Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 48
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,203
Najnowszy Użytkownik: malwa91
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
teoretycznie idealne życie
Zdradzony przez żonęMoja historia jak każda inna, ale piszę bo potrzebuję trochę opinii na ten temat czy warto. Znamy się z żoną 11 lat, a jesteśmy 2 lata po ślubie oraz mamy 1,5 rocznego synka. Sprawa wyszła na jaw w momencie kiedy miałem problem ze swoim telefonem i musiałem pożyczyć telefon żony do swojej pracy bo niestety bez tego przedmiotu nie mogę się obyć. Podczas mojego pobytu w pracy 2 razy telefonował były kolega z pracy mojej żony - nie odbierałem, ponieważ uważałem, że to niestosowne. Natomiast później napisał sms , niestety korciło mnie, aby to przeczytać no i nie dało się mojej ciekawości powstrzymać. Niestety chwile później cały się zatrząsłem. Przepraszał, że ją wystawił w weakend grudniowy (wtedy była w szkole na studiach) i pytał dlaczego nie spotkali się w styczniu (kolejny zjazd). Wciągnąłem go trochę w rozmowę sms-ową i wyszło, że żona mu napisała, że nie może się z nim spotkać bo leży w szpitalu bo poroniła (żona nie była w ciąży) Wróciłem do domu i zapytałem o co chodzi konkretnie dodając, że może być najgorsza, ale prawda. Okazało się, że przed Naszym ślubem 2 lata temu (4 miesiące przed) spotykali się przez 3 miesiące. Żona twierdzi, że tylko raz z nim spała, później tylko łączyły ich rozmowy, pocałunki, spotkania, wspólne obiady. A dlaczego? Bo jej imponował jako mężczyzna, świetnie sobie radził w pracy. Od kilku miesięcy piszą, rozmawiają, a Ona to ukrywała, no i wreszcie chcieli się spotkać. Napisała mu że poroniła bo uważała, że w ten sposób On się od niej odczepi najszybciej (taką odpowiedź uzyskałem pytając dlaczego nie powiedziała mu poprostu, że ma rodzinę itp.). Nasz synek został poczęty w miesiąc po tym jak Ona przestała się z nim spotykać (tak twierdzi). Kocham go bardzo mocno i nie wyobrażam sobie oraz nie dopuszczam myśli, że nie nie Naszym synem, ale przed ślubem przez okres ok 2 lat nie zabezpieczaliśmy się wogóle (nie zaszła w ciążę, aż do momentu 3 miesiące przed ślubem - dodam, że zaręczyny odbyły się 2 lata wczesniej) i to dało mi do myślenia czy jestem jego biologicznym tato. Jestem w strasznej rozsypce, ponieważ nie mogę przetrawić, że w momencie kiedy zaczęliśmy wspólną budowę domu, przygotowywaliśmy się do ślubu, woziłem ją do pracy do tego gościa, a Oni wykorzystywali ten czas na wspólne igraszki. Poświęcałem się dla niej ciężko pracując na to co dziś mamy. Mieszkamy w domu od listopada 2013, a tu nagle ten klaps. W pierwszym momencie kiedy mi powiedziała wpadłem w szał, rozbiłem jej telefon. Później chciałem konstruktywnej rozmowy, sam zaproponowałem terapię małżeńska bo nie wyobrażam sobie sytuacji, że będę synka odwiedzał raz na jakiś czas gdy się rozstaniemy. Niestety to ja wychodzę ze wszystkimi inicjatywami. Kocham ją oraz synka z całych sił, zrobię dla nich wszystko. Ona twierdzi, że też kocha, ale te słowa jakoś za lekko przychodzą. Czy warto ratować?
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia styczeń 31 2014 17:17:44
Nie jestem w stanie sobie wyobrazić sytuacji faceta, który ma jakiekolwiek podejrzenia, że dziecko, które kocha od x czasu, może nie być jego.
Nie wiem, w związku z tym czy dociekałabym prawdy, jak to mam w zwyczaju w innych sytuacjach, czy wolałabym wierzyć, że jest moje. Tutaj chyba warto wejść w siebie i zastanowić się, co będzie dla mnie gorsze: niewiedza z niewiadomą czy ewentualna świadomość, że biologicznym ojcem nie jestem.
Zakładam oczywiście, że kocham tego dzieciaka ponad wszystko i niezależnie od wszystkiego.
Jakim Ty jesteś człowiekiem, mar146?

Niestety to ja wychodzę ze wszystkimi inicjatywami.

To, co wyżej zacytowałam również jest niepokojące. Rozumiem, że chcesz naprawiać, natomiast, jeśli będziesz w tym sam, to raz, że rodzi pytanie dlaczego Twojej żonie na tym nie zależy, a dwa...walka w pojedynkę nie może skończyć się dobrze.

mar146 dnia styczeń 31 2014 17:22:18
Niestety nienawidzę niepewności, oszustw, wolę prawdę ponad wszystko. Żona zgodziła się na wykonanie testu DNA i zrobiliśmy to.

Komentarz doklejony:
p.s. wyników jeszcze nie mamy

Deleted_User dnia styczeń 31 2014 17:40:04
Przepraszał, że ją wystawił w weakend grudniowy (wtedy była w szkole na studiach)(...) Okazało się, że przed Naszym ślubem 2 lata temu (4 miesiące przed) spotykali się przez 3 miesiące. Żona twierdzi, że tylko raz z nim spała, później tylko łączyły ich rozmowy, pocałunki, spotkania, wspólne obiady. (...) Od kilku miesięcy piszą, rozmawiają, a Ona to ukrywała, no i wreszcie chcieli się spotkać. Napisała mu że poroniła bo uważała, że w ten sposób On się od niej odczepi najszybciej


Zaczyna się z nim spotykać na 3 miesiące przed (planowanym!) ślubem. Sypiają. Jak rozumiem zaraz zachodzi w ciążę i kontakt na kilka miesięcy ciąży się urywa (lub nie), po czym, znowu nawrót. Syn ma 1,5 roku.
Ja tu nie widzę, ani chęci, by przystopować (gość w grudniu wystawił ją do wiatru), ani samego zastopowania znajomości, a jeśli już to tylko na kilka miesięcy, kiedy zmienia się gabaryty smiley
Wiesz...chyba nie wiesz wszystkiego...Tym bardziej, jeśli teraz dołożyć to, że żona marnie się stara, a powinna całować ziemię, po której chodzisz smiley

Nox dnia styczeń 31 2014 17:50:53
...,, Ona twierdzi, że też kocha, ale te słowa jakoś za lekko przychodzą."..Jeżeli są rzucane na wiatr nie wolałbyś być przygotowany i dowiedzieć się czy jesteś biologicznym ojcem ?Dlaczego ty proponowałeś terapię skoro z twojej str jest ok,co masz zmienić nad czym pracować skoro żona nic ci nie zarzuca.

Deleted_User dnia styczeń 31 2014 17:52:30
Jeszcze jedno...Zastanawia mnie, skąd pomysł z poronieniem...Czyżby szepnęła coś gościowi kiedyś lub też skądinąd on sam się dowiedział, że jest w ciąży i chciała w zarodku zabić myśl, że to jego? Pomijam powody, dla których chciała, żeby wyglądało, że jest Twoje.
W sumie kochanek nie musi wiedzieć, że dziecko poczęte miesiąc po zaprzestaniu ich spotkań (o ile w ogóle przerywnik nastąpił) i ma dziś 1,5 roku. Równie dobrze może myśleć, że ma mniej, tym samym wierząc, że jest Twoje, idąc tropem, że przerwa w spotkaniach przypadła właśnie w tym czasie, kiedy nastąpiło szczęśliwe zapłodnienie...

Dziecko kochanka, gdyby w trakcie ciąży się dowiedział lub teraz...
Mógłby jej z nim nie chcieć, z różnych względów.
Mógłby domagać się praw (mało prawdopodobne), a to bardzo skomplikowałoby jej życie.
Mógłbyś chcieć odejść, w końcu mężczyzna nie nosi w sobie przez 9 miesięcy nowego życia, toteż ojcowskie instynkty mogły w Tobie wtedy jeszcze nie powstać.

Bezpiecznie jednak zostać z dzieckiem przy mężu, a kochankowi wmówić poronienie smiley

Nox dnia styczeń 31 2014 17:53:24
zadając pytanie już miałam odpowiedź.

mar146 dnia styczeń 31 2014 18:09:45
Dla wyjaśnienia - nie jestem najlepszym pisarzem, przepraszam. O poronieniu mu pisała teraz jak Nasz syn ma 1,5 roku, nie wtedy gdy poczęło się Nasze dziecko. Pisała, że jest w szpitalu bo poroniła. To dla mnie też dziwne.

A propo zarzucania mojej osobie to zarzuca mi to, że zbyt mało z nią rozmawiałem, że nie pytałem ją po całym dniu jak jej minął dzień itp.Mówi, że z Nim jej się wspaniale rozmawiało.

Komentarz doklejony:
J
a tu nie widzę, ani chęci, by przystopować (gość w grudniu wystawił ją do wiatru), ani samego zastopowania znajomości, a jeśli już to tylko na kilka miesięcy, kiedy zmienia się gabaryty



Też sobie o tym pomyślałem, że jej kształty wracają do normy i pociąg do innych również.

Deleted_User dnia styczeń 31 2014 18:16:35
(...) pytał dlaczego nie spotkali się w styczniu (kolejny zjazd). (...) wyszło, że żona mu napisała, że nie może się z nim spotkać bo leży w szpitalu bo poroniła (żona nie była w ciąży)

Wiesz, gdzie była w czasie tego styczniowego zjazdu? Skąd wiesz, że nie była w ciąży właśnie z kochankiem? Może mówi prawdę smiley

mar146 dnia styczeń 31 2014 18:25:58
W takich sytuacja nie wiadomo w co wierzyć, a w co nie i gdzie leży prawda.

Komentarz doklejony:
Dzięki za wpisy potrzebowałem trochę chłodnego spojrzenia.

milord dnia luty 01 2014 08:20:39
Mozna by zaryzykować stwierdzenie, że jesteś ujajony do momentu otrzymania wyników testu. Wiesz co? Dla niektórych powiedzenie "kocham Cię" to jakby szli po zakupy. Taka sama informacja. "Idę po zakupy". I tyle samo oznacza. Wybacz stary, ale sam tego nie uciągniesz. Ciągniesz wóz na którym wyleguje się żona jeśli chodzi o Wasze sprawy. No nic. Ja bym poczekał do momentu w którym się dowiesz czy nie zostałeś wrobiony. Decyzja później. Nie musi to wcale oznaczać, że powinieneś to dziecko przestać kochać, czy też nie czuć z nim więzi. Ale Twoja żona zwyczajnie zawala na całej linii i chyba nie będzie innego wyjścia jak rozstanie.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Moje życie z patologicznym kłamcą
Czy jej również zniszczyć życie???
życie toczy się dalej...
Oszukany przez życie
Zdrada sprzed 21 lat zatruła życie / hakaa /
Moje życie rozpadło się jak domek z kart gdy się dowiedziałam.
Po 12 latach nie mam pomysłu na dalsze życie
Mimo wszystko życie się dzisiaj nie kończy
Całe życie przepraszam
życie od nowa 30 dni później
Dzisiaj zaczynam życie od nowa - update
Dzisiaj zaczynam życie od nowa
Złamane i oszukane życie...
Życie
życie po
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Nie śpij, bo Cię okr...
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Zdrada chlopaka
Zdrada mężą
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info