a nie chodził sobie zadowolony ,żartował z kolegami ,jak widze ze chodzi uśmiechnięty to szlag mnie trafia ,bo cale cierpienie za to co zrobil musze znosic ja ,w nim czegoś takiego nie widze zeby strasznie cierpiał przez to co narobił ,ehh cieżko mi proszę Was o wsparcie jak mam zrobic tak zeby nie wracac w kolko do tego tematu ,jak zrobic zeby było dobrze
15517
<
#104 | Jun_bor dnia 03.10.2022 22:55
Jestem po wizycie u psychoterapeuty powiem
Szczerze że oczywiście mam dola,czuje sie okropnie myslac w ogole zeby dac szanse dla meza jak jej o tym opowiadalam widzialam ten wzrok,ktory myśli ty kretynko zdradzal cie na lewo i prawo a ty sie zastanawiasz nad szansa ,rzeczywiscie jak sama
Tego sluchalam co opowiadalam to żygac sie chcialo ,dlaczego mialabym sie tak upodlic a on zapewne za jakis czas znowu zacznie miec mnie w dupie straci do mnie szacunek ponieważ ja samej siebie nie usznowalam .Okropne to wszystko ,Dlaczego on nam to zrobił,boże dlaczego Smutek
15529
<
#105 | NaiwnyTom dnia 04.10.2022 08:45
Jesteś na etapie "dlaczego, kocham go" . Człowiek który Ciebie nie szanuje, ma luz w głowie bo widzi ,że Tobie na nim zależy. Pomyśl, za co go kochasz? Za to ,że Cię oszukuje, zdradza? Nie gadaj z nim, albo zrozumie i przyjdzie sam wyjaśnić , albo daj sobie z nim spokój.
15517
<
#106 | Jun_bor dnia 04.10.2022 15:18
Nie ,kocham go za to ile razem przeżyliśmy ,ciezko to wszystko przekreślić ,ale z drugiej strony ciezko teraz jest zyc z ta swiadomoscia ze tak mnie upodlił chodzac to najgorszego miejsca jakim dla mnie jest burdel ,16 lat a juz razem jestesmy 17 i takich rzeczy sie dowiedziec ,czuje zgnojona do potegi nieskończonej,wolal komuś zapłacic ,komus kogo posuwa nie wiadomo jaka liczba facetow ,nie umiem sie z tym pogodzić
13728
<
#107 | poczciwy dnia 04.10.2022 15:43

Cytat

Dlaczego on nam to zrobił,boże dlaczego

Nie! Dlaczego Ty sama sobie to robisz; nic nie zrozumiałaś przez dwie zapisane strony; przyjmij do wiadomości w końcu, że za swoje samopoczucie odpowiedzialna jesteś tylko Ty sama; uwiesiłaś się na nim jak kobieta bluszcz i uzależniasz całe swoje życie od niego; jak tak Ciebie czytam to dochodzę do wniosku, że on miał powody aby od Ciebie uciekać...
Albo zaczniesz czytać ze zrozumieniem i robić coś ze SWOIM życiem a nie jego życiem albo będziesz się kręcić wkoło. Twój wybór.
13728
<
#108 | poczciwy dnia 04.10.2022 15:47
Nawet nie potrafisz odpowiedzieć za co go kochasz tylko piszesz jakimiś ogólnikami, że za to ile razem przeżyliście a z tego nic nie wynika; Ty go zwyczajnie nie kochasz tylko boisz się zostać sama; lęk Tobą kieruje nic więcej. Kochać to także umieć się z kimś rozstać i go stracić;
15517
<
#109 | Jun_bor dnia 04.10.2022 16:06
Kocham go za jego zaradność ,za jego inteligencje ,za świetne poczucie humoru za to że potrafi w domu zrobic praktycznie sam ,za to jakie ma pasje i w każdej z nich sprawdza sie idealnie.A ma tych pasji naprawde dużo.Wiem ze masz racje ze moje życie uzależnilam od niego ,poniewaz od mojej rodziny po śmierci ojca sie odsunelam kompletnie ,utrzymuje sporadyczny kontakt,mama jest tyle lat za granica ze ten nasz kontakt tez juz nie jest tak bliski w sumie nigdy nie byl i mysle ze dlatego tak sie jak to ty mowisz na nim uwiesilam tak bardzo chcialam chyba zeby ktos byl przy mnie wspierał mnie w trudnych chwilach poprostu mnie kochał taka jaka jestem Smutek a przy nim mialam to poczucie bezpieczeństwa to oczywiste ze boje sie teraz tego jak sobie sama dam rade i emocjonalnie i fianansowo ,mamy duzo wspolnych zobowiazan ,kredyty itd no i dzieci najwazniejszy powód dla ktorego jeszcze nie wyrzuciłam go ze swojego życia ,nie chce im sprawiać tej przykrości tego bolu rozstania rodziców
15529
<
#110 | NaiwnyTom dnia 04.10.2022 16:46
No to sytuacja beznadziejna. Nie jesteś w stanie nic zrobić.Chcesz z nim być mimo wszystko.
15517
<
#111 | Jun_bor dnia 04.10.2022 16:52
Tego nie powiedzialam bo od wczoraj nawet nie chce mi sie z nim nawet rozmawiać ,czuje tą krzywdę z jego strony jaką mi zaserwował i pomyślałam nawet zeby poprostu sie wyprowadził ,nie chce siebie męczyć ani jego ale kam wrazenie ze on jakby nie chce tego do siebie dopusic tej mysli nawet o wyprowadzeniu sie bo on caly czas mysli ze mi sie uda to wybaczyc .Chore
15529
<
#112 | NaiwnyTom dnia 04.10.2022 18:02
Nie czuje się pod presją. Bierze się to z tego ,że większość zdradzonych ( ja też to na początku robiłem) zapewnia zdradzaczy o swojej miłości. Zdradzający wie ,że mu się upiecze, widzi ,że nie mamy siły żeby się pozbierać, odzyskać siebie. To karmi ich pewność siebie. Ja dalej nie wiem czego Ty chcesz. Magicznie problem nie zniknie. Pomyśl nad tym . Zostaniesz, będziesz musiała żyć z tym co się stało, on i tak dalej będzie Ciebie zdradzał.
14243
<
#113 | Brunetkatonieja dnia 04.10.2022 21:36
Psycholog to dobry poczatek. Idz tez do prawnika i dowiedz sie co w przypadku rozwodu np na jakie alimenty mozesz liczyc na dzieci a w przypadku orzekania o winie na siebie. Poczujesz sie lepiej jak bedziesz wiedziala na czym stoisz. Jak nie macie rozdzielnosci to wszystko powinno sie podzielic na pół. Konsultacja z prawnikiem to koszt okolo 200 zl ale znajomosc swoich praw jest w tym przypadku bezcenna.
15517
<
#114 | Jun_bor dnia 05.10.2022 16:28
Powiem wam ze im dluzej rozmawiam z mezem tym tylko utwierdzam sie w tym co pisaliscie im bardziej emocje opadaja tym bardziej on ma wywalone ,ja cierpie nie chce mi sie z nim rozmawiac a on na to ze nie bedzie tez ze mna zaczynal zadnej rozmowy bo widzi ze siedze sfochowana wkurzona ,rece mi opadaja a jaka kuzwa mam byc wykrzyczalam mu wszystko a on do mnie z pretensjami ze nie mam prawa go gnoic ze nie tylko on musi sie starac ale ja tez ,no nie wytrzymam ,co do cholery Smutek
15517
<
#115 | Jun_bor dnia 05.10.2022 16:33
Mowi ze kazdy ma prawo zbładzic ale to nie znaczy ze ma byc teraz poniżany ze ja nie jestem tez idealna i tak dalej ,bylam w szoku ,juz nie ma u niego łez ,z pracownikami sobie zartuje ,nie widze w nim zadnego cierpienia nawet gdybym miala odejsc to czuje ze wcale by z tego powodu nie plakal ,tak mi przykro ,cholernie mnie to boli bo on mowi ze nie wie co ma robic zeby ratowac ta rodzine zebym ja mu powiedziala co on ma robic Smutek jak chcial pobzykac to patrzcie znalazl ssposob jak to zrobic ale jak ratowac małżeństwo to chce mojej porady ,
14578
<
#116 | aster dnia 06.10.2022 14:12
A Ty dalej zajmujesz się nim zamiast sobą. Poczytaj jeszcze raz komentarze, żeby "zaskoczyć" o co w tym wszystkim chodzi.
Zamiast odsunąć się od niego Ty robisz rzecz zupełnie odwrotną.
15517
<
#117 | Jun_bor dnia 06.10.2022 19:05
Wiem macie racje ,ze za bardzo skupiam sie na nim ,mysle ze gdybym miala bliską mi osobe z ktora zawsze moge pogadac bylo by mi latwiej ,na dzien dzisiejszy nikt o tym nie wie ,ani moje przyjaciólki ani mama nikt.Ciezko jest mi samej z tym wszystkim sie uporac ale bede jakos probowac bardziej myslec o sobie ,jutro nawet unowilam sie na paznokcie zeby nie siedziec i w kolko o tym wszystkim myslec
15517
<
#118 | Jun_bor dnia 07.10.2022 13:43
Czy wyobrażacie sobie ,wczoraj moj mąż kupil mi prezent koszulke nocną i majteczki seksowne bo oczywscie przy ktorejś rozmowie nagadałam mu ze zamiast wydawac na dziwki to lepiej zeby dla mnie kupil jakas piekna bielizne,! No i wczoraj przychodzi zadowolony zebym przymierzyła czy mi sie podoba itd.Co o tym myslicie ,on chyba kompletnie nierozumie mojej krzywdy Smutek
13728
<
#119 | poczciwy dnia 07.10.2022 14:56
Jest akcja to jest i reakcja - proste;
Dajesz mu pretekst do tego aby się tak zachowywał więc to robi;
Czego oczekujesz po zadaniu tego pytania? Przecież odpowiedź na to pytanie zawarta jest od pierwszego posta i w każdym kolejnym tej historii;
15517
<
#120 | Jun_bor dnia 07.10.2022 16:31
No wlasnie nie rozumiem tej jego reakcji ;myslalam ze dalam mu jasno do zrozumienia ze narazie nie jestem w stanie mu wybaczyc a tym samym napewno zapomniec ,przeciez widzi jak sie z tym męcze ,dlatego wlasnie tego nierozumiem co on ma w glowie .Krzywdzi kogoś w najgorszy sposob a pozniej wyskakuje mi tu z bielizna
13728
<
#121 | poczciwy dnia 07.10.2022 16:49

Cytat

Czy wyobrażacie sobie ,wczoraj moj mąż kupil mi prezent koszulke nocną i majteczki seksowne bo oczywscie przy ktorejś rozmowie nagadałam mu ze zamiast wydawac na dziwki to lepiej zeby dla mnie kupil jakas piekna bielizne,!


Jak zatem to co powyżej ma się do tego co napisałaś później?


Cytat

No wlasnie nie rozumiem tej jego reakcji ;myslalam ze dalam mu jasno do zrozumienia ze narazie nie jestem w stanie mu wybaczyc a tym samym napewno zapomniec ,przeciez widzi jak sie z tym męcze ,dlatego wlasnie tego nierozumiem co on ma w glowie .


Dlatego się powtórzę; jest akacja jest reakcja; więc nad czym się zastanawiasz?Nie zrobił nic ponad to co mu sama podsunęłaś i zasugerowałaś;dajesz się wciągać w jakieś dialogi to czemu się dziwisz?
15517
<
#122 | Jun_bor dnia 07.10.2022 18:49
No on tylko mi chodzilo o czas przeszły ze wtedy mogl sie wlasnie starac o nasze małżenstwo a nie wydawac pieniadze na panienki ,wcale mi nie chodzilo o to zeby teraz kupowal mi bielizne czy cokolwiek ,nic nie jest w stanie mi pomoc na dzien dzisiejszy czuje ze wszystko robie i zrobiłam źle ,że źle to wszystko rozegrałam.trZeba bylo odrazu wystawic mu walizki za drzwi i pożegnacSmutek dałam sie zmanipulować jak idiotka
13728
<
#123 | poczciwy dnia 07.10.2022 18:56
Jun_bor,
Przede wszystkim opanuj emocje; to, że popełniasz błędy jest naturalne, ale zacznij czytać komentarze i wdrażać to co przeczytałaś w życie; tu naprawdę nikt nie chce dla Ciebie źle; dlaczego nie chcesz się uczyć na cudzych błędach?
Nie musisz wystawiać walizek żeby stać się niezależna, wartościowa, pewna siebie; nie musisz wystawiać walizek żeby odciąć się emocjonalnie i dać wykazać zdrajcy; uwierz, w końcu nam, że to co dziś robisz wcześniej lub później obróci się przeciw Tobie;
11358
<
#124 | domator dnia 14.10.2022 16:30

Cytat

tą złość wyładowuje na nim zeby tez poczuł sie gorzej a nie chodził sobie zadowolony ,żartował z kolegami ,jak widze ze chodzi uśmiechnięty to szlag mnie trafia ,bo cale cierpienie za to co zrobil musze znosic ja ,w nim czegoś takiego nie widze zeby strasznie cierpiał przez to co narobił


Dlaczego chcesz, żeby mąż cierpiał? Dlaczego nie może być pogodny i uśmiechnęty?


Cytat

No i wczoraj przychodzi zadowolony zebym przymierzyła czy mi sie podoba itd.Co o tym myslicie ,on chyba kompletnie nierozumie mojej krzywdy


Naprawdę wolałabyś aby nie robił Ci prezentów, nie uśmiechał się tylko siedział i cierpiał????
11358
<
#125 | domator dnia 14.10.2022 16:32
Czy to, że mąż będzie cierpiał wpłynie pozytywnie na Ciebie i na dzieci? Na Wasze relacje?
15517
<
#126 | Jun_bor dnia 15.10.2022 10:40
Ciezko jest to zrozumieć,czuje niesprawiedliwosc ze to przez niego ja cierpie ze to przez niego ja chodze na terapie a on co??pobzykał kogo chciał napatrzył sie na kogo chciał pomacały go piekne kobiety i jak twierdzi boli to go kazdego dnia ze to robil tylko wcale tego nie widze ze jest mu z czyms źle ,bo wcale nie jest to po co to gadać te głupoty , z dnia na dzień on juz wraca do standardowego schematu czyli do tego przez co sie od siebie oddalilśmy,od rana do wieczora jest w pracy ,raz na pare minut zadzwoni jak znajdzie te pare minut bo ogolnie to ciezko ,zabawna sytuacja jak do mnie nie ma kiedy zadzwonic ale jak potzebowal sie zrelaksowac to do dziwek wydzwanial po 4 razy jak nieodbieraly na masaze znajdowal czas jak chcial na bzykanie rowniez ale zeby naprawic nasza wieź komunikacje itd to co mowil ze bedziemy musieli na nowo to zbudować to niestety nie ma.
13728
<
#127 | poczciwy dnia 15.10.2022 17:38
Nie cierpisz przez niego; Twoje cierpienie wynika z tego, że oparłaś swoje szczęście na nim; uzależniłaś je od niego;
szkoda, że tak podchodzisz do tematu, że chodzisz na terapię przez niego; dalej nic nie rozumiesz; dalej robisz wszystko przez niego albo dla niego; życie nie jest i nie będzie sprawiedliwe takie są realia; wyjdź w końcu z idealizmu na poczet realizmu;
15517
<
#128 | Jun_bor dnia 15.10.2022 18:21
wydaje mi sie ze przez niego chodze na ta terapie bo to on mnie zdradzil oszukal zebym miala miec to gdzies to bym go nigdy nie kochala poprostu nie darzyła zadnym uczuciem,nierozumiem chyba nic z tego wszystkiego
14578
<
#129 | aster dnia 15.10.2022 20:17
Wiesz dlaczego Twój mąż tak się zachowuje?
Bo on wie, że cokolwiek by złego zrobił, jak bardzo by Cię zranił Ty i tak nie odejdziesz od niego.
W nosie ma Twoje rozterki I bóle a już napewno nie pomoże Tobie wyjść z sytuacji w jakiej się znalazłaś przez niego.
15517
<
#130 | Jun_bor dnia 15.10.2022 21:15
Napewno wszyscy macie racje ,przezyliscie podobne sytuacje to wiecie jak to realnie wyglada ,ja szczerze Wam powiem czuje sie bardzo zagubiona ,jestem tym wszystkim juz bardzo zmeczona ,przeplataja sie ciagle rozne emocje ,kazdego dnia co innego raz złosc nienawisc wrecz drugiego dnia chec zadbania tylko o siebie na nastepny dzien mysle jak to z nami dalej ma byc jak to wszystko mam rozegrac jaka decyzje mam podjac czy jestem gotowa zostać sama ,mowie wam bardzo mi ciezko ,szkoda ze nie mam wsparcia ze strony rodziców bylo by mi moze lzej a tak tlumie to wszystko w sobie,cholernie mi ciezko Smutek a mąż mowi do mnie ze wie jak bardzo mnie skrzywdził ale kazdy zasluguje na druga szanse,ze teraz patrzy na to wszystko co zrobil z zupelnie innej perspektywy ze nie bedzie wiecej tam chodzil nawet juz o tym nie mysli,jak tu wierzyc jak zaufać ze to szczere ,strasznie duzo tego wszystkiego na mnie spadlo ,prosze powiedzcie czy to wszystko w ogole ma sens ,dawanie jakiejs szansy??czy wiadomym jest ze to skazane na porazke a ja bede bardziej plakac niZ teraz
14578
<
#131 | aster dnia 16.10.2022 10:17

Cytat

czuje sie bardzo zagubiona ,jestem tym wszystkim juz bardzo zmeczona ,przeplataja sie ciagle rozne emocje ,

to jest naturalny stan rzeczy co się z Tobą teraz dzieje, huśtawka emocji, sinusoida.

Cytat

mysle jak to z nami dalej ma byc jak to wszystko mam rozegrac jaka decyzje mam podjac czy jestem gotowa zostać sama ,mowie wam bardzo mi ciezko

nie podejmuj żadnych decyzji, nie jesteś jeszcze na to gotowa, działasz wciąż w emocjach, nie uspokoiłaś sie jeszcze.

Cytat

szkoda ze nie mam wsparcia ze strony rodziców bylo by mi moze lzej a tak tlumie to wszystko w sobie,cholernie mi ciezko

wiemy, że Ci ciężko ale nie możesz ciąglę wchodzić w rolę ofiary bo krzywdzisz sama siebie, powodujesz tym brak rozeznania co tak naprawdę dzieje się w z Tobą teraz. Rola ofiary jest bardzo wygodna i bezpieczna, tylko pamiętaj, że od ofiary do agresji jest bardzo krótka droga, nawet nie zauważysz kiedy staniesz się agresorem dla swojej rodziny.
Myślę, że już tak się dzieje w stosunku do męża; to co robisz to jest przemoc

Cytat

siedze sfochowana wkurz[quote]ona ,rece mi opadaja a jaka kuzwa mam byc wykrzyczalam mu wszystko

Cytat

tą złość wyładowuje na nim zeby tez poczuł sie gorzej a nie chodził sobie zadowolony

podałam tylko kilka przykładów z Twojej historii, a jest ich więcej.

Cytat

mąż mowi do mnie ze wie jak bardzo mnie skrzywdził ale kazdy zasluguje na druga szanse,

jeśli nie wiesz, czy chcesz mu dać szansę to masz prawo nie wiedzieć, jednak jeśli tego chcesz to nie "drzyj tej mordy" (przepraszam za kolokwializm) bo sama niszczysz wszystko.
Trudne wszystko jest bardzo ale jak to w życiu, często musimy być ponad to, żeby nie dać się wciągnąć.
15517
<
#132 | Jun_bor dnia 17.11.2022 15:27
witajcie,dawno mnie tu nie było,chciałam Wam opowiedzieć co mniej więcej u mnie a więc tak na dzień dzisiejszy próbujemy ratować to nasze małżeństwo,mąż zgodził się pójść ze mną na terapię małżeńską ,jak narazie staramy sie poprawiać nasze relacje ,wychodzimy raz w tygodniu sami bez dzieci na miasto na randkę,mąż po pracy jest w domu nigdzie nie chodzi,wiadomo mam wzloty i upadki ,czasami jest ciężko ,jak do tego wracam myślami to zastanawiam się czy dobrze robię w ogóle,czy nie wydarzy się to ponownie Smuteklekko nie jest ale staram się jakby nie poruszać tego tematu z mężem bo on to w ogóle nie chce o tym rozmawiać odrazu ucieka od tego,mówi ze teraz czuje do tego obrzydzenie , nie wiem czy naprawdę tak myśli czy ściemnia.Mam nadzieje że na terapii sie bardziej zechce otworzyć i wspólnie jakoś to uratujemy wszystko
15517
<
#133 | Jun_bor dnia 25.11.2022 10:09
powiem Wam szczerze że mam coraz więcej wątpliwości czy to jest sens ratować to wszystko,mąż na co dzień w ogóle wraca do zachowania sprzed całej sytuacji ,ciągle nadal praca ,mało rozmawiamy o Nas bo jest ciągle zajęty a jak już znajdzie czas i zaczynam temat to się wycofuje i wychodzi ,trochę go nie rozumiem ,zastanawiam sie czy on w ogóle mnie tak naprawdę kocha,niby mówi ze tak ale ja tego nie widzę,np nie docenia tego że pracuje od 12 lat(praca, dom dzieci ogarniałam)a on mówi że do tej mojej pracy to tylko dokładać raczej trzeba bo to paliwo itp,przykro mi takie coś słyszeć,myślę że on bardziej potrzebuje kobiety na jego poziomie ,którą mógłby cenić za przedsiębiorczość kobietę na wyższym stanowisku.a już na pewno na kierowniczym ,bardzo te przykre ale tak teraz właśnie odczuwam ,czuje się tak mało warta Krzywi się
14578
<
#134 | aster dnia 26.11.2022 10:37

Cytat

czuje się tak mało warta

Czujesz się tak bo żyjesz życiem męża i uzależniasz swoje samopoczucie od jego zachowania, cały czas wisisz na nim i nie potrafisz się uniezależnić.

Cytat

mało rozmawiamy o Nas bo jest ciągle zajęty a jak już znajdzie czas i zaczynam temat to się wycofuje i wychodzi

Ucieka od Ciebie, zdrada też była ucieczką.
Jun_Bor dlaczego wam to robisz? Dlaczego do tej pory nie odsunęłaś się od niego?
15517
<
#135 | Jun_bor dnia 27.11.2022 13:12
Aster masz racje dopiero teraz jak to napisałaś ze moje samopoczucie jest uzależnione od tego jak on sie zachowuje ,to faktycznie chore,nie zdawałam chyba sobie nawet Z tego sprawy co ja sobie sama robie Szok ,ja to widzialam tak ze zeby cos naprawiać to myslalam ze dobrze robie ze chce na goraco rozmawiac o tym co mi sie nie podoba a co chce zeby było inaczej a tak naprawde daje mu tylko do wiadomosci ze to mi bardziej zalezy a on pewnie staje coraz pewniejszy swego
14578
<
#136 | aster dnia 27.11.2022 13:40
Dlatego jeśli chcesz dobrze się czuć i odzyskać swoją wartość to musisz odsunąć się od niego. Masz tutaj 34 kroki wykorzystaj w swojej przemianie niektóre punkty, stawaj się niezależna, żyj swoim zyciem i miewaj gdzieś jego uwagi na temat chociażby Twojej pracy, zwyczajnie przestań być uwieszona na nim i nie naprawiaj czegoś co on zepsuł.
15517
<
#137 | Jun_bor dnia 28.11.2022 14:08
Aster a co myślisz na taki temat czy ja już głupieje,mąż współpracuje z pewną kobietą która również prowadzi działalność,ostatnio słyszałam jak rozmawiali bo miał włączony głośnik i podsłucham jak sie wymieniali uwagami jak jest ciężko wszystko ogarniać ,mąż jej tam opowiadał jak tam u niego ile się dzieje ,że tez czasami nie wyrabia na zakrętach ,że tak powiem maja wspólny temat ,współpracują może od dwoch lat ze sobą a teraz po tej całej akcji zaczęło mnie to trochę irytować,czy uważacie ze mam prawo do obaw ze może coś się z tego kiedyś nawiązać czy to już moja chora wyobraźnia działa??ona ma męża dwójkę synów ale rozmawiają praktycznie codziennie ze sobą przez tel na temat swoich tych spraw po 20 minut albo i więcej
14578
<
#138 | aster dnia 28.11.2022 14:37
Jun_bor tak zaczynasz głupieć a jest to wynikiem braku pracy nad sobą...chociażby nie stosowania się do naszych wskazówek i efekt masz właśnie jaki masz; jeśli dalej to będzie szło w tę stronę w którą idzie to zakład psychiatryczny jest Ci pisany. Przepraszam za szczerość ale tak to widzę.
Relacje między Twoim mężem a tą panią (mąż dwoje dzieci) według mnie są czysto koleżeńskie i wspierają się w jakimś sensie w swojej pracy bo jedno drugie w tym rozumie.
Ja rozumiem Twój niepokój po tym co się stało ale tylko Ty z tym możesz zawalczyć i uniezależniać się od niego, co wcale nie znaczy rozstania. Nikt inny tego nie zrobi. Działaj Jun_bor. Działaj.
15517
<
#139 | Jun_bor dnia 28.11.2022 14:42
no to na pewno że te domysły potrafią mnie dobić ale ze mną tak nie rozmawia o pracy jak z nią ,parę słów powie i ogólnie mówi ze jest wszystko ok a do niej to potrafi gadać i gadać dlatego mnie to zaniepokoiło czy to jest normalne,zawsze zdrabnia jej imię i jest taki aż przemiły ,że aż mnie mdli
14578
<
#140 | aster dnia 28.11.2022 14:54
Nie porównuj się do innych Ty to Ty.
Jun_bor jaki masz plan, żeby zmieniać siebie?
15517
<
#141 | Jun_bor dnia 28.11.2022 14:59
no w tym jest właśnie problem że jak narazie z tego co juz planowałam jakoś nic nie wychodzi,więcej mam przemyśleń na sój temat że do niczego sie nie nadaje ,że mąz wybrał wcześniej prostytutki a nie Nas ,teraz widze ze na tematy które sa dla niego praktycznie najważniejsze rozmawia z koleżanka bo jak to on zawsze podkreśla ze ja na niczym sie nie znam to co on mi będzie tłumaczył,moje poczucie wartości jest bliskie zeru i nie wiem jak temu zaradzić,wmawiam sobie że dam rade ,że będę silna ale zaraz znowu jakiś kryzys na mnie nachodzi i tak w kółko
15517
<
#142 | Jun_bor dnia 28.11.2022 15:12
dla mojego męża imponują właśnie takie kobiety jak ta jego koleżanka ,na stanowisku,dobrze zarządzająca firmą dobrze zarabiająca ,ja sie czuje w tym wszystkim słabo bo mąż nie doceniał właśnie tego co robie,bo to gówniane zarobki ,bo to to i tamto zawsze to podkreślał ze ide do pracy żeby z ludźmi pobyć pogadać odstresować się dlatego jak słysze jak z nia rozmawia itd to czuje złość że to ja bardziej ceni za ciężką prace a nie mnie
14578
<
#143 | aster dnia 28.11.2022 15:13
Teraz priorytetem Twoim powinno być odsunięcie się od niego, on tylko umniejsza Twoją wartość, więc jeśli pozwolisz mój plan na Ciebie jest taki:
Odsuń się od niego, zastosuj niektóre punkty z 34 kroków, żeby pomóc sobie w tym zadaniu.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?