

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Rognar | ![]() |
jacksparrow | 00:48:11 |
Edek_2 | 00:55:11 |
Anetastp | 01:26:26 |
Landexpzglosy | 01:38:16 |

a więc tak:moja partnerką zdradzala mnie z pewnym osobnikiem,a więc to'było tak dowiedziałem się, chciałem odejść jednak górę wygrały emocje,to co przeżyliśmy, na jakiś czas był spokój lecz po miesiącu znów to wróciło, i znów zaczęło się"już nigdy więcej"itd. wszystko zaczęło się układać parę razy sypialiśmy ze sobą, i znów jednorazowy wypad na bok, i znów przepraszam itd, i cały czas z jedną i ta sama osoba, ale przechodząc do setna sprawy to sprawa wygląda tak: kiedy już leżymy razem kiedy mogło by dojść do tych chwil to nic się nie dzieje po prostu leżymy a kiedy próbuje, się zbliżyć to jest że ona nie ma ochoty, że nie potrafi, i tłumaczy mi że nie wiem jak to jest jak śpi się z kimś innym a później wraca się do tego samego partnera co kiedyś, boli mnie to bo to odmawianie trwa 3miesiąc, w jej odczuciu wychodzę na jakiegoś zboka,ale przecież jestem młody mam potrzeby,tłumacze jej że chce się z nią kochać a nie zaspokajać ochotę, ona twierdzi że nie potrafi wtedy wpadam w jakąś furie, zaczynaja się wyzwiska i wogóle,oczywiście było parę zbliżeń i wszystkie kończyły się przerwaniem , proszę was pomóżcie mi bo ja już nie potrafię dłużej tak,ile można"walić konia", pozatym ten bol nie jest od opisania kiedy odmawia,może to ze mna jest coś nie tak? proszę pomóżcie bo naprawdę już nie wiem co mam robić :(
Dzieje się tak ponieważ swoim postępowaniem dałeś jej przyzwolenie na dalsze zdrady (zamiecenie zdrady pod dywan, zona nie poniosła konsekwencji i kary)
Jedyna rada- zdobądź dowody jej romansu w postaci nagrań, zdjęć, a następnie oznajmiasz jej że występujesz o rozwód z orzeczeniem jej winy. Następnie wystawiasz jej walizki za drzwi.
Zobaczysz wtedy jak ta miłość szybko się skończy.
Inna sprawą jest czy będziesz potrafił zyć z kimś takim- pamietaj to zdradzacz ponosi arę i to jemu powinno zależeć na Twoim wybaczeniu. Nie ofiarowuje sie wybaczenia ot tak
Komentarz doklejony:
Skoro ona nie jest Twoją żona to sprawa jest jeszcze prostsza- wywalasz ja i jej walizki za drzwi. I już
to jej powinno zależeć, w czym Ty jej chcesz pomóc- w podwożeniu do kochasia?
Komentarz doklejony:
teraz męczycie się obydwoje ona bo jest z tobą a ty że nie możesz być z nią Daj jej wolność,trzaśnij drzwiami.Ona niech szuka szczęścia a ty szukaj miłości i uczciwości.
Bardzo koncentrujesz się nad tym, co dzieje się, gdy dostapisz juz zaszczytu, że w ogóle ona połozy się przy tobie- jakoś tak lekko pomijasz sprawę jej "skoków w bok". Dla mnie jest to bardzo dziwne i bardzo wymowne. Świadczy bowiem o tym, że ty postrzegasz się, jako cos gorszego od innych facetów. to chore i toksyczne dla ciebie- źle skończysz.
Dlatego ja zalecam ci, bys spojrzał na całą tę sprawę z zupełnie innej perspektywy.
To bez znaczenia, że ona odmawia ci seksu (jest zakochana w innym, więc ty jej nie pociągasz, może tamten traktuje ja persona non grata i dlatego ona jeszcze tkwi przy tobie), najwazniejsze jest to, że ona daje innemu, więc czego dobrego ty dopatrujesz się dla siebie w tej znajomości?
Wystarczy, że tamten na nią gwizdnie i ona zadrze kiecę i poleci do niego. Ty pełnisz rolę koła zapasowego.
Jesteś pozbawiony przez tę znajomość poczucia własnej wartości- pociągnij więc dalej tą znajomość, a ja zapewniam cię, że za jakiś czas stopj będziesz jej lizał z wdzięczności, że w ogole odebrała telefon od ciebie.
Sam siebie ustawiasz w roli jej podnózka, podczas gdy ona innego ustawiła na piedestale. Uciekaj od tej osoby. Znajdź sobie kogos, kto doceni cię jako faceta i pokocha. Jeśli nie masz z nia ślubu, to daj na mszę z wdzięczności, że opatrzność uchroniła cię od sto razy większych przykrości. skoro masz z nią ślub, to rozwiedź się, bo nic dobrego nie czeka cię w tym związku. Będziesz zawsze substytutem dla kogos i na własne zyczenie zył będziesz w byle jakim związku.
nie walcz też o uratowanie tego związku, bo niby jakim cudem miałbys sprawić, że ona tamtego przestanie kochac i nagle ty objawisz się jej, jako miłosć życia.
Szkoda twojego czasu, energii i zdrowia- niech ona dalej płaszczy się przed tym drugim, może znowu zechce ją bzyknąć. nie pozwól robic z siebie poczekalni dla tej panny pozbawionej sumienia i ambicji.
Wiej.
Komentarz doklejony:
jest jeszcze coś o czym warto było by wspomnieć a mianowicie tak,po przez pryzmat wydarzeń jakie miały miejsce, kiedyś po alkoholu ją uderzyłem a właściwie ona tak uważa,ją ją tylko'złapałem za przedramie ze miała siniaka ale po prostu wysiadala mi psychika, czego żaluje do dziś tej całej sytuacji wiem ze, ta sytuację zapamiętam do końca życia,lecz to jeszcze nie koniec tych złych wydarzeń może wstyd się przyznać ale bije mnie ona gdy coś nabroje to boję się tego nawet tłumaczyć, raz nawet do rozlewu krwi, chciałbym jej pomoc w tym wszystkim być z nią szczęśliwy i wogóle ale nie potrafię już nie mam pomysłu, wszystko by się układało gdyby nie ten seks, który dla niej nie jest ważny,ja nam inne zdanie o'tym wszystkim, i wmawia mi to manipulując mna, a moim zdaniem seks jest ważny w związku,zawsze to'jakieś wy życie emocjonalne,oddanie uczuć, to powinno być normalne związku a co wy dalej sadzicie o tej sytuacji, co powinienem zrobić, jak postąpić, bo cały czas tkwie w tym samym"gownie"
Cytat
i tak sobie wyobrażasz resztę swojego zycia? łapiąc jakies ochłapy ktore Ci rzuci?
Moim zdaniem to manipulantka. Jest z Tobą bo dzielicie rachunki, może mieszka u Ciebie, może Ty jej byt zapewniasz. I pewnie to tylko kwestia czasu jak kogos znajdzie i pójdzie w długą. Do uczucia jej nie zmusisz, nie docenia tego co chcesz jej dać to znajdź taką która Cię pokocha i w pelni odwzajemni Twoje starania.
A najlepiej poczytaj inne historie to zobaczysz jakie cuda zdradzacze potrafią wymyslać byle by tylko się slizgnąć i by to im było dobrze. Napewno dopatrzysz się wielu podobieńst.
Z tej znajomości nic nie wyjdzie, a to czy ty chcesz, żeby było inaczej nie ma żadnego znaczenia.
skoro kobieta doświadczy takiej sytuacji, że mimo tego, iż ona zdradziła, to facet dalej chce z nią być, że walczy o jej uczucie, to wybacz- ona pierwsza będzie miała cię za smiecia i frajera.
Od tej pory zawsze będzie miała cię za nic, bo kto jak kto, ale mężczyzna zdrady nie powinien wybaczać nigdy. Choćby serce miało ci pęknąć, chocbyś miał wyć z rozpaczy, ty jako facet nie możesz pozwolic sobie na przyjmowanie latawicy.
Jedynym wyjątkiem może być fakt, gdy facet ma także dzieci z taka i kieruje się ich dobrem( każdy odpowiedzialny ojciec przechodzi przez taka fazę, ale i ona mija, górę bierze męski honor), ale i tu tez nie powinno byc zmiłuj się.
Skoro tak bardzo zalezy ci na niej, to zbadaj dokładnie ten wątek- dlaczego ona nie jest z tym drugim?Skoro zorientujesz się, że powodem jest to, iż ten drugi traktuje ją, jako kloakę (może jest zonaty, może ma kogoś, może to po prostu jakis ruchacz i lubi ten sport), to wymierz tej kobiecie wielkiego kopa- dla ciebie bowiem będzie to informacja o tym, że ona trzyma się ciebie tylko dlatego, że tamten jej nie chce.
Niech twój honor, twoje dobre imię będzie dla ciebie najważniejsze.
Jesli jest miłość, to nie ma potrzeby o nic walczyć- ludzie są wtedy ze sobą i jest normalnie.
Ona twierdzi, że cię kocha- no i co ztego, że ona opowiada ci takie rzeczy? Mówić i pisać, to można różne rzeczy- a ty rozumu swojego nie masz, że nie wiesz o tym, że prawdę o człowieku mówia jego czyny a nie słowa? Czy uważasz, że fakt puszczania się z innym, gdy niby jest z toba dowidzi jej miłości do ciebie?
Jesli dla ciebie to pryszcz, to trzymaj się jej kurczowo, jak tonący brzytwy. I tak będziesz tego żałował, tyle tylko, że wtedy trudniej co będzie odejść od tej osoby.- będziesz bardziej uwikłany w tę znajomość.
pamiętaj o tym, że cokolwiek robisz na rzecz jakiegos człowieka, to wszystko to sprawia, że angażujesz się w znajomosć, więc coraz więcej chcesz dla siebie, jednak jeśli ktoś cie nie kocha, to nigdy nie dostaniesz od tej osoby tego, czego byś oczekiwał. doprowadzi cię to zawsze tylko do jednego- będziesz czuł się niespełniony i nieszczęśliwy.
Chcesz tak żyć? to zostań z nią.
Sorry ale ty naprawdę bujasz w obłokach.
kobieta gdy kocha mężczyznę, to on ja po prostu pociąga. wiele juz było takich oziębłych, agdy trafiły na swojego, to nagle zamieniały się w namiętne kochanki.
Obudź się, bo widzę, że zrobiła ci ta niewiedząca czego chce panna wodę z mózgu.
Gdybys zobaczył ja w akcji z tym drugim, to szybko wybiłbyś sobie z głowy tego typu wnioski.
ona jest oziębła, ale tylko przy tobie- czy ty to rozumiesz? widzisz tę subtelna różnicę?
Komentarz doklejony:
pamiętaj o tym, że cokolwiek robisz na rzecz jakiegos człowieka, to wszystko to sprawia, że angażujesz się w znajomosć, więc coraz więcej chcesz dla siebie, jednak jeśli ktoś cie nie kocha, to nigdy nie dostaniesz od tej osoby tego, czego byś oczekiwał. doprowadzi cię to zawsze tylko do jednego- będziesz czuł się niespełniony i nieszczęśliwy.
rozwinÄ™ ten wÄ…tek
chodzi o to drogi kolego, że nawet jesli wykonasz tylko telefon do kogoś, to juz robisz coś dla tej drugiej osoby- normalna reakcją jest tez wtedy to, że czekasz, by ta osoba też do ciebie dzwoniła, skoro zawsze dzwonisz tylko ty, to zawsze będzie cię to frustrowało, a zobacz, to tylko taki drobiazg
Jesli wozisz kogos na swoim paliwie, to wiadomo, że chociaż raz na jakis czas chciałbys jakiejs rekompensaty, prawda?
Jesli ty dajesz komuś serce, uczciwość i wierność, to czego się spodziewasz? Wiadomo, że tego samego. Nie dostając tego jestes nieszczęśliwy, a juz szczytem bezczelności jest, gdy w zamian za dobre serce, swoje oddanie i miłosć dostajesz zdrade w pakiecie.
Tak nie da się zyć,i być spełnionym i szczęśliwym- no pomysl logicznie.
Jesli ktos za twoje dobre serce, miłość i wsparcie daje ci zdradę, to odwala się od diebie taka osobę i od tej pory nie robi się dla kogos takiego totalnie NIC, nawet nie dzwoni się raz na jakiś czas, nie składa się okazjonalnych życzeń- nie robi sie wtedy dla tej osoby dosłownie nic.
Każde twoje kiwnięcie palcem w kierunku kogos drugiego, to dla ciebie jest już relacja z tym kimś i obojętne kim ta osoba dla ciebie jest, to przecież ty dajesz cos z siebie, prawda? więc nie dawaj z siebie dosłownie NIC z siebie osobie, która cię upodliła i zrobiła taka krzywdę. Mówiąc krótko i zwięźle- NIE ANGAŻUJ SIĘ W TEN "ZWIĄZEK".
więc albo jest chora psychicznie, niedorozwinięta umysłowo albo zaburzona
ALBO MANIPULUJE TOBÄ„ BO JEST JEJ TAK WYGODNIE
(która wersja jest dla ciebie najmniej obraźliwa?)
Pytanie do ciebie- kim jestes ty, skoro jesteÅ› jeszcze z kims, kto tak ciÄ™ traktuje?
Mój drogi- dawać z siebie, pomagać komus to mozna i trzeba, tylko wtedy, gdy ta osoba na to zasługuje, jest lojalna i fair w stosunku do ciebie
dlaczego wychodzisz przed szereg?Czy masz zwyczaj wystawania na każdym rogu ulicy i rozdawania innym to, co dla ciebie jest cenne? Myślę, że nie robisz takich głupot. dlaczego więc dajesz aż tyle cennych rzeczy komus, kto tobą pomiata?
Nie pomaga terapia- wśród osób z tym zaburzeniem najwięcej jest kobiet- to istne wariatki a nie kobiety- fakt poczytaj sobie o tym i jesli masz do czynienia z taką własnie osoba, to rzeczywiście możesz być juz porządnie uzależniony psychicznie oraz emocjonalnie- to wiele by tłumaczyło, tę twoja służalczość, jakies dziwne poddawanie się chorym sytuacjom.
Twoje poczucie własnej wartości nie istnieje, więc borderline jest dość realną opcją.
Uciekaj tak czy siak- to niezrównoważona osoba.
No nic kolego nie zrobisz.
Nie będę się powielał pisał o jej szacunku do Ciebie czy Twoim szacunku do samego siebie. Nie myśl co zrobić żeby ją przelecieć. Spokojnie prześpij się z inna i po problemie. Bo przecież nie o miłość tu chodzi...
Swoją drogą to ma dziewczyna temperament szkoda że nie dla Ciebie. Uważam że mentalnie związana jest z tym gościem ale właśnie jest jakieś ale, gdyby było jej tak super z nim już by dawno kopnęła Ciebie w zadek. Dlaczego tego nie robi bo możliwe że on też jest w jakimś związku. Tak w ogóle ile macie lat? Nie siedział bym z nią jednego dnia. Nie masz pojęcia jak zdrada zmienia relacje w rodzinach. Poczytaj co napisał mono może brutalnie ale to prawda. Bo "smrodek" po zdradzie to taki który ciągnie się głuuugo.
Cytat
Fakt zdradziłem ją hmm ale w sumie na dobre to wyszło bo złapałem dystans , do tego , poczułem się lepiej , do tej pory o tym nie wie , ale nie ważne , sytuacja obróciła sie do góry nogami , teraz ja ją mam w garści jest na każde moje zawołanie , gdy tylko zobaczyła że kręcą sie w około mnie dziewczyny nagle metamorfoza , w maju mijać będzie rok od tych zdrad , i dalej jest strasznie ciężko przejdzie to kiedyś ? ciągle powracają te myśli , ale funkcjonujemy normalnie w związku uprawiamy seks itd , ta cala znajomośc z tamtym gościem zakończona napewno , planujemy razem zamieszkać ale zastanawiam sie dalej nad taka decyzją
Cytat
Całkiem logiczne. Jeśli ona to przełknie, tak jak Ty, jesteście dla siebie stworzeni i ciekawe życie was czeka;
A chwilowe braki seksu po zdradzie można przeżyć...z kimś innym
Szkoda mi takich kolesi jak Ty.Całe życie w zakłamaniu,fałszu.Zero "jaję.
I Powiem Ci ze zdrady Twojej....hmm..powiedzmy kobiety,bo nie wiem jak to "coś" nazwać dopiero sie zaczną za jakiś czas.
Jestem tego pewien w 100%.
Bedziesz jeszcze płakał,choc widze czytając Twój post że Ci to wisi.I tak wybaczysz.
I bez urazy...Naprawde Ci szczerze wspólczuje.
A najwazniejsze ze wiazac sie ze soba nie zrobicie krzywdy normalnym osobom.
Komentarz doklejony:
Osobiście gdy to czytam ani jedno ani drugie nie dorosło do zakładania rodzina, oczywiście wspólnej z innymi partnerami możliwe.
Komentarz doklejony:
poza tym ja zdradziłem a ona zdradzała
Ona nie chce z Tobą chodzić do łóżka, bo niewiele do Ciebie czuje, w jej odczuciu ona z Tobą zdradzałaby kochanka, on po prostu jest dla niej ważniejszy od Ciebie.