Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 13
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
wspomnienia bolą
Zdradzona przez partnera/chłopakawitam. w końcu znalazłam stronę gdzie tak naprawdę mogę się wygadać. moja historia zaczyna się niewinnie. poznaliśmy się 11 lat temu. byłam na wagarach 2 klasa liceum. zakochałam się w jego oczach w całym nim po niedługim czasie zostaliśmy parą. każda wolną chwilę spędziliśmy razem. miłość była tak silna że nie potrafiliśmy bez siebie żyć. kiedy zaszłam w ciążę cieszylismy się jak glupi. syn urodził się w 7 miesiącu K dbał o niego kochał za to ja miałam wrażenie że coraz mniej mamy dla siebie czasu. raz było dobrze raz źle jak to bywa w związku. pewnego dnia pojechał do pracy i zaraz wrócił twierdząc że szef wysłał go na szkolenie bhp. pojechał. ja w tym czasie szykowalam się na wyjscie w miasto. wsiadłam w autobus po przejechaniu kilku przystanków zobaczyłam go z" nią " trzymał ją za rękę moje serce zaczęło krwawic. nie umiem obrać w słowa co wtedy czułam smutek może niemawiśc złość niewiem. wysiadłam zrobiłam awanturę poszłam w swoją stronę nie mogłam wytrzymać widoku jego z nią. po jakimś czasie zadzwoniła jego siostra że on jest z nią nieopodal naszego domu. łzy same napłyneły mi do oczu. jechałam autobusem myśląc by jak najszybciej wrócić do domu i przekonać się czy to napewno prawda. widząc ich razem nie wiedziałam co nam robić siedzieli sobie szczęśliwi pili piwo nie zwracając uwagi co się wokół nich dzieje nie myślał że widzą go znajomi sąsiedzi tylko ona się chyba dla niego liczyła. podeszłam do nich zadałam jedno konkretne pytanie "zostajesz z nią czy wracasz ze mną do domu"? został. zabolało mnie to bardzo zaczęłam pakować siebie syna chciałam odejść ale zarazem tak bardzo go kochałam że nie miałam tyle odwagi 'by odejść. mijały godziny jego nie było w końcu wrócił i bez słowa poszedł spać. w nocy nie zmrużyłam oka miałam ciągle przed oczami ją i jego razem na przemian albo płakałam albo się śmiejąc i wmawiając sobie że to tylko głupi sen. przez kolejne dni prosił o wybaczenie mówił że nic między nimi nie było w końcu zaczęłam mu wierzyć. myślę przecież mnie kocha i nie zrobiłby czegoś takiego. próbowałam o tym zapomnieć ale to nie takie proste do dziś. później były jeszcze inne przygody a to smsy a to zdjęcia dziewczyn. nie mówiłam nic. po jakimś czasie pojawiła się jego była z przed 17lat. znowu miałam wrażenie że jestem ta 2ga zaczęli pisać ze sobą o głupotach itp. nawiązałam z nią nawet wspólny język mówię fajna dziewczyna przyjeżdżala z mężem i dziećmi do jego siostry kiedyś przez przypadek usłyszałam rozmowę jego z siostra że D chciałaby z nim poromansować coś we mnie pękło ale nie dałam poznać że o tym niem i nie dopuszczałam do siebie myśli że mogłoby się tak stać. myślałam przecież się kochany więc to ja jestem dla niego ważna. jakiś czas był spokój dopóki przez przypadek wyszłam na jego konto na fb bo się nie wylogowal. pisał do niej że chciałby się z nią umówić że mu się dalej podoba że woli ją ode mnie. wyłam jak bóbr. powiedziałam mu o tym i o tym że nie nam już siły walczyć o jego miłość do mnie że dla mnie to już za dużo powiedziałam że jeśli nie skończy z nią znajomości to nasz związek nie ma sensu. nie wiem czy dalej mają kontakt czy nie ale ją już nie ufam mu na tyle żeby uwierzyć w jego słowa że to skończone. kocham go nie wyobrażam sobię życia bez niego. zastanawiam się czy nie iść do psychologa by walczyć z moja obsesyjna zazdrością ciągle myślę że kogoś ma na boku i nie umiem sobie poradzić z ta myślą. może w końcu doceni to że jest dla mnie wszystkim. przepraszam za błędy i źle sformułowane zdania.
Komentarze
Nox dnia września 05 2015 15:51:20
malutka ty wróciłaś z tych wagarów ?bo mam wrażenie że ciągle na nich jesteś.Przy każdej sytuacji podbramkowej ,, nie dopuszczałam do siebie myśli że mogłoby się tak stać. myślałam przecież się kochany więc to ja jestem dla niego ważna..."Leczyć się chcesz z obsesyjnej zazdrości gdy on ... pisał do niej że chciałby się z nią umówić że mu się dalej podoba że woli ją ode mnie..."Jak można walczyć o miłość skoro facet woli inne dziewczyny?I na czym polega ta twoja walka,strzelasz focha później wszystko wraca do normy czyli już bez focha?Zakochałaś się w jego oczach i całym nim i już nie mogłaś żyć bez niego ,tak jest po 11 latach.Zupełnie cię nie interesuje co on czuje ważne że kochasz i nie wyobrażasz sobie życia bez niego/o zachowaniu jego nie wspomnę/Znajduje chociaż czas dla dziecka między fb,spotkaniami,sms ,spotkaniami z siostrą,lewymi wyjazdami?Jeżeli problem twój polega wyłącznie na tym że...,, ciągle myślę że kogoś ma na boku i nie umiem sobie poradzić z ta myślą. może w końcu doceni to że jest dla mnie wszystkim..."to musisz przekierunkować swoje myślenie na coś innego/da się/Chcesz go mimo,pomimo to się go trzymaj ale go nie zmienisz ,zmień siebie.Zajmij się czym by nie skupiać się na nim.Życie ma tyle barw zapisz się na zajęcia /język,fitness,basen,taniec,biegaj....,poznawaj ludzi.Zamiast podsłuchiwać to co i tak zostanie powiedziane zajmij się sobą,swoim samopoczuciem,ciałem,dzieckiem.Wypełnij sobie grafik po sufit itd.Pracujesz.gotujesz,zajmujesz się domem,co robisz oprócz kochania?

Deleted_User dnia września 06 2015 01:28:40
malenka
Lubisz, gdy boli, prawda? Co? Nie lubisz? Ale, przecież wciąż wspominasz! Mało tego! Nie zmieniasz teraźniejszości, więc bolą i wspomnienia, i każdy Twój kolejny dzień. Normalnie, masochistka! Są i tacy.
malenka
Prawie dwieście osób czytało o Twoim bólu, a tylko jedna odpisała. Nie dziwi Cię, dlaczego? Przecież to taka rozdzierająca historia! Ty rozpaczasz, a nikt nie reaguje! Ja Ci powiem, dlaczego. Bo nie wiemy, jak Ci pomóc. Bo każdy przeczuwa, że jego trud pójdzie na marne. Bo i tak nie zrobisz nic.
To, że siedzisz po uszy w szambie, to nic. Ale to, że siedzisz w tym życiowym goownie, jarasz się smrodem i prosisz o jeszcze, to już skrajna głupota!
Bo takie słowa: "zostajesz z nią czy wracasz ze mną do domu"?, to żebranie o ochłapy uczucia! To upokarzanie się i smarowanie się goownem tego samca!
Wybacz, ale emocje mnie roznoszą na Twoją naiwność! Gdzie Twoja godność, duma?! Gdzie Twoja odwaga?! Jesteś kobietą?! Kim jesteś?!
Uczepiłaś się przebrzydłego fajfusa i skamlesz, już nawet nie o miłość! Ale o litość!
Mój Boże, dziewczyno! Idź pod lodowaty prysznic. I stój tam, dopóki nie zrozumiesz. Że Twoje życie, to nie on! Liczysz się tylko Ty!
A Ty ciągle o nim, o nim, o nim. Jak zaklęta. On już zawsze będzie taki. Nie zmieni się. Raz, że tak już ma, a dwa, że ma Twoje przyzwolenie. Tak! Bo, jeśli dajesz mu wybór, to znaczy, że podejmujesz dialog. Negocjujesz, a więc, dajesz szansę. A egoista skwapliwie i z wyrachowaniem z tego korzysta.
Wiesz, co powinnaś zrobić? Za łeb, kopa w to rozpasane duupsko i won z chaty!
Ale, przecież, Ty sobie nie wyobrażasz życia bez niego! To zacznij sobie wyobrażać życie z wszystkimi jego kochankami! Może wtedy, jak pragniesz, doceni to, że jest dla Ciebie wszystkim. Taki, beznadziejny, nikt!
smiley

Komentarz doklejony:
Ty, nawet, nie negocjujesz.
Ty srasz w majtki, że go stracisz.

Już, prawie, trzysta.
smiley

Yorik dnia września 06 2015 20:20:44
Idź do psychologa, niech się z Toba pomęczy, bo to beznadziejny przypadek jakiegoś zaślepiającego uzależnienia. Odwyk, to nie łatwa sprawa;
Myślenie maleńkiej dziewczynki z podstawówki, która ma już dziecko, chociażby dla niego czas dorosnać;

Deleted_User dnia września 07 2015 01:06:10
Czytałam w dniu kiedy to napisałaś i zastanawiam się - troll czy tak bezgraniczna głupota. Każdy z tych przypadków wymaga nie psychologa a psychiatry i to dobrego.

Megan1 dnia września 07 2015 21:31:50
Ty nie masz obsesyjnej zazdrości, Ty masz konkretne podstawy do zazdrości. A jeszcze konkretniejsze masz podsawy by odejść.
Nawet facet, który zdradza, jak go żona zastanie na ławeczce z kochanką to on biegnie za żoną. Kochanka jest zawsze tą drugą.
A u Ciebie on bardziej liczy się z kochanką niż z Tobą.
Przyłapany zostaje przy kochance. Ty jesteś tą na drugim planie.
Po co Ci takie traktowanie...?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info