Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 14
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Kocha...nie kocha?
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam wszystkich,
Moja historia zaczela sie kilka lat temu. Pochodze ze srednio zamoznej rodziny i bedac na studiach nie chcialam byc ciagle na utrzymaniu rodzicow, chcac odciazyc ich finansowo razem z kolezanka wybralysmy sie do USA do pracy w charakterze au pair. Dom sasiadujacy z domem w ktorym mieszkala "moja" rodzina wynajmowalo 3 przyjaciol, studentow i wsrod nich poznalam wlasnie JEGO. Bardzo mi sie spodobal ale nie twierdze, ze to byla milosc od pierwszego wejrzenia raczej zauroczenie, ktore jednak przerodzilo sie w cos wiecej...kiedy wrocilam do Polski bylo mi bardzo ciezko ale odwiedzal mnie mozliwie czesto, godzinami rozmawialismy przez internet, swietnie sie rozumielismy...problemy zaczely sie kiedy nastepnego lata polecialam znowu do stanow i przedstawil mnie swojej rodzinie. Jego matka od poczatku byla do mnie wrogo nastawiona- to bardzo bogata rodzina obracajaca sie w tzw "wyzszych sferach" i nie akceptowala ze dziewczyna jej syna pochodzi "z jakiejs Polski" i pracowala jako au pair...dawala mi na kazdym kroku odczuc, ze jestem jakas gorsza chociaz uwazam, ze troszke niesprawiedliwie bo konczylam ciezkie studia i staralam sie sama zarobic na swoje utrzymanie a chyba zadna praca nie hanbi...Jego matka w kazdym razie wymyslila sobie ze chce usidlic jej syna tylko dla pieniedzy, poza tym nie mogla sie pogodzic ze rozstal sie ze swoja poprzednia dziewczyna, ktora postrzegala jako idealna kandydatke...Rozmawialismy potem o moich obawach, mowilam ze bedzie nam ciezko bo jego rodzice mnie nie akceptuja i wiedzialam ze beda go namawiac zeby ze mna zerwal i wrocil do ex...ale zapewnial mnie wtedy, ze damy rade bo "kto jak nie my" ze wszystko bedzie dobrze i nikt nie zniszczy naszego zwiazku...Potem wszystko toczylo sie swoim torem, skonczylam studia i zdecydowalismy ze przyjade na stale do Stanow, zamieszkalismy razem ale niechec jego matki byla nie do zniesienia...Myslalam ze skoro przetrwalismy taka rozlake nasz zwiazek jest na tyle silny ze nic go nie zepsuje. Zaczelismy przygotowania do slubu ale cala ta napieta atmosfera odbijala sie na naszym zwiazku...Pewnwgo dnia przyznal mi sie ze przespal sie ze swoja ex...swiat mi sie zawalil, to prawda ze zawsze krecilo sie w okol niego wiele dziewczyn ale ufalam mu bezgranicznie a tymczasem bolało podwojnie bo to mama caly czas chciala go wepchac w jej ramiona a on ulegl...Przepraszal, mowil ze zaluje ale chyba powinnismy sie rozstac bo nasz zwiazek nie ma przyszlosci skoro wszyscy sa przeciwni, nie mozna isc ciagle pod prad i moze zycie z ex bedzie latwiejsze i nie jestesmy sobie pisani... cholernie bolalo, tyle poswiecilam dla nas, wyprowadzilam sie na drugi koniec swiata a on ulega radom mamusi i rzuca mnie dla tej proznej, zarozumialej dziuni... bylam wtedy w poczatkowej ciazy, nie zdazylam mu nawet o tym powiedziec...Spakowalam sie i wrocilam do Polski, nie chcialam juz nic od niego, nie chcialam zeby wyszlo ze lapie go na dziecko i chce jakies pieniadze...Mial swoje nowe zycie z byla dziewczyna ktora wreszcie odpowiadala rodzinie...
Nie mielismy kontaktu potem chociaz pare razy dzwonil..
Tymczasem kilkanascie dni temu niespodziewanie z kwiatami pojawil sie ON. Mowil ze popelnil najwiekszy blad, prosil o wybaczenie...Kiedy zobaczyl nasza 1,5 miesieczna corke zorientowal sie ze to jego...Mial pretensje ze nic mu nie powiedzialam, powiedzial ze teraz tym bardziej powinnismy byc rodzina, zarzekal sie ze bedzie o nas walczyl i nie wyjedzie bez nas do Stanow...
Prosze o pomoc, nie wiem co robic, skrzywdzil mnie chociaz tez obiecywal ze nic nie zniszczy naszego zwiazku. Z drugiej strony caly czas go bardzo kocham, przez ten caly czas pojawiali sie w moim zyciu inni mezczyzni ale zaden nie mogl mi zastapic jego...Tylko przy nim czulam sie naprawde szczesliwa no i to ojciec mojej corki...
Ale boje sie ze jak pojawia sie jakies przeciwnosci znowu nas zostawi...
Co robic???
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
mirtillo dnia lutego 19 2014 17:08:03
Maia, na Twoim miejscy bylabym bardzo ostrozna jesli chodzi o tego typa...Nie buduj w sobie wyobrazenia wielkiej milosci bo gdyby ona byla to nie ulegałby naciskom mamusi, nie zdradzilby Cie i nie zostawilby...Wolał wrocic do byłej bo z nia bylo latwiej- i mial blogoslawienstwo mamusi. Teraz znowu chce wrocic do Ciebie, moze sposobalo mu sie wyzwanie w postaci ojcostwa- sorry ale dla mnie on wyglada  na rozpieszczonego i niedojrzałego synka bogatych rodzicow ktory jest przyzwyczajony ze spelnia sie wszystkie jego zachcianki i moze robic co chce nie patrza na uczucia innych...Potrafilabys mu znowu zaufac? A co jak mama znowu zacznie mu wiercic dziure w brzuchu zeby was zostawil i znalazl sobie dziewczyne wyzszych sfer? Jaka masz pewnosc ze kolejny raz nie ulegnie? Na Twoim miejscu zamknelabym rozdzial zycia z tym facetem bo zawsze bedziesz siedziec jak na tykającej bombie w oczekiwaniu kiedy znowu uzna ze "łatwiej bedzie mu z kims innym"? 
Potraktowal Cie wtedy cynicznie i bezwzglednie, takich rzeczy nie robi sie komus kogo sie kocha...

Komentarz doklejony:
Wez tez pod uwage zeAmerykanie maja o wiele luzniejsze podejscie do zwiazkow i rodziny wiec nie liczylabym na milosc i wiernosc az po grob...Poza tym jaka masz pewnosc ze byl Ci wierny w czasie jak bylas w Polsce na studiach? Napewno mial mnostwo pokus i panienek chetnych na jego kase wiec mialabym ograniczone zaufanie do facetow jego pokroju...

Deleted_User dnia lutego 19 2014 18:16:58
A jaki jest status prawny dziecka- czy on jest wpisany w metrykę jako jego ojciec? Czy uznał dziecko?

To jest bardzo niestabilny i niedojrzały mężczyzna- a co gdy wyjedziesz z dzieckiem , nie ułoży się wam, będziesz chciała wrócić, a on będzie chciał zatrzymać dziecko? Jak o nie wtedy zawalczysz, jak on je wywiezie. Nie zapominaj, że jego rodzice maja pieniądze i znajomości- takim nie podskoczysz.

Kwiaty przywiózł- tani gest- nie nabieraj się na niego. Pamiętaj że decydujesz tylko o swoim losie ale także o losie dziecka.

Deleted_User dnia lutego 19 2014 18:50:03
Przeżyłas całą ciążę, poród i dałaś sobie radę bez tego wielkiego paniska. Dziś twoje dziecko ma półtora miesiąca- obie dajecie sobie radę, z głogu ani z chłodu nie umarłyście.
Będziesz dla tych ludzi ubogim pariasem- nie pakuj się w to.
Ty niczyjej łaski nie potrzebujesz- ten facet znowu namiesza ci w życiu, a gdy ponownie mu zaufasz, wtedy on zostawi cię bez wahania.
Ddobrze radzi ci Lisbet- uważaj, żeby nie chcieli zabrać ci dziecka.

Zenla dnia lutego 19 2014 19:26:27
Dokładnie uważaj na dziecko. A skoro taki zakochany niby i tak chce walczyć to niech się przeniesie do Polski zamiast ty do USA. Nie zapominaj byłaś tam mieszkałaś byliście razem i jak było? Jak się skończyło? Teraz nie będzie inaczej, a z powodu dziecka jego matka pewnie jeszcze bardziej będzie Cie nienawidzić. Spodziewałbym się po nich wszystkiego najgorszego.

maia dnia lutego 19 2014 20:13:17
Owszem, przetrwałam ciążę i teraz też dajemy radę ale to nie znaczy, że jest mi lekko...Poza tym nie wiem czy mam prawo odbierać dziecku ojca- na początku myślałam że go nie potrzebujemy ale po porodzie wiele się zmieniłło w moim myśleniu i chciałabym dać malutkiej szanse na pełną rodzinę...
Mimo wszstko nie sądzę, żeby chciał odebrać mi dziecko- znam go jednak nie mógłby czegoś takiegoś zrobić zresztą po co?
Wiem, że jego matka pewnie nigdy mnie nie zaakceptuje ale ja go nadal bardzo kocham...

Deleted_User dnia lutego 19 2014 20:22:06
No cóż- ty decyzję właściwie już podjęłaś.
Jesteś wielką idealistką i tak łatwo wybaczasz wyrządzone sobie krzywdy.
to bardzo niedobrze, bo bardzo mocno dostaniesz od życia po tyłku. Szkoda ciebie, żebys szła do takich ludzi- nie są ciebie warci i zawsze będą toba pomiatać, chociaż i dni dobroci dla zwierząt ty też tam doświadczysz.
Łaska pańska na pstrym koniu jeździ- ale ty przecież kochasz..
Wszystkiego dobrego wielka marzycielko i romantyczko.

Deleted_User dnia lutego 19 2014 20:27:19
Ojej dziewczyny czemu roztaczacie tak pesymistyczną wizję? Z góry zakładacie, że to co robi ten facet jest nieszczere, że ją znowu porzuci albo odbierze dziecko...pewnie, że może się tak zdarzyć ale trzeba też wziąć pod uwagę drugą możliwość- może naprawde żałuje i chce wszystko naprawić?
Wtedy zostawił Maie dla swojej byłej bo może był zmęczony całą tą napiętą sytuacją z mamą, miał wątpliwosci czy sie uda, chciał spróbować ułożyć sobie zycie z kims innym z kim z pozoru będzie latwiej a teraz przekonał się, że to było bez sensu, że popełnił błąd...Ludzie mają prawo poszukiwać właściwej drogi, drugiej połówki, mają prawo pogubić się w tych poszukiwaniach ale chyba liczy się to, że się opamiętał i chce odzyskać Ciebie i Wasze dziecko?

Nox dnia lutego 19 2014 20:33:58
alimenty na dziecko powinien płacić ale czy naprawdę musisz z nim wyjeżdżać do jego matki ?świat jest wielki.Ty kochasz,ty nie chcesz odbierać dziecku ojca,ty wyjedziesz by wysłuchać od teściowej że złapałaś go na dziecko,ty będziesz dziadówą żerującą na majątek.....ty chcesz mieć szansę na pełną rodzinę...Rodzinę możesz stworzyć nawet z kimś innym,dziecko jest małe i masz na to czas-ale nie o to chodzi.TY,TY,TY a co on z siebie dał jak mamcia gwizdnęłą?Pieniądz to duża siła przetargowa szczególnie na kogoś kto do pieniędzy jest przyzwyczajony.Z twojego opisu wynika że chłopak jest jak dziecko we mgle przy mamie,więc jedyna nadzieja na szczęście poza jej zasięgiem.Wyjedziesz,podpiszesz intercyzę a za parę lat możesz zostać z ręką w nocniku i dzieckiem .A babcia mając pieniążki chętnie zaopiekuje się i tatusiem i dzieckiem.Spróbuj,jeżeli twoja historia niczego cię nie nauczyła,spróbuj mimo że chłopak nie stanął na wysokości zadania i nie sprawdził się,spróbuj mimo że facet nie zerwał pępowiny/a to koszmarna wada/ ale nie na jego warunkach.Jest tyle pięknych miejsc,jeżeli Polska to nie jest kraj twoich marzeń wybierzcie inny ale nie daj się ściągnąć w okolice kobiety która ma cię za nic.Bierz pod uwagę że ludzie rzadko się zmieniają,mam tu na myśli i matkę i syna.Piszesz że znasz go,skoro tak to jak to się stało że cię zawiódł ?

Komentarz doklejony:
Lia a jak on znowu się pogubi i będzie szukał właściwej drogi i kolejnej połówki i mama znowu napnie sytuację i biedak przeleci kolejną dziewczynę?.Maia nie jest już sama ,ma dziecko ,tutaj ma rodzinę,pewnie przyjaciół,jeżeli z nim wyjedzie będzie zdana na obcych ludzi i chwiejnego partnera -mamy słodzić i udawać że będzie super?

Komentarz doklejony:
..,,Wiem, że jego matka pewnie nigdy mnie nie zaakceptuje ale ja go nadal bardzo kocham...'a on bardzo kocha matkę.

Deleted_User dnia lutego 19 2014 20:43:30
Czyli on chce uznać to dziecko. Jeżeli pojedziecie na stałe do USA i dziecko będzie miało oficjalnego rodzica z obywatelstwem USA, to zorientuj się kto wtedy na terytorium USA ma większe prawa do dziecka
Ty sie możesz jemu i jego rodzince najzwyczajniej znudzić, a dziecko nie
Dowiedz się jakie uwarunkowania prawne dotyczące rodzicielstwa sa w Stanach

Romantyczna miłość to piękna rzecz ale Ty myśl już nie tylko o sobie. Zorientuj się co i jak. Dlaczego on ne może mieszkac w Polsce?

maia dnia lutego 19 2014 20:52:12
Mono gdybym podjęła już decyzję nie prosiłabym o pomoc na tym forum...ja po prostu mówię o swoich uczuciach ale jednocześnie biorę też pod uwagę to co piszecie- że sytuacja znowu się powtórzy i tego się obawiam...Mam wrażenie że cokolwiek zrobię będzie źle...smiley

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Kocha, nie kocha...
Mąż kocha byla
Mąż zdradził i twierdzi, że nigdy mnie nie kochał
Zdradza i kocha?
Nie ma nic gorszego jak mąż kocha inną
Zdradzony przez dziewczynę którą kochałem
kocha mnie i tą drugą
mąż twierdzi że kocha dwie kobiety
obiecywał, że kocha, a zdradził w wieku 20 lat...
Tak mnie kocha?
kocha inną.... starszą
a tak bardzo kochał
gdy się kocha za bardzo...
zdradziła mnie żona a ja ją tak kochałem co mam robić
Nikt nie bedzie Cie kochał tak jak ja, misiu...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info