

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
jacksparrow | 00:37:22 |
Edek_2 | 00:44:22 |
Rognar | 00:52:41 |
Anetastp | 01:15:37 |
Landexpzglosy | 01:27:27 |

Piszę do Was ponieważ nie mam absolutnie żadnej osoby, która mogłaby mi udzielić jakieś rady albo chociażby wesprzeć miłym słowem. Sprawa wygląda tak: jestem już dorosłą osobą, a mój tata zdradza moją mamę od ponad 10 lat, nawet nie jestem pewna ile to już trwa. Wiem od tym od samego początku ponieważ zazwyczaj wszystko słyszałam, nie dało się nie słyszeć. Moja mama jest najcudowniejszą osobą na świecie, ale niestety naiwną i zbyt miłosierną. Działo się naprawdę wiele w moim domu, kłótnie, uciekanie przed sobą, potem godzenie się na jakiś czas, a potem znowu to samo. Niewierność mojego ojca wciąż wraca, czy to chodzi o spotkania czy zwykłe telefony, smsy. Uważam, że nie ma ma absolutnie w ogóle szacunku do mojej mamy. Już nawet nie wspomnę o mojej traumie jaką mam na całe życie. Myślałam, że to już ustało po ostatnim dość burzliwym wydarzeniu gdzie udział w kłótni brałyśmy też ja z siostrą i gdzie wreszcie ja po tylu latach powiedziałam ojcu co o nim sądzę. Ojciec nie wrócił wtedy przez całą noc do domu. Ale niestety. Dzisiaj to wróciło, mama się dowiedziała o jego smsach, zapytała po co je pisze, stwierdził, że chce. Znowu trzaskanie drzwiami, krzyki, płacze. I tu właśnie mam spory dylemat. Już przy wcześniejszej kłótni zastanawiałam się czy nie napisać/zadzwonić do tej kobiety, z którą kontaktuje się mój ojciec. Wiem, że to może niewiele zdziałać, ale czuję się taka bezbronna w takim momencie. Mam ochotę ich oboje udusić. I bardzo chciałabym coś zrobić, jakoś pomóc mojej mamie. Bo wiem jedno, że na pewno go nie zostawi choć nie wiadomo co by zrobił. Myślicie, że to dobry pomysł? Tak jak mówiłam, nie mam żadnej osoby, której bym o tym powiedziała więc proszę o pomoc :(
Zdrady i zachowania taty to rzeczywiście trauma dla ciebie i twojego rodzeństwa. Możesz poprosić psychologa szkolnego o rozmowę. Warto zrzucić choć część swojego bagażu przez rozmowę. Jeśli uda Ci się podjąć w przyszłości jakaś terapię Twoje dorosłe życie ma szansę być lepsze.
Szkolny psycholog nie wchodzi w grę, ale owszem zamierzam się gdzieś wybrać bo mam naprawdę poważny problem jeśli chodzi o relacje damsko-męskie.
Dziękuje za odpowiedź!
Ty grasz przed nią a ona przed toba ,chronicie się nawzajem a najlepiej wychodzi na tym ojciec.Chociaż w kłamstwie żyjecie wszyscy.
Kochanka twojego ojca wie ze jestes dorosła a jak bylaś mniejsza to pewnie ojciec mówił jej że nie może zostawić rodziny bo dzieci małe.
Myślisz ze teraz kiedy jej szanse na przejecie ojca rosną przejmie się jak zadzwonisz?wątpię.10 lat to kawał czasu kradzionego rodzinie.
W kochanki interesie jest by twoja mama się dowiedziała Skoro mąż jej nie uświadomił przez lata jest nadzieja w tobie
Może daj mamie do zrozumienia że gdyby chciała rozstać się z ojcem/z jakiegoś powodu/mieć dom bez awantur,fochów to ty ją wesprzesz z całego serca i ten spokój bardzo cię ucieszy
Jeżeli liczysz na to ze po rozmowie z kochanką tato nawróci się na zycie rodzinne by być przykładnym mężem i to byłaby twoja pomoc mamie, to obawiam się że się przeliczysz.
Czy to że powiedziałaś ojcu co o nim myślisz oznacza że powiedziałaś mu co i od kiedy wiesz?
Poczytajcie sobie MAMUSIE, chociaż i tak wątpię , czy te wasze ptasie mózgi coś załapią.
Czy to wciąż ta sama kobieta jest? wolna czy mężatka ?
Jeśli tak, to raczej niedługo i tak mama zostanie sama, bo Wy już odchowane.
Czy to już nie jest kwestia tego, kto, kiedy i jak rozda karty ?