

| osintowiec | 12. Grudzień |
| Damon | 12. Grudzień |
| malakasia | 12. Grudzień |
| smutnomi | 12. Grudzień |
| Marlenka33 | 12. Grudzień |
Runio | ![]() |
soighlah | 00:13:05 |
JamesTon | 01:21:21 |
Anetastp | 01:25:21 |
Julianaempat... | 02:26:36 |

Cześć
Zacznę od tego, że mam 19 lat, a moja dziewczyna 16. Jest pomiędzy nami 3 lata różnicy, lecz dla nas te 3 lata są bez znaczenia. Piszę tutaj, i od razu mówię że żadne z nas nie zdradziło drugiego. Jesteśmy ze sobą już 2 lata. Kocham ją ponad wszystko, a ona mnie i jestem tego całkowicie pewien.
Mój problem polega na tym, że moja dziewczyna mnie okłamuje i oszukuje. To nie są jakieś tam byle małe kłamstewka, lecz poważne i bardzo bolesne, do których muszę dotrzeć sam. Tych kłamstw było tyle, że zacząłem ją sprawdzać i kontrolować - według mnie to dobre rozwiązanie, bo wyszło ich jeszcze więcej i wielu rzeczy się dowiedziałem. Przez ponad pół roku był spokój z kłamstwami. Była kochana, troskliwa i opiekuńcza, ale 22 października postanowiłem ją solidnie sprawdzić, po czym dowiedziałem się o takich rzeczach, że do dziś się nie pozbierałem. 24 października przysięgała mi że nie będzie mnie więcej okłamywać ani oszukiwać, zaufałem jej i aż do teraz żyję z minimalnym zaufaniem do niej, a ona mnie tylko uspokaja i mówi wszystko dokładnie to co chcę wiedzieć.
Co mam zrobić aby moja dziewczyna przestała mnie okłamywać i oszukiwać? Dlaczego mam jej na nowo zaufać, przecież tyle razy straciła to zaufanie.
przyznam ci że nie znam małżeństwa tak młodych ludzi które przetrwało do końca, najczęściej takie związki trwały 3 lata maksymalnie 5.
Komentarz doklejony:
To jeszcze emocjonalne dziecko sama w tym wieku taka byłam, nie żeby kłamać ale jeszcze niewiedziałam czego chcę.
A co to za kłamstwa?
od kłamstwa do zdrady mały krok - myślę, że to czujesz, stąd wybrałeś ten portal. Zazdroszczę Ci tej mądrości. Nie tak dawno uświadomiłam sobie, że przyczyną naszego kryzysu małżeńskiego, który doprowadził do zdrady, były kłamstwa mojego męża.
Te wszystkie niewyjaśnione kłamstwa , również z okresu jego romansowania, nie pozwalają mi się pozbierać i jakoś razem z nim dalej w miarę szczęśliwie żyć. Mimo, że poza tym teraz w ramki można go obsadzić.
Mój mąż na początku małżeństwa zaczął mnie okłamywać - takie małe drobnostki, przymykałam na to oko, nawet się z tego śmiałam w duchu.
W miarę upływu lat kłamstwa stały się coraz częstsze, dotyczyły poważnych spraw, on dochodził do wprawy i kłamał kłamał prosto w oczy. Ja się oczywiście dowiadywałam o wszystkim po jakimś czasie i zaczęłam się od niego odsuwać.
Kłamało mu się coraz łatwiej, kłamstwo towarzyszyło mu na co dzień. Przez lata zabił w sobie jakiekolwiek wyrzuty sumienia.
Dlatego tak łatwo było mu umówić się z koleżanką na kawę a mi powiedzieć, że to spotkanie służbowe z szefem.
Dalej było już tylko gorzej: kłamstwo, kłamstwo i nadal jest kłamstwo.
Co dalej zrobić, decyzja należy do Ciebie
Pamiętaj, że nie da się żyć ciągle kogoś kontrolując. Wykończy Cię to.
To zabawa w kotka i myszkę. Im bardziej będziesz ją kontrolował, tym więcej kłamstw ona się dopuści.
Jak ktoś nauczył się kłamać to kłamać będzie zawsze.
Cytat
Podaj jakis przyklad bo nie wywroze o czym wlasciwie mowimy.
Komentarz doklejony:
Cytat
przyznam ci że nie znam małżeństwa tak młodych ludzi które przetrwało do końca
Ja znam ,na kilkanascie rozpadlo sie jedno,z przyczyn niezupelnie zaleznych od zainteresowanych.To bywaja bardzo fajne i dobre zwiazki.