Piątek, Wrzesień 19, 2014
Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Filmy o zdradzie
Muzyka dla zdradzonych
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ gupia

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 26
Użytkownicy Online: xemun

Zarejestrowanch Uzytkowników: 10,359
Najnowszy Użytkownik: mkany
Ankieta
Osoba, dla której zostałeś zdradzony, była w porównaniu z Tobą:

ładniejsza i bogatsza

ładniejsza i biedniejsza

brzydsza i bogatsza

brzydsza i biedniejsza

nie wiem, na oczy nie widziałem

tyle ich było...

nie mam zdania

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Reklamy..
Ostatnie Artykuły
Dobra pamięć, zła pa...
Miłość i związek. Ni...
Płeć zdrady
Zwyczajna zdrada
Elektroniczny dostęp...
Twoje miejsce
Reklamy...
Zdrada męża
Zdradzona przez mężaPomóżcie, poradźcie...
Mąż mnie zdradził ok 3lata temu - nie będę opisywać szczegółów bo nie ma to sensu. Wybaczyłam, przebolałam, zakończył wszystko, przy mnie do niej zadzwonił. Po pół roku okazało się że znowu się od czasu do czasu spotyka i ma z nia kontakt, znowu awantury, nerwy, znowu zadzwonił i przy mnie zakończył. Po pół roku to samo...Teraz już po raz czwarty odkryłam, że dalej się kontaktuje z nią, znalazłam drugi tel, czasami się spotyka. Kobieta jest sama z 3 dziećmi i 5 lat od niego starsza. Ma małą firmę. Mąż pracuje w terenie i dobrze zarabia, ja tez pracuje, dobrze zarabiam i jesteśmy ze sobą ok 20 lat i nie mamy dzieci. ja zajmuję się b. chorą mamą od 3 lat. Ostatnim razem chciał odejść do niej, w sumie wyprosiłam by nie dochodził, został, mówi że mnie b kocha, ale widzę że mu nie zależy, ja mam teraz trudne chwile z mamą, potrzebuje jego pomocy, wsparcia również finansowego, mamy przeprowadzić się do innego mieszkania, zawsze o tym marzyłam. Sama nie wiem czemu go nie wyrzucę, boję się że sobie nie poradzę sama, jak to będzie itp...A z drugiej stronę nie mogę ścierpieć że tamta kobieta będzie miała jego, że może będzie szczęśliwa moim kosztem. Mąż mi wszystko zostawia, nic nie chce, w sumie jako przyjaciel to dobry człowiek, ale jako mąż się nie sprawdził, a może ja zabiegana chorobą mamy tym wszystkim gdzieś popełniłam błąd?Nie wiem, Jest mi ciężko, mam depresję, ciągle się kłócimy itd...Co robić??
Komentarze
Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
JakichWiele dnia styczeń 30 2014 23:14:30
w sumie jako przyjaciel to dobry człowiek

Właśnie jako przyjaciel zawodzi na całej linii...
O ile jestem w stanie zrozumieć "odchodzę, bo cię nie kocham" to nijak z pozycji męża i przyjaciela nie rozumiem mataczenia i kłamstw. Domyślam się, że pod postacią "przyjaciel" widzisz tego, co to "wszystko zostawia, nic nie chce", ale to oszukiwanie samej siebie i (nie obraź się) wygodne wypaczanie rzeczywistości. Ten facet to recydywista i choćbyś zaklinała wszystko, obawiam się, że albo zaakceptujesz życie w trójkącie, albo sama siebie powoli będziesz unicestwiać, tak, jak to już zaczęłaś, albo w końcu trzeba sobie powiedzieć stop.
Dałaś jedną, drugą i n-tą szansę...Nie wykorzystał. Na co liczysz?

1234554321

dnia styczeń 31 2014 18:15:12
piszesz że zdradził 3 lata temu a on zdradza cię od 3 lat....chciał odejść do niej, w sumie wyprosiłam by nie dochodził, został, mówi że mnie b kocha,Wiesz że to niemożliwe nie chciałby odejść do kogoś gdyby kochał ciebie.Spróbuj ułożyć dla siebie sprawy materialne,mieszkaniowe by czuć się pewnie.Nie możesz ścierpieć że kochanka będzie go miała-ale czego ci żal;waszych kłótni,jego obojętności,braku starania się,To nie jest ten człowiek za którego wyszłaś za mąż.Ja mam inną definicję przyjaźni niż ty.To że go nie wyrzucisz nie znaczy że sam jednak nie odejdzie,może tamta kobieta nie naciska bo radzi sobie dobrze/dzieci-firma/ ale na dłuższą metę tak ma wyglądać wasze małżeństwo?Leczysz depresję?

Komentarz doklejony:
Są kobiety które są stanie zaakceptować trójkąt ,kochanki wiedzą że żony są świadome ich obecności w życiu męża.Ty w zamian za pomoc finansową i fizyczną będziesz umiała żyć w trójkącie?

Deleted_User dnia styczeń 31 2014 19:59:55
Z tego co czytam, nie masz męża od 3 lat. Jesteś 3 lata sama, tylko nie chcesz do siebie tego dopuścić. Walczysz z wiatrakami.
Nie pocieszę Cię smiley
zacznij żyć na własny rachunek, tylko to może uchronić od depresji.

izunik_m dnia luty 03 2014 00:14:13
Na pewno macie rację. Powinnam tak zrobić, wyrzucić go itd.,ale to nie jest wszystko takie proste...Mam b. chorą mamę, którą na co dzień się zajmuję, mąż przyjeżdża do domu tylko na weekendy bo pracuje w delegacji i wtedy mi pomaga przy niej. Ją by zabiła informacja o naszym rozstaniu i to w sumie decyduje, że go nie pogoniłam. Boję się też że sobie sama z tym wszystkim nie poradzę. Dziwicie że mówię że to dobry człowiek?W domu mi pomaga ze wszystkim, robi zakupy itd..wspiera mnie psychicznie. Jako człowiek ideał, ale jako maż zawiódł. Teraz zaklina się że nie ma kontaktu z ta kobietą, nie spotyka się nie dzwoni itp., sama nie wiem co myśleć o tym. Ta kobieta wie że on ma żonę, ale wcześniej najwidoczniej jej to nie przeszkadzało. Wczoraj znowu kłóciliśmy się o to samo, ja mu nie wierzę, że się nie spotyka, on zaprzecza-i takie przekomarzanie się, wyciąganie starych spraw itd., potem obiecujemy sobie że to już ostatni raz, nigdy więcej rozmów na ten temat i tak w kółko. Poradźcie mi co mam robić, jak się zachować?

Deleted_User dnia luty 03 2014 00:29:28
"Boję się też że sobie sama z tym wszystkim nie poradzę."

A masz kogoś poza mężem, kto Ci pomaga psychicznie w tym wszystkim. Ktoś z rodziny, przyjaciólka?
Co robisz z depresją? Chodzisz do psychiatry, psychologa, jesteś na lekach?
Czy stan mamy jest bardzo ciężki?

1234554321

dnia luty 03 2014 10:27:24
bez względu na sprawy z mężem postaraj się o kogoś do pomocy przy mamie.Może to być wolontariat z hospicjum -dochodzący,pomogą ci również w soboty.To są wspaniali ludzie ,ciepli i bardzo pomocni.Ja cię do odejścia od męża nie namawiam ale musisz się liczyć z tym że to on odejdzie i trzeba się na to przygotować.Mamie też wtedy będziesz musiała coś powiedzieć..Chodzi o to byś już teraz się sobą zaopiekowała.

izunik_m dnia luty 03 2014 13:42:13
Kochani jestem sama z problemem mamy, wzięłam ją do siebie, opiekuję się nią, ona nie wychodzi z domu od 3 lat siedzi tylko w domu, czasami sama funkcjonuje, czasami jest b. źle i muszę wtedy wszystko robić. Mąż pomaga, wspiera. mam nienormowany czas pracy, więc dostosowałam sobie to z opieka mamy, co 2 weekend mnie nie ma wtedy mąż opiekuje się nią. Ja nie mam czasu na siebie, mam depresję, ale leczę się sama, sama jestem psychologiem...Może ja źle wyraziłam tu swoją zdradę, mąż 3 lata temu mnie zdradził fizycznie, przyznał się - potem był to koszmar trwający ok. pół. Potem utrzymywał z nia kontakty tylko telefoniczne, pomimo, iż obiecał że zerwie znajomość. Jak go przyłapałam, zadzwonił mówiąc że zrywa kontakt, ale po jakimś czasie kiedy ona ponownie go zaczepiła to kontynuował znajomość przez tel. Nie miał możliwości z nią kontaktu, bo ona mieszka w drugim końcu Polski. Chodzi o te telefony...Czy ja przesadzam?

Mono dnia luty 03 2014 16:46:55
Izunik skoro zawitałaś na ten portal, to znaczy, że intuicyjnie wyczuwasz , iz sprawa tej jego znajomości śmierdzi
chociaż na co dzień życie toczy się jakby swoim torem i biorąc sprawę na zdrowy rozum, to własciwie poza tymi telefonami, to chyba nie masz się czego bać, bo chętna mieszka na drugim końcu Polski.
Na marginesie- skąd wiesz, że ona faktycznie mieszka na drugim końcu Polski? A zresztą czy na pewno jest to ciągle ona? Może to całkiem nowa znajomosć, tylko zapisana jest w telefonie, jako tamta? Masz taka pewność? Widujesz swojego męża tylko w weekendy i to też róznie bywa pod tym względem- skąd wiesz co on robi, gdy jest poza domem?
Co to w ogóle znaczy, że on mimo, iż ciebie rania jego kontakty z jakaś chętną, to on dalej kontaktuje się z nią i wydzwaniaja do siebie? I trwa coś takiego całe lata- co to jest? Co to w ogóle znaczy?
Widujesz go tylko w niektóre weekendy i nawet przez dwa dni, gdy jest z dobą nie może zrezygnowac z kontaktu z tamtą? Czy ta kobieta ma z nim któreś z trójki swoich dzieci? Co dzieje się z tym facetem, gdy jest poza twoim zasięgiem?
Czy nie jest przypadkiem tak, że chłop ten prowadzi najzwyczajniejsze w świecie podwójne życie? Czy nie ciągnie on dwóch rodzin, w każdej bywając okazjonalnie?
Są przecież tacy zaburzeńcy- z pozoru wydają się normalnymi facetami, potrafią zająć się domem, dzieckiem, gdy trzeba, naprawić cos, załatwić, ale druga ich twarz jest zupełnie inna.
Taki z niego twój przyjaciel, a dodaje ci trosk i zmartwień?
Dla mnie ta sprawa jest mocno podejrzana, bo naprawdę nie chcę krakać, ale to, co ty opisałaś daje mi mocno do myślenia.

izunik_m dnia luty 03 2014 21:50:24
Mono, wiem, że nie opisałam tego szczegółowo, bo czasu by zbrakło i miejsca. On nie dzwoni do niej w weekendy, złapałam go kiedyś jak był na urlopie że ma inny tel i przyznał się że z tamtego do niej dzwoni, schował go i tyle, to tylko moje podejrzenia że dzwoni, nie jestem pewna, on mówi że nie. Widzisz kobieta jest taka pokręcona, że jak raz zraniona, to będzie tak jątrzyć, dochodzić "prawdy"nawet jak nic nie ma. On pracuje w innym mieście, mam ta opcje namierzania gdzie jest dziecko;-)i wiem że jest w pracy, ona mieszka w innym końcu. Nie ma z nią dzieci, ona ma te dzieci już dorosłe i każdy z innym, ona ma 45 lat a mój maż 40 i jesteśmy od zawsze ze sobą, dlatego tak mnie boli że mnie oszukał i szukam jakiś innych tropów i nic....ale przez to się kłócimy, nawet w te weekendy. Przez parę m-cy spokój i znowu kłótnie bo mi się wydaje że on się spotkał, czy że ma z nia kontakt, bo np. zdarza mu się co ok 2 tyg nie odbierać odemnie 2 godz tel i mówi że jest w sklepie i go zapomniał wziąć , albo inna wymówka. To tylko takie przypadki, pomyślisz że mam urojenia i go zatruwam? Czasami sama tak myślę....Bo jakby miał coś wspólnego z tamtą by odszedł, a on jest ze mną, wspiera, mówi że kocha itp...a kłócimy się przez moja podejrzliwość. Nie sądzę żeby miał kogoś jeszcze innego, bo całe 20 lat jest wierny i nie jest babiarzem... nie wiem co już myśleć o tym wszystkim

Deleted_User dnia luty 04 2014 11:01:33
Izunik, mój mąż też twierdził, ze nie dzwoni i się nie kontaktuje, ale niestety kłamał... Też był wierny cały czas, a jednak popłynął, Ona też jest z innego miasta, co nie przeszkadzało mu mnie zdradzać ( bo rozmowy telefoniczne i zwierzenia to też zdrada) i jeździć do niej. I też słyszałąm "kocham cię" Też był ze mną, a po miesiącu odszedł... Moim zdaniem nie chce sam zdecydować, woli, żebyś Ty zrobiła to za niego... Nie twierdzę, ze u Ciebie będzie tak samo jak u mnie, ale badź czujna...

Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Opisy
www.opisowo.lajt.info
Pewnie zdrada
Zdrada
taka zwykla zdrada
Zdrada i owoc zdrady
Świeża zdrada
Żona coach, wyjazdy, alkohol, zdrada
zdrada
zdrada i co dalej mam zrobić
Zdrada po 4 latach zwiazku
zdrada czy intryga
Zdrada
zdrada
zdrada
czy to już zdrada?
zdrada po ślubie
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie potrafię zrozumieć
mąż twierdzi że koch...
Pewnie zdrada
Bez tytulu
Ja ZARĘCZONA, on ŻONATY
ból c.d.
Separacja...?
typowa historia
Dwa światy
psia mać
Naiwna, głupia, okła...
jak poradzić sobie z...
Anatomia zdrady.
utracone nadzieje
Rok męczarni
6 lat zdrady, 5 lat ...
Zdrada
Zdradzona
Zjawiam się u Was na...
Beznadziejnie naiwna
5 letni związek
Zdradziła, czy nie? ...
Mój świat się zawalił
Najgorszy dzień w życiu
miało być tak pięknie
Reklamy
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

dominikaa
19/09/2014 00:09
kris67 co w duszy Tobie gra niech spełni się ....

Archiwum
Reklamy p
Copyright © 2007-2013 www.zdradzeni.info