Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 47
Użytkownicy Online: Yorik

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,557
Najnowszy Użytkownik: Lunka0788
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
zdradziła bez wyjaśnień
Zdradzony przez żonęHej, Od jakiegoś czasu czytam Wasze historie. Przeczytajcie moją.
Bylismy ze soba 8 lat od 6 mamy dziecko. Poraz pierwszy ona wyprowadziła sie w 2018 roku do rodziców bo twierdziła ze jej zle w mieszkaniu i ze za blisko teściów mieszka mimo ze moi rodzice nie przychodzili do nas wcale a mieszkali ok 1 km od nas zwykle osiedle blokowisko. OK zeby ratować sytuacje sprzedałem mieszkanie zakupiłem dom zdala od miasta i rodzicow po roku ona sie wprowadzila przez ten rok mieszkala u matki twierdziła ze zalezy jej na budowaniu rodziny.
Wprowadzila sie we wrześniu 2019 do lutego 2020 bylo super jak za dawnych czasów.
Nagle w polowie kwietnia zaczęła cos krecic na pytanie chodz wybierzemy to czy tamto do domu zaczęła twierdzic sam sobie wybierz ja tutaj nie bede mieszkac.
Chodz na spacer do parku lasu na plac zabaw zawsze ta sama odpowiedz sam sobie jedz jestem zmęczona.

Dodam tylko ze ani sie nie klucilismy ani nic przemocy alkoholu innych używek nie bylo nigdy.

Od wrzesnia do lutego byly normalne relacje.
Od marca zaczęła spac na materacu na podłodze w osobnym pokoju mimo ze mielismy 3 kanapy spala osobno na materacu na podłodze na pytanie dlaczego ? nigdy nie odpowiedziala.
10 lipiec godzina 14 zaprosiła mnie wraz z dzieckiem na obiad ktory przygotowała dodam tylko ze w domu jedyne co robila to pachniała nikt do niczego od niej nie oczekiwał ani jej nie zmuszał nie gotowała nie sprzątała pełen luz. Zanim zrobila obiad miedzy czasie rozebrała materac na ktorym spala i schowala do pokoju pytam o widze od dzis bedziemy spac jak za starych czasów nie odpowiedziala nic. Wyjechalem do pracy na popołudniowa zmiane gdy wrocilem wszystko bylo juz spakowane wywiezione nie bylo juz ani jej ani dziecka na pytanie dokad sie wyprowadziłas odpowiedziała dowiesz sie w swoim czasu. Mimo ze o 14 jedliśmy obiad i nic nie zapowiadało jej wyprowadzki. OK pomyślałem ze wyprowadziła sie do rodziców chwilowy kryzys.

Minal tydzien podala mi adres pod ktorym mieszka zebym przyjechal po dziecko zajechałem po dziecko, dziecko opowiadała mi ze wczoraj bylo z mama u Rafala.
Jako ze Rafal to brat wydawało mi sie ze byla u brata wiec tematu nie drazyłem.
Kolejne spotkanie z dzieckiem dziecko mowi bylismy wczoraj u Rafala a wiesz tato ze Rafal ma basen. Zasiwecila mi sie lampka pytam córki wuja Rafal ? na co dziecko mowi nie mamy kolega on ma córkę Kasie i Stasia pytam a gdzie ich mamusia dziecko odpowiada w niebie. Z tego co sie dowiedziałem zmarła rok wcześniej.

Wiec sprawa wydala sie jasna.
Odprowadzam córkę mowie kto to jest Rafal ? ona zbladła zaskoczona odpowiada malarz malowal mi mieszkanie ktore wynajmuje to po co do niego jeździsz ? bylam sie rozliczyć za malowanie.

Jesteśmy miesiac po jej wyprowadzce dziecko opowiada mi ze Rafal odwiedza ich wieczorami, ze Rafal jezdzi z nimi na plac zabaw i ze jezdza do Rafala praktycznie codziennie.

Co najgorsze w tej historii ze zyla jak księżniczka nie robila nic przeszkadzało jej mieszkanie na 1 ulicy z teściami a od roku po przeprowadzce do domu 15 km od teściów a Rafal okazuje sie ze jest wdowcem z 2 dzieci mieszka z matka i czuje sie tam super.

Mam wrażenie ze to jakas fikcja i chwilowe zachlysniecie co robic dalej jak za pol roku Rafal ktory wydaje sie ze szuka miłości do sprzątania gotowania pilnowania dzieci kopnie ja w 4 litery. Powrotu nie planuje zbyt duzo nerwów mnie to kosztowało.

Spytalem ostatnio od kiedy sie z nim spotykała zeby powiedziala wprost czy dobrze czulem ze od momentu jak zaczęła spac na tym materacu odpowiedziała tylko ze niech to bedzie jej tajemnica.
Nadal twierdzi ze to nie kochanek tylko kolega natomiast w niedziele przez przypadek spotkałem ich jak jechali o 20:30 do jego domu razem a dziecko opowiada mi ze nocowali u Rafal.

Co o tym myślicie ?
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
aster dnia sierpień 11 2020 18:44:35
Nie stawiałeś jej żadnych granic w waszym związku, sama też nie umiała ich sobie postawić, więc żyła tak jak się jej podobało a Ty się na to zgadzałeś, wiedziała że zawsze ją przyjmiesz.
Wyhodowałeś sobie księżniczkę, no ale póki co męczy się z nią inny. Na razie nie wie on, że się męczy ale wyjdzie wcześniej czy później.

normalnyfacet dnia sierpień 11 2020 19:34:47
Pozwoliłeś jej wejść na głowę. Co Ty zrobiłeś z wiedzą o rogach?
Co o tym myślicie ?

Czas na adwokata i rozwód.
Tylko wcześniej sprzedaj dom bo jeszcze będziesz musiał jej połowę oddać.

Bakus dnia sierpień 11 2020 20:04:04
Poraz pierwszy ona wyprowadziła sie w 2018 roku do rodziców


po roku ona sie wprowadzila przez ten rok mieszkala u matki


Z czystej ciekawości zapytam przez rok czasu twoja żona mieszkała "u rodziców", z dzieckiem? Czy dziecko było z tobą czy z nią "u rodziców"? I nikt nawet z rodziny nie pytał ile te wasze ciche dni będą trwały??

Dodam tylko ze ani sie nie klucilismy ani nic przemocy alkoholu innych używek nie bylo nigdy.


To albo ktoś coś próbuje przemilczeć, albo już dawno powinniście się rozejść, sprawiedliwie zająć się opieką nad dzieckiem i przestać marnować sobie nawzajem czas, a zacząć szukać nowego partnera życiowego czy zastanowić się nad tym czego oczekujesz od życia.

Z twojego krótkiego opisu wychodzi na to że od co najmniej dwóch lat żony z tobą nie ma, dała Ci dziecko i poszła w boczny kąt, a tobie najwidoczniej nie przeszkadzało że przez rok mieszkała "u rodziców", czy kolejny rok spała w oddzielnym łóżku. Ty miałeś współlokatorkę, a nie żonę.

Jak wyglądały wasze relacje przed jej wyprowadzką? Od jak dawna było chłodno między wami? Dziecko planowane? Wpadka? Zapomniała wziąć tabletki? Ślub z miłości czy konieczności?
Przed ślubem podobnie ze sobą byliście jak z tego opisu co przedstawiłeś??
Jakieś zbliżenia przez te ostatnie dwa lata?

blebleblee dnia sierpień 11 2020 20:23:28
to nie relacja, od dawna, wychodowales sobie pasozyta, ktory teraz jak wspominali koledzy cie oskubie na odchodnym, zawola polowy majatku, alimentow na dziecko a mozliwe ze rowniez na siebie bo jej sie status zyciowy pogarsza, ona sie wyprowadza a ty w nagrode kupujesz nowy dom? dlaczego wtedy nie postawiles sprawy otwarcie, albo razem, albo rozwodzimy sie? zbierz dowody ze ona ma nowego faceta, szukaj dobrego prawnika i walcz o rozwod z jej winy, nie daj sie oskubac

Crusoe dnia sierpień 11 2020 21:00:52
Teoretycznie Sebastianie pozew rozwodowy mógłby ją otrzeźwić ale z tego jak to opisałeś wątpię.Oczywiście Ty decydujesz,ja bym się rozwiódł.

obserwator dnia sierpień 11 2020 21:23:58
No trochę to dziwne takie z opisu autora.. znaczy ,że nie zapaliła się przez ten czas nawet mała czerwona lampka?
Pełen luz poszła mieszkać do rodziców z dzieckiem ,nikt o nic nie pytał nawet jej rodzina ( teściowie ) ciebie o nic nie pytali tylko łyknęli to co ona im naopowiadała i sobie tak wszyscy żyli dalej szczęśliwie nie pytając co dalej z wami, co się dzieje ,dlaczego córka tak reaguje i nie mieszka z mężem jeśli ma warunki i nic złego się chyba nie działo w tym waszym małżeństwie?

Nie piłeś,nie biłeś,nie zdradzałeś ,psychiczny jakiś lub by jakieś toksyczne klimaty panowały w domu. Przyjeżdża się i rozmawia z teściami jeśli ona nie chce nic powiedzieć co jest grane i dlaczego tak się zachowywała/zachowuje.
Bo to przecież nie było normalne w końcu?

Takie sytuacje już powinny dawać człowiekowi wiele do myślenia co jest nie tak i co się dzieje niedobrego, nawet jak trzeba było jechać do teściów porozmawiać na poważnie co się dzieje z ich córką ,a twoją żoną.
No ,a jak nie wiadomo co jest grane to trzeba robić swoje dochodzenie bo to tak jest trochę jak w tej piosence... "że babę trzeba pilnować bo potem można już tylko żałować".
Czyli ktoś musiał pracować na te wszystkie udogodnienia ,ona pracy się jakiejś imała w tym czasie czy pilnowała domu, dziecka no i mając dużo wolnego czasu dla siebie? ( w przenośni znudzona żona i matka..).

Odeszła do kolesia ,który mieszka z rodzicami , nie bogacz o posturze adonisa,światowiec z Jaguarem w garażu?
To faktycznie musi być miłość ale to początki zawsze są takie piękne i uniosłe jak tam piszą wyżej w komentarzach potem się zacznie proza życia szarości dnia codziennego i opadną motyle. No i faktycznie może być tak ,że będzie ci drapać do drzwi z przeprosinami za jakiś czas albo wróci do rodziców.
No ,a na materac uciekła tobie bo chciała być tylko jego znaczy już była emocjonalnie no i pewnie fizycznie już też.
Nie powie ci tego bo potrafią fajnie kłamać kobiety w takim stanie albo odwracać kota ogonem ,a ty taki niedomyślny przecież jesteś.
Zamiast bujać w obłokach było z nią rozmawiać zadając konkretne pytania dla niej co poszło nie tak w waszym związku , z wami, co jej nie pasowało,nie odpowiadało,kulało ,że zrobiła co zrobiła z takim działaniem. Oczywiście prosząc ją o szczere odpowiedzi ,a nie zamydlanie oczu czy odwracanie kota ogonem jak zazwyczaj to robiła. Inaczej powinieneś już przestać być naiwny po takim czasie.

Może to było problemem właśnie ,że wziąłeś ją sobie taką jaka jest i zapewniłeś tyle no ale dla niej i tak to było za mało widocznie.
Bo co nie robiłeś to i tak było za mało ,no ale jednak robiłeś i nie doceniała tego jakoś za specjalnie. Inny by uderzył pięścią w stół i taką starał się przytemperować czy zmobilizować do bycia bardziej życiową jak przystało na żonę i matkę?

Ty pół roku nie czekaj na nią bo to bez sensu takie czekanie tylko trzeba siadać i rozmawiać szczerze kto czego chce i oczekuje ,jak to ma przebiegać w dalszej perspektywie życia i albo w lewo albo w prawo. Rodzicami można być dobrymi już nawet po rozwodzie mieszkając pod innym dachem.
To samo z naprawą czegokolwiek to już jest raczej trudniejsze zadanie do wykonania jeśli by w ogóle przyszło do głowy cokolwiek naprawiać jak nawet nie wiesz co kulało u was. Zwyczajnie poznała pana i tak samo jakoś poszło do przodu on bidulek bo żona mu zmarła ,ona go pogłaskała i pocieszała no i tak się bujają pewnie. Całe te jej działania z materacem,wyprowadzką to jest jej decyzja i to ona naważyła bigosu na własne życzenie. O miłość się nie skamle czy błaga na kolanach bo to tylko i tak sprawi ,że nie będzie miała do ciebie szacunku, zresztą poczytaj sobie tu te historie na tym portalu i wielu to zrozumiało dopiero po czasie jak się upokarzali ,błagali ,próbowali cokolwiek naprawiać ,a i tak to wszystko z marnym skutkiem owocowało bo druga strona jeszcze bardziej uciekała i nie miała szacunku do danej osoby.

O siebie musisz powalczyć ,masz dziecko, ty byłeś głową od kasy i wydatków to też to musisz zabezpieczyć jakoś jeśli macie wspólnotę małżeńską. Niech się inny z nią bawi teraz albo męczy potem jak tak sobie wybrała i będzie przy tym obstawać.

blebleblee dnia sierpień 11 2020 22:15:03
moim zdaniem skoro ona wynajmuje mieszkanie, a nie mieszka u nowego love, i jednoczesnie usilnie utrzymuje swojego nowego love w tajemnicy przed toba to sytuacja wyglada prawdopodobnie tak; facet mieszka u rodzicow i oni maja na niego duzy wplyw, pasuje jemu mezatka chetna do figli, ale on nie kwapi sie z deklaracjami, dlatego i ona nic nie mowi do ciebie o rozwodzie, prawdopodobnie kluczowa jest opinia jego rodzicow w tej sprawie, dlatego ja bym proponowal spotkanie wspolne,z jego rodzicami, zajedz do nich i zapytaj jak to jest ze syn przyprowadza mezatke z dzieckiem do domu, chybba pora aby to jakos wszystko ustatkowac waszym rzowodem, ich weselem, oni teraz maa super zabawe, ale ty te pania masz w dowodzie jako zone i pora uregulowac to wszystko

Romanos dnia sierpień 11 2020 23:08:00
Skoro nie wiesz "dlaczego", a ona nie chce Ci tego powiedziec, odpowiedzi musisz poszukac sam.
Rowniez w sobie.
Byc moze jest po prostu "znudzana pinda", ktorej nadmiar wolnego czasu uderzyl do glowy, a moze...
A moze Sebastianie z jakis powodow uciekla od Ciebie?

dirty dnia sierpień 12 2020 07:27:13
Sebastian - co do tęgo co z Twoim związkiem głosów już pare masz i w większości dość trafnych, choć może momentami bolesnych. Chciałbym Twoja uwagę skierować jednak na przyczyny dla których nie stawiasz, żadnych granic, nadskakujesz, dajesz się nadużywać? Co jest powodem tej sytuacji? Jak wyglądało Twoje dzieciństwo ?

sebastian1985 dnia sierpień 12 2020 12:56:42
Hej całe szczęście w tej historii że dom jest na mnie i mieliśmy rozdzielność majątkową to jedyny plus tej całej historii. Pamiętam jak namawiała mnie na zakup domu 50:50 żeby czuć się jak u siebie ale to był tylko pretekst gdyż chciała 50:50 przy czym wkład jej 0 zaproponowałem jej wspólny kredyt odmówiła więc wziąłem całość na siebie jako że dysponowałem gotówką.

Kupno domu to nie nagroda traktowałem to raczej jako inwestycje w przyszłość rodziny natomiast nie ma co ukrywać dom zawsze sprzedać można i tutaj żadnych strat nie ma.
Jeśli chodzi o czerwoną lampkę przez rok jak mieszkała u rodziców byłem przekonany że nikogo nie ma i tak było.
Jeśli chodzi o teściów nie miałem z nimi kontaktu i do dziś nie mam zupełnie są oderwani od rzeczywistości.

Natomiast w mieszkaniu u matki nie widzieli oni nic złego gdyż zaraz jak się urodziło dziecko matka która przez okres porodu milczała strasznie zaczęła się wtrącać we wszystko kupili sobie duży dom tak jakby przygotowywali się żeby do nich wróciła w role sprzątaczki itd. ja jej to zawsze mówiłem że ludzie na starość nie wynoszą się z bloku 48m2 do domu 300m2.

Prawdę mówiąc odpowiedzi nie mam do dziś dlaczego tak się stało.

Moje dzieciństwo jak najbardziej szczęśliwe. Jej nie do końca matka gnębiła ojca.

Komentarz doklejony:
Jeśli chodzi o rogi o tym dowiedziałem się od dziecka gdy zaczęło wspominać o koledze mamy nigdy wcześniej nie wspominało więc też nic nie wiedziało.

Dopiero teraz po czasie jak czytam artykuły 10 objawów które mogą świadczyć o zdradzie pokrywa się 9 smiley

Komentarz doklejony:
Odeszła do pana który wogóle do niczego mi nie pasuje
1) ma 2 dzieci
2) mieszka z matką
3) brak wykształcenia
4) jest malarzem

Kompletnie to ubija mi jej wyobrażenie o wygodnym życiu.

Komentarz doklejony:
Kompletne zaprzeczenie wszystkiego miała uczulenie na teściów którzy jej nie odwiedzali, nie nadawała się do niczego (2 lewe ręce) wieczne zmęczenie.
Jak sobie uświadamiam że będzie tam mieszkać z teściową wychowywać 2 obcych dzieci pełnić role kucharki sprzątaczki to aż jestem pełen podziwu.
Wiadomo powrotu już nie ma ale zastanawiam się co jej się w głowie namieszało to wygląda na jakiś akt desperacji.

Komentarz doklejony:
Jeśli chodzi o jej prace, jest prawnikiem więc pracowała normalnie natomiast na pytanie chodź do stołu pogadamy oco chodzi odpowiedź zawsze była taka sama nie mam czasu jestem zmęczona to ty nie wiesz ? ty nic nie robisz.
Moje nic nie robienie polega na tym że pracowałem na rodzinie po 13h dziennie żeby mieli wszystko zapewnione.

Komentarz doklejony:
nadskakujesz Nie
dajesz się nadużywać - wogole

Zawsze mowila ze kolezanki to maja lepiej bo maja wszystko ale ja mialem w poswiadomosci po jej wyprowadzce na rok ze ona musi czuc ze nie bede spełniał jej zachcianek typu zakup auta itd. wiec jesli chodzi o te kwestie trzymałem ja krotko.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
zdradziła, nie wyjaśniła
Zdradziła i odeszła do innej
Zdradziła mnie z Kuzynem
Zdradziłam i po tym dowiedziałam się że on wcześniej to zrobił
Zdradziłem wirtualnie
Mąż zdradził i twierdzi, że nigdy mnie nie kochał
Mąż zdradził drugi raz
Mam przypuszczenie ze zona mnie zdradziła
Zdradziła mnie dla zdradzonego.
Jak grom z jasnego nieba .Zona mnie zdradziła
Zdradziłam męża
Zdradził i żałuje
Mój chłopak zdradził...
Jak sobie poradzić z myślą, że się kogoś zdradziło?
Zdradziłam po 2 tygodniach
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada emocjonalna help
Proszę o opinię
Niby nowy rozdział, ...
Witam
Mąż zdradza mnie z i...
Dowiedziałem sie o z...
To nieprawdopodobne
Nie radze sobie ...s...
Prawie 4 lata po zdr...
Kolejny uszczęśliwio...
Zazdrosc
dlaczego
Złe decyzje
"Nie moge tego kontr...
Jak nie rozpamiętywa...
Dylemat moralny.
Zdrada emocjonalna
zdradziła, nie wyjaś...
Gdy zaczyna pojawiać...
Zdrada z rehabilitan...
Potrzebuje porozmawi...
głupia ja
Zdradzony po 20latach
Udręka na trzy serca...
Podzial majatku
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Wadowice
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info