Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 56
Użytkownicy Online: poczciwy

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,385
Najnowszy Użytkownik: Paulina40
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdrada po 14 latach małżeństwa
Zdradzona przez mężaWitam, portal ten podczytuje od kilku tygodni. Od jakiegoś czasu miałam dziwne przeczucie, że mąż mnie zdradza.. Dzisiaj znalazłam tajne konto e-mailowe ok 200 wiadomości, z których dowiedziałam się, że romans trwa dobrych kilka miesiecy. Serce mi pękło na milion kawałków..On idealny mąż, ojciec, którego wszyscy mi zazdroscili..Trochę o nas: jesteśmy 14 lat po ślubie, dwojka długo wyczekanych dzieci po latach starań, stratach ciąż i w końcu sielanka. Syn ma 4 latka, córka 1,5 roczku. Nasze marzenia się spełniły.. Nic tylko się cieszyć życiem.. Wszystko zmieniło się od wiosny tego roku.. Mąż zatail przede mną, że u niego w pracy jest pewna dziewczyna, z którą miło spędza czas wolny, choć nie sam na sam (pracuje na morzu w systemie 2/2tyg). Dlaczego nie powiedział? bo bał się że będę go o coś podejrzewać... Zabolalo.. Pierwsza kłótnia.. Zaczęlismy się coraz mniej dogadywać, ja zajęta opieką nad dziećmi przez 2 tyg oczekiwalam pomocy gdy wracał a było różnie, często wszystko na mojej głowie. Może i troszkę rzadziej się kochalismy bo dzieci, dom, praca, ale w miarę było ok. Wakacje niestety znowu musiałam sama planować, bo to też zostawił na mojej głowie. Ale spędziliśmy je fantastycznie.. Nie obyło się bez mniejszych starć o opiekę nad dziećmi i zwiększoną ilością alkoholu ale były wakacje, więc przymykalam oko. Było jeszcze coś na co zwróciłam uwagę dużo później..od maja mąż zaczął mnie krytykować, że jeszcze mam brzuszek po ciazy, że powinnam ćwiczyć, biegać, że nie lubi mojego szlafroka, że wciąż noszę aparat ortodontyczny itp. Pierdoly.. Ale urosły one wkrótce do ciągłych narzekań, że nic się nie sportuje.. To był już sierpień, wybieralismy się na mały wyjazd nad jezioro a między nami było trochę lepiej w łóżku ale krytyka pozostała i taka trochę nieobecność.. Brak rozmów, filmik, seks, spanie.. To ja nalegalam na wyjazd.. Aby zrelaksować się, pobyć razem poza domem.. Było ekstra.. Przynajmniej tak mi się wydawało... Niestety nie zauważyłam jednej rzeczy.. Ciągle chodził z telefonem.. Kilka razy znikal w ciągu dnia na chwilę niby do toalety, bo coś zjadł itp. Ok ale zrodziło się we mnie podejrzenie, bo uświadomiłam sobie, że ten telefon przyklejony ma do ręki już od dłuższego czasu.. Nawet spał obok niego a wcześniej odkładał na szafkę.. Nadszedł wrzesień.. Moje urodziny.. oczekiwalam zabrania mnie na imprezkę, na której nie byliśmy wiele lat.. Niestety wtedy gdy ja się spodziewałam imprezy mąż podjął decyzję bez porozumienia ze mną, że idziemy na parapetowke do znajomych.. Byłam zawiedziona.. Smutna.. Były żale, kłótnia, bo wciaż miałam wrażenie, że coś jest nie tak.. Nie dba o nasz związek, coraz mniej ze mną rozmawia, nie słucha... Na dodatek z konta zostały zapłacone jakieś leki... Nie chciał nic powiedzieć.. W końcu przyznał, że to viagrex na potencję, bo czuje, że już nie jest tak jak dawniej... Tylko, że ja nic nie zauważyłam aby miał jakikolwiek problem... Nie chciał więcej ze mną o tym rozmawiać... Po 3 dniach przedstawiłam swoje oczekiwania, wyjasnilismy sobie wszystko i znów była idylla. W dniu urodzin kupił piękny bukiet a kilka dni później załatwił opiekę nad naszymi dziećmi i zabrał mnie na świetną imprezę, gdzie wytanczylismy się za wszystkie lata. Było przytulanie, całowanie jak za młodych lat. Ustaliliśmy, że postaramy się oboje dbać o nasze małżeństwo, bo chyba rutyna nas zjadala... Wkrótce wrócił do pracy a po powrocie znów krytyka, olewanie mnie, znowu tłumaczenia, że czuje, że dziwnie mnie traktuje... Sprawdziłam kiedyś telefon.. Wszystko wyczyszczone: przeglądarka, smsy... Niby baterię mu coś pożera i pousuwal dużo aplikacji i historię. Myślę ok, może tak faktycznie jest. Na dodatek przez 3 kolejne wieczory, gdy miałam nadzieję na przywitalny seks zapil piwem i usnal.. Gdy my zwróciłam uwagę to dowiedziałam się, że mnie testuje czy ja podejmę inicjatywę... Znowu żal i łzy. Potem szkolenie 2 dni.. Poczułam papierosy a niby rzucił kilka lat temu.. Zresztą nie po raz pierwszy poczułam ale zawsze twierdził, że to kumple.. Tym razem mimo, że się zarzekal widziałam, że kłamie i do tego jeszcze wyjechał mi z tekstem, że kumple zostali na nocleg bo pójdą się napić a on był autem i nawet mnie nie zapytał bo powiedziałam kiedyś nie (tak jak byłam z 2 latkiem i zaawansowanej ciąży w domku!). Wkurzylam się, bo kombinowalam jak zrobić aby bez samochodu odwiezc dzieci i samej do pracy jechać, więc nawet chętnie bym się zgodziła aby został a ja bym ogarnęła wszystko przez te 2 dni. Niestety to był początek kłótni bo nagle wyszło, że ja się zmieniłam, nie jest jak dawniej... Kolejna kłótnia po której miałam dość samotnej walki o nas.. Zapytałam wprost czy jest ktoś inny, czy to już zawsze tak będzie? Huśtawka emocjonalna.. Przyznał, że jest źle w naszym związku... Miał się starać... Były drinki, seksowna bielizna i znów było cudownie choć pozostała zadra w sercu i to dziwne przeczucie, że coś się dzieje.. Że nie mówi prawdy... Znowu pojechał do pracy.. Już drugi raz dzień wcześniej, aby być rano wypoczętym. Nie wydało mi się to podejrzane, choć zabolalo, bo do tej pory wolał z nami zostać dłużej kosztem niewyspania... Od 3 miesięcy nie brał do pracy laptopa Kiedyś z ciekawości (po którejś z kłótni) sprawdziłam historię i były dziwne wpisy pojedynczych słów.. Zaniepokoily mnie bo wpisy były z 23.35 i później ale nic nie dopasowalam co to może być, więc zapomniałam o nich. Wczoraj potrzebowałam utworzyć nowe konto do mojej pracy i.. nagle przeblysk, że te pojedyncze słowa to rejestracja konta... Rano miałam chwilę czasu, więc sprawdziłam historię... Wpisałam w logowanie... I moim oczom otworzyła się poczta pełna "słodkich" maili do tej koleżanki z pracy... Świat mi się zawalił..wyznania pełne czułości, opisy spotkań, marzeń erotycznych, narzekanie na mnie... Na tyle trzeźwo myślałam, że zaczęłam je przesyłać do siebie na pocztę. I zadzwoniłam do męża.. Był w szoku.. Zadzwoniłam do niej.. Udawała, że nie wie o czym mówię... Wiem... Poniosły mnie emocje ale nerwy wzięły górę.. Zgodnie wyparli się wszystkiego. Dzieci wstaly.. Musiałam się nimi zająć i poodwozić do przedszkola, opiekunki choć miałam jeszcze 1,5 h do pracy.. Wykorzystalam je na skopiowanie większości listów z poczty. W pracy ledwo funkcjonowałam.. Ale szybko obmyslilam plan "przeczołgania" ich i tak wykonalam kilka telefonów do nich do pracy i znalazłam kontakty (niech żyje fb!) do rodziców i teściów tej Niuni. W między czasie mąż powoli potwierdzal teksty maili, ale ze niby do niczego nie doszło.. Tylko całowanie... Ha ha zapomniał dodać, że 1 lub 2 noce spał u niej... Ona jest dużo młodsza ode mnie, męża.. Klasyka..na dodatek młoda mezatka, bez dzieci, mąż w delegacjach! Oboje twierdzą, że skończyli już ze sobą, że nic nie było, że to nawet nie romans?! A niby co? Nie chcą zmieniać pracy.. Tylko sprawa się skomplikowala bo powiadomilam jej męża, który czeka na maile ode mnie... Wstrzymuje się z tym, bo jest daleko i prosili mnie abym dała mu spokojnie wrócić do domu... Nie wiem ci robić???? Proszę Was o opinie, komentarze. Jest co ratować?? Kocham go, są dzieci, mówi, że chce być z nami.. Ale ciągle nie mówi prawdy, zasłania się niepamiecia.. Nie chce abym rozpowiadala o tym romansie, boi się reakcji otoczenia... Oboje tak panikuja, że nawet moje dziecko wciągnęła w swoje zagrywki, że opowie wszystkim o in vitro, które miało być tajemnicą (tyle, że to mąż zdecydował aby nikt nie wiedział, mi to jest obojętne). Co robić?? Wiem, że już zawalilam.. Ujawniłam co wiem..za szybko.. Ale nie ma już odwrotu.. Chcę żeby cierpieli oboje!! Czy to normalne? W pracy będą razem jeszcze 6 długich dni... Jak to przetrwać? Co zrobić gdy wróci??
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Deleted_User dnia listopad 19 2016 06:13:39
Po pierwsze in vitro jest dla ludzi, to norma i ratunek dla wielu par. Czego się tu wstydzić? Po drugie, jeśli już powiedziałas A i mąż kochanki wie o zdradzie to przygotuj mu te maile. Być może oboje macie szansę na zebranie dowodów z paru źródeł. Po trzecie koniecznie skontaktuj się z adwokatem. Nieistotne czy chcesz ratować małżeństwo, czy nie. Może jeszcze być bardzo różnie, warto zabezpieczyć przyszłość. I już nie wysypuj się ze swoją wiedzą, takie szybkie potwierdzanie i sprawdzanie co na to mąż nie spowoduje, że nagle go olśni i na kolanach będzie blagał o przebaczenie.

Clio dnia listopad 19 2016 08:01:18
Dziękuję apologises. Co do dowodów więcej nic nie znajdziemy..być może mają drugi telefon. O co pytać adwokata? Mąż może nie błaga ale niby chce ratować nas. Niestety z maili wynika, że jest ze mną tylko dla dzieci..choć cały czas idą w zaparte, że to tylko maile i wyobrażenia o sobie. Jej mąż już z nią rozmawiał.. chyba nie chce nic ratować. Póki co ciągle prosi o maile. Dziś doczytałam resztę wiadomości na poczcie i wiem, że spędzili razem 2 noce na 100%, że jeździli pociągami sypialnymi razem, że spotkali się w trakcie szkoleń. Ehh ciężko mi smiley

Deleted_User dnia listopad 19 2016 08:13:51
Ciężko ale wiesz co jest grane masz dowody. Powiedz, ze jak wiesz już ze jest tylko z powodu dzieci chciałabyś aby małżeństwo przetrwało? Co chcesz? Jak to widzisz? Czego oczekujesz od męża?

Deleted_User dnia listopad 19 2016 08:20:32
Właśnie adwokat po to jest potrzebny, by podpowiedzieć co jest dowodem, co nie. Jak się zabezpieczyć przed niespodziankami ze strony męża. Chłop wypiera się lub umniejsza swoją winę. Ratować chce z jakiego powodu? Dużo pytań, a Twoja chęć ratowania, być może za wszelką cenę i zbolałe serce może podpowiadać nie zawsze dobre rozwiązania.
Czasami piszemy, że aby wybaczyć, należy widzieć co wybaczamy. To bolesny zabieg. Czasami dodajemy o wybaczeniu dla siebie, nie dla męża, mamy czy teściowej. Czasami piszemy, że wybacza się aby już było lepiej, nie gorzej. Od paru sporo się psuje między wami. Wybaczenie na miękko nie sprzyja szczerości, uczciwości i naprawom.

Clio dnia listopad 19 2016 08:25:49
angdota wiem, przygotowuję się na różne warianty.. chciałabym poczekać do jego powrotu z decyzją.. nie wiem co chcę.. po prostu nie wiem.. z jednej strony chciałabym aby wrócił i mnie błagał ale czy można wybaczyć i zacząć od zera??? jak to zrobić, kiedy nie wierzę w jego ani jedno słowo. A od męża oczekuję prawdy.. jaka by ona nie była. Na razie mnie zwodzi, twierdzi, że to kocha nas, że tamto już skończył.. ale nie chce zmieniać pracy ani np. zmiany dla nas smiley

Komentarz doklejony:
Już szukam adwokata, szwagierka przeszła rozwód i podała namiary. W poniedziałek tam zadzwonię. Masz rację apologises muszę wiedzieć dlaczego chce ratować? Ja nie mam sił na walkę o nas.. mówiłam mu to już miesiąc temu.. Zastanawiam się nad umówieniem do psychologa bo sobie nie radzę.. mam napady paniki od wczoraj. tak samo było po stracie 3 dziecka, pół roku terapia..

Deleted_User dnia listopad 19 2016 08:43:43
Zacznij dbać o siebie, dostalaś cios w plecy ale psycholog czy leki od psychiatry pomogą się wyciszyć. Lekcja dla męża musi być ciężka. Albo ona zmieni pracę albo on. Chce być z wami musi starać się podwójnie. Masz rację rację tym przeczolganiem go. Nie chce zmienic pracy? Powiedz ze poinformujesz pracodawcę. Masz do tego prawo. W pracy nie może być romansów. Nie wierz w jego slowa, pisał ze jest zakochany to jest. U Ciebie ma wygodę wyprane wyprasowane logistyka w pełni czyli na gotowe. Uwazam ze robiłaś wszystko co w Twojej mocy i widziałaś ze coś się dzieje natomiast to on lawirował.Masz intuicję i korzystaj z niej. Tu może nie dostaniesz rady czy zostać czy się rozwodzić. Powiem Ci ze będziesz miała z larwą problem jak już zaczyna szantażować Cię ze powie dziecku o in vitro. Możesz mieć wojnę o faceta tym bardziej jak jej mąż wie o wszystkim a ona nie chce ratować. Przygotuj sie na to

Magdusia12 dnia listopad 19 2016 08:51:56
Bardzo Ci współczuję, bardzo dobrze że masz chwilę dla siebie. Jak przyjedzie Twój K zacznie się takie pranie mózgu, że nie będziesz wiedziała czy jest dzień czy noc. Przygotuj się na to. Moja rada, maile wyślij do męża K-wy już teraz, a potem niech Twój K ratuje małżeństwo, nie ty. Póki co on interesuje się nie Tobą , tylko swoimi czterema literami i K-wą . Myślą jak się wybronić , a romans będzie dalej trwał , skoro nie chcą zmieniać pracy i oboje kłamią. Jak usłyszysz, że masz paranoję, to znaczy, że Twój K romansuje, że aż wióry na statku lecą.
Nie ratuj małżeństwa. To Twój mąż ma je ratować czynami. Ty możesz mu w tym pomóc na tyle na ile pozwoli Ci Twój ból. Pierwsza rzecz, po przyjeździe męża to masz od niego dowiedzieć się więcej niż już wiesz. To może być początek odbudowy małżeństwa. jeśli usłyszysz, że tylko się całowali , mimo bólu i dzieci pakuj mu manatki, bo tego małżeństwa już nie będzie, przynajmniej dla Ciebie.
I nie musi Ci mówić wszystkiego, bo tego nie udźwigniesz, niech powie więcej niż wiesz Ty z maili. Trzymaj się i wykorzystaj ten czas bez niego na poukładanie swojej i dzieci sytuacji życiowej.

Clio dnia listopad 19 2016 09:11:13
Dziękuję Wam za rady. tego mi było potrzeba.. moja intuicja mnie nie zawiodła.. nigdy nie zawodzi. Co do poinformowania pracodawcy póki co rozmawiałam z jego kierownikiem i czekam na decyzje. Nie wierzę, ze można się odkochać w ciągu kilku dni. anegdota mąż mnie w mailach przedstawia jaką tą wredną żonę, której ciągle coś nie pasuje, ma focha a ja po prostu czułam, że mnie zdradza!! i czułam tą jego obojętność do mnie, to unikanie. W ostatniej rozmowie larwa wykpiła nawet to czym się zajmuję zawodowo (uczę w szkole i mam firmę krawiecką).. bez komentarza! Obawiam się, ze jak będzie wolna to rzuci się na Niego.. ale tego nie uniknę i nie chcę na siłę ratować coś czego się nie da. To On musi chcieć, wiem o tym. Tak Magdusia12 martwią się teraz o swoje cztery litery. Właśnie to chcę usłyszeć po Jego powrocie: całą prawdę.. spoza maili też, chcę poznać drugi nr telefonu. Póki co muszę zadbać o siebie i dzieci.. Staram się .. Jest ciężko łączyć ból z codziennymi obowiązkami smiley

Deleted_User dnia listopad 19 2016 09:22:21
Najlepszy prezent dla kochanki to dostawa pod drzwi niewiernego mężasmiley .

Deleted_User dnia listopad 19 2016 09:25:32
Obawiam się, ze jak będzie wolna to rzuci się na Niego..

i dostanie w prezencie totalnie nieodpowiedzialnego i beztroskiego gościa, zdolnego do zdrady i narażenia własnych malutkich dzieci na ogromny stres smiley

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdrada - brak juz siły
Czyżby zdrada czy moje fantazje
Zdrada a rozwód
Zdrada i twierdzenie że nic wielkiego się nie stało
Zdrada
Zdrada po 10 latach!
Zdrada
Zdrada czy urojenie?
Zdrada po 18 latach
Zdrada emocjonalna boli tak samo
zrobiła to po latach ponownie
Zdrada po alkoholu
Zdrada emocjonalna
Zdrada w rodzinie - anonimowy wywiad do pracy magisterskiej
Zdrada Sam się w tym trace
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
podła kochanka
Zdradzilam
rok po zdradzie nie ...
Zdradziła mnie z Kuz...
Ma innego jestem nap...
Moja żona kilkakrotn...
Czy zemsta i zniszcz...
Najlepszy przyjaciel...
Zalamana
42 lata razem, kogoś...
nie wierny partner i...
Zdrada - brak juz siły
Poradźcie Podłej Zdr...
Czy po raz kolejny s...
Badoo
Jestem kochankiem
Już nie zaufam żadne...
Recydywa, co robić d...
Jak wrocic do swiata...
Zabił mnie ...
Jak mam to odebrac?
Dowiedziałem się kil...
Kłamstwa
Zona pod przykrywką
Nóż w sercu
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
01/04 20:50
https://www.youtube.com/c
hannel/UC9Jc30vlzRL367GWh
D9erVA/videos


Archiwum
Reklamy
Masaż Kęty
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info