Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 7
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
książe z bajki
Zdradzona przez partnera/chłopakaMoze zaczne od tego ze mam obecnie 19 lat. Moje życie toczylo sie w samotnosci, po zakonczeniu 1.5 rocznego zwiazku, przez to ze on poszedl do mlodszej ,,przyjaciolki``. Spotykal sie z nia juz w trakcie naszegio zwiazku mowiac ze to poprostu kolezanka i tylko rozmawiaja. Ukldalo sie miedzy nami dobrze- do czasu. Cos peklo tak poprostu, jego rodzice ktorzy kazali chodzic mu spac o godz 20 i maly kontakt po szkole. Przezylismy ze soba ten pierwszy raz. Z mojej strony myslalam ze to ten jedyny, ten ktorego poslubie, bedziemy wychowywac dzieci i sie zestazejemy. Niestety rozpadlo sie. Nacierpialam sie dlugo, wyplakujac sie do poduszek, czasami pijac duzu alkoholu- aby zapomniec. Bylam bliska skanczenia ze soba. Najgorszy byl widok ich razem w szkole. Przez to wszystko zaczely sie wagary, ucieczki z pojedynczych lekcji. Mowia ze czas leczy rany i tak sie stalo. Zebralam sie w sobie, zmienilam fryzure, garderobe itp. Podnioslam glowe i stanelam na nogi. Ale z pewnym postanowieniem- zadnych facetow. Zaczelam zajmowac sie soba, nadrobilam zaleglosci i zylam spokojnie. Przed swietami 2013 zaczelam czuc sie samotna wiec weszlam na facebooka aby popisac ze znajomymi. Napisal do mnie kolega, pisalismy duzo przez jakis czas. Poprosil mnie o spotkanie, zgodzilam sie. Byl to ostatni dzien nauki przed swietami. Umowilismy sie na pkp w M*****, gdy wroce pociagiem ae szkoly. Ja to spotkanie traktowalam jako kolezenskie zapoznanie gdyz moje postatnowienie nadal tkwilo mi w glowie. Bylo okolo godz 16, snieg rozjasnial mrok. Wyszlam z pociagu, rozkladajac sie szukalam Pana M. Peronem szedl sredniej wysokosci mezszczyzna, szczuplej postury, przywitalismy sie normalnie bez czulosci gdyz to tylko kolega widziany pierwszy raz na zywo. Nie wiem dlaczego ale wsiedlismy do jego auta. Pojechalismy sie przejechac. Z reguly jestem osoba przezorna i racjonalnie myslaca. Ale nie wiem dlaczego tk zrobilam. Po trwajacej okolo pol godzinki podrozy stanelismy przy stacji bo musialam zabrac moj rower, ktorym dojezdzalam z domu na stacje. Jeszcze chwile porozmawialismy i chcilam sie pozegnac. Bylo bardzo milo. Poki on nie chcial mnie pocalowac. Nie jestem pietwsza lepsza.... Speszona wyszlam z samochodu mowiac ze tego nie chce. On mnie przeprosil i powiedzial ze ma nadzieje na nastepne spotkanie. Z tego wszystkiego zapomnialam podziekowac za piekna roze. Choc kto na kolezenskie spotkanie zabiera roze. Pisal do mnie proszac abysmy sie spotkali. Zgodzilam sie, zapewne ze bardzo mi przypadl do gustu- cichy spokojny romantyczny itp. Pojechalismy w mala podroz autem. Na koniec dostalam perfum za ktory tym razem podziekowalam. Trzecie spotkanie bylo romantyczne jak z bajki. Na poczatku dostalam roze, w trakcie kolejna i na zakonczenie 3. Byly wyciagane z roznych miejsc w aucie. Jestem romantyczka i mnie to bardzo wzruszylo. Moje postanowienie peklo. Odeszlo w zapomnienie. Poprosil mnie o to abysmy byli razem. Ja speszona powiedzialam ze raczej nie i to ostatnie spotkanie. Przyjezdzal do mnie z prezentami i prosbami a nawet ze lzami oczach. Ale balam sie ponownego cierpienia. Lecz namowy ze strony matki, wplynely na to ze podjelam decyzje. Zgodzilam sie na spotkanie. Mowiac ze zobaczy. Pojechalismy do parku. Tam gdzie raz mnie zabral. Uwielbiam takie miejsca. Posslismy na mostek kazalam mu zamknac oczy i powiedzialam ze odp na jego pytanie gestem. Pocalowalam go. Zaczelismy byc para. Dokladnie od 10 stycznia. Ukladalo sie super
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
anna1996 dnia stycznia 18 2016 15:09:45
Ukladalo sie idealnie. Nagle zaczelo sie psuc, glownie przez jego siostrzyczke, ktora mnie nie trawi. Bo jestem kobieta ktora lubi o siebie zadbac. Zamieszkalismy razem. Po poltora roku oswiadczyl mi sie. ZacElismy planowac slub. Tuz po swietach odnalazlam przez przypadek ze ma konto na fotce. Wspominal kiedys o tym. Zaniepokoil mnie fakt ze widnial napis ze byl ktywny ostatnio 2 godz temu. Udalo mi sie zalogowac i ujrzal ze pisal z innymi kobietami. Z jedna od dwuch lat. Czyli jeszcze wszczesniej niz zaczeliamy chodzic. Ona mila chlopaka. On mnie. Lecz pisali z przerwami. Ona chciala pisac ale nie chciala spotkania, natomiast Pan M. Bardzo tego chcial. Pisal ze ja kocha, jestem zamiennikiem i ze to z nia chcialby brac ten slub oraz ze jest niegodzien calowc ja nawet po stopach. Bardzo mnie to zabolalo. Pisal z nia gdy spalam lub gdy przesiadywal dlugo w toalecie oraz w pravy. Wchodzil na konto kilkakrotnie w ciagu dnia. Pokazalam mu te wiadomosvi. Mowil ze tego nie chcial i ze nie wie czemu to robil i pisal tak dla zartu. Plakal widzialam ze zaluje. Postanowilam wybaczyc lecz bardzo mi z tym ciezko,.....

Yorik dnia stycznia 18 2016 15:35:36
Postanowilam wybaczyc lecz bardzo mi z tym ciezko,.....

Plany ślubu z zamiennikiem ?
Bardzo kiepsko to rokuje.
Będzie Ci lżej, gdy będziesz po ślubie, z dzieckiem i znowu dowiesz się, że jesteś żoną tylko dlatego, bo żadna lepsza mu się nie trafiła lub go nie chciała ?

anna1996 dnia stycznia 18 2016 19:33:17
Yorki zapewne masz racje, wlasnie dlatego zarejestrowalam sie tutaj aby poszukac rady co dalej z tym? Zaproszenia rozdane, budowa domu milosc i zdrada oraz bol....

milord dnia stycznia 18 2016 22:26:08
Oj dziewczynosmiley Niestety obawiam się, że czasy romantycznych miłości i zauroczeń bezpowrotnie minęły. Tzn. Tych, które mają szansę przerodzić się w cos naprawdę trwałego. Albo powiinnaś dowiedzieć się czegoś czego chyba nikt Ci jeszcze nie powiedział i nie wytłumaczył. Jeśli chodzi o TE sprawy to ścieżka na przełaj nie istnieje a w normalnej trzeba pokonać przepaście, rwące rzeki i jaskinie pełne nietoperzy. Częściej odwracając kartę czytamy *graj dalej* niż *you win* ale jest też i dobra wiadomość. Spotkasz kiedyś człowieka, który nie będze woził cię bryką, nie będzie obsypywał prezentami i deszczem róż ale będzie przy Tobie zawsze w momentach gdy będziesz tego najbardziej potrzebowała. A że czsaem to do kilkunastu lub więcej razy sztuka to już nie ja to wymyśliłemsmiley ett sista glassmiley

jagodalesna dnia stycznia 19 2016 00:43:23
Anka, a gdzie Ty się tak spieszysz? Dorosłe życie to nie gra z kolejnymi poziomami, na których są nagrody do zgarnięcia. Nie chcę uśmiercić w Tobie romantyczki ale pożyj trochę, poobserwuj ludzi, naucz się rozpoznawać ich intencje. Tak młodą osobę jak Ty bardzo łatwo zmanipulować ładnymi słowami i gestami bez pokrycia w rzeczywistości. Romantyzm a efekciarstwo to jednak coś innego:-) Na chwilę obecną Twój chłopak ominął lojalność i wyłączność, która jest bardzo ważna w związku i wydaje mi się, że szybciej "wybaczyłaś" niż on zdążył się "wytłumaczyć". Nie spiesz się...

anna1996 dnia stycznia 19 2016 07:12:23
Macie racje. Jestem mloda dziewczyna, wkrotce koncze dopiero 20 lat. Cala moja historia wydawalaby mi sie opowiescia z ksiazki, gdybym sama tego nieprzezyla. W moim zyciu wszystko toczy sie szybko. Decyzje o slubie podjelismy po 1.5 roku zwiazku. Tak jak pisalam wtedy bylo lepiej niz idealnie. Pojawila sie opcja wyprowadzki, a jestem taka ze bez slubu bym nie chciala zakladac rodziny, gdyz mam swoje prywstne bõle z tym zwiaxane. Tuz przed slubem zaczely sie konflikty, tak jak pisalam zvwiny siostrzyczki jego. Byly ciezkie kryzysy. Ake zazegnane i wyjasnione. W tym pomogly najbardzuej nauki przefmalzenskie. W swieta roxdalismy zaproszenia. I kilka dni po tym odkrylam zdrade. Mimo ze bylo to tylko pisanie, slowa pisane tam uczynily to zdrada. Widzac jego zal i poczucie winy wybaczylam. Pierwszy i ostatni raz. Lecz nadal drzemia we mnie watpliwosci..... Licxe na to ze pomozecie mi je rozwiac.....

rekonstrukcja dnia stycznia 19 2016 11:18:07
Yorik :
Będzie Ci lżej, gdy będziesz po ślubie, z dzieckiem i znowu dowiesz się, że jesteś żoną tylko dlatego, bo żadna lepsza mu się nie trafiła lub go nie chciała ?

Ale jaki problem ? Anna1996 jest wystarczająco dobra, a to przecież styka, aby ją zaobrączkować. Ramirez, co Ty na to ? Jak tam Twoja teoria o wystarczaniu smiley ?

Yorik dnia stycznia 19 2016 11:42:04
Pisal ze ja kocha, jestem zamiennikiem i ze to z nia chcialby brac ten slub oraz ze jest niegodzien calowc ja nawet po stopach.

Dziewczyno, jakie Ty masz jeszcze wątpliwości ?
Czy po ślubie czy przed, tamta palcem ruszy, a Ty przestaniesz istnieć.

Mowil ze tego nie chcial i ze nie wie czemu to robil i pisal tak dla zartu.

Faktycznie dla żartu, niezły kawał, uśmiałem się do łez smiley
On ma Cię za idiotkę, ma podstawy?
Dobrze wie, że chciał i czemu, każdy wie, Ty też smiley

Decyzje o slubie podjelismy po 1.5 roku zwiazku. Tak jak pisalam wtedy bylo lepiej niz idealnie.

Każda bliska znajomość ma swoje fazy. W okresie euforii wszystko wydaje się proste i idealne. Większość podejmuje wtedy decyzje wiążące na całe życie, a miłość jest ślepa. Potem okazuje się, że wiele rzeczy można było przewidzieć, ale wycofać się jest coraz gorzej;

Facet marzył o tamtej, w międzyczasie pojawiłaś się Ty, na której udało mu się łatwo zrobić wrażenie. Raczej nie jesteś dla niego wyjątkowa, numer z kwiatkami nie był pierwszy, ani ostatni specjalnie dla Ciebie. To tylko sprawdzona metoda na takie jak Ty. Niejedna na Twoim miejscu by się na to złapała.
Ślub dla niego nie oznacza końca pogoni za marzeniami; na zakłada, że może mieć coś za coś, że dla ciebie z czegoś musi zrezygnować.

Nie widzisz, że facet nie dojrzał do małżeństwa, a na pewno z Tobą; Jak wyobrażasz sobie dalsze życie z facetem, który będzie całował inne po stopach?
Odłóż ślub na dalszy termin. Zdecydujesz, gdy będziesz miała 100% pewność, ze będzie dobrze, daj sobie czas. Mądrzejsi tak robią i nie żałują. Wtedy okazuje się, na czym naprawdę komu zależy. Zaproszenia to nie problem. Problemem będzie jak za jakiś czas poznasz faceta, który naprawdę będzie Ci pasował, a będziesz miała dzieci i męża dla którego będziesz zamiennikiem, zapchajdziurą w przerwach między innymi;

reaktywacja dnia stycznia 19 2016 12:33:16
Anna1996, piszesz że liczysz tutaj na rozwianie wątpliwości. Szczegółowo opisujesz pierwsze randki, żeby pokazać nam jaki to fajny facet z Twojego M. Te pokazowe (Ty uważasz że romantyczne) gesty, które mają na celu przyciągnięcie Ciebie, tak naprawdę jak widać są skuteczne, ale czy budują bliskość z obu stron? Czy pajacowanie jest romantyczne? Romantyczne są gesty nie zaplanowane (to nie jak schowanie 3 róż w aucie), ale spontaniczne.
Nie jest fajny. Z jakiegoś powodu prowadzi podwójną grę. Nie sądzę, żeby kochał tamtą Panią, której jesteś "zamienniczką", on potrzebuje troszkę Cie odepchnąć, w jakiś sposób nie podtrzymać relacji (poczuć oderwanie, swoisty rodzaj wolności, nie podporządkowania, buntu przeciwko 'mamusi'smiley. Domyślam się, że zaliczysz to jemu in plus, że ją oszukuje, ale zastanów się czy takiego właśnie mężczyznę chcesz? On nie przestanie tylko dlatego, że weźmiecie ślub, że urodzą się Wam dzieci. Tutaj nie chodzi o gonienie króliczka, tutaj chodzi o unikanie bliskości z Tobą. To nie Twoja zasługa czy wina. On tak ma.
Przykro mi, że tak młoda osoba musi przeżywać takie rozterki, mieć takie doświadczenia smiley Może jednak właśnie one uchronią Cię przed o wiele większym bólem. Przed tym, żebyśmy za kilka lat przeczytali o wiele bardziej rozpaczliwy tekst o tym, jak facet pozostawił Cię z trójka dzieci, samotną, zrozpaczoną i bez środków do życia, bo zachciało mi się całować stopy syrenom.
Dokąd się spieszysz Aniu? Daj sobie czas. Poobserwuj Romea. Nie musisz podejmować tej decyzji juz dzisiaj. Daj sobie czas.

anna1996 dnia stycznia 19 2016 13:09:47
Do slubu zostalo Ponad pol roku, ten czas poswiece na podjecie decyzji. Wiele osob mowi ze nie ma zwiazkow idealnych a inni ze szukac idealu smiley

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
koniec bajki szukanie sensu
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info