| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 00:49:02 |
JamesTon | 03:18:12 |
Urzekajaca444 | 03:24:02 |
Julianaempat... | 04:07:58 |
Aga104 | 05:36:30 |

Witam wszystkich, jestem z dziewczyną niemal 2 lata a od roku jako narzeczeni. I właśnie od niedawna moja dziewczyna zaczęła flirtować z kolegą z pracy. Jeśli można to tak nazwać. Do rzeczy, kiedyś pożyczyłem jej swój zastępczy telefon i później po jego zwróceniu odkryłem że nie wylogował się z FB itp. wiem że to chamsko delikatnie mówiąc z mojej strony ale ciekawość robi swoje, no i tak ktoregos wieczoru zetknąłem na tego msg a tu szok... Okazało się że piszą ze sobą, mało tego to są dość pikantne rzeczy. Typu że bym Cię rozgrzała, wymasowala wszędzie, albo on że wylizał bym Cię ona reaguje na to że tak powiem z podnieceniem. Mówią że śnią o sobie i tak dalej. Któregoś razu napisał że może urzeczywistnili byśmy te sny a ona nie zaprzeczyła. Na pytanie o niego reaguje zloscia że się czepiam i jestem zazdrosny. Ale no sorry jak nie mam być zazdrosny gdy takie coś widzę. Dodam jeszcze że raz z nim wróciła z pracy kilka km ale do niczego nie doszło, napisał później że nie miał czasu za bardzo i że innym razem bedzie już musiał pocałować. Zdjęcie w ręczniku mu wyslala. Kocham ją strasznie ale mnie to męczy psychicznie... Nie zanosi sie na to by to zakończyła. A i ten kolega ma żonę i dzieci. Sorry że tak chaotycznie napisalem ale jestem pod ścianą... Co zrobić? Jak to rozegrać? Mam dowody na to pisanie. To już zdrada? Myślę że emocjonalna na pewno..
Cytat
tak to jest zdrada, nie zostały u Was postawione granice; potrzebna wam rozmowa w tej kwestii. Zastanów się co będzie gdy się pobierzecie i pojawią się dzieci i ona wtedyodpłynie...będzie o wiele trudniej, w zarodku trzeba sprawę rozwiązać.
Komentarz doklejony:
Czasami pytam wprost z takimi podtekstami to zapiera się rękami i nogami że nie piszą itp. choc wiem że jest inaczej. Nie jestem święty z podglądaniem wiadomości ale naprawdę gdybym nie zauważył niczego podejrzanego to miałbym to w nosie a tu takie coscl ze aż mnie zmrozilo. Narzeczona wiadomości oczywiście kasuje przed weekendem bo wtedy się widzimy a później jak gdyby nigdy nic zaczyna się od nowa ta szopka. Masakra Wam powiem
Pomijajac to że wybrałeś ją na kobietę życia, uważam że wygrałeś nowe życie. Bez niej.
Jak Ona nie widzi nic złego w wysyłaniu zdjeć i pisaniu o sexie z innym facetem to Ty nie miej złudzeń że z Was coś będzie.
Kończ to. Jezeli jej zalezy bedzie walczyc. Ale jej postawa ukazuje co innego.
Ciesz się że to na poczatku drogi przez życie.
Zazdroszczę:tak_trzymaj
Cytat
czy nie dmuchasz na zimne? Czy nie jest tu blisko do fizyczności?
Nie działaj pochopnie, jeśli narzeczona nie zna granic jakie dla Ciebie są nieprzekraczalne, powiedz jej o tym a później obserwuj jak ona ustosunkuje się do tego a wtedy zdecydujesz co dalej z Tobą/wami.
Komentarz doklejony:
w taki sposób z kolegą się nie pisze...
Ja mysle, ze Ty doskonale wiesz co dla Ciebie jest zdrada, a co nie. Metlik w glowie masz dlatego, ze nie chcesz sie sam przed soba przyznac, ze to wiesz.
A nie chcesz, bo boisz sie, ze przyznajac przed soba: "tak, to jest zdrada", bedziesz musial konsekwentnie z tym postapic, byc moze nawet zakonczyc zwiazek.
Czy koniec zwiazku "w ten sposob" to dla Ciebie porazka? Wielu z nas tak uwazalo, ale po czasie dochodzilismy do wniosku, ze to nie byla nasza porazka tylko nauka, ktora nas paradoksalnie podniosla i uczynila silniejszymi.
Kim dla niej jesteś i co tak naprawdę Was łączy?
Oczywiście, że dla niej zdradą nie będzie wszystko czego się dopuściła ponieważ jeśli byłoby inaczej musiałaby się zmierzyć z tą niewygodną prawdą o sobie;
Woli przesuwać delikatnie granicę za Twoją zgodą (bo nie reagujesz) i tym samym wypierać z siebie, że robi coś złego;
Ty też jak już zauważył Romanos zaczynasz wpadać w sidła wyparcia faktów;
Postaw w końcu zdecydowanie granicę tym zabawom Twoim kosztem; nie pozwól się w taki sposób traktować; ona szacunku do siebie mieć nie musi, ale nie dawaj przyzwolenia na to aby go nie miała dla Ciebie;
Dopiero później ewentualnie możecie rozmawiać co dalej robić z tym piwem, które ona nawarzyła, tylko pytanie czy będziesz jeszcze chciał rozmawiać;
Po przekroczeniu pewnych granic, skutków cofnąć się nie da; jej życie i jej wybory, ale niech ma tego świadomość; możesz jej to delikatnie zasugerować, ale nie w formie szantażu we wzburzeniu, tylko informacji przekazanej grzecznie i stanowczo.
Po co ci kobieta która jest niby narzeczoną a ogląda się za drugim facetem? Ona jest jeszcze niedojrzała emocjonalnie. Sama nie wie czego chce. Z dziewczynami niestety się pospieszyles. Można łatwo przewidzieć co ona będzie wyprawiac po ślubie z tobą skoro już teraz ,gdy powinieneś być jej jedynym i wymarzonym ,ona interesuje się żonatym facetem.
I ty masz jeszcze jakieś wątpliwości? Bawisz się w domysły?
Jesli chcesz kłopotów w przyszłości to zostaw to tak jak jest. Według mnie dla tej pani na naukę już za późno . Ona ma taki charakter. Ciągle niedowartosciowana. Tylko po co ci taki ktoś?
Liczy się twój czas. W tym przypadku szkoda tego czasu. To nie jest materiał na żonę. Nie dla ciebie.
I ona może być najpiękniejsza ,jedyna ,w łóżku cudowna i co tam jeszcze sobie nie wymyslisz ,ale po tym co ona za twoimi plecami wyprawia teraz to są w przyszłości tylko kłopoty.
Więc nawet nic nie wyjaśniając po prostu odejdź .Ona i tak będzie widzieć dlaczego. No chyba że jest pusta jak dzwon ,a to już jej problem.
W życiu bym się nie wiązał z kimś kto prowadzi podwójną grę ,kłamie i jeszcze robi dobrą minę do tej gry.
To jest moje zdanie ,wybór jest twój.
Pozdrawiam
Komentarz doklejony:
Z zareczynami się pospieszyles ,miało być
Komentarz doklejony:
Może jeszcze tylko dodam ,ty poczytaj w Internecie czym jest narzeczenstwo ,jak zachowują się narzeczeni wobec siebie ,co ich powinno łączyć ,czemu służy ten przepiękny czas w życiu człowieka.
Ja tu widzę że dla ciebie to czas kłopotów. Naprawdę tak powinno być? Zasługujesz na to? Naprawdę jesteś niedojda?
Macie znaczaco rozne rozumienie czym jest, a czym nie jest zdrada, a jej "czesc wspolna" tez wydaje sie niewielka.
Powinienes, jak to juz napisal Poczciwy, na spokojnie i grzecznie przedstawic jej swoje zdanie, swoje rozumienie zdrady w zwiazku i powiedziec, ze przekroczenie tych granic oznacza dla Ciebie koniec zwiazku.
To jak ona postapi dalej, bedzie juz jej swiadomym konsekwencji wyborem. Pamietaj jednak, ze ona nie ma obowiazku postepowac zgodnie z Twoimi oczekiwaniami i z tym tez bedziesz musial sie pogodzic.
Moim osobistym zdaniem, w mojej hierarchii wartosci, ona przekroczyla juz granice, ale to moje zdanie...
jest u was zdrada emocjonalna, dlatego ze ona piszac do niego , emocjonalnie jest jego, a toba wtedy totalnie gardzi, nie istniejesz dla niej
moim zdaniem ona jest tak silnie zwiazana z tamtym ze rozmowa nic nie dam, od ty pogadasz, pogadasz, a ona za chwile zacznie sie zalic jemu
ja bym zrobil tak, wydrukuj kilka kopi tego co pisali, kopie zdjec wyslanych wydrukuj, zabierz ja do jego domu i pokarz jego zonie, tak aby cala wasz czworka widziala o czy pisza wasze polowki, mozesz tak samo z kopjami zrobic dla jej rodzicow/ rodziny
Cytat
Szansa zawsze jest, ale czy na tym ma polegać życie?
Ma pilnować ją za każdym razem? A jak narobi głupot to stawiać wszystko na ostrzu noża i informować wszystkich o wszystkim bo to jedyna metoda ocucenia jej z amoku? Bądźmy poważni. Taki partner to nie partner a kula u nogi.
Nikt nie mowi, ze to jest latwe i lekkie. To cholernie ciezkie i trudne wszelako sprobuj na chwile odlozyc emocje na bok i rozwazyc...
Stajesz wlasnie przed wyborem:
Zwiazek udawany czy zwiazek udany
Co wybierzesz?
Oboje macie poniekad "czysta karte". Nie ma kredytow, wspolnego majatku, dzieci...
Jakiego zwiazku chcesz?
Udawanego czy udanego?
Zwiazku z kims lojalnym w sferze intymnej czy z kims nielojalnym?
Cokolwiek wybierzesz, w ktorakolwiek strone pojdziesz z czegos jednoczesnie bedziesz musial zrezygnowac.
Marek Aureliusz pisal: "Stoisz prosto, albo cie prostuja".
Albo Ty bedziesz decydowal o swoim zyciu, albo inni.
Albo wybierzesz sam, albo zycie za Ciebie wybierze, ale w tym drugim przypadku niekoniecznie zgodnie z Twoja wola.
Cytat
Przede wszystkim z niczym się nie spiesz, czytaj komentarze i wyciągaj wnioski.
paamietaj jedno, tak naprawde teraz to wasz najcudniejszy czas, nie ma dzieci, pozyczki do splat czy innych problemow, od ktorych chcialoby sie jakos odciac, a tymczasem teraz ona szuka sobie bolca na boku, i ty uwazasz ze to material na zone i matke twoich dzieci?
Po prostu jak nie przyjdzie dla niej otrzeźwienie co raczej samo nie przyjdzie bo będziesz musiał jej pomóc to zostanie bzyknięta przez tego kolesia ,a ciebie potem będzie przepraszała i udawała wielce zagubioną.
Innymi słowy warto by mieć te wiadomości z smsów zapisane czy ze zrobionym zdjęciami, te jej zdjęcia co wysyłała. To za mało może być ale trzeba będzie blefować podczas rozmowy ,to może co zadzwonimy do niego albo jego żony i niech ona to sobie oceni co to ma być i czy to było tylko niewinne pisanie?
Koleś się definitywnie czai by się zabawić ,a ona durna podłapała haczyk.
Takie sytuacje pokażą raczej co ona jest warta czy będzie brnęła w to dalej udając głupią ,a raczej z ciebie robiąc głupiego czy jednak się zreflektuje jako podstawiona pod ścianę.
Choćbyś z nią już miał nie być ale takie sprawy trzeba wyjaśniać ,ty masz jeszcze tą przyjemność że jesteś z nią dopiero zaręczony i można je nawet zerwać.
Po prostu jak nie będziesz sam się szanował to nikt inny tego tym bardziej za ciebie nie zrobi ( tym bardziej ona). Bo będzie już tylko po ptokach, płacz,szloch ,może błaganie o jakieś naprawianie czegoś.
Ja bym pognał w cholerę taką babę wiedząc ,że takie numery mi wywijała przed ślubem i powiedzmy już byłoby za późno ,no że zostało się im wybawione.
Miłość miłością niby ,uczucia rozumiem,lęki,obawy ale kurde no szanujmy się bo potem ci będzie robiła takie akcje w przyszłości już po ślubie nawet jak niczego jej to nie nauczy.
Inaczej to to nie ma sensu no i rogi tylko będą rosły... tak masz okazje sprawdzić co to wszystko jest warte ( ta wasza relacja ).
Poczytaj tu sobie historie panów jak im wmawiały ich połowice ,że są świrami zazdrosnymi i co w ogóle oni robią ,sprawdzać ,inwigilować ,wysnuwać jakieś teorie dziwne, przecież to tylko kolega, znajomy, mąż koleżanki.
Komentarz doklejony:
Tu nie chodzi o to by mieć pewność lub jej nie mieć ,tylko trzeba w rozmowie jej zakomunikować dosadnie ,że bardzo nie podoba ci się to co ona robi i żeby się zastanowiła troszkę. Bo masz spore obiekcje do tego jak się zachowuje ,no ale to mówię musi być już przyparta do muru. Że to co mówisz to nie są jakieś żarty czy błagalne proszenie o to by raczyła się zmienić.
Cytat
To co napisałeś dokładnie pokazuje to co Ona do Ciebie czuje i kim dla niej jestes.
Nie chodzi mi o miłość. Jestes bo jesteś, ale jej głowa i jej rządze są daleko od Ciebie.
Twoja partnerka uwodzi żonatego faceta (on też nie jest bierny) czy Ty masz jeszcze jakieś pytania? Ty masz jej tłumaczyć że robi źle? A Ona jest autystyczna czy upośledzona że tego nie rozumie?
Czy Ty zdajesz sobie sprawe że Ona oprocz tego że krzywdzi Ciebie to też jego rodzine?
Nie jest Ci miło i wesoło, jego żonie też nie będzie. I tam są jeszcze dzieci.
Więc ogarnij się i zacznij działać.
Znaczy wina też może jest po części autora tej historii bo pewnie miała jakiś powód ,że doszło w końcu do tego romansu.
Ona krzywdzi jego rodzinę ,a jak krzywdzi jak pewnie sama poleciała na dymanko ściemniając mężowi jak się da po jego namowach(kochasia) bo to pewnie on do niej pisał i nalegał czy tam dawał pomysły na spotkanie w wiadomym celu? Tam to tylko autor wie kto był bardziej aktywniejszą stroną w tym całym cyrku i kto do czego nagadywał.
Jak mogą krzywdzić rodzinę jak rodzina jest nieświadoma może jeszcze,przecież siłą go do łózka nie zaciąga czy nie szantażowała seksem. Jak wszystko pójdzie na miękko to kochaś podwinie ogon i kogo on tam skrzywdził.
Czego oczy nie widzą to sercu nie żal , jedynie autor wie... problem był żonie ściemnić np. swojej dla kochasia powiedzieć ,że jedzie coś załatwić i zniknąć na tą godzinkę ,półtorej ?
Komentarz doklejony:
No a ile tego mogło być faktycznie przed tym ostatnim wypadem to też już autor musi sobie sam to przeanalizować na jakiś czas wstecz jak zostawał sam z dzieckiem bo ona musiała coś załatwiać niby o dziwnych godzinach.
Komentarz doklejony:
Ten wpis ostatni mój to można wykasować bo to nie do tego opowiadania miało iść.
Mój błąd..sorry
Jesteście ze sobą raptem dwa lata a ona już szuka bolca na boku.
Uważasz że jak się ogarnie będzie po sprawie?
Na jak długo? gdyby nie przypadek nic byś nie wiedział i przez całe lata ona mogłaby kręcić lody a Ty później zastanawiał się czy dziecko/dzieci są Twoje.
Cytat
Chcesz czekać aż to zrealizują po co daj jej wolność i znajdź kogoś wartościowego.
Cytat
Czyli w tygodniu nie mieszkacie razem?
Mieszkacie w tym samym mieście?
Usunięty dubel; poczciwy
Cytat
To kiedyś to ile wstecz jest konkretnie ,że tak ze sobą piszą i od jakiego czasu to trwać może?
Znaczy ile czasu minęło od pożyczenia telefonu do oddania jego...?
Teraz jak znam życie to hasło ma zmienione na inne i by już nic nowego nie podpatrzył z tego twojego telefonu?
No widzisz gdybyś jej nic nie mówił to miałbyś możliwość czytania sobie tego co jakiś czas logując się choćby w nocy co by nikt się nie dopatrzył czegoś podejrzanego. Tak to ona robi z ciebie zazdrośnika czy że nie wiadomo o co ci chodzi że robisz takie afery.
Myślałem ,że wy razem już pomieszkujecie z początku, hmm... ciekawe jak ona to wszystko traktuje( ciebie,wasz związek) ,co siedzi jej w tej główce. Bo wiekowo to już raczej młodzi nie jesteście czy wszystko przed wami dopiero? Jeśli chodzi o jakieś poważniejsze posunięcia,plany w kierunku zamieszkania razem,ślubów ,zakładania rodziny?
Przyparłeś ją do muru tymi zaręczynami to przyjęła pierścionek, no ale zawsze się może jej wszystko jeszcze zmienić w tym czasie. Sam mam znajomą ,która oddała pierścionek no bo co no zakochała się bidulka w kimś innym. Znaczy z początku twierdziła ,że niby kocha obu ale wiadomo to nowe zostało faworyzowane. No ,a potem reszta poszła z czasem i też tak się widywali raz na 2-3 tygodnie może w weekendy. Wszystko co dobre kiedyś musiało się skończyć no, życie toczy się dalej.
Komentarz doklejony:
w razie gdyby ona wyskoczyla z tekstem typu ze to podpucha zeby sprawdzic czy niby czytasz jej messangera, zaproponuj ze pojedziecie do zony jej przyjaciela i we czworo zrobicie wspolne czytanie ich tworczosci
Myślę że widzisz już teraz profity swego wyboru. Przed Jaskiem jeszcze wszystko stoi otworem. Jesli lubi zagadki ,rebusy i inne kalambury ,to przepadł.
Ciągle się zastanawiam gdzie podział się rozsądek u niektórych ludzi? Co jest powodem ich dobrowolnego pchania się w życiowe kłopoty? Przecież życie w sumie jest bardzo proste i może być piękne. Skąd takie wzorce zachowań?
Pewne decyzje w życiu są nieodwracalne.
Tak że , Jasio ,daj się przekonać tej swojej pani ,a na pewno będziesz miał życie typu : jazda bez trzymanki.
Poprostu "nadzieja i miłość " że się wszystko poukłada.
Czy Twoje wybory zawsze były słuszne?
Komentarz doklejony:
jeszcz na koniec podziekuj jej za wszystkie razem spedzone chwile
Przecież nic złego się nie stanie ,czas popłynie dalej a wy poszukacie swojego szczęścia gdzie indziej na swoich zasadach,wartościach,takie jakie je akceptujecie.
Ona może inaczej to widzi wszystko, w końcu nie jesteście po ślubie,nie mieszkacie razem,widujecie się rzadko ,coś takie na zasadzie psa spuszczonego ze smyczy i czego oczy nie widzą to sercu nie żal. Może to już nawet dawno za daleko zaszło jak tylko pisanie razem ze sobą sprośne.
Jeśli podświadomość podpowiada ci ,że coś jest nie halo z nią to znaczy ,że coś pewnie jest nie halo.
Skoro już teraz są takie teksty pisane to jest pewne ,że zostanie to zrealizowane prędzej czy później w realu ,jak już nie jest dawno realizowane. Po prostu nic jej nie nauczy jak nie masz nad nią kontroli takiej by chociaż przemówić jej do rozumu co ona wyprawia, nie mieszkacie razem.
Inny to by dawno tam narobił dymu choćby miał w palnik dać temu kolesiowi porządnie pod tą pracą za te teksty,a i jej by się porządnie oberwało po uszach już nieważne czy by zostali razem czy się rozeszli.
Cytat
A po co się produkować? zabrać rzeczy dać jej wydruk powiedzieć żegnam i wyjść.
Żadna rozmowa niczego nie wniesie.
Cytat
I jak poszło?
A po co holdowac niskim instynktom?
Co innego gdybyście byli małżeństwem, mieli dzieci, wspólny majątek, zobowiązania, ale tak?
Po prostu pożegnaj grzecznie Panią ze swojego życia i tyle.
Czym szybciej to zrobisz tym szybciej zaczniesz wracać do równowagi.
On czyha na to by ją puknąć ale to nie jest tak że ona jest niewinna, zapiera się rękoma i nogami przed nim.
Raczej do niej powinieneś iść z tymi materiałami, prosić ja o rozmowę dłuższą, pokazać jej to wszystko i rządać wyjaśnień. Co to ma być, dlaczego tak pogrywa sobie z tobą, czy coś się zmieniło u niej. I wtedy sobie analizować zależnie jak ona zareaguje, czy co będzie Ci mówić.
Zresztą facet z jajami to by poszedł do niego a nie ze do jego żony.I czy w palnik czasami nie chce dostać za te teksty.
No a taka najkulturalniejsza wersja to iść do niej i z nią rozmawiac.W końcu dziećmi chyba nie jesteście. Jak ona to wszystko widzi i czemu tak się nieładnie pogrywa.:niemoc
Jeszcze chyba takiej strasznej rzeczy nie zrobiła, nudzi się może albo specjalnie go podkręca. No albo z premedytacją to tak ciągnie. No i ociera to o takie już formy dziwne siłą rzeczy. Czytasz tam i co to ci daje tyle tylko że pewnie nie wskoczyli sobie do łóżka chociaż pewnie mogłoby już dawno. To ona ma zrozumieć cokolwiek że to co robiła nie było fer i przyjemne dla ciebie.
Samodestrukcja u Ciebie występuje.
Kończ tą farsę. Wiesz kim Ona jest i jak Ciebie traktuje. Jesteś statystą.
Masz jasne dowody. Zabieraj swoje zabawki z tej piaskownicy. Nie jesteś tam potrzebny.
Cytat
A po co mu to?