Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 15
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Banał
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Banał
Happy end?
Zły omen
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam. Znalazłam sie tu z niecodziennym "problemem". Otóż jakiś czas temu rozstałam się z wieloletnim partnerem, zerwane zaręczyny, krzyk, płacz i ból. Zdradził. Nie wybaczyłam. Od tamtej sytuacji minął ponad rok. Gdzieś tam po drodze zatraciłam seksapil i zainteresowanie płcią przeciwną, stałam sie oziebła i nieprzystępna. Zamknęłam się na flirt itp. do tego stopnia, że nie jestem w stanie odrozróznić męskiego zainteresowania od zwykłej uprzejmości. Być może to nie jest odpowiednie miejsce na tego typu pytania, ale nie mam kogo sie poradzić. Los uznał, że za mało mnie doświadczył i gratisowo dorzucił chorobę oczu (jaskrę). Na początku marca (2 dni po moich urodzinach) wylądowałam na ostrym dyżurze z ostrym atakiem jaskry lewego oka. Następnego dnia przeszczepiono mi soczewkę i poinformowano, że prawe oko tez czeka ta sama operacja. Tak więc w młodym wieku stałam się inwalidą. Moje poczucie własnej wartosci spadlo do minimum. I wtedy pojawil sie promyk - on. Niesmiały, skryty, z sercem na dłoni (moj lekarz prowadzacy, ma ok.28 lat i widać, że nie radzi sobie z kobietami, na pewno nie jest typem podrywacza). Był wobec mnie na początku bardzo niesmialy, ale na oddziale lezalam ponad tydzien i w tym czasie powoli ewoluował, osmielil sie wzgledem mojej osoby. Zainteresowalam sie nim pare tygodni po wyjsciu ze szpitala. Sama nie jestem w stanie ocenic jego zamiarow wobec mnie, bo sie na tym nie znam. Zawsze, gdy sie spotykamy w szpitalu pierszy sie wita, patrzy długo w oczy i usmiecha sie od ucha do ucha, tak, ze caly promienieje. Robi wszystko o co go poprosze, zagaduje pod byle pretekstem. Były delikatne musniecia dloni, niby to przypadkiem, przy podawaniu przedmiotow. W mojej obecnosci sie ozywia, stara sie byc widoczny. Podczas rozmowystaje bardzo blisko mnie, ocierajac sie swoim ramieniem o moje. Czy wszystko to moze skladac sie na fakt, ze jest mna zaninteresowany, czy to tylko wyraz troski, wspolczucia czy tez moze litosci? I co z tym zrobic? Nie chce sie wyglupic. Ostatnio czuje sie strasznie samotna i wyalienowana. Chcialabym sprobowac kogos poznac, przelamac sie. Czy warto ryzykowac? Mi rowniez brak smialosci, stad moje rozterki. Wybaczcie jesli watek wyda Wam sie smieszny.
Komentarze
Strona 1 z 10 1 2 3 4 > >>
Deleted_User dnia kwietnia 09 2014 11:03:59
Odpowiedź powinna zawierać się w jednym słowie. Zaryzykuj.

W zasadzie nic co dotyczy życia, wyborów z nim związanych nie jest śmieszne. Jedna uwaga jaka nasuwa się po przeczytaniu tekstu (owszem rozumiem, że schowana za ekranem a face to face to zasadnicza różnica) nie jesteś zupełnie wycofana, zamknięta. Umiesz zaakcentować co dla Ciebie istotne, potrafisz przekazać emocje. Będzie dobrze. Ciąg dalszy terapii może być bardzo interesująco i wyleczyć nie tylko oczy. Powodzenia.

kaz dnia kwietnia 09 2014 11:30:40
Witaj.
Najpierw delikatnie go podpytaj czy jest wolny. Dobrze pewnie wiesz ile kobiet marzy aby zostać Panią Doktorową. Jeżeli jest wolny ryzykuj to jak trafienie szóstki w totka

must dnia kwietnia 09 2014 11:55:23
tezeusz, mój problem polega na tym, ze nie wiem jak go osmielic, pokazać, że ja też jestem nim zainteresowana. Najzwyczajniej boje się odrzucenia i osmieszenia. Brak mi pewności, co do sygnałów jakie mi wysyła. Chciałabym, aby to on zrobił pierwszy decydujący krok - zaprosił na kawę/herbatę.
kaz, nie wybiegam myslami tak daleko na przód - Pani Doktorowa, dla mnie to raczej pewnego rodzaju przełom towarzyski, nic ponadto. Obrączki nie nosi i jestem przekonana, ze nie ma partnerki. Dlaczego? Bo jest młody, skupiony na karierze i brak mu zwyczajnie czasu. Dodatkowo jest niesmiały i skryty,a jak wiadomo takim mężczyzna ciężej jest otworzyc się na kobiety.Specyfiką oddziału okulistycznego jest to, izdominuja tam sami starsi ludzie. Byłam rodzynkiem, młoda kobietą.Dało się odczućozywienie na oddziale wśród personelu medycznego. Byc może mój lekarz postanowił wykorzystac sytuację, nie wiem. Co właściwie powinnam zrobić? Jak zachęcić, ale nie wyjśc na idiotkę?

Suchy64 dnia kwietnia 09 2014 12:05:10
Nie baw się w podchody, lecz bądz sobą. Jeśli po Twoich przejściach jeszcze nie potrafisz być sobą, to się wpierw odnajdź.
Przenoszenie demonów przeszłości na nowy związek kiepsko rokuje.

must dnia kwietnia 09 2014 12:31:36
Suchy64, nie zrozumiałes mojego problemu. To kwestia niesmiałosci i braku wiary we własne sily zarowno w jego przypadku jak i w moim. Problemem jest to, że oboje jestesmy soba zainteresowani (tak sadze), a mimo to nie potrafimy wykonac pierwszego kroku.

Nick dnia kwietnia 09 2014 14:26:14
Odwzajemnij.
Dotyka Cię w ręką - też go dotknij,
Patrzy Ci w oczy, popatrz mu sama w oczy,
Zaczepia pod pretekstem - sama zacznij rozmowę.

Bez nachalności, ale jako kontynuacja jego zachowań.
Zobaczysz co z tym zrobi...

Marta74 dnia kwietnia 09 2014 18:22:50
Zgadzam się z Nickiem. smiley
A jesli to naprawdę bardzo nieśmiały egzemplarz... i nie przejmie inicjatywy... to może w pewnym momencie warto wziąć sprawy w swoje ręce i... np. podarować Mu "jako dowód wdzięczności za wspaniałą opiekę" własnoręcznie upieczone ciasto (ostatnio ktoś mi relacjonował taką skuteczną (?) metodę... ;-))) i/lub wygadać się, że masz dwa bilety do teatru, a koleżanka zachorowała i... szukasz miłego towarzystwa ("może Pan miałby czas...??? ;-)
Albo w ostateczności powiedzieć, że Go naprawdę bardzo polubiłaś i... nie wiesz, co masz z tym zrobić...
Może któryś z tych pomysłów zdecydujesz się zrealizować... nawet jeśli się nie uda, to przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz - nie będziesz miesiącami tkwiła w miejscu wzdychając do swoich pięknych marzeń...
Tylko może spróbuj wcześniej jednak sprawdzić, czy na pewno jest wolny...
To że zabiegowiec nie nosi obrączki może nic nie znaczyć...
Trzymam kciuki!!! smileysmileysmiley

must dnia kwietnia 09 2014 19:06:55
Akcja z ciastem odpada. On jest własciwie niewiele starszy: 2, 3 lata, to by wyglądało co najmniej zabawnie. Wybaczcie. smiley Pomyslałam o tym, by ewentualnie ponownie poprosic go o jakąś przysługe związaną ze szpitalę, a potem mu powiedzieć: mój dług wdzięczności robi sie coraz większy, prosze mi dać znać, gdy limit sie wyczerpie i przyjdzie czas zapłaty. Myślicie, ze to dobry pomysł? I czy zinterpretuje to tak jakbym chciała?

kaz dnia kwietnia 09 2014 19:38:02
Oj, zinterpretuje ale niekoniecznie tak jakbyś chciała. To już pomysł z biletami lepszy.

must dnia kwietnia 09 2014 20:04:54
kaz, chyba masz rację.. Sama już nie wiem. Jestem zdezorientowana..

Strona 1 z 10 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
banał
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info