

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
jacksparrow | 00:45:35 |
Edek_2 | 00:52:35 |
Rognar | 01:00:54 |
Anetastp | 01:23:50 |
Landexpzglosy | 01:35:40 |

Mam 40 lat żona 36 lat (17 lat stażu małżeńskiego)w pracy poznała 26 letniego stażystę i rozpoczeła z nim romans. Mamy 16 letnią i 6 letnią córkę. Mówiła że spotyka się z koleżankami w piątki później doszły soboty i niedziele. Trzy tygodnie temu po moich długich podejrzeniach i rąbnięciu w stól przyznała się.
Po wielkim bólu, rozpoczeły się emocjonalne kłótnie. Powiedzała że jej kochanek ma swoją własnościową kawalerke ma pieniądze na zamianę na większe, zarabia prawie tyle co ja w firmie o której jej opowiadał.
Powiadomiłem najbliższą rodzine o tym fakcie, znalazłem matke tego gościa.
Rozmawiałem z nią przedstawiłem fakty, powiedzała mi że jest "goło****cem" na utrzymaniu
rodziców kawalerka nie jest jego tylko dziatków i zabiera mu klucze a w firmie w której niby pracował był na stażu. Jaj jej to powiedziałem to powiedzała że o tym wiedzała.
Zapytałem co chce zrobić z tym problemem, powiedzała że go kocha i nie wie jak to się skonczy na razie nie umie z tym skończyć. Ostatnio powiedzała że gdyby zaszła z nim w ciązę to na
100% by jej nie zostawił. Moim zdaniem odpi........ jej. Razem z moją starszą córką widzimy jak sie kąpie, stroi i wychodzi do kochanka. Kazałem się jej wyprowadzić do niego ale stwierdziła że
jak tak to woli mieszkać sama nie znim. Niby szuka nowego lokum i nowej lepiej płatnej pracy.
Chce zabrac ze sobą młodszą córkę. Ja powiedzałem że wszystkie jej problemy są tylko jej
problemami i niech jej pomaga nowy partner, ja moge tylko zając się młodzszą córką.
Co z tego wyniknie nie wiem ale jest takie powiedzenie: co ciÄ™ nie zabije to ciÄ™ wzmocni.
Zaczynam przygotowywać się do "żałoby po związku" i drażni mnie ojej obecność w domu.
Z całą pewnością, powinieneś gromadzić dowody jej winy.
Dobrze jest mieć, w razie rozwodu, poważne dowody zdrady, zatem nie trwoń cennego czasu.
Z uwagi na stopień "zaczadzenia umysłu" jakim wykazuje się twoja żona należałoby do sprawy podejść BARDZO poważnie.
Że też jeszcze nikt nie wynalazł antidotum na takie zaczadzenie! Nobel byłby gwarantowany!
Oczywiście, w żadnym razie nie bierz pod uwagę żadnych wyznań żony, one z definicji obarczone są poważnym błędem, wiarygodności w nich tyle, co kot napłakał.
Posłuchaj chmurki i wywal babę za drzwi,zanim ona nie wywali Ciebie.
Potem rutyna.Dowody,prawnik,pozew.
Nie szykuj się do żałoby po takim związku.Nie masz czego żałować,
Jeśli już to małym grillem uczcij ewakuację z toksycznego związku.
A dobytek żony w worki foliowe, no ewentualnie w takie przepastne ruskie torby pasiaste , niech się wczuwa w nowe klimaty bycia kobietą goło****ca.
Cytat
Nie rozumiem Piotrze w jakim celu stan majątkowy kochanka sprawdzasz, czemu to służy? Chcesz sprawdzić w czyje ręce oddasz wkrótce żonkę? Nie martw się....on jej nie chce
A ja bym się martwił właśnie tym, że on jej nie chce.
Nie piszesz ile ta sytuacja trwa, ale już walczysz nie o nią tylko o siebie.
I tak trzymaj.:tak_trzymaj:tak_trzymaj
to chciałem sprawdzić w jakich warunkach będzie moje młodsze dziecko. Na razie przygotowuję się do nowego życia: założyłem swój rachunek bankowy.
Wcześniej miała o 6 rano świeży chlebek lub bułeczki na śniadanie,
robiłem zakupy, ona kupowała drogie ciuchy ja z lumpexu
Ale z tym koniec !!!
Nie daj jej czasu ani możliwości obrony.Dowody trzymaj poza jej zasięgiem,najlepiej poza domem.
Dowody - przyznała sie mnie, starszej córce znam dane kochanka, sprawa sądowa jest pod przysięgą niech tylko skłamie
Wyrok za fałszywe zeznania to wyrok na całe życie.
Wyobrażasz sobie ich za 10 lat - Ona 46lat On 36 budzi się w niedzielny poranek obok starej rozmazanej baby.
Życz jej szczęścia bo naprawdę będzie jej bardzo potrzebne.
To tylko deszcz nie moje łzy - naprawdę życzę Ci- bądź szczęśliwa - szczęśliwa z nim . Głowa do góry, po twoich wpisach widzę, że się nie mażesz - to najważniejsze. Dasz radę, masz córki - one są teraz dla Ciebie - number ONE.
Jesteś w tej szczęśliwej (bądź nieszczęśliwej) sytuacji, że ten ich romans wyszedł na jaw po chyba niezbyt długim czasie. Po dłuższym czasie, gdy narkotyk przestaje działać, takie zdemaskowanie działa jak kubeł zimnej wody i sprowadza panie szybko na poziom twardych realiów i innych niż "motylki w brzuchu" wartości w relacji dwojga dorosłych osób. I nie mam na myśli tylko mamony czy ciepłego kąta, ale i wartości takie jak zaufanie, poczucie bliskości, pewność jutra.
Masz też szczęście, że nie musisz czekać w kolejce do psychologa i masz z kim o tym pogadać.
A mimo wszystko tych wspólnych lat nie da się, ot tak, wyrzucić za burtę. W sumie za podłe i niezrozumiałe nawet w amoku Twojej pani uważam oczywistość z jaką korzysta ona z waszego mieszkania. Ty nie masz przeczeż najmniejszego obowiązku partycypować w kosztach jej uzależnienia i niezależnie jaki masz długowfalowy cel; zakończyć związek czy sprowadzić panią z obłoków na ziemię; to w tej chwili pozew o separację lub rozwód z orzeczeniem o winie powinien już przynajmniej leżeć w sądzie.
Inaczej ryzykujesz, że będzisz sobie kiedyś stawiał zarzuty, że nie zareagowałeś adekwatnie do sytuacji; grozi Ci też zadawanie sobie pytania co dzieci i otoczenie o mnie myśli gdy pani z domu oficjalnie do kochasia wychodzi. Czyli rzeczy deczko obniżające samoocenę.
Możesz jej przecież wytłumaczyć, że ją bardzo kochasz, że chcesz by była szczęśliwa, że dziękujesz jej za wspólne lata, ale niech ma przynajmnej trochę szacunku do Ciebie i siebie i niech się wyniesie.
Zadbaj o córkę - jest jej potrzebna detoksykacja.
Żeby w przyszłości nie była kolejnym zwichrowanym emocjonalnie egoistą.
Zadbaj też o swój wizerunek wobec dzieci.
Teraz dajÄ…c jej przyzwolenie na romans, za TwojÄ… wiedzÄ…, na oczch dzieci najbardziej tracisz Ty - tracisz szacunek dzieci.
Postaw szlaban.
Kochaś niech zabiera swoją lafiryndę albo ...chyba potrafisz jej obrzydzić mieszkanie pod jednym dachem ze zdradzanym mężem
Pełna jawnośc - dane kochanka do szanownej teściowej i reszty rodzinki niech się pochwali jaką to piękną miłość znalazła w kiewie wieku.
- Przestań tracić szacunek dzieci i zadbaj o ich detoksykacje po zatruciu wpływem ich matki.
Ta osoba ma zły wpływ na Twoją rodzinę. Wyautuj ją czym prędzej !
Ty "nic nie możesz zrobić":niemoc
Jak zacznie prowadzać go do domu i robić to w domu to też "nic nie będziesz mógł zrobić "? :szoook
Miedzy jednym a drugim scenariuszem praktycznie nie ma różnicy.
Działaj tak jakby miało miejsce to drugie.
Po pierwsze dowody, świadkowie, - np nagrania jej zeznań w obecności córki,
potem wniosek o rozwód. a najlepiej walizki i won.
Ale pamiętaj to nie Ty masz opuścić dom, bo wtedy spadnie na Ciebie ciężar rozpadu.
jest tego świadome, to tak jakby za ścianą jęczała z rozkoszy będąc z nim a Wy musielibyście tego słuchać.
Przerwij to nie każ dzieciom i sobie w tym uczestniczyć.
Nie łudź się ze wszystko wróci do "normy", że będzie tak jak dawniej.
Jeżeli teraz zaakceptujesz ten stan rzeczy - dasz dzieciom zły przykład, a żona, jeżeli za parę miesięcy wróci (np facio się nią znudzi) to zafunduje Ci za jakiś czas znowu powtórkę.
Teraz dajesz jej przyzwolenie, coś tam niby marudzisz pod nosem, ale w końcu machasz zrezygnowany ręką.
Czyli akceptujesz.
PrzyglÄ…da siÄ™ jej nie reagujÄ…c?
Ma już 16l więc dużo rozumie.
Tata traktował cię jak gwiazdę, dałby się zabić za ciebie, tylko ty byłaś najważniejsza dla niego.
Ciebie chyba odbiło chce mieszkać z tatą, nie chcę widzieć na oczy tego s****la.
Jak zaczeła wychodzić przy nas leciały jej łzy, teraz jak widzę się gryzie z tym wewnątrz.
Żonie powiedzałem że jak wyjdzie do niego to niech nie przychodzi w nocy, bo zamykam
drzwi na klucz że nie wejdzie bo jeszcze jest moją żoną i obowiązują nas jakieś zasady. Straszyła mnie policją powiedzałem jej że jak przyjdzie z policją to przez drzwi podam im adres kochanka.
(może jego mamusia i tatuś pozwolą przenocować w jego pokoju bo klucz do kawalerki zabrali)
Powiedziała że nie poznaje mnie, nie zna mnie takiego, atakuje mnie że to moja wina bo ją
zaniedbałem a ja w tym czasie harowałem w pracy.Ma się niby zastanowić czy wybiera nowe życie czy próbujemy cos odbudować. Ja i tak w to za bardzo nie wierzę.
od nikogo
Chce z nim prowadzić takie życie jak do tej pory spotykac sie w weekendy lub dodatkowo
w dni robocze w zależności chyba od chcicy.
Mam wrażenie że w domu pojawiła sie osoba umysłowo chora bo to nie ta kobieta z którą sie poznałem a po czterech latach ożeniłem. Może **** kosmici mi ją podmienili. (tak jak faceci w czerni)
Psychologa dziecięcego też mam pod reką doradza mi a ta idiotka mówi że to pieprzenie
psychologów.
Widzę że,w miarę zaczynasz już to "coś"ogarniać więc dodam tylko jeszcze jedno.
Uważaj byś nie zostal "przyszywanym tatusiem" bo ten golas twojej żony raczej nie stanie na wysokości zadania a ona teraz jest zdolna dosłownie do wszystkiego w tym amoku.
Ps.Na tym portalu w wielu wÄ…tkach znajdziesz gotowe rozwiÄ…zania dla siebie i dzieci.
firmy, bedzie pracowała za tą samą pensję ale po 12 godz. Ma jeszcze drugą możliwość dobrzepłatna bezstresowa praca na ulicy i przyjemność i forsa.(tylko klienci chcą chyba młodsze
w jej wieku to za taniochÄ™)
Mieszkania nie potrafi znaleść więc dostała propozycję mieszkania ze swoją matką, a jak jej rodzicielka dostanie rachunki za media to ją osobiście wy**** to gwarantuję.
W tej sytuacji szkoda mi tylko dzieci i tu rozpaczam ona może iść gdzie chce dlatego ma termin do końca maja.
Powiedzałem że jak ma kochającego partnera z którym nie bałaby się zajść w ciąże to niech
na niego liczy niech jej szuka mieszkania, przestawia meble, maluje tapetuje i dba o niÄ….
Nie zostanę "przyszywanym tatusiem" bo z nią od dawna nie sypiam gadała mi o "białym małżeństwie"
Je?eli ma watpliwosci ipotrzebuje czasu co wybrac rodzine albo kochanka , to niema o czym gadac.
Wybiera od razu bez zastanowienia rodzine albo pa pa.
Je?eli ktos potrzebuje czasu do namyslu to tylko Ty.
psychologów.<<<<<<
Ciekawe co powie w sądzie jak takie opinie będą przedstwione jako dowód
>>>>bo z nią od dawna nie sypiam gadała mi o "białym małżeństwie"<<<<<<
Ten tekst jest cholernie niepokojący. Nigdy nie zapowiada nic dobrego. Starszą córkę też namów na wizytę u psychologa. Jej (onej) miłości już nie odzyskasz. Raczej to będzie coś w rodzaju wdzięczności za dach nad głową i miskę strawy lub nienawiści, że stanąłeś na drodze do szczęścia. Daję im czas do końca lata jak to się rozwali w drobny mak. Do tego czsu powinieneś mieć wszystko co się da > poukładane. Związałeś się ze zdzirą. Zdarza się. Niczego sobie nie wyrzucaj. Zostaw ją tak jak ją znalazłeś. W samych kalesonach. Stażysta? On dostanie swoją zapłatę
Tak?.No to powiedz jak to udowodnisz w sądzie gdy ona będzie twierdzić że,dziecko jest Twoje?.
Oczywiscie są badania DNA ale to już po fakcie i można je zrobią w ograniczonym czasie,a dokładniej zaprzeczyć ojcostwu w ciągu 6 m-cy od chwili w której Ty dowiedziałeś się o ciąży.Potem to już tylko Prokurator może ale nie musi bo ważniejszy jest interes dziecka niż Twój.
Jeśli lubisz ciągać się po sądach i stać Cię na to to ok.Ale pomyśl też o własnych dzieciach.Jak one to przeżyją?.
Myśl zawczasu a nie po fakcie.
Komentarz doklejony:
Jeszcze jedno
Mianowicie sprawy finansowo-majątkowe z żoną.Będąc małżeństwem macie ustawową wspólność małżeńską więc to co macie teraz jest wspólne(o ile nie pochodzi z darowizny).Biorąc pod uwagę fakt że,tamten jest gołodopcem a żona nie śmierdzi własnym groszem to możesz się liczyć że,narobi ci długów które będziesz musiał spłacać.To tylko teoria ale rożnie w życiu bywa jak wiesz.Prawda?.
Zabezpiecz przyszłość Twoją i dzieci bo o żonę nie musisz się już martwić.Poradzi sobie.
PS.Nie wiem czy wiesz ale dziedziczy się nie tylko majątek po małżonku vel rodzicu ale także jego długi.
Piszę to na wszelki wypadek bo życie niejednokrotnie pokazuje że,umierają także młode osoby a nie w podeszłym wieku,zostawiając małźonkom i dzieciom "kukułcze jajo"w postaci kredytów,itp obciążeń.
Przezorny zawsze ubezpieczony.
Najważniejsze teraz Ty atakujesz,żona może się tylko odgryzać.
W przypadku porwania musisz miec udokumentowane zgloszenia.
Ponadto mozesz zazadac zbadania wplyu kochanka na wychowanuie dziecka.
Ktoś kto zdradził przed sądem traktowany jest jak szmata i nie znalazł się skład sendziowski który
by kierował się inaczej jeżeli na dodatek są dzieci.
Ona chce się usamodzielnić sama mieszkać z dzieckiem i wychodzić ze swoim kochasiem
jak do tej pory jako wolna panienka ( od lutego nie chodzi w obrączce tłumaczyła że z powodu
fitnesu -ciężarki przy cwiczeniach)
Chyba boi się że ten związek nie będzie trwał długo boi się dlatego prowadzi go na odległość.
Mnie traktuje nie jak męża tylko ojca, brata, przyjaciela ? Któremu opowiada o swoich problemach które mnie gówno obchodzą. Mam dorosłego świra w domu.
Ale najpierw pomysl czy to bedzie dobre dla dzieci kiedybeda musialy patrzec na lajdaczenie si? matki z obcym mlokosem, albo czy rozdzielenie rodzenstwa dla jej widzimisie to dobry pomysl.
Cytat
tylko oskarżony w sprawie karnej może kłamać. Strona procesu cywilnego (także rodzinnego) nie może. Tyle teoria.
Praktyka jest taka, że prokuraturom nie chce zajmować się takimi sprawami i umarzają je np. pod pretekstem wniesienie zawiadomienia przez osobę nieuprawnioną (przy przestępstwie składania fałszywych zeznań za pokrzywdzonego uznaje się nie osobę fizyczną, lecz wymiar sprawiedliwości, zatem zawiadomienie powinien złożyć sąd, a te tego nie robią).
W swoim nowym partnerze gdyby się jej powiodło będzie szukała mnie
Dziwne bo w domu była awantura że niby ja nie dbałem o dzieci o nią o dom,
powiedziałem a kto **** na wciąż nowe drogie ciuszki, robił zakupy, wcześnie rano
i wieczorem. Zapytała jaki obowiązek żony nie wykonała powiedziałem NR 1 WIERNOŚĆ.
CIEKAWE ŻE BABSKO JEST TAK BEZ SZCZELNE ZE DALEJ ATAKUJE.
Komentarz doklejony:
Muszę przyznać rację tym którzy pisali że na moich plecach chciała uwić gniazdko z kochankiem. Chyba pójdę mu podziękować za wolność i oderwanie się od psychopatki pozbawionej empatii.
Faktycznie po zdradzie jedynym wyjściem jest won z mego życia !!!