

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Rognar | 00:16:22 |
Anetastp | 00:16:51 |
Landexpzglosy | 00:28:41 |
Julianaempat... | 01:12:12 |
Edek_2 | 01:12:19 |

Witam wszystkich. Jestem z dziewczyna, (tzn bylem) 3,5 roku. Od jakiegosnmiesiaca, nawet ponad zaczelo sie między nami psuć, czegos brakowalo, mniej rozmawialismy mniej czułości, nie uprawialismy seksu, na codzien mieszkamy od siebie 60 km poniewaz ona studjuje. Na studiach zapoznala jakiegoś gościa i calowala sie z nim raz, wiedzialem ze cos jest nie tak i przyznala mi sie do tego, widac bylo ze żałowała. Ale tłumaczyła sie tym ze on dal jej to czego ja nie okazywalem od jakiegoś czasu. Czułości itd. Ja chcialem wybaczyć jej to ponieważ kiedys tez ja skrzywdzilem ( pisalem z pewna dziewczyna i ja podrywalem)i wiedzialem teraz jak sie kiedyś czula. Ale ona nie wiedziala czego chce czy mnie czy jego, rozstalismy sie. Dwa razy sie spotkaliśmy rozmawialiśmy byl płacz szczery i myslalem ze sie ułoży jakos ja bardzo chcialem to naprawić i nie chcialem stracic poniewaz ja kocham. Jak sie rozstalismy wiedziałem ze bedzie z nim sie spotykać, chciała zebym tez kogoś sobie znalazł i odpoczeli od siebie a jak sie naprawdę kochamy to sie zejdziemy i zatesknimy. Dzis dowiedziałem sie ze kilka dni temu uprawiala z nim seks, powiedziala mi to. W prawdzie nie byliśmy razem ale boli mnie to ze ktoś ja dotykał. Powiedziala ze zaluje tego ze nie sprawiło jej to przyjemnosci i ze tylko myslala o mnie. I ze zrozumiala ze tylko mnie kocha i ze mnie stracila. Czuje sie okropnie i pojechała do tamtego zerwac z nim kontakt. Powiedziala ze teraz ode mnie zalezy czy potrafie wybaczyc . Nic ode mnie nie oczekuje. Jest pewna ze jej nie wybacze. To dobra dziewczyna tylko sie pogubila.jest trochę w tym mojej winy tez ponieważ zabrakło tego czegoś miedzy nami. Nie wiem co robic. Z jednej strony ja kocham z innej nie nawidze. Ona zrozumiala ze to ja jestem tym ktorego tak naprawde kocha, dodam jeszcze ze jestem jej pierwszym chlopakiem ( w lozku tez). Ja mialem kilka kobiet przed nia. dajcie jakieś porady. Warto próbować? Ona żałuję . Ja ciągle Ja kocham. Bylo nam razem dobrze. Ciężko rozstać sie na stale stracic wszystkie wspomniania itd. Pomóżcie.
Odległość, nowe życie Twojej dziewczyny, nowe wrażenia, znajomi, osłabiły wasze relacje. To, zawsze, jest ryzyko.
Dużo piszesz o niej, tłumaczysz ją, widać, że gotów jesteś wybaczyć.
Jak nie dasz jej szansy, to, długo jeszcze, będziesz się szarpał, czy zrobiłeś dobrze, odchodząc.
Jeśli masz siłę i wiarę, spróbuj być z nią. Tylko tak możesz się przekonać, czy dziewczyna warta jest Twojej miłości i zaufania.
Ale, jeśli demony zdrady, będą targać Twoją psychikę, miej odwagę powiedzieć: adiós... Bo się nawzajem zamęczycie.
sobie znalazł i odpoczeli od siebie a jak sie naprawdę kochamy to sie zejdziemy i zatesknimy
Cwana ta Twoja dziewczyna, chciała sie z nim bzyknąc i tyle, Urobiła Cie, że to niby zatęsknicie, poszukaj sobie kogoś(czytaj..ja będe sie puszczac i Ty możesz).
Daj sobie spokój z tym modelem dopuki Cię z nią jeszcze nic nie łączy(dzieci,kredyt)
Jeżeli kobiecie by rzeczywiście na Tobie zależało, to w takiej sytuacji by błagała o wybaczenie, płakała, przekonywała, że wszystko się dobrze ułoży, a nie rzucała teksty w stylu "zrób jak uważasz", czy "na pewno mi nie wybaczysz".
Ona nie chce być z Tobą, a Ty kontynuując ten związek zmuszasz ją do tego aby dawała Ci kolejne powody abyś ją w końcu zostawił albo żeby za jakiś czas w końcu dojrzała do tego, że to ona zostawi Ciebie. W skrócie: SKOŃCZ TO JAK NAJSZYBCIEJ!
Pozdrawiam
Po prostu młodzi jesteście i jeszcze szukacie. W sumie to co o niej piszesz wbrew opinii przedmówców wcale nie tak tragicznie rokuje na przyszłość. Czasem ludzie się na błędach uczą i przesadą byłoby widzieć wszędzie q...o. Problem jedynie w tym, czy Ty potrafisz przejść nad tym jej wyskokiem do porządku dziennego. Bo inaczej fundujecie sobie bombę z opóźnionym zapłonem.
Bez przegadania tematu z obu stron nie widzę tego. Po prostu jest to część przeszłości każdego z Was; każde z Was musi się z tym oswoić i to zaakceptować. Ona swoje poprzedniczki i Ty jej "intermezzo". W końcu nie poszła z gościem za Twoimi plecami, lecz w czasie gdy przejściowo nie byliście parą. Zamiatanie pod dywan to najgorsze co można zrobić. A jeśli nie wyjdzie rozstać się z szacunkiem; to naprawdę wiele warte.
ale...
bądźmy ludźmi...