Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 11
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,774
Najnowszy Użytkownik: Perszeron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdrada i smierc
Więcej opisów zdrad tego użytkownika
Zdrada i smierc
zdrada i smierc 2
Rok pozniej
Zdradzona przez partnera/chłopakaNie wiem jak o tym wszyskim napisac bo do teraz nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac, to co mi sie wydarzylo, wydarzylo sie zapewne nie ejdnej osobie na tym portalu, jednak moze nie w takiej formie jak mi.
Zostalam zdradzona i zostawiona, ale to chyba kazdy tutaj zostal...Moja historia jest nieco inna.
Jestem w miare mloda kobieta, bylam z moim chlopakiem 4 lata, byly dobre czasy i zle czasy, ogolnie byl to dobry zwiazek, co prawda ostatnio jakos sie wszystko zaczelo psuc to jednak ufalam mu na tyle zeby wierzy ze jest mi wierny.
Niestety ufalam mu za bardzo, nie zauwazajac co sie tak naprawde dzieje.
Zle zaczelo sie dziac po narodzeniu naszego synka, nasze dziecko urodzilo sie prawie trzy miesiace za wczesnie, zaczely sie problemy zdrowotne, nasz synek byl bardzo dlugo w szpitalu, ale wszystko bylo na dobrej drodze, dziecko sie dobrze rozwijalo i wszystko wskazywalo na to ze wszystko sie dobrze ulozy.
Jednak sprawy potoczyly sie zupelnie inaczej niy moglam to przewidziec, u naszego syna stwierdzono bialaczke, zaczelo sie moje prywatne pieklo...
Zawsze wierzylam mojemu chlopakowi ze jest moja ostoja i ze moge na niego liczyc...jednak prawda jest taka ze w najgorszych chwilach mojego zycia zostawil mnie sama, postawnowil sprobowac szczescia z inna, nawet nie to ze z inna, co znalazl sobie jakas pare z ktora uprawial seks, dowiedzialam sie tego przez przypadek, zerwal ze mna, ta jego kobieta z ktora sie spotykal no i oczywiscie z jej mezem rowniez, bo to byl tak zwany cuckolding, obiecala mu ze odejdzie dla niego od meza, ona sama ma dwoje dzieci, on jej sie zwierzyl ze mamy problemy, ze mamy chore dziecko, co jej dokladnie powiedzial, nie wiem, postanowil odejsc, gdyz ona powiedziala mu ze jest w autobusie do nikad i z chorym dzieckiem nie bedzie mial przyszlosci, ze jest zbyt mlody zeby niszczyc sobie zycie przez nas.
Zostawil nas... zostalam sama nie rozumiejac dlaczego, wszystko potoczylo sie bardzo szybko, skontaktowalam sie z jego rodzina, jednak nie chcieli mi pomoc, nie wierzylam ze on jest do tego zdolny, zostalam zupelnie sama, z chorym dzieckiem on zablokowal mozliwosc kontaktu, a nawet napisal mi smsa ze mam z dzieckiem zdychac ...chlopak za ktorego oddalabym wszystko zostawil mnie a ja idiotka wierzylam ze to jest jakas gra, bo przeciez faktycznie przerastala mnie czasem sytuacja z naszym synkiem i faktycznie czasem powiedzialam mu ze czuje sie przez niego oszukana i zostawiona ze wszystkim sama.
Katastrofa wydarzyla sie 22 sierpnia, nasze malenstwo zmarlo, nie mialam nawet mozliwosci powiadomienia go o smierci dziecka, bo zostalam zablokowana, moj przyjaciel napisal mu o wszystkim , do dnia dzisiejszego nie odezwal sie do mnie, mi nie chodzi o to zeby wrocil, bo nie zalezy mi na kims kto zdradzil mnie i syna, tylko nie potrafie zrozumiec, jak ktos kto byl ze mna pare lat, potrafil cos takiego zrobic.Siedze sama w domu, nie rozumiem swiata, zamknelam sie w sobie i we wlasnej rozpaczy, nie wiem co robic, smierc dziecka totalnie mnie zalamala, nie mam nikogo kto moglby trzymac mnie w taki trudnych chwilach za reke.A dodatkowo zastanawiam sie jak on mogl w taki sposob postapic :/
Komentarze
Strona 1 z 73 1 2 3 4 > >>
Pilatus dnia października 07 2013 18:00:30
agusiakag, współczuję serdecznie. Jesteś silną dziewczyną i poradzisz sobie. Wiem, że jest Ci smutno i żle. Nie myśl o tym bydlaku , po co? Nie zadawaj sobie retorycznych pytań. Odszedł i niech nigdy więcej nie pojawi się w Twoim życiu. Odpocznij , zacznij robić coś nowego, innego. Powiedz sobie- dam radę.Pozdrawiam

agusiakag dnia października 07 2013 18:28:22
Dziekuje za mile slowa, staram sie ale jest ciezko, codziennie przesiaduje po kilka godzin na grobie syna i nie wiem co robic.Zastanawia mnie tylko jedno, jak on mogl i jak mogl posuchac, masz syn byl taki do niego podobny.Przeraza mnie postawa jego rodziny, najbardziej mamy i siostry, mama stwierdzila ze byl za mlody i moglam sie tego spodziewac, a siostra ma synka ktory jest tylko 5 miesiecy starszy od naszego i zadna z nich nie postawila sie w mojej sytuacji.Zastanawia mnie rowniez ta kobieta, ktora majac sama dwojke dzieci, kazala a wrecz nalegala na to zeby od nas odszedl, to jest jakies chore smiley

Deleted_User dnia października 07 2013 18:32:08
Musisz zacząć wierzyć w szczęście, wiem że to nie jest proste.
Pamiętaj czas goi rany. Nie zamykaj się w sobie, to nic nie da.
Może spróbuj jako wolontariusz wybierz gdzie, w ramach swoich możliwości i siły.
Będzie dobrze ale musisz chcieć.

Eda69 dnia października 07 2013 18:42:41
Ciężko się czyta to co napisałaś. Bardzo Ci współczuję z powodu straty dziecka, to duży cios dla matki. A ten Twój "chłopak" to totalne dno, nawet napisałabym, ze dno dna, taka czarna d...pa. No ale cóz można powiedzieć o człowieku, który pakuje się w seksualny trójkąt. Mało tego to człowiek bez żadnych zasad moralnych taki cholerny egoista. który nie widzi nic oprócz czubka swojego nosa. Przykro mi, że tak boleśnie musiałaś się o tym przekonać. Zostawił Cię w najgorszym momencie... ****ek. Ty potrzebujesz czasu, życzę Ci abys miała na tyle siły żeby dać sobie rade z przeciwnosciami życia i zebys na swojej drodze spotkała naprawdę wartościowego człowieka, który zaopiekuje się Tobą i na którego będziesz mogła zawsze liczyć. Dużo siły, musisz dać radę. Jesteśmy z Tobą.

agusiakag dnia października 07 2013 18:43:56
Ja juz takie rzeczy robie, daje lekcje polskiego w pewnej szkole wieczorowej, w ogole duzo pomagam innym, jednak gdy przychodze do domu mam ta cala pustke, a wiem ze on sobie spokojnie zyje, nie zycze mu absolutnie zle, tylko ze nie rozumiem go.Wszystko dla niego robilam, nawet wiecej niz powinnam byla, nie boli mnie to ze mnie zdradzil to jest tak obrzydliwe ze az obojetne, boli mnie zdrada na naszym dziecku.To nie jest ojciec...jeszcze zeby byla to jakas rodzina degeneratow, ale to sa ludzie po studiach, na jakims niby poziomie intelektualnym, a tu takie bagno.Najbardziej boli mnie to ze po smierci synka nie mam zupelnie nikogo, znajomi boja sie konfrontacji ze mna, boja sie smierci, ja sie nie zmienilam ale nie mam sily tego udowadniac, jestem zupelnie sama , nawet nie ma do kogo buzi otworzyc .

Eda69 dnia października 07 2013 18:49:16
Nie zastanawiaj sie nad jego rodziną, szkoda czasu i energii. A ta kobieta, to margines (nikogo nie obrażając). Wredna suka idealnie "dopasowana" do Twojego chłopaka. Dziewczyno nie mysl o tych ludziach, bo to tylko strata czasu. Skup sie na sobie, postaraj się czymś zająć, tak żeby zapełnić sobie czas. Tak jak napisali inni nie zamykaj sie w sobie, postaraj się powoli wracać do życia.

agusiakag dnia października 07 2013 18:53:43
Jak moj synus zyl, mialam sie na czym skupic, bylam dla niego dzien i noc, umarl w moich ramionach smiley teraz nie mam zadnego oparcia i glupie mysli chodza mi po glowie. O tej kobiecie mysle tylko jedno, ze niszczy nie tylko moja rodzine, czy tez ja zniszczyla, ona niszczy wlasne dzieci, kiedys jej za to podziekuja.

Deleted_User dnia października 07 2013 19:07:05
Poruszyła mnie Twoja historia i aby napisać coś od siebie zarejestrowałem konto. Ten jeden raz - bo nic tu po mnie i nie jest to też miejsce w którym odzyskasz siły......
Moja historia inaczej zakończyła się niż Twoja ale również miała dramatyczny przebieg. Po porodzie rokowania były beznadziejne ale udało nam się uratować życie syna. Spędziłem w szpitalu rok czasu, na oddziale intensywnej terapii dla noworodków i niemowlaków - pół roku. Rozpad związku przy tak dramatycznych okolicznościach to raczej norma i wiele takich rozpadów widziałem. Nikt kto tego nie przeżył, nie potrafi sobie wyobrazić jak to jest..... Nikt też nie ma prawa oceniać z wygodnej pozycji własnego fotela zachowań jakie miały miejsce. To jest ponad ludzkie możliwości - wyobrażenie sobie co wtedy dzieje się w człowieka sercu i głowie..... Moją żonę lekarze przekonali aby porzucić syna. Nie pozwoliłem na to. Bardzo ją wtedy kochałem ale po tym nie potrafiłem jej tego wybaczyć. NIGDY. Jest dobrą matką i dobrym człowiekiem. Jestem tego pewien. Granica ludzkiej odporności u każdego jest inna, a ten kto z pozycji wygodnego fotela określa mianem bydlaka - sam jest bydlakiem.
Na koniec dodam, że rozstaliśmy się po kilkunastu latach.....

Deleted_User dnia października 07 2013 19:14:02
a ten kto z pozycji wygodnego fotela określa mianem bydlaka - sam jest bydlakiem.


Trefl ale my tu nie siedzimy na wygodnych fotelach, nie oceniaj w tak
brutalny sposób. Każdy z na przeżywa zdradę podobnie ale nie tak samo. Każdy jest poraniony inaczej.

Deleted_User dnia października 07 2013 19:29:48
trefl a dlaczego Ty uważasz, że agusiakag powinna stąd odejść, bo nie jest to miejsce, w którym odzyskałaby siły? Nie musisz odpowiadać- to pytanie retoryczne, Twoja odpowiedź mnie nie interesuje. Napisała dziewczyna, która przeżyła tragedię, jest całkiem sama, bo nie ma nawet znajomych, z którymi mogłaby pogadać, codziennie wraca do czterech pustych ścian, chodzi na cmentarz i wysiaduje tam godzinami, napisała więc tutaj, żeby wyżalić się, podzielić z kimś swoim smutkiem, zapytać o parę rzeczy, których nie może zrozumieć, a tymczasem już na dzień dobry dostaje dobrą radę od życzliwego, który zapisał się tutaj specjalnie dla niej i oto, co on ma dla niej w pakiecie? Idź stąd , bo tu pewnie zrobią Ci jeszcze krzywdę. Sam zyje pewnie otoczony znajomymi, rodziną, a tu samotnej kobiecie doradza takie rzeczy, idź i siedź sama w domu, rozpaczaj w samotności- ludzie nie przestaną mnie zadziwiać- co za znieczulica.

Strona 1 z 73 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdrada w małżeństwie i brak zufania
Śmieszna zdrada
Śmieszna zdrada
Zdrada po 14 latach małżeństwa
zdrada i przebaczenie
Zdrada emocjonalna
zdrada w ciąży
Zdrada na początku związku
Zdrada emocjonalna
zdrada, dzieci, mieszkanie, 9 lat związek nieformalny...
Zdrada
Zdrada po wypadku
Zdrada po 8 latach
zdrada czy nie zdrada?...
Kryzys, zdrada, wielki powrót
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Chodzę do masażystek...
Mój Mąż ma/miał romans
Jak to rozegrać? Pom...
Choroba psychiczna c...
Zdrada w małżeństwi...
Historia lubi się po...
Czy jest szansa że w...
Dziwna sytuacja
Zdradzony po 12 latach
20 lat razem prysło ...
zdradziła mnie i nie...
Zdradzony :(
Nie wiem już kim dla...
Zdrada jak zdrada-al...
Zdradzam i on zdradza
Nie wiem już kim dla...
Zdradzona
Nie daje rady - c.d.
Czy można szczęśliwi...
Jak z tym skończyć
Testowa historia
Prosze o porade
zdrada, dzieci, mies...
zdrada w ciąży
Mąż milczący miesiącami
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

poczciwy
13/09 20:37
Piotr79 zamieść swoją historię Nawigacja -->dodaj zdradę. Na pewno otrzymasz odpowiedź na nurtujące Cię pytania.

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info