

| osintowiec | 12. Grudzień |
| Damon | 12. Grudzień |
| malakasia | 12. Grudzień |
| smutnomi | 12. Grudzień |
| Marlenka33 | 12. Grudzień |
JamesTon | 00:46:16 |
Anetastp | 00:50:16 |
Julianaempat... | 01:51:31 |
Mari1999 | 02:22:09 |
Rognar | 02:33:41 |

Witam pisze to tutaj do was bo nie ma z kim pogadać na ten temat i chcialbym sie dowiedziec co wy sadzicie o tym wszystkim ...
Jestem ze swoja partnerka ( nie zona bo nie mamy slubu ) od 11 lat mamy wspolne dziecko ktore wychowywujemy ostatnio dowiedzialem sie ze mnie zdradza z innyn facetem ... praktycznie sam znalazlem na to dowody bo do samego konca nie przyznawala sie wogole do tego dopiero kiedy pokazalem co udalo mi sie znalesc to sie przyznala bo juz nie miala innego wyjscia ... po rozmowie postanowilem dac nam jeszcze szanse bo naprawde ja kocham i zalezy mi strasznie na niej ... ale nie ukrywam ze co chwile cos mi przychodzi do glowy caly czas o tym mysle itp. Tym bardziej mnie boli to ze to wszystko dziala sie w momencie koedy ja chodzilem do pracy a ona spotykala sie z nim ... miala wszystko odemnie niczego jej nie zalowalem ... drogie ciuchy perfumy wczasy za granicÄ… itp . Probuje o tym wszystkim z nia spokojnie porozmawiac ale zaraz konczy sie uniesieniem glosy i wielkimi obiekciami ze draze temat ... mi to przeszkadza i boli a w dodatku wydaje mi sie ze i tak mnie sklamala w pewnych rzeczach bo juz jedna rzecz znalazlem z czym wczesniej mnie sklamala i wydaje mi sie ze dalej cos jest z czym mnie sklamala tylko po to zeby bylo mi lzej ... choc wolalem wiedziec cala prawde niz sloddkie klamstwa ... prosze was co wy byscie zrobili z tym fantem .... bo nadal ja kocham i zalezy mi na zwiazku ale wydaje mi sie ze nie daje sobie z tym rady
Moge jeszcze tylko dodac ze naprawde sie zmienila co do mnie ... jest bawet lepiej niz sie poznalismy ale szkida ze dopiero po tym wszystkim
Standardowo już co jakiÅ› czas pisze o podstawach, rzekÅ‚bym o warunkach do odbudowywania i one przypominajÄ… trochÄ™ jak warunki spowiedzi.😉
Musi być wyznanie win, szczery żal (to trudno ocenić ale umówmy się, ze coś czuc); zadośćuczynienie i poniesienie konsekwencji - te są dość proste to m.in. Chec Twoich rozmow, powrotów do tematu (jasne, ze kiedyś to musi ewakuować ale tu nikt jednej daty nie postawi to sprawa indywidualna).
Uciekanie od tematu to kolejna sprawa. Czy tym dba o Ciebie czy wyłącznie o swój komfort?
Prawda - ważne byś ustalił fakty ale nie ma potrzeby drążyć zbyt wielu szczegółów (jak, w jakiej pozycji...) to będzie niszczyć głowę.
Co zrobić - rozmawiać i uświadamiać. Warto byście zastanowili się co się stało, ze pojawił się ktoś inny, czemu się rozjechaliscie.
Zakładam tez, ze koniec romansu jest faktem, a nie wyłącznie deklaracja - niestety to warto sprawdzić po cichu.
Komentarz doklejony:
Miało być dirty. Sorki bo piszę z telefonu.