JamesTon | ![]() |
Rognar | 01:20:32 |
Aga104 | 01:38:02 |
NieOddycham | 05:09:54 |
Julianaempat... | 07:38:42 |

Witam, na wstępie zaznaczę, że nie wiedziałem, w którym dziale zamieścić ten temat, gdyż nie jest to typowa zdrada. Jeśli nie ten dział, przepraszam i uprzejmie proszę o przeniesienie.
Jakiś czas temu miałem dziwne (bo bezpodstawne) podejrzenia co do mojej partnerki, że mnie oszukuje. Pierwsza myśl, wiadomo - zdrada. Po kilku rozmowach, w których oczywiście się wszystkiego wyparła (zarówno zdrady, jak i kłamstw) udało mi się dostać na jej facebook'a. Po sprawdzeniu rozmów okazało się, że we wszystkich sprawach, w których miałem wątpliwości okłamała mnie. Wyszło na jaw, że piła ze znajomymi (beze mnie) przy każdej możliwej okazji, umawiała się "na kawę" z koleżankami bez mojej wiedzy i obgadywała mnie wśród swoich znajomych. Takie małe kłamstewka oczywiście od razu wybaczyłem (nie bez złości), jednak znalazłem również rozmowy z jej kolegą (grali razem w siatkówkę) w których była przesadnie dla niego miła + uśmieszki, teksty typu "nie mogę się doczekać kiedy znów z tobą zagram" i powtarzanie jego imienia co dwie linijki. Przykładowo: "marek^^". Być może pod wpływem emocji, automatycznie uznałem to za zdradę, jednak później zważywszy na brak tego samego z jego strony, obaliłem ten wniosek. Moja dziewczyna po tym wszystkim okazała skruchę, przeprosiła i obiecała więcej nie kłamać i zerwać kontakt z tym kolegą, co też uczyniła (na moich oczach usunęła go z fb, nie gra z nim już, nie rozmawia
Ktoś kto kocha, pragnie spędzać czas razem i bywać wśród znajomych też razem.
Nie jesteś chorobliwie zazdrosny. Zauważasz że jej zachowanie nie jest normalne.
Dla mnie to ona niby chce być z tobą a za razem nie. Myślę że sama nie bardzo wie czego chce.
Nie chce tu uskuteczniać znachorstwa, ale ciśnie mi się na usta aby powiedzieć że jesteś chwilą.