Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ leon_123

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 61
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,166
Najnowszy Użytkownik: Vanbahl
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Co dalej?
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Co dalej?
Intercyza,umowny podział majątku a rozwód
Zdradzony przez żonęJeszcze 4 tygodnie temu nie wiedziałem że są takie portale.
Nigdy mi do głowy nie przyszło że będę pytał co dalej?
Miałem świetne życie,śliczną kochającą żonę ,parka wspaniałych dzieci,dobrze płatna praca,piękny dom itp.
Niedawno,w jednej chwili świat mi się zawalił.
Tuż przed swoimi 40 urodzinami moja żona pojechała na 2 dni odwiedzić koleżankę. Zawsze jej ufałem,niczego złego nie podejrzewałem. Pech chciał ze tego dnia mialem stluczkę samochodem i potrzebowałem pewnych danych. Nie mogłem sie do niej dodzwonić. To samo nastepnego dnia. Gdy wróciła wieczorem to ze złością zapytałem czy na pewno nocowala u koleżanki. Zażadalem nr telefonu bo powiedzialem ze to trzeba sprawdzić,podała go,zadzwoniłem ale rozłączyłem sie po 2 sygnałach bo pomyślałem co ja wyprawiam. Przecież znamy sie od 22 lat, jestesmy 18 lat po ślubie...
Poszedlem z psem na spacer a po powrocie zobaczyłem że w sypialni leży jej obrączka. Zapytalem co to znaczy a ona wypaliła ze chce rozwodu. Powiedziala ze mnie nie kocha juz od dawna.Że ma romans z dwudziestoparolatkiem i to jego kocha. Chce odejść
Nie znam słów jakimi mógłym opisać co wtedy poczułem.
Szok,niedowierzanie. Zaczelem wypytywac o szczegóły i dziś żałuję że to zrobiłem. Dobiła mnie kompletnie...
Potem była głośna awantura,grożby i szarpanina o jej telefon. Teraz żałuję swojej reakcji,bylem jak w amoku.
Nie spalem cała noc, nie spalem jeszcze przez kolejne 3. Miałem różne myśli,samobójcze też. Od psychiatry dostalem Xanax,trochę mnie wyciszył.
Teraz wiem ze glupio postapilem ale zaczelem ja prosić by nie odchodzila, zebysmy spróbowali terapi małżeńskiej. Płaszczyłem sie przed nia i prosiłem o ostatnią szansę dla naszego zwiazku. Powoływałem sie na dobro dzieci.
Ale jej na tym nie zależalo, chciala natychmiast sie spakowac i wyjechać do niego. Ja mialem zostać z dziećmi dla ich dobra,bo szkola,bo rodzina i przyjaciele itp.
Umówiliśmy sie poczekać do końca roku szkolnego aby nasze dzieci /nastolatki nie zawaliły szkoły, a po drugie akurat musiałem wyjechac na 1,5 miesieczny kontrakt. Poki co to tajemnica ,boje sie ze gdy to wyjdzie na jaw to ona nigdy do nas nie wróci.
Myslalem ze jak dam jej dystans,troche czasu to ona sobie wszystko przemyśli. Niestety ona odlicza dni konca czerwca i nie zamierza zmienic swojej decyzji, chce przed wszystkimi sie ujawnic i wyjechać do niego.
Wiem ze moze to naiwne ale ja dalej ja kocham,chce jej wybaczyć.
Prosze poradzcie mi co powinienem zrobic.
Wiem ze nie moge jej zmusic do niczego ale nie potrafie przestać ja kochac. Chce walczyc o nas do końca,chcę ratować moją rodzinę
Komentarze
Strona 1 z 19 1 2 3 4 > >>
poczciwy dnia maj 11 2019 06:47:22
Darius,

Zacznę od końca - piszesz, że chciałbyś jej wybaczyć. To nie Ty chcesz jej wybaczyć a Twoje emocje, szok, strach kierują Tobą. Kiedy opadnie kurz na chłodno ocena Twojej żony a i miłość, którą do niej deklarujesz może się diametralnie zmienić.
Masz rację, nie masz na nikogo wpływu, dlatego już dziś zacznij pracować nad sobą - nie, nie po to aby ona wróciła do Ciebie, tylko po to aby wyciągnąć wnioski na przyszłość i między innymi w kryzysowych sytuacjach nie panikować.
Wiem, łatwo się mówi, emocje które Ci teraz towarzyszą chcą Cię rozsadzić, ale chcę Cię uspokoić - życie po zdradzie istnieje, mało tego za jakiś czas może się okazać, że dostałeś szansę od losu.
Co do żony to nie próbuj jej zatrzymywać na siłę. Ona już wybrała. Czy dobrze? To się okaże za jakiś czas.Ty jednak wówczas powinieneś być już w zupełnie innym miejscu. Kobieta w amoku jest nie do zatrzymania, a żadne rozsądne argumenty nie mają prawa działać. Czytaj historie tutaj na portalu to zrozumiesz o czym piszę.
Czy masz jakieś dowody jej rozwiązłego życia aby się zabezpieczyć?

Darius dnia maj 11 2019 07:20:35
Dziekuję"poczciwy".
Po napisaniu tego posta nie mogłem zasnąć przez całą noc. Emocje wróciły prawie jak na początku. Moja niewierna żona nie jest złą osobą,nasze małżeństwo było naprawdę udane. Może nieidealne ale czy takie istnieją?
Sama sie do wszystkiego przyznała. Podobno znają się z sieci od ponad roku,kilka razy się spotykali w realu ale swój romans skomsumowali dopiero niedawno. Powiedziała ze specjalnie mnie zdradziła i pierwszego wieczoru po powrocie mi o tym powiedziała zebym nie walczył, bo wiedziala ze jestem gotów na wszystko aby ratować nasz związek.
Powiedziala mi w ktorym hotelu sie bzykali/ona płacila za hotel ,tzn ja bo żona od pół roku nie pracuje. Miala ogromne stresy w pracy,skończyła u psychiatry,leczenie które trwa do dziś itd. Namówiłem ja by zostawiła tę toksyczną pracę, żeby sie zajeła domem i dziećmi. Ja dobrze zarabiam ,niczego nam nigdy nie brakowało. Miała wszystko w tym moją miłość czas i poświęcenie.
Nie wiem co robiłem źle. Tak bardzo się starałem dla niej i dzieci. To był cały mój świat. Nie moge zrozumieć jak można tak nagle się zmienić, wymazać 22 lata zwiazku dla jakiegoś gnojka? Nie chcieć ratować naszej rodziny? Wróciłem do Boga,dużo sie modlę ale wciąż nie znajduje odpowiedzi.
Mam tylko nagrane 2 rozmowy z nią co dalej robimy,tylko ona na tych nagraniach niewiele mówi. Ona teraz wcale nie chce ze mną rozmawiać.
Mam tez to wszystko co pisze do mnie, tam wprost jest o ich romansie. Poza tym wbrew ustaleniom ze mną powiedziala synowi. Przyznąla sie do romansu. Syn sie zalamal ,nie chodzi do szkoly czego sie obawialem. Podobno od poniedzialku pójdzie. Ja jestem obecnie za granicą, bardzo daleko od Polski ,wracam za 5 tygodni. Staram sie nie pisac do niej a jedynie do dzieci. Jest mi ciężko,sam sie dziwię sobie jak mocno mi na niej zależy

dirty dnia maj 11 2019 07:21:42
Tak jak napisał Poczciwy nie ma sensu nawet zatrzymywanie jej na sile.
Jak chcesz wybaczyć jej jeśli ona tego nie chce ?
To wybacz ale pamiętaj, ze to nie oznacza Was, ze oznacza rozejście. Dalej chcesz?
Szok szokiem - ale zadbaj obecnie o siebie. Na pierwszej stronie portalu sa tzw. 34 kroki - to takie porady jak zachować się w tej sytuacji, jak zdystansować się i ochronić godność którą z rozpaczy jesteśmy wstanie poświecić wraz z sobą.
Zacznij je stosować - już nie dla niej, dla Was dla siebie (może w głowie niech Ci przyświeca świadomość, ze są jeszcze dzieciaki).
Prócz psychotropów warto byś rozmawiał, pracował nad swoimi emocjami - terapia jest dobrym rozwiązaniem wiec poszukaj pomocy ... jesteśmy tez my ale nic nie wyklucza się wzajemnie..

Darius dnia maj 11 2019 07:40:45
Dziekuje dirty. Dlatego tu sie zarejstrowałem , chcialem sie wygadać,poradzić .Nikomu nie mówię bo boje sie ze jak rodzina,znajomi sie o tym dowiedzą to ja potępią i ona do mnie nie wróci. Mieszkamy w małym mieście.
Obecnie jestem w pracy i nie mam dostępu do lekarzy. Byłem 2 razy u psychologa przed samym wyjazdem,chciałem by pojechała ze mną ale ona tylko kazała wypytać w jaki sposób najłagodniej to przekazać dziecią. Dwaj rózni psycholodzy doradzali aby powiedzieć im prawdę. Że ona musi to wziąść na s klatę. Teraz jak wygadala sie starszemu synowi i po jego reakcji, jest zła na mnie że powiedziałem ze musimy powiedziec im prawde. Tylko ze to miało nastąpić po moim powrocie,po rozdaniu świadectw. Chcialem być przy tej rozmowie. Świat mi się wali i nie wiem co dalej

piotr73 dnia maj 11 2019 09:05:56
Witaj Darius.
W pełni się zgadzam z tym co napisali poczciwy i dirty. Siłą do miłości nikogo nie zmusisz. A już na pewno nie kobietę, która już wybrała sobie oblubieńca. Niestety nie Ciebie. Z jakiś powodów, być może Tobie wiadomych lub nie, matka Twoich dzieci zapragnęła zacząć życie od nowa - zupełnie od nowa, odcinając się od poprzedniego - w jej mniemaniu gorszego.

chciala natychmiast sie spakowac i wyjechać do niego. Ja mialem zostać z dziećmi dla ich dobra,bo szkola,bo rodzina i przyjaciele itp.

Darius. Jeśli matka porzuca swoje dzieci dla kochasia tzn. że decyzje już podjęła. Nie zmienisz tego. Nawet nie próbuj, bo wykończysz siebie. Osobiście znam taki przypadek. Kobieta porzuciła trójkę dzieci, męża, dom i wygodne życie (bardzo wygodne życie) dla gościa z depresją i nieciekawą przeszłością. Nie mówię tego aby Ciebie zdołować do reszty, ale żeby pokazać że klamka już zapadła.

Jak tylko to możliwe bądź jak najwięcej przy dzieciach. Zbieraj wszelkie dowody zdrady, odetnij ją od kasy, załatw sobie adwokata i najważniejsze: zacznij myśleć o sobie! Rób cokolwiek: bieganie, rower, basen, cokolwiek byleby nie myśleć. Choć to ostanie praktycznie jest niemożliwe.
Wyciągaj wnioski z historii ludzi tu piszących. Pewnie dostaniesz wiele rad, porad z którymi możesz się zgodzić lub nie. Jednakże wszyscy tutaj życzą Tobie jak najlepiej.
Trzymaj się.

aRESt dnia maj 11 2019 09:33:50
Darius pisz do woli i poprzeglądaj forum. Jest tu sporo podobnych historii a schemat praktycznie zawsze ten sam. Wydaje nam się że jest zajebiście a tu nagle zonk. Brak komunikacji, inne braki, niedojrzałość... Powodów takiego obrotu sprawy mogą być setki. Na chwilę obecną dla Ciebie liczy się tu i teraz. Narazie nie myśl o tym co mogłeś robić nie tak. Na rachunek sumienia może jeszcze przyjdzie czas kiedy zmieni się nieco układ sił. Bierz się w garść i przygotuj że od "zaprawionych w boju" dostaniesz tu raczej pozytywnego kopniaka niż będziesz głaskany po głowie jaki to jesteś biedny. Z resztą Twoja Pani teraz ma też kogo innego do głaskania. Wszystko wskazuje na to że kochanek zdał pierwszy test skoro tak otwarcie komunikuje Ci co dalej z Wami. Teraz Ty stajesz w obliczu testu którego nie możesz zawalić. Dla dobra Twojego i dzieci. Nie będziesz miał lekko ale po lekturze forum możesz uniknąć błędów które na tym etapie mogą mieć poważne konsekwencje. Twoja dama nie pracuje, leczy się a te tematy zaraz spadną na barki kochanka. I to nie przy okazjonalnym bzykaniu ale 24h na dobę. Były tu już takie przypadki kiedy w takich sytuacjach motyle ulatywały, kochanek sie zawijał a dama próbowała powrotu. Jesli tak bedzie u Ciebie a Ty bedziesz potrafił żyć z tym co było to być może dasz szansę. Narazie 34 kroki !!!
P.S. Zwracaj uwagę na to co się dzieje z dziećmi bo w tej sytuacji mogą dostać najbardziej.

Oczk0 dnia maj 11 2019 09:35:17
Hej, jesli chcesz pogadac napisz PW mysle ze moge Ci pomoc zrozumiec Twoja sytuacje i zalagodzic odrobine to co przezywasz

Yorik dnia maj 11 2019 10:05:01
Teraz jak wygadala sie starszemu synowi i po jego reakcji, jest zła na mnie że powiedziałem ze musimy powiedziec im prawde. Tylko ze to miało nastąpić po moim powrocie,po rozdaniu świadectw. Chcialem być przy tej rozmowie.

Ty wciąż ją odbierasz jako kogoś kim teraz nie jest. Wciąż jej wierzysz. Nie obraź się ale ona myśli tylko o jednym. W początkowej fazie jesteś obojętny ale zaraz staniesz się wrogiem winnym wszystkiemu co nie jest po jej myśli, przygotuj się na to i na jej nielogiczne zachowania. W sumie na jej atak nawet jak się na wszystko potulnie zgodzisz.

Nikomu nie mówię bo boje sie ze jak rodzina,znajomi sie o tym dowiedzą to ja potępią i ona do mnie nie wróci. Mieszkamy w małym mieście.

Bo liczysz na to, że się ogarnie i wróci? Tak, się zaraz w innym odkocha i pokocha Ciebie? Jeśli wróci to nie dla Ciebie, tylko, ze jej coś nie wypaliło; Ona się nie martwi, że się wyda, wie czego chce.
Jak wrócisz musisz szybko realizować swój plan działania, nie patrząc na to czego ona chce a czego nie chce. Pomyśl o opiece nad dziećmi, gdy zaraz pani Ci zniknie, bo tak się zanosi. Umów wizytę u prawnika. Nie chodzi o to by walczyć ale nie dać się skrzywdzić. W jakim wieku są dzieci? Ona deklaruje, ze je Tobie zostawia ?

Specjalnie zdradziła żebyś nie walczył? ciekawe.

dirty dnia maj 11 2019 11:12:08
Nie mówisz bo również chronisz ja - by inni nie myśleli o niej zle. Co dodatkowo odcina Cię od możliwości uzyskania pomocy, wsparcia od kogoś. Niestety to powoduje poczucie większej frustracji i osamotnienia. Ona tego nie docenia nie widzi a Ty czekasz licząc na jej pobudkę - ale na dziś mówi wybrałam. To już fakt.

Darius dnia maj 11 2019 12:26:15
Dziękuję wszystkim za wsparcie.
Dirty tak jak piszesz ,chce ją chronić,prosiłem o czas aby nie podejmowała pochopnych decyzji. Niestety starszy syn 14 lat już wie i źle to znosi. Młodsza córka niecałe 12 jeszcze o niczym nie wie.
Rozwodu nie chcę bo sąd nie przyzna mi dzieci.
Nie napisałem Wam że jestem marynarzem, minimum przez 6 miesięcy w roku jestem w morzu(w systemie 2/2 miesiące). Później miałem czas dla rodziny. Nie mialem nawet żadnego prawdziwego hobby bo chciałem jak najwiecej czasu spędzać z nimi,pomagać we wszystkim.
Czytam te forum,czytam teraz dużo książek,rozumiem więcej. Powoli do mnie dociera ,że nie zatrzymam jej choć wciąż nie potrafię przestać jej kochać.
Poznaliśmy sie jeszcze w szkole średniej i po mojej maturze sie zaręczyliśmy. Gdy ukończyłem Akademię Morską to wzieliśmy ślub. To moja pierwsza i ostatnia miłość, do niedawna mogłem to samo powiedzieć o mojej żonie.Ona była moim najlepszym przyjacielem,prawie we wszystkim byliśmy zgodni. Do wszystkiego dochodziliśmy razem.
Cholera, jakim ja byłem szczęściarzem. Wszystko mi sie udawało aż do teraz.
Piszę to wszystko bo jak człowiek naprawdę kocha i jest szczęśliwy a później nagle w sekundę to wszystko się wali ,to cholera ten ból jest nie do opisania. Jednego dnia planujemy wspólne wakacje,opłacamy je, wieczorem ona mi piecze ulubione ciasto a nastepnego ranka wyjeżdza na dwa dni by mnie zdradzać w hotelu z tym łachem. Gdzie tu logika?
Ale ok,dość użalania sie nad sobą. Mam kilka opcji co dalej robić.
Po pierwsze, ona tak by chciala abysmy do pelnoletnosci dzieci żyli w separacji. Potem ja wystepuje do sądu o rozwód z orzeczeniem jej winy(chce mi napisac oswiadczenie ze rozpad pozycia wynika z jej romansu).Ja mam zająć się dziećmi choć przy mojej pracy nie wiem jak mam to zrobić. Może porzucę pływanie,nie wiem.Przed jej wyjazdem zgodnie występujemy o podział majątku i ustanawiamy rozdziekność majątkową. Ten podział ma polegac na tym ze ja dostaje dom,samochód i cała reszte a ja mam ja splacić kupujac jej mieszkanie w Warszawie. Mamy sie rozejść w spokoju, zapewnie mnie że bedzie mnie wspierać przy wychowywaniu dzieci ale niby qurwa jak? Przez telefon? Ona chce te mieszkanie i chce zaczac nową kariere w Warszawie bo do niego nie moze sie przeprowadzic ze wzgledu na jego skomplikowana sytuacje. Nie znam szczegolow ale on ma nieslubne dziecko ktore z nim nie mieszka ale i tak moja żona nie może sie przeprowadzic do niego. Nie wiem,skoro ma dwadzieścia kilka lat to moze nadal mieszka z rodzicami? Nie wnikam. Generalnie ten podzial jest dla mnie korzstny bo ja i dzieci zatrzymujemy duzo więcej. No i zaden gamoń nie będzie mnie zastępował w roli taty.
Druga opcja to taka ze dzieci zostają przy niej. To chyba sie jej nie podoba bo mocno by namieszało w jej pomyśle na nowe zycie. Moge odciąć ją od pieniędzy, wiec pewnie nie mogła by wyjechac z dziećmi do Warszawy. Ta opcja pewnie tez nie bardzo sie spodoba mojemu następcy bo miała byc zabawa i szalony seks 15 razy dziennie a nie użeranie się z dwójką zbuntowanych nastolatków wyrwanych z korzeniami z rodzinnego domu.
To z pewnościa zakłóciło by ich romans. Myślałem ze to dobra zemsta na niej i na jej kochanku ale żal mi moich dzieci. Kocham je i nie chce by juz bardziej cierpiały.
Jest jeszcze trzecia opcja/ ujawniam wszystkim jej podłości i wyrzucam z niczym na ulicę.
Ciekawe jak dlugo on by ją utrzmywał. Ja bym robil wszystko by zablokowac rozpoczęcie ozwódu a potem przeciagał go w nieskoskonczonosć. Sadzil sie z nia o każdą łyżeczkę, wynająl najlepszych prawników by puścili ja w skarpetkach. Ale czy to ma sens? Rozgrzebywal bym moje rany przez lata, taka wojna z nią zabirałaby mamę moim dziecią. Chyba tego nie chcę.
Jest jeszcze 4 opcja że przemyśli to wszystko i po odwaleniu gruzów dokopiemy sie do fundamentow naszego małżeństwa. O to sie teraz modlę choć coraz mniej w to wierze.
Dlugo to wyszlo ale chyba wyrzuciłem wszystko co mi na sercu leżalo.

Strona 1 z 19 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Wiersze
www.poezjomania.info
Co dalej robic
Co dalej?
co robić dalej?
zdradzony, załamany i co dalej?
życie toczy się dalej...
...i co dalej? (vol. 2)
...i co dalej?
Nie wiem jak żyć dalej
Co dalej....
i dalej nic
Konsekwencje ... i co dalej? [Myszata]
Nie wiem co dalej
Jak poprowadzić to dalej po zdradzie
Zdrada, co dalej?
Co robić dalej, jak żyć.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Mąż zdradził i twier...
Nie wiem co robić
Zdrada
zdrada tuż po roczni...
Zdrada po 10 latach ...
rozpadam się
Czy to zdrada ?
Zdradzony z 5 faceta...
Zdradzona
Zdradzony
Jak zyc?
Proszę o radę
Niewierna
Co dalej?
niekończąca się hist...
Zdrada po 17 latach ...
Zdrada Narzeczonego
Czy to już zdrada??
Zdrada emocjonalna a...
Intercyza,umowny pod...
Zdrada
To już koniec małżeń...
Zdrada na stare lata ;)
po 35 latach - mąż s...
Co dalej robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
08/06 23:40
Opisz sytuację przez Nawigacja > Dodaj zdradę.

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info