Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 47
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,203
Najnowszy Użytkownik: malwa91
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
I kto by sie spodziewal !!!
Zdradzony przez żonęMoja historia chyba jest banalna. Jestemy malzenstwem od 25 lat. W 2004 roku wyjechalismy do anglii. Kolejna rodzina na emigracjii. Poczatki byly trudne ale bylismy pelni wiary i bardzo blisko siebie. Tak przynajmniej mnie sie wydawalo. Na poczatku listopada 2013 zona wyjechala do polski na tydzien sama. Po powrocie do londynu dostala smsa od kogos po angielsku tresci: juz wrocilas kochanie??? Poniewaz spala przyczytalem. Myslalem, ze to ktos z pracy. I i to byl poczatek. Starale sie czegos dowiedzsiec. Patrzylem na nia jak kreci przy kazdym pytaniu. Znam ja 25 lat i wiedzialem ze klamie. Opowiedziala jakas bajke o koledze ktoremu miala przywiezc papierosy. I ze facet byl u nas w domu i palili tylko trawe. Nie miescilo mi sie w glowie jak to mozliwe, ze zona majac 47 mogla przyprowdzic obcego faceta do domu. Jeszcze twierdzila, ze do niczego nie doszlo. Po kilku godzinach przyznala sie, ze zblizyli sie do siebie intymnie. Bylem w szoku. Swiat sie zawalil. Wybrancem okazal sie 29 letni albanczyk. Przychodzil do nas do domu i prawiali seks na kanapie gdy ja pracowala po 16 godzin na dobe.To niestety nie byl koniec. Facet nie dawal za wygrana. Smsy, jakies lisciki podrzucane do domu. Wszystko wskazywalo na to, ze facet nie chcial odpuscic. Zona szlochala, prosila o wybaczenie. Bredzila cos, ze nie wiedziala, ze jeszcze jej na mnie zalezy. Ze mnie kocha. Nie wiem, czy byl to impuls chwili czy jakas glebsza refleksja ale stwierdzilem, ze sprobuje jej wybaczyc. Przeprowadzilismy sie na drugi koniec londynu.Musiala zrezygnowac z obecnej pracy. Na koniec okazalo sie, ze uprawiali seks bez zabezpieczen. Zarazil ja opryszka. Minelo 2 miesiace a wspomnienia i emocje sa tak silne jak by to sie zdazylo wczoraj. Do tego dochodzi lek, czy kogos nie ma w domu jak jestem w pracy. Wlasciwie to czesciej jestem w domu jak wpracy. Nie potrafie sobie z tym poradzic.Ona twierdzi, ze ja to tez przeroslo. Nie ma dnia abym czegos jej nie wyrzycal w zlosci. Twierdzi, ze mnie kocha a ja nie jestem w stanie zrozumiec jak mozna wyrzadzic taka krzywde drugiemu czlowiekowi darzac go uczuciem.
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
milord dnia styczeń 19 2014 14:09:58
>>>>albanczyk...<<<<
Weź i się lepiej przebadaj. Być może opryszczka to nie wszystko...

Nick dnia styczeń 19 2014 16:12:58
tmlodzik, sprawa przerasta Was obydwoje.
Nie piszesz jakie jest obecnie zachowanie żony, czy stara się walczyć o Ciebie, o Twoją psychikę, czy Ci pomaga dojść do siebie.
Jeżeli chcesz uratować to małzeństwo to idzcie do terapeuty.
Sami nie dacie sobie rady z tym problem.

Fenix dnia styczeń 19 2014 16:15:29
milord ma racje
A Twoje uczucia , brak zaufania i inne temu wydarzeniu towarzyszące objawy , to normalna reakcja
Poczytaj tutaj trochę historii o zdradach podobnych do Twojej , zobaczysz ze każde Twoje teraz zachowanie to NORMA
I złość na żonę i ubliżanie jej itd
Nic od reki nie minie , ona jeżeli chce ratować te 25 lat będzie musiała wiele z siebie dać i wiele znieść
Zapytaj ją czy jest na to gotowa
Czy myslałeś o psychologu ?
Musisz z siebie wyrzucić negatywne uczucia , obawy lęki
Samo nie minie , nie wymażesz tego gumką myszką

Nic już nie będzie tak samo
I odbudowywać możesz tylko na nowo
Więc nie odbudowywać a budować , nowy związek
Może to być trudniejsze niż odejście

Piszesz o krzywdzie , każdy kto tu pisał zadawał te same pytania , jak może wyrządzać krzywdę jak się kocha??????????????
Jak nasz portal pokazuje można , niestety można
Bądź silny , zadbaj o siebie , o swoją duszę o swoje serce
A ona niech pracuje na odzyskanie zaufania i miłości

Pamiętaj tylko o jednym , żebys nie zatracił się w tym co czujesz , ale żebys umiał zobaczyć jej starania i docenić
Bo jeżeli ona będzie baaaaaaaardzo się starć a Ty za każdym razem będziesz sprowadzał ją do parteru może Wam się nie udać poskładać Was na nowo

We wszystkim zdrowy rozsądek
Tyle , że wiem jak trudno o niego jak serce krwawi
Staraj się opisywać swoje emocje i to co zona robi , może dzięki radom stąd uda Ci się przejść ten ogrom nieszczęscia bez zatonięcismileya

Deleted_User dnia styczeń 19 2014 17:06:36
Ona ma 46 lat- trafił ją więc syndrom zamykających sie drzwi. Już sama nazwa tego syndromu jest wymowna, więc nie będę rozpisywała się na ten temat. Dodatkowo przydarzyło sie to tej kobiecie w tzw. wielkim świecie- ona poczuła sie więc jak gorsza od innych Europejek Polka i myslała, że w ten sposób zrekompensuje swoje braki, bo nie dosć, że prawie 50-tka na karku, to jeszcze bida z prowincji. Dużo Polek ulega tej cudownej magii zachodu- to nasze narodowe kompleksy.
Trafił sie mlody, jurny i odwaliło tej kobiecie dokumentnie- nagle poczuła się mloda, światowa i wyzwolona. Tamten nie chciał się odczepić (niby dlaczego miałby tego chcieć, skoro widział chętną, tylko głupi nie bierze, jak dają i to za darmo w dodatku), a ona odebrała to, jako dowody jego adoracji, pewnie jego zdecydowana postawa, by dalej ja mieć też sporo namieszała tej biednej kobiecie w głowie.
Dopiero zmiana przestrzeni zyciowej ucięła jej wielka miłość.
To nie będzie dla ciebie miłe, ale ja uważam, że ta kobieta bardzo teraz cierpi. Cierpi, bo cała sprawa ujrzała światło dzienne, jakby na to nie patrzył rozwaliła małżeństwo i to na stare lata( skrajny debilizm), ma więc czego się bać i wstydzić, bo widzi twoje zachowanie i wie doskonale, że łatwo tego nie odpuścisz.
Cierpi tez, bo runął jej mit, marzenie o wielkiej miłości. Nagle zlano ją wiadrem zimnej wody- to tak jak sczepią się czasem psy i trzeba polać je zimną wodą, bo inaczej katastrofa. Ty przerwałeś jej w takim właśnie momencie.
Bardzo ci współczuję, bo rzeczywiście ciężki masz teraz orzech do zgryzienia.

Deleted_User dnia styczeń 19 2014 18:42:50
jakby na to nie patrzył rozwaliła małżeństwo i to na stare lata

Mając 20, za starych uważałam 30-latków, potem systematycznie granica się przesuwała smiley
46 i starość? Eeee, chyba jednak przesadziłaś.
btw, zbliżam się...zbliżam... kilka mi zostało do w/w wieku i jakoś nie piszę się, żeby mnie sklasyfikować w takiej kategorii wiekowej smiley

sorry za smiley

Deleted_User dnia styczeń 19 2014 18:51:46
JakichWiele wiesz przeciez co mam na mysli. chciałam po prostu podkreślić, że zmarnowany został dorobek prawie całego życia (25 lat to nie w kij dmuchał)- to tak się musi w takich przypadkach. Dorosłe dzieci, dom z ogródkiem na przykład, wszystko jest, co potrzebne do zycia- czas, by odpocząć i nacieszyc się owocami cięzkiej pracy mając u boku wiernego i sprawdzonego towarzysza życia, a tymczasem dzieje się coś takiego.
mnie tylko o to chodzilo, o podkreślenie dramatyzmu tej sytuacji. Ja też wielkimi krokami zmierzam do tego wieku, a czuję się tak, jakbym miała 20 lat.

Deleted_User dnia styczeń 19 2014 19:07:52
Spoko smiley Zwyczajnie się uśmiechnęłam, czytając o starości i wglądając w swoją metrykę...Mam nadzieję, że moje młode samopoczucie jeszcze trochę potrwa, nim się rzeczywiście zestarzeję smiley

Wracając do samego autora...
tmlodzik, nie ma "nie wiem, jak do tego doszło" zamiennie "nie chciałam...jakoś się samo". Żeby wyleczyć, trzeba postawić jakąś diagnozę.
Ja tu widzę chęć klasycznego zamiecenia pod dywan.
Może opisz dokładniej postawę żony i czego się ima (o ile nie wybaczyleś bezwarunkowo), żebyś rzeczywiście dał Wam szansę.

btw, zachodzę ciągle w głowę, jak w obecnej dobie TV, netu, prasy, większej świadomości etc można uprawiać seks z kimkolwiek nowo poznanym bez prezerwatywy. Nieprawdopodobne i kretyńskie zarazem...

Deleted_User dnia styczeń 19 2014 19:34:32
Mono dnia styczeń 19 2014 19:51:46
JakichWiele wiesz przeciez co mam na mysli. chciałam po prostu podkreślić, że zmarnowany został dorobek prawie całego życia (25 lat to nie w kij dmuchał)- to tak się musi w takich przypadkach. Dorosłe dzieci, dom z ogródkiem na przykład, wszystko jest, co potrzebne do zycia- czas, by odpocząć i nacieszyc się owocami cięzkiej pracy mając u boku wiernego i sprawdzonego towarzysza życia, a tymczasem dzieje się coś takiego.

To nie do mnie ale pozwól że coś w tym kierunku napiszę.
Głowa siwieje doopa szaleje. Tak to właśnie jest. Dorobek? Czym jest dorobek w porównaniu z nowymi doznaniami? Niczym ... zapewniam Cię że niczym. Moje życie też rozpadło się po 25 latach małżeństwa ... a wiesz ile mam takich znajomych? Zastanawiam się czy mam kogoś bez przejść? hmmmm ..... (po przemyśleniu) nie mam- albo wcześniej wszystko się rozsypało albo po mnie. Te co po mnie, nie mogli uwierzyć- jak to?..... Ci co przede mną - ja mówiłam...jak to?.... to co niepojęte, staje się pojęte.
Mój dostał kopa w doope ode mnie i od kochanki. Czy mu się opłacało? Dla chwili nowego, odmiennego, innego uniesienia pewnie tak. Czy ma się lat 20 czy 40 a nawet 60 jak mój baran (bo sporo starszy ode mnie) doopa rządzi... do czasu...aż spojrzy się w lustro z pytaniem- lustereczko powiedz przecie, kto piękniejszy jest na świecie.... wtedy i kopa dostanie się od lustra ... za późno na wszystko ... zostaje samotność i poczucia przerąbanego życia - czy jak mój stwierdził "na stare lata potrafi odbić".

tmlodzik kiedyś kolega mi powiedział, że nie istnieje małżeństwo w którym nie dochodzi do zdrady, tylko nie wszyscy o tym się dowiadują. Dziś i ja w to wierzę. Dałeś szansę sobie, wam, więc próbuj. Będzie ciężko, ale próbuj. Współczuję, wiem co to znaczy. Domyślam się jak będzie to długa i ciężka droga do odzyskania zaufania. Czy można je całkowicie odzyskać? Pewnie nie. Nic już nie będzie takie samo, ale czasem może warto... jak się chce... Ty chcesz....powodzenia.

wioslo dnia styczeń 21 2014 09:20:13
Ludzie są obrzydliwi i zawistni. Zdawać by się mogło że myślą odpowiednio penisem i łechtaczką
Albańczyk fuujjj



milord dnia styczeń 21 2014 09:36:42
Spokojniesmiley Metryki wększości tutaj są w najlepszym porządkusmiley
Wiesz na co ją złapał Wiosło? na "nie moge doczekać się twój telefon" i "ja cie kochać i nie móc przestać o twoja myśleć". Dodajmy do tego odpowiednią karnację, jakis urok osobisty i bomba gotowa. Niektóre kłopoty osobiste są dodatkowym atutem. Wstarczy podpalić lont. A właśniesmiley Zamiast się otwierać przed takim wystarczy mieć przy sobie zapalniczkę i podpalić mu lontsmiley

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Nie spodziewal sie...
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
wciąż głupia
Nie śpij, bo Cię okr...
Zdradzona przez czat
To było nieuniknione?
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
po 25 latach ...a je...
Hotelowe wypady żony...
Moja historia
Niczego się nie spod...
Proszę o radę
Najgorszy rok...2019
Pomóżcie mi podjąć d...
42 lata razem, kogoś...
Rozbity na milion ka...
Moja smutna historia
Mąż zdradził i twier...
Zamknięta w klatce
Zdrada internetowa
Warszawa, okolice zd...
Zdrada chlopaka
Zdrada mężą
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/08 09:56
Marciniks, lap mi zdechł, złap mnie na czacie

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info