Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 42
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,202
Najnowszy Użytkownik: Northman
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdrada chlopaka
Zdradzona przez partnera/chłopakaPo kilku miesiącach niemal idealnego związku wyjechałam za granicę do rodziców na 1,5 msc. W tym czasie mój chłopak przez (wg niego) 2-3 tygodnie popisywał z kobietą, z którą go koedyś wiele łączyło. Dodam, że nie były to rozmowy o pogodzie, a o tym co kto by komu zrobił w łóżku.... było tego sporo. Trafiłam na to, gdy przeglądałam jego telefon po powrocie.
Zdecydowałam się wybaczyć. Powiedział, że był pogubiony, że z tamtą kiedyś go wiele łączyło.
Po roku odkryłam, że znowu były jakies wiadomości - widziałam jej numer na billingach. Zapytałam go, nie ujawniając swojej wiedzy, czy miał z nią kontakt. Odpowiedział, że tak - że wysłał jej zyczenia urodzinowe i chwilę pogadał. Chciałam zobaczyć wiadomości - usunął.
Dodam, że łącznie wiadomości tych było z 20-parę z dwóch dni.

Przez to ustawicznie mam obawy, że on z kimś pisze. Na dźwięk wiadomości dostaję schiz. Gdy nie rozmawiamy w ciagu dnia, gdy jesteśmy osobno, mam wrazenie, że on z nią rozmawia. Albo z jakąś inną ( bo np z dziewczyną, z którą zaczynał się spotykać przede mną popisywał czasem jeszcze po tym, jak zaczęliśmy byc razem).
Cały czas żyję w lęku i napięciu, że to wróci...

Ktoś coś..?
Komentarze
mietek dnia lipiec 09 2019 20:04:45
postaw go do pionu I niech sie ogarnie, ty czy idzie na boki, jak zacznie pajacowac ze to tylko pisanie, powiedz ze w takim razie ty tez sobie znajdziesz chetnego

poczciwy dnia lipiec 09 2019 20:21:17
Powiedział, że był pogubiony, że z tamtą kiedyś go wiele łączyło.

A Was co łączy poza tym, że jesteście parą?

Yorik dnia lipiec 10 2019 11:23:35
A w jakim wieku jesteście ?

Ann10 dnia lipiec 10 2019 17:44:24
Ja 25, on niewiele wiecej. Co nas łączy ? Wspólne plany, wyjazdy w góry, chociaż nieco zaniedbane ostatnio. Obydwoje interesujemy się piłką. To chyba tyle?

Komentarz doklejony:
Mamy tez podobne poglądy, spojrzenie na świat. Lubimy podróżować razem, odkrywać nowe miejsca, równie dobrze jak i wyjścia do teatru czy posiady w domu

Romanos dnia lipiec 10 2019 18:20:35
Czy fajny kumpel musi byc od razu partnerem zyciowym?
Wiesz...
Te jego rozmowy z byla dziewczyna poszly "troche" za daleko.
Nie widze nic niestosownego, by z okazji urodzin, imienin, swiat pamietac o w sumie niegdys bardzo bliskiej nam osobie (zwlaszcza jesli rozstali sie bez nienawisci), ale rozmowy o - nawet hipotetycznym - wspolnym seksie w przyszlosci?!
To juz mocne naduzycie w stosunku do Ciebie.


Yorik dnia lipiec 13 2019 18:17:17
Ann10, jesteś szczęściarą, bo planujesz dopiero swoje życie i zwróciłaś uwagę na bardzo ważną rzecz a oprócz tego szukasz rozwiązań, bo czujesz, że Cię to przerosło. Masz szansę nie obudzić się z ręką w nocniku po paru latach jak większość z nas; Większość z kobiet klasycznie w takich sytuacjach nie odpuszcza i przystępuje do zmiany faceta, do podporządkowania go pod siebie przez kontrolę lub wymuszanie tego co im pasuje. Tak właśnie zaczyna się początek odroczonego końca a najpierw zabawy w policjanta i złodzieja.

Po kilku miesiącach niemal idealnego związku wyjechałam za granicę do rodziców na 1,5 msc. W tym czasie mój chłopak przez (wg niego) 2-3 tygodnie popisywał z kobietą, z którą go koedyś wiele łączyło.

Bardzo dobrze, potraktuj to jako Wasz test. Inaczej byś się tego nie dowiedziała.
Odpowiedz sobie na pytanie, czy Ty też w tej sytuacji byś tak zapełniła miejsce po nim wiedząc, że on jest wobec Ciebie w porządku? Nie unikała byś sytuacji, które mogą popsuć waszą relację lub ją nawet niechcący zmienić, pogorszyć lub z hukiem zakończyć? To nie są rzeczy, których się nie wie, można co najwyżej udawać głupa a kogoś uważać za naiwniaka;

Temat byłych to długa historia, ale głównie trzeba pamiętać o tym, że z byłymi w ciągu paru minut można wejść w to co było przyjemne, np. wejść do łóżka. Wystarczy tylko to przywołać a bariery znikają, nie trzeba nic przełamywać, lęki, wstyd i wątpliwości nie istnieją; Byłą czy byłego bardzo łatwo uwieść i jeśli ktoś ma mózg krewetki to bardzo łatwo da się wykorzystać; chociażby po to by ktoś sobie udowodnił, że jest ważniejszy niż następna;

I w sumie nie ma nic złego w kontaktach z byłymi gdy emocjonalnie relacja została zakończona, ale o tym dobrze wie tylko on. To on dokonuje wyboru. Nie zmusisz go by o Ciebie dbał czy o waszą relację, za to jest odpowiedzialny właśnie on tak samo jak Ty nie mając jego kontroli przez 1,5 miesiąca odpowiedzialna byłaś za utrzymanie Waszej bliskość ale tylko ze swojej strony, w tym co zależało od Ciebie.
Nie ma szans związek, gdy jedno drugie musi pilnować bo to jest zmuszanie kogoś do czegoś wbrew jego woli. Dwie osoby muszą dbać o to co wspólne i żeby nie było gorzej tylko lepiej.

Dodam, że nie były to rozmowy o pogodzie, a o tym co kto by komu zrobił w łóżku.... było tego sporo. Trafiłam na to, gdy przeglądałam jego telefon po powrocie.

Jeśli to nie były żarty o czym to świadczy? o tym, że tamta relacja nie została zakończona, do tego tęsknią, ma większą wartość niż z Tobą a Ty jesteś bo tak jest z jakiegoś powodu wygodnie.

Powiedział, że był pogubiony, że z tamtą kiedyś go wiele łączyło.
Po roku odkryłam, że znowu były jakies wiadomości - widziałam jej numer na billingach.

Ta sytuacja nie była by zła, gdyby wyciągnął z niej prawidłowe wnioski, poznał siebie, swoje słabości i z nimi walczył, a wiedząc już co go przerasta i jakie to może mieć złe konsekwencje, ryzykownych sytuacji unikał. To, że z kimś wiele łączyło to żadne wytłumaczenie, tylko ostrzeżenie, że ma to dla niego większą wartość niż relacja z Tobą. To, że się pogubił to bełkot. Co takiego się zadziało, że się pogubił? To, że nie był przez Ciebie kontrolowany? Po jakim czasie bez ciebie się gubi, po tygodniu, miesiącu ?

Zapytałam go, nie ujawniając swojej wiedzy, czy miał z nią kontakt. Odpowiedział, że tak - że wysłał jej zyczenia urodzinowe i chwilę pogadał. Chciałam zobaczyć wiadomości - usunął. Dodam, że łącznie wiadomości tych było z 20-parę z dwóch dni.

Może miał coś do ukrycia a może nie. Nie ma znaczenia. Może ukrywa treści ale przede wszystkim to, że jest blisko niej.

Przez to ustawicznie mam obawy, że on z kimś pisze. Na dźwięk wiadomości dostaję schiz. Gdy nie rozmawiamy w ciagu dnia, gdy jesteśmy osobno, mam wrazenie, że on z nią rozmawia. Albo z jakąś inną ( bo np z dziewczyną, z którą zaczynał się spotykać przede mną popisywał czasem jeszcze po tym, jak zaczęliśmy byc razem).
Cały czas żyję w lęku i napięciu, że to wróci...

Zobacz co się stało; Zobacz co z Tobą zrobił, jak łatwo Cię podporządkował, ustawił relację; Ty zajęłaś się nim ograniczając siebie, zapominając o sobie, swojej "wolności", a on poszerza swoją. Nawet nie zauważyłaś, ze to nie jest Twój problem i nie Ty go powinnaś rozwiązać. Dałaś się zmanipulować i ustawić w pozycji, że to Tobie na nim dużo bardziej zależy. Przez niego masz lęki o niepewność jutra. To Ty latasz za nim jak frajerka a on będzie robił co chce. A przez lęki będziesz wychodzić na wariatkę, która tresuje faceta bo coś się Ci ubzdurało. Tym bardziej będzie miał Ciebie dość i od Ciebie uciekał; a Ty już pewnie nie wiesz co jest prawdą a co nie i przestajesz ufać swoim zmysłom.
Na koniec się dowiesz, ze to Ty jesteś wszystkiemu winna, bo zazdrosna i ograniczałaś go w "byciu" z innymi.

Zamiast za nim latać powinnaś się odsunąć po takim numerze. To nie Ty powinnaś za nim latać i drżeć, ze go stracisz, tylko on drżeć, że Ciebie straci;
I skoro masz potwierdzenia, że nie dba o Was to powinien, bo Ty za niego nic nie zrobisz. Wymuszając tylko pogarszasz sytuację.

To chyba powinno być tak jak np. z alkoholem. Mogłeś, ale jak nie potrafisz pić, udowodniłeś, że małpiego rozumu dostajesz, to w ogóle nie powinieneś. I to Ty masz tego pilnować, bo to nie jest mój problem a na tym tracę.
Mógł utrzymywać kontakty z byłą? mógł. Nadużył ich, nadużył swojej "wolności". Widocznie nie były na tyle cenne, by ryzykować ich całkowitą utratą, a to właśnie sam od siebie powinien zrobić, by utrzymać związek przez zminimalizowanie realnego uzasadnienia Twoich lęków. Skoro tego nie zrobił, to chyba wszystko w temacie...on już dokonał wyboru;

Co nas łączy ? Wspólne plany, wyjazdy w góry, chociaż nieco zaniedbane ostatnio. Obydwoje interesujemy się piłką. To chyba tyle?

Mamy tez podobne poglądy, spojrzenie na świat. Lubimy podróżować razem, odkrywać nowe miejsca, równie dobrze jak i wyjścia do teatru czy posiady w domu

Jakoś nie ma tu nic jak Wam układa się w łóżku. Może znacznie lepiej mu było z była i dlatego do niej ciągnie. Wiesz coś o tym?
I fajne rzeczy wymieniłaś, ale czy czasem Ty tego nie masz tylko z nim, bo jest taki wyjątkowy a on spokojnie może mieć to wszystko z każdą lub nie ma to dla niego znaczenia, bo dobre bzykanko jest ważniejsze;
Masz obiektywną wiedzę na temat przyczyny rozstania z byłą?

Możliwe, że właśnie tym Cię uzależnił i doskonale wie, jak Ci na tym zależy. Paniki dostajesz na myśl o rozstaniu a on nie ma żadnych problemów z robieniem rzeczy, które mogą zakończyć wasz związek w każdej chwili; Wie, że za nim latasz, kontrolujesz, tyle energii na niego zużywasz, żyjąc jego życiem, więc tak Ci na nim zależy, że nawet jak go na innej przyłapiesz w trakcie orgazmu to podąsasz się a i tak się z tym pogodzisz, bo nie potrafisz stawiać granic gdy ktoś Cię rani, nie umiesz dbać o siebie; Nie sądzisz, że najwyższy czas zdać sobie z tego sprawę i nad tym popracować ?;

Im bardziej Tobą poniewiera tym bardziej pokazujesz, że Ci na nim zależy, nawet tym, że dostajesz schiz. A to dopiero początki, bo to on ma władzę nad Tobą nie Ty nad nim. Uzależniłaś się, nabyłaś lęków, które zaburzają Ci trzeźwe myślenie; o taki związek Ci chodziło ?

Możliwe, że jakiś czas będzie z inną i z Tobą planował sexspotkanie i będziesz z tego powodu szczęśliwa jak teraz tamta, że pamięta, ewentualnie przeleci od czasu do czasu, możliwe?

Szacunek do samej siebie i ostre Granice bezpieczeństwa nawet gdy to oznacza koniec; dużo więcej stracisz pozwalając na ich przekraczanie; nie można dawać więcej niż samemu się otrzymuje; dajesz więcej przekonana że zostanie to docenione jaka jesteś zarąbista, bo Ty byś doceniła? nie będzie; to pułapka Twojego Ego, życzeniowość; Ustępujesz, usprawiedliwiasz ucząc go, że mu się coś należy bez dawania tego samego w zamian. Twoje wybaczenie na miękko, bez postawienia ostrych granic tak zadziałało; Albo nie zrozumiał czym ryzykuje albo mu to wisi, bo ma naiwniarę z którą sobie poradzi (lekko poszło), bo ta zrobi wszystko, tylko żeby jej wyjątkowy książę nie zostawił;

Dbanie i przeżywanie intymności/podnieceń/bliskości jest czymś co powinno zacieśniać więzi w związku i zwiększać bezpieczeństwo jutra, bo to silna składowa utrzymania więzi a dla niektórych "miłości". Szukanie przeżywania tego z innymi osobami, to rozluźnienie jak nie zerwanie więzi przez zaproszenie kogoś do waszej relacji, narzucenie życia w trójkącie bez twojej wiedzy, pozwolenia czy ochoty, zabranie bez pytania czegoś co jest przynależne Tobie. Niszczy to zaufanie, bezpieczeństwo i budzi lęki aktywując mechanizmy ostrzegawcze i obronne; Odstraszenie konkurencji czy zamknięcie kogoś w klatce w wyjątkowych przypadkach na chwilę jest uzasadnione ale wcale nie rozwiązuje problemu.

amor dnia lipiec 14 2019 21:16:30
Wspólne plany, wyjazdy w góry, chociaż nieco zaniedbane ostatnio. Obydwoje interesujemy się piłką. To chyba tyle?

Mamy tez podobne poglądy, spojrzenie na świat. Lubimy podróżować razem, odkrywać nowe miejsca, równie dobrze jak i wyjścia do teatru czy posiady w domu

mówisz o wspólnych zainteresowania i ogólnych poglądach;
a nic nie wspominasz o Waszym intymnym świecie (i nie mam tu na myśli sfery seksualnej), macie taki tylko swój intymny świat, niedostępny dla nikogo innego? taki tylko Wasz?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Zdrada internetowa
Zdrada mężą
Zdrada w pracy
Zdrada po 10 latach małżeństwa
Zdrada
Czy to zdrada ?
Czy to już zdrada??
Zdrada Narzeczonego
Zdrada czy oszustwo,?
Zdrada z rehabilitantem
Interesujące info - zdrada
Zdrada po 17 latach zwiazku
Zdrada emocjonalna ale.. poczytajcie sami. Szok.
Internet a zdrada........
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie śpij, bo Cię okr...
Zdradziłem wirtualnie
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Zdrada chlopaka
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info